Autorzy, traktując zbyt linearnie historię społeczną, nie widzą klasowego wymiaru władzy w kontekście globalnej dystrubucji i wykorzystywania nowych technologii (według nich to różnica technologiczna wywołuje konflikty polityczne, nie na odwrót). Obecnie wiemy, że zmiany w produkcji prawie zawsze wiązały się z przymusem i przemocą: o przejściu z pierwszej do drugiej fali pisał James C. Scott w swojej książce "Jak udomowiono człowieka", o przejściu z drugiej do trzeciej Karol Marks w "Kapitale".
Mimo to, dalej jest coś motywującego w tej książce. Autorzy trafnie zauważają, że nagłe zmiany technologiczne w codziennym życiu i produkcji w drugiej połowie XX wieku tworzą podział na dwie grupy ludzi w społeczeństwach zachodnich. Jedną z nich są ludzie "drugiej fali", przyzwyczajeni do istniejących form uprawiania polityki, pracowania, zawiązywania relacji międzyludzkich itd., drugą są ludzie "trzeciej fali" którzy w kreatywny sposób myślą o możliwościach transformacji społeczeństwa. Autorzy też w ciekawy sposób wskazują na wybuchy politycznej kreatywności podczas zderzenia pierwszej i drugiej fali (nie wymieniali ich, ale były to na przykład futuryzm, faszyzm, kosmizm radziecki) przypominając przy tym pod koniec książki, że to właśnie wyobraźnia, rozumiana jako gotowość do zerwania z utartymi schematami życia społecznego, jest obecnie najcenniejszą bronią w tworzeniu nowego świata.