„Bałem się przed każdym skokiem, ale mimo to skakałem. Kochałem to”.
Kiedy obudził się w szpitalu, nic nie pamiętał. Czuł tylko przeszywający ból i paraliżujące pieczenie twarzy. Kilka godzin wcześniej w Kulm przeżył dramatyczny upadek, po którym cały narciarski świat na moment wstrzymał oddech.
Mimo że do igrzysk w Soczi pozostał niespełna miesiąc, zdecydował, że musi tam wystartować. Rehabilitacja, powrót do formy, ale przede wszystkim walka ze strachem. Z poczuciem, że może już nigdy nie zobaczyć swojej córeczki Lilly…
W tej książce Thomas Morgenstern przypomina swoje zwycięskie skoki, opowiada o rywalizacji z Gregorem Schlierenzauerem, tłumaczy, dlaczego nienawidzi skoczni w Planicy, i wyjaśnia, czemu postanowił rozstać się z Kristiną.
Po raz pierwszy zdradza też, co naprawdę czuje skoczek narciarski. Jakie myśli towarzyszą mu, gdy z ogromną siłą uderza o twardy zeskok. I co dzieje się w jego głowie, gdy po kolejnych upadkach ponownie siada na belce.
Raczej trudno jest zaprzeczyć stwierdzeniu, że Thomas Morgenstern jest jedną z ważniejszych postaci w świecie skoków narciarskich.
Nie tylko jest sympatycznym Austriakiem, który latał z dwiema deskami przyczepionymi do butów - to przede wszystkim człowiek, który tak jak każdy z nas ma swoje lęki.
Najprzyjemniejsza książka do czytania jaka trafiła w moje ręce. Oprócz wypadków, które zdarzyły się Morgiemu, także możemy dowiedzieć się o jego relacjach z inną gwiazdą Austrii w skokach narciarskich. Zajrzymy również do bardziej prywatnej części życia skoczka - rodziny.
Just ordered this book by thalia.at. Can barely wait to receive it! Morgi is one of my all-time favourites! I'm sad he quit jumping last year. But I'm more than looking forward to reading this book. I just wonder how it is possible that it has been published already last September and I just found out that this book even exists!
Felt refreshing to read in German since some time ;-)
Well, as I wrote earlier, I'm a big Morgi-fan since 2002 and will always be. I think he was the first sporter I've ever really liked! His decisions made in 2013 and 2014 are his owns, personal. Even if the big audience got shocked by them, I'm sure they were the best for him and his family. My daughter is two days younger than Morgi's Lilly. If I had been in the same situation... OMG. Of course I got a bit shocked, too but it has never changed my thoughts towards him.
I must say I expected a bit more from this book, in a way that as he has a long carrier behind him, he would have had a lot to tell. Instead this book is mostly only about his Kulm crash and feelings about it. Kinda I'm happy, I see the things now differently and I'm sure the others too. But then on the other hand I believe writing this book helped Morgi deal with his feelings. Maybe he'll write another book in the future, a one that covers his life from the beginning, a real biography ;-) I'll stay looking forward to that ;-)
Ciekawa lektura, przynajmniej dla fantow skokow narciarskich. Nie do konca polubilam Morgersterna po przeczytaniu jego autobiografii. Nie podobalo mi sie, ze przedstawia siebie czesto jako ofiare niesprawiedliwosci, ofiare zawiklanej milosci. Jego niezdecydowanie i cackanie sie ze soba bylo troche irytujace. Imponujace z drugiej strony bylo samozaparcie. No i oczywiscie osiagniecia sportowe. Polecam. Niewiele jest biografii skoczow.
Cudowna książka dla wszystkich, lecz najbardziej przypadnie do gustu fanom skok ów narciarskich, którzy tak jak ja z zapartym tchem śledzili najpiękniejsze skoki „Morgiego” i szczerze martwili się o jego zdrowie po wypadkach. Jest to opowieść nie tylko o skokach, rywalach i trenerach, ale także historia o tym, co w życiu najważniejsze, o podejmowaniu decyzji i stawianiu sobie celów.
