Ciekawe, jak by to było, gdyby nikt w Polsce nie miał długów konsumenckich? Gdyby, zamiast wysyłać pieniądze na spłatę rat, ludzie odkładali te same pieniądze na własną przyszłość? Gdyby solidny fundusz bezpieczeństwa zapewniał każdemu komfort psychiczny? Gdyby czas działał na naszą korzyść i nie oznaczał przyrostu długów, tylko przyrost oszczędności?
Dobre wprowadzenie jeśli ktoś nie zna bloga "Finanse bardzo osobiste", a interesuje się tematem. Ten ebook ma na celu "zmuszenie czytelnika" by wziął sie za siebie i swoje finanse - w końcu "Na Wall Street przyjeżdżają ludzie w royce rollsach żeby się poradzić ludzi jeżdżących metrem.";)