"Ćpunka" - najnowsza powieść Barbary Rosiek o dziewczynce, nastolatce, kobiecie? Kim jest Anka? Jedną z nas, Was, koleżanką Twojej córki. W jednej bolesnej chwili staje się Ćpunką. Czy ktoś jej pomoże? Czy ktoś ją dostrzeże? Czy jest dla niej nadzieja?
Bolesna, prawdziwa i poruszająca powieść o życiu współczesnej młodzieży. Pamiętnik narkomanki osadzony w nowej rzeczywistości - dopalaczy, pigułek gwałtu, HIC i HCV.
Mam dopiero 16 lat, jestem ćpunką, mam lęki.
Może by znalazł się ktoś, kto by mnie wysłuchał?
Bo mimo introwertyzmu przebiega przeze mnie dreszcz okrutnej samotności.
Całkiem spoko, na początku ciężko było mi przyzwyczaić się do stylu w jakim książka została napisana, ale jest on adekwatny do tematyki. Daje trzy gwiazdki, bo w pewnym momencie alter ego autorki ( to była ona opisywana przez samą siebie oczami wykreowanej przez siebie szesnastolatki, nie wiem jak inaczej to nazwać) powiedziało, że człowiek wybiera sobie czy jest chory psychicznie i chyba nie muszę pisać jak szkodliwe to jest.
JĘZYK. Czyta się to fatalnie. Historia sama w sobie ciekawa, ale sposób jej opowiadania jest przerażający. Zastanawiam się też jakie jest tło tej książki, bo główna bohaterka wiele razy wspomina o Barbarze Rosiek. Czy to oznacza, że pod swoim nazwiskiem wydała książkę autorki, która chciała zachować anonimowość? Czy po prostu sama sobie postawiła pomnik? Dziwne
nie. napisane fatalnie (początek koszmar, później trochę lepiej, ale nadal nie.). Mam wrażenie, że bardzo bagatelizowany jest tu poważny problem uzależnienia. Na zasadzie "no niby jesteś uzależniona, ale to przecież nic takiego, dasz sobie radę". Nie mam pojęcia, co właściwie autorka chciała przekazać... No niesmak pozostał.
bardzo mi się podobała.oczywiscie nie jest aż tak bardzo jak debiutancki "pamiętnik narkomanki".końcówka chwyta za serce.no i oczywiście sięgam po kolejną książkę Basi tym razem "alkohol prochy i ja".