To miał być najpiękniejszy dzień w życiu Kaliny. Długa, biała suknia, ukochany mężczyzna u boku i uroczyste słowa „I nie opuszczę cię aż do śmierci”. Piękny sen pryska, kiedy przed ołtarzem okazuje się, że pan młody wkrótce zostanie tatusiem… dziecka innej kobiety. Kalina, mimo niespodzianki, postanawia wykorzystać jedyny prezent ślubny, jaki otrzymuje po przerwanej ceremonii – voucher do spa w zabytkowym dworku. Uzbrojona w walizkę fatałaszków i powieść o Bridget Jones wyrusza, by zakosztować luksusów i wyleczyć złamane serce…
Niedoszła panna młoda trafia do niezwykłego miejsca, gdzie brakuje wanny z hydromasażem i drogich kosmetyków, zaś urodę poprawia się kozim twarożkiem i kąpielami w mleku. Niespodziewany splot okoliczności sprawia, że Kalina pojawia się w dworku w zupełnie innym charakterze niż planowała, a to dopiero początek niespodzianek…
Pisarka, żona, mama. Miłośniczka kawy, czekolady i dobrej książki. Autorka dwóch serii komediowych: Kalina w Malinach i Kronika pechowych wypadków oraz bestsellerowych Czterech płatków śniegu i ich kontynuacji – Anioł na śniegu oraz Choinka cała w śniegu.
Najchętniej pisze o świcie, gdy cały dom pogrążony jest we śnie. W swojej twórczości stara się nieść uśmiech i nadzieję. Przez lata związana z Fundacją Miasto Słów oraz Klubem z Kawą nad Książką. Mieszka pod Krakowem wraz z mężem, córeczką oraz gangiem niesfornych czworonogów.
Miałam ochotę na książkę, którą połknę w jeden wieczór, która będzie lekka, zabawna i pomoże mi się zrelaksować. Wbrew pozorom o takie książki bardzo trudno, bo literaturę kobiecą naprawdę łatwo schrzanić. Uważam, że dużo łatwiej niż inne gatunki, bo to w tym gatunku właśnie trafiam na najwiecej „gniotów”.
Miałam wcześniej do czynienia z Szarańską, ale tylko z jej świątecznymi powieściami, które uwielbiam. Postanowiłam więc sięgnąć po debiut autorki. I da się? No pewnie, że się da! Dostałam wszystko, na co miałam ochotę. Jest lekko, jest przyjemnie, jest wesoło. Polecam gorąco na szary, smutny dzień. To taka książka, przy której czytelnik po prostu dobrze się bawi. ;)
To przecież szaleństwo niecodziennych zdarzeń! Historia gwarantująca wyśmienitą zabawę, fabularnie przepełniona humorem i słodkimi docinkami, instynktownie prowokująca do szczerego uśmiechu. Joanna Szarańska zaprasza do krajobrazowego raju, w którym zamiast luksusów i relaksacyjnych różanych kąpieli, na odbiorcę czeka przygoda życia o niespodziewanie kryminalnym podłożu. Dużo tu wakacyjnego klimatu, efektownych zbiegów okoliczności i drobnych zaskoczeń, jeszcze więcej przyjemnych uszczypliwości – ta powieść idealnie komponuje się z latem!
Po książki Joanny Szarańskiej zawsze sięgam z ogromną przyjemnością, ale i również dużymi oczekiwaniami na kolejny świetny tytuł odhaczony na liście przeczytanych książek. Tym razem miałam okazję przeczytać wznowienie debiutu autorki i cóż. No nie zawiodłam się. Jakżebym mogła, skoro Kalina i jej perypetie szturmem podbiły moje serce.
Wielki dzień Kaliny i jej narzeczonego zbliża się wielkimi krokami. Są nerwy, ale i dużo radości. W końcu gdy nadchodzi dzień ślubu bańka mydlana pęka. Przyszły mąż kobiety zostanie niedługo tatusiem… I to wcale nie dziecka Kaliny. Także jak możecie się domyślać, do ślubu nie doszło. Ale może to i lepiej, że wszystko wyszło jeszcze przed sakramentalnym TAK. Kalina mimo wszystko postanawia wykorzystać voucher do spa w zabytkowym dworku, który był prezentem ślubnym dla niedoszłej młodej pary. To miał być czas tylko dla Kaliny. Hydromasaże, maseczki, zabiegi relaksacyjne - całkowity reset po ślubnym niewypale… Jednak to wszystko było chyba zbyt piękne żeby było prawdziwe, a przygody, które spotkają kobietę w drodze i już na miejscu są tego idealnym przykładem.