Thomas Morgenstern nigdy nie był moim ulubionym skoczkiem narciarskim (kiedy zaczęłam interesować się skokami akurat pojawił się Gregor Schlierenzauer, a ja z automatu stałam się "team Schlieri", w którym pozostaję do dziś...), niemniej jednak zawsze robił on na mnie pozytywne wrażenie, uważam, że jest naprawdę fajny i kibicowałam mu, gdy akurat nie rywalizował ze Schlierim.
Zakończenie przez niego kariery w wieku zaledwie 27 lat było i dla mnie sporym szokiem, bo wiedziałam, że wraz z nim jakaś kolejna epoka w tym sporcie się kończy. Morgi bardzo szybko zapracował sobie na miano legendy i rzeszę oddanych fanów.
Jego autobiografię kupiłam krótko po premierze, ale - jak to zazwyczaj bywa - trochę ona przeleżała na mojej półce czekając na swoją kolej. Mimo jej malutkich gabarytów liczyłam na coś naprawdę dobrego. Na przykład biografia Svena, którą przeczytałam w tamtym roku, szalenie mi się spodobała.
Pierwsze kwestia - to w zasadzie nie jest żadna autobiografia. To bardziej hm. Esej? Wywód? Dłuższa wypowiedź? Trochę słów wytłumaczenia sportowca o tym, dlaczego zdecydował się zakończyć swoją karierę. Całość przeplatana zarysem historii o jego rozstaniu z wieloletnią partnerką.
Nie podobało mi się. Lubię Morgiego, ale po lekturze tej książki jakby trochę mniej. Bardzo "wybielona" część opowieści, pozbawiona tak naprawdę emocji. No nie.
Znacznie przyjemniej czytałoby się coś dłuższego, faktycznie biograficznego. Bo tutaj...Naprawdę, nawet nie jestem w stanie powiedzieć, jak dokładnie przyporządkować tę lekturę. Ni to biografia, ni to artykuł, ni to esej. Absolutnie nic mi tutaj nie zagrało. Nawet zdjęcia zaprezentowane w książce były już gdzie indziej licznie publikowane. Szkoda.
Świetna książka, w której nie ma tak dużo o skokach, a bardziej o tym jak żyje sportowiec i co przeżywa. Bardzo dobrze napisana, co szczególnie mi się podobało Thomas nie omijał kontrowersyjnych i trudnych tematów, jak na przykład konflikt z Gregorem, rozstanie z Kristiną. Zaimponowało mi rozsądne używanie parafrazy do opisu trudnych i niejednoznacznych sytuacji i uczuć (porównanie do ognia i ciepła fenomenalne). Jedyne co mógłbym zarzucić to czasem zbyt szybkie przechodzenie czasowe czy skok fabuły wewnątrz rozdziału co chwilami utrudniało czytanie. Niemniej jednak, bardzo bardzo polecam książkę wszystkim.
Bardzo dobrze pamiętam jako nastolatka czas kiedy popularny Morgi był rewelacyjnym skoczkiem narciarskim bardzo uśmiechniętym i życzliwym, a ponadto pracowitym i pokornym. Niestety pamiętam również jego upadki na skoczniach, które "mrożyły krew w żyłach" aż jeden z nich spowodował decyzję o zakończeniu kariery. W "Mojej walce o każdy metr" będziecie mieli szansę "poznać" tego sportowca z nieco innej, prywatnej strony oraz zobaczyć z czym musi zmagać się młody dorosły jeśli chodzi o strach, powrót do zdrowia i podjęcie najwłaściwszej czasem jedynej możliwej decyzji. Oczywiście bardzo serdecznie polecam.
