Proponuję czytać tę książkę w ten sposób, że rano lub wieczorem pochłania się tylko jedno hasło i później zagłębia się w dane zwierzę czy roślinę, w innych źródłach. Ja czytałam w sposób ciągły i momentami książka odrzucała. Jest mocno nierówna i wstrętnie ciągnąca w stronę new age. To bardziej rozmyślania i randomowe ciekawostki o Puszczy, niż encyklopedyczna wiedza. Przy niektórych hasłach miałam wrażenie, że Simona pisze pracę dyplomową, do której wrzuca ogrom odniesień, cytatów i dowodów anegdotycznych, tylko w celu dociągnięcia do wymaganej liczby stron. Niemniej, przyjemna lektura, sporo ciekawostek zostało mi w głowie.