Jakie to szczęście, że ta powieść nie okazała się klasycznym kryminałem. Owszem, zawiera elementy powieści detektywistycznej, ale są one jedynie punktem wyjścia. Tak naprawdę jest to przede wszystkim portret kobiety — tajemniczej, niejednoznacznej i trudnej do rozszyfrowania. Podobnie jak jej odejście od męża i nagłe zniknięcie, które prowadzą czytelnika do znacznie głębszych znaczeń.
To książka wielogłosowa, zbudowana z dialogów, listów i relacji osób, które znały Laurę. Autor operuje oszczędnymi środkami, ale przekazuje dokładnie tyle, ile trzeba, by próbować rozwikłać zagadkę jej zniknięcia. Choć nawet tutaj trudno o pewność — czy była to ucieczka, czy może podróż w poszukiwaniu siebie i nowego początku?
Miłosna gra, mniej lub bardziej zawoalowane wiadomości kierowane do męża bohaterki, pozwalają nam stopniowo poznawać Laurę. Kiedy wydaje się, że zaczynamy ją rozumieć, pojawiają się kolejne fakty, które całkowicie zmieniają jej obraz. Razem z komisarzem Maurizim podążamy od tropu do tropu, aż do ostatnich stron próbując uporządkować ten emocjonalny i psychologiczny labirynt.
Ważnym tłem tej historii jest sztuka, a szczególnie pewien fresk, którego interpretacja wiele wnosi do opowieści. To właśnie dzięki niemu łatwiej zrozumieć motywacje Laury i sposób, w jaki reaguje na własne życie.
Choć to krótka powieść, jest niezwykle wnikliwa i stanowi świetne studium psychologiczne bohaterki. Aż trudno uwierzyć, że na zaledwie 130 stronach, złożonych głównie z fragmentów rozmów, listów i prasowych wycinków, autor potrafił stworzyć tak wyrazisty portret postaci. Jeszcze ciekawsze jest to, że obserwujemy Laurę w momencie życiowego przełomu — wtedy, gdy próbuje odrzucić przeszłość i rozpocząć wszystko od nowa, mimo niepewności, jaka wiąże się z przyszłością.
Autorowi należą się brawa. Powstała książka intrygująca, piękna i pełna emocji. „Nie dotykaj mnie” nie potrzebuje rozbudowanych rozdziałów ani wielu ozdobników. Jest oszczędna w formie, ale niesie ogromny ładunek emocjonalny i pozostaje po prostu bardzo dobrze napisaną powieścią. Serdecznie polecam!
Egzemplarz otrzymałem w ramach współpracy barterowej z @oficyna_noir_sur_blanc