Przeczytałam i no nie wiem, spodziewałam się czegoś innego, jestem pewna że muszę zrobić reread w tym roku i wtedy będę już nastawiona bo wiem co będzie, generalnie Thomas Wow ale miałam wrażenie że w tej książce ma o sobie takie duże mniemanie, na pewno nie jest skromny, a myślałam właśnie że będzie no idk, zobaczymy jak mi się zmieni opinia o 2 razie bo jestem pewna że się zmieni Edit bo przeczytałam inne opinie i widzę że ludzie też mają takie wrażenie, więc jeśli chcecie bardziej ogarnąć o co mi chodzi to idźcie zobaczyć
nie za bardzo podobala mi sie narracja, chcialabym zeby skok oddany w soczi na igrzyskach byl bardziej opisany bo wkoncu byl to moment do ktorego dazylismy i na ktory czekalismy najbardziej. koncowka te srednio mi sie podobala i spodziewalam sie czegos innego. przemyslenia thomasa wplatane podczas ksiazki oceniam pozytywnie.
polecam tą książkę dla każdego fana skoków narciarskich. bardzo szybko, płynnie i przyjemnie się ją czyta. można dowiedzieć się z niej wiele ciekawych informacji o tym, co siedzi w głowie skoczka, który nosi ze sobą strach i traume, po bardzo niebezpiecznych upadkach
Genialna, genialna, genialna. Czytałam już chyba z 10 razy, za każdym razem wynoszę z niej coś nowego. Najlepsza biografia sportowa, jaka czytałam w życiu.
Siedzę w świecie skoków narciarskich od wielu lat. Aktualnie robię to prywatnie oraz zawodowo. Swoją pracę doktorską poświęcam właśnie poniekąd tej dziedzinie. Zawsze jednak patrzyłam na ten świat tylko i wyłącznie przez pryzmat życia od sezonu do sezonu, od zawodów do zawodów, od igrzysk do igrzysk.
Historia Morgiego, napisana w niesamowicie przyjemny w odbiorze sposób, ukazuje ludzkie oblicze skoków narciarskich. Ta książka uświadamia, że skoczek to nie tylko skoczek, ale i zwykły człowiek.
Gdybym mogła dać więcej, niż 5 gwiazdek, dałabym. To nie jest prosta biografia sportowca. To cała historia jego dotychczasowego życia, przepełniona emocjami. I myślę, że to właśnie dzięki tym emocjom jest ona tak fantastyczna.
Jestem pewna, że będę wracać do tej książki wielokrotnie.
"Selbst falsche Entscheidungen sind besser als keine. Denn aus ihnen kann man lernen. Nicht getroffene Entscheidungen sind nichts anderes als eine Flucht ohne Ziel."
Dieses Wochenende (21.11.2015) geht es wieder los. Auftakt des Skisprung Weltcups der Männer. Und wie jedes Jahr frage ich mich, wo diese Jungs den Mut hernehmen, bei Wind und Wetter hunderte von Metern durch die Luft zu fliegen. Sich auf den dünnen Balken zu setzen und den zwei Holzbrettern an den Füßen und sich selbst zu vertrauen, dass nichts schief gehen wird. Aber noch viel Eindrucksvoller: auch nachdem was schief geht, nachdem man gestürzt ist und sich schwer verletzt hat, wieder aufzustehen und es nochmal zu tun.
Ein Paradebeispiel für dieses Verhalten und die Person, die mich die letzten Jahre am meisten beeindruckt hat, ist Thomas Morgenstern. Er ist oft gestürzt, auch sehr schwer gestürzt, und doch immer wieder aufgestanden. Hat mit gebrochenen Fingern aber Daumen nach oben in die Kamera gelächelt und ist wieder gesprungen. Sogar eine Silbermedaille bei Olympia geholt.
