4,5
Bałam się, że ta część nie utrzyma poziomu, ale z przyjemnością stwierdzam, że to bezpodstawne obawy. Początkowo, nieco zirytował mnie ten przeskok o 5 lat i choć wciaz uwazam, że mogliśmy dostać przynajmniej dwa tomy z przygód Willa jako ucznia to jestem skłonna przyznać, że ten zabieg rozumiem i widzę jego cel. Will dostaje specjalną misję. Po raz pierwszy to jego samodzielna wyprawa. Już nie ma Halta, który sprawuje piecze nad sytuacją. Jest tylko Will, który musi poradzić sobie sam i robi to rewelacyjnie. Jestem zachwycona rozwojem jego postaci, która od pierwszego tomu nonstop się rozwija i ciągle zyskuje w oczach. Bardzo lubię fakt, że Alyss w tym tomie dostaje więcej czasu i dzięki niej jest całkiem ciekawie. Oczywiście brakowało mi Halta, jednak cieszę się, że pojawił się chociaż chwilami. Rzeczą, która urzeka mnie za każdym razem jest przesłanie tych historii. w tym wypadku autor przemyca to jak krzywdzące mogą być stereotypy i błędne założenia o ludziach, a także kwestia odmienności i reakcje innych na nią. Długo bym się mogła rozwodzić nad tym, co uwielbiam w tym tomie, ale jest tego zbyt wiele.
Will prowadzi mnie przez piękna przygodę i nie chce się zatrzymywać. Chcę podążać za nim, by odkryć resztę jego przygód. Zwłaszcza, po tym zakończeniu!