Pierwszy tom serii „Kalina w malinach” to idealne połączenie komedii romantycznej i wątków kryminalnych. To historia, przy której uśmiech nie schodził mi z twarzy, i która będzie idealnym wyborem na zakończenie chociażby ciężkiego dnia. Ale oczywiście nie tylko! Jednak gwarantuje Wam, że jeżeli potrzebujecie historii na poprawę humoru „I że Ci nie odpuszczę” będzie wyborem idealnym.
To powieść pełna zaskoczeń, zabawnych sytuacji, prześmiesznych dialogów, ale jednocześnie z ciekawym wątkiem kryminalnym, który został subtelnie wpleciony pomiędzy już i tak szalone perypetie Kaliny.
Kalina z kolei to taka postać, która od razu trafiła do mojego serca. Poczułam się jakbym znalazła swoją książkową bratnią duszę. Ojej ile ja bym dała, żeby mieć taką przyjaciółkę u boku! „I że Ci nie odpuszczę” obfituje w samych naprawdę świetnych bohaterów. Autorka bardzo dobrze zaopiekowała się również tymi drugoplanowymi postaciami, którzy zapadną mi w pamięć na długi czas.
Mając za sobą już kilka innych powieści autorki, wcale nie odczułam tego, że ta historia była debiutem. To chyba świadczy tylko o tym, jak dobrą powieścią zadebiutowała Joanna Szarańska. I już z radością przebieram nogami na myśl o poznaniu kolejnych perypetii Kaliny.
Świetna historia, świetnie się bawiłam i z całego serduszka polecam! Joanna Szarańska jak zawsze sprostała moim oczekiwaniom i z pewnością jest kolejną autorką, po której książki mogę sięgać w ciemno.
Każdy z nas potrzebuje czasem chwili wytchnienia, a każdy szanujący się czytelnik, tej chwili szuka w książkach. Najnowsza powieść, ale w sumie najstarsza, bo to wznowienie, Joanny Szarańskiej będzie w takiej sytuacji idealnym wyborem.
Autorka opowiada nam historię Kaliny, która pod ołtarzem, dowiaduje się, że jej niedoszły mąż ma inne plany na życie i zostanie ojcem. Dziewczyna postanawia, w ramach prezentu ślubnego odwiedzić spa. Możemy się jednak domyślić, że nie wszystko pójdzie tak jak sobie to zaplanowała. Świetnie się bawiłam przy tej książce i rzeczywiście jest to komedia romantyczna. Autorka pisze lekko, z pomysłem, a przygody Kaliny można pochłonąć za jednym razem. Całość jest okraszone mnóstwem śmiechu i zabawnych sytuacji. A w dodatku powieść emanuje pozytywną energią i optymizmem.
Czy polecam? Oczywiście, jako odskocznie czy przerywnik między cięższymi lekturami. Dla fanów komedii, lekkich romansów i pióra autorki. Na pewno sięgnę po kontynuację.
“ I że ci nie odpuszczę” To pierwszy tom serii „Kalina w malinach”. Seria ta Długo czekała na swoją kolej na półce (drugi i trzeci tom), a to dlatego że nie mogłam zdobyć pierwszego tomu. Znalazłam na storytel. Kalinę, poznajemy w przeddzień jej ślubu. To miał być najpiękniejszy dzień jej życia. Miał, bo przed ołtarzem dowiaduje się, że jej ukochany zostanie ojcem dziecka jej najbliższej przyjaciólki… Kalina mimo wszystko nie załamuje się i postanawia wykorzystać jedyny ślubny prezent- tj voucher do spa. To rozpoczyna serię niefortunnych zdarzeń i lawinę wypadków. Książka lekka i zabawna, zakręcona fabuła. Może lekko przewidywalna ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Świetnie się bawiłam słuchając. Genialne wykonanie lektorki pani Julii Konarskiej. Polecam!
Przefajna i bardzo sympatyczna historia :) Bardzo polubiłam główną bohaterkę, która pomimo ciężkich przeżyć, nie użala się za bardzo nad sobą (chociaż bałam się po przeczytaniu opisu, że to będzie kolejna Bridget Jones), tylko bierze się szybko w garść i pakuje w kolejne, zaskakujące tarapaty. Język powieści dokładnie taki, jaki lubię, a nawet bohaterowie drugo- i trzecioplanowi stworzeni są starannie. Idealna książka, jeśli ktoś ma ochotę na komedię z lekkim romansem w tle. Nie mogę doczekać się przeczytania kolejnych części.
Sympatyczna i ciepełkowa komedia z kryminalną nutką. Przywodziła mi na myśl twórczość Moniki Szwai, a to duży komplement. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy i następne książki Szarańskiej.
Nie polubilam sie z glowna bohaterka, niby bibliotekarka a mam wrazenie ze pierwiastek inteligecji jakby u niej zniknął. Komedia pomyłek, ale tak oczywistych, ze aż męczących.