Als normal Mensch fragt man sich da, wie macht er das so „einfach“? Einfach wieder aufstehen, Schnee abklopfen und es nochmal versuchen. Aber so „einfach“ wie man das im Fernsehen sieht ist das gar nicht. Denn was nach seinem schwersten Sturz im Januar 2014 passiert ist, und vor allem in ihm vorgegangen ist, beschreibt Thomas Morgenstern in Form eines Tagebuchs in „Über meinen Schatten“. Und das ist wirklich, wirklich lesenswert.
"Wenn ich nichts preisgeben würde, schreiben sie, was sie sich denken, haben sie mir angekündigt. Und das haben sie auch getan. […] Der „Held ohne Herz“ wurde erschaffen."
Ich habe extra die Buchbeschreibung oben etwas verkürzt, da das was der Verlag da noch so schreibt das Buch als etwas darstellt, was es meiner Meinung nach nicht ist. Da werden die Diskussionen in der Boulevardpresse erwähnt, und Depression, Angst, die Fragen… alles hört sich sehr düster an.
Thomas Morgenstern ist aber kein düsterer Mensch. Auch der, der nach dem Sturz in dem Buch seine Gedanken aufschreibt. Man merkt immer wieder das er ein sehr lustiger Mensch ist, ein lebensfroher Mensch, auch wenn er mit schwierigen Fragen, mit sich selbst und der Welt zu kämpfen hat. Auch wenn er teilweise im Buch erschreckend ehrlich ist, bringt seine Art Situationen zu beschreiben etwas Leichtigkeit in ein Buch, das ansonsten schwere Kost gewesen wäre.
„Offenbar habe ich etwas von einem Regenwurm. Der stirbt auch nicht, wenn man ihn teilt. Also – weitermachen mit der „Regenwurmheilung“."
Das Buch ermöglicht einen kleinen Einblick, in das was Hinter den Kulissen beim Skispringen so vor sich geht, ist aber auch für nicht Skisprung Interessierte sehr lesenswert. Denn irgendwie liest es sich auch einfach wie ein Roman mit einem ganz besonderen, sympathischen Helden, der nach einem besonders schwierigen Ereignis wieder aufsteht und mutig versucht, trotz aller Hindernisse, einen Weg zurück zu finden. Und den dann auch irgendwie findet, den Weg der für ihn selber der Richtige ist.
"Ich – weg, alle anderen – noch da."
Danke lieber Thomas, dass du die Geschichte so offen mit uns geteilt hast. Schade, dass ich dich nicht mehr springen sehen werde, du wirst uns auf der Schanze fehlen!
Thomasa Morgensterna kojarzymy głównie z walki w austriackiej kadrze z Gregorem Schlierenzauerem i niestety, z jego upadkami. Przeżył kilka naprawdę groźnych upadków, a na ostatnim z nich oparta jest książka. Opowiada ona głównie o powrocie na skocznię po upadku w Kulm, o tym jaką drogę przeszedł aby móc wystąpić na igrzyskach olimpijskich. Opis rehabilitacji-ciała i psychiki, przeplatany jest jego przemyśleniami na temat dotychczasowego życia. Fajna książka dla fanów skoków narciarskich.
Jestem wielką fanką skoków narciarskich, dlatego sięgnęłam po autobiografię Thomasa i muszę powiedzieć, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Tego typu książki kojarzą mi się zazwyczaj z suchymi faktami i po prostu mnie nudzą. Z "Moją walką o każdy metr było inaczej". Czyta się ją szybko i przyjemnie, bo jest napisana zrozumiałym i prostym językiem. Widać, że Thomas włożył całe swoje serce w jej napisanie. Trochę mi go przypomina - jest szczera, urzekająca i pełna niezwykłej wrażliwości. Nawet o rzeczach trudnych (takich jak relacje z Alexandrem Pointnerem i Gregorem Schlierenzauerem) Thomas potrafił napisać szczerze, ale jednocześnie z ogromną dozą taktu. Dzięki tej lekturze podziwiam go jeszcze bardziej.