Penkiolikmetei Džo gimtieji namai įgriso iki gyvo kaulo. Ji susirenka daiktus ir sprunka. Berlyno Aleksandro aikštėje ji susipažįsta su Angelu – septyniolikmečiu panku, kuris jai padeda bėdoje. Akimirksniu jaunuoliai įsimyli. Jie žūtbūt nori likti kartu, tačiau užsimezgusi draugystė virsta tikra emocijų audra. Jie pasiruošę vienas už kitą guldyti galvą, tačiau abu užgriūva begalė problemų ir aklai meilei iškyla rimtas pavojus…
Kai Hermann is a German journalist born in 1938,[1] who contributed to the magazines Die Zeit, Der Spiegel, Twen, and Stern, and published multiple works including "La révolte des étudiants" and "Intervention décisive à Mogadiscio". He is also co-author of Christiane F.: Wir Kinder vom Bahnhof Zoo, with Horst Rieck.
He is a Théodor-Wolff Prize laureate, and recipient of the Carl-v-Ossietzky Medal.
Auf der ersten Seite wollte ich das Buch abbrechen. Aber dann habe ich weiter gelesen und konnte es gar nicht mehr aus der Hand legen. Jetzt ist es vorbei und ich weiß nicht was ich fühlen soll. Kann jemand mir dieses Ende erklären? Und warum ist alles so grausam? Ich bin mir unsicher ob dieses Buch Genial oder einfach nur seltsam war. Aber aufjedenfall deprimierend und grausam also hier eine Wahrnung an alle, die so etwas im Moment vielleicht nicht brauchen. Die Sprache war auch echt extrem. So etwas habe ich noch nie gelesen. Ich glaube es würde sich als Schullektüre eignen, denn dies ist aufjedenfall ein Buch über das man reden muss. Ich möchte unbedingt über das Buch reden und alles was passiert ist, da ich das noch gar nicht verarbeitet habe. Wer war der komische Typ am Ende? Was ist mit dem Opa? Und das Ende an sich?!? In wie wir ist diese Geschichte wahr? Und wie soll ich das alles verarbeiten? Ich hätte mir bei so einem schwierigen Buch vielleicht einen Anhang gewünscht. Aber vielleicht gibt es diesen ja bei der Neuauflage? Diese Ausgabe ist ganz nebenbei bemerkt nämlich eh ziemlich hässlich :D Und es gibt einen Film dazu? Möchte ich diesen überhaupt sehen? Ich weiß nicht ob ich dieses Buch jemandem empfehlen würde, obwohl ich es so gut fand. Höchstens damit ich mit jemandem darüber reden kann. Aber auch diese ganzen Szenen in Berlin waren mir total fremd und es war aufjedenfall spannend darüber zu lesen. Am Ende kann ich nur sagen: Ein schwieriges Buch. Gut aber schwierig.
Dziwna. Na pierwszy rzut oka wydaje się być opowiastką dla edgy 12 latek, chociaż jej obiecana przez tył okładki autentyczność i poparcie badaniami prowadzonymi przez autora zmienia poniekąd postać rzeczy. Myślę, że aby wyciągnąć z niej cokolwiek trzeba mieć w sobie pewną dojrzałość, i to bardzo specyficzną, co czyni z tej ksiazke pozycję na pewno nie dla edgy 12 latki. Historia absurdalna, literacko słaba ale życiowo? Wydaje mi się, że życie pisze czasem najbardziej absurdalne, a jednak prawdziwe scenariusze. Pewne sytuacje i obserwacje w moim życiu sprawiają, że jestem w stanie uwierzyć w tę książkę. Jest prostacka, nielogiczna, toksyczna ale...tacy ludzie też istnieją. Czy jest dobra? Nie. Czy jest ciekawa, specyficzna i mogąca zostawić pole do dyskusji? Tak. Odkryłam przypadkiem, głównie przez autora, ale mimo wszystko, nie żałuję. Czyta się ją również szybko, chociaz powiewa bardzo mocno uliczna wersją Romea i Julii....
Hab das Buch aus dem Bücherschrank und bin froh kein Geld dafür aufgegeben zu haben. Der Schreibstil ist gewöhnungsbedürftig, selbst meine Mathelehrerin hätte in einer Klausur Punkte dafür abgezogen. Der Anfang war seltsam, der Mittelteil war okay und das Ende war beschissen. Es wurden ständig homophobe und transphobe Begriffe verwendet und rassistische Aussagen getroffen. Themen wie sexuelle Übergriffe und Gewalttaten wurden verharmlost und als normal dargestellt. Ich habe hier mehrmals gelesen, dass das Buch in Schulen gelesen werden soll und ich kann nur davon abraten. Die einzig lehrreichen Stellen sind in den letzten 4 bis 3 Kapiteln. Es gibt definitiv bessere Bücher/ Romane die über Drogenmissbrauch erzählen und aufklären.
Die Geschichte war spannend geschrieben, weshalb ich 1 Stern gegeben habe. —> wenn ich noch einmal „weil ich ein ✨fighter✨ bin“ lesen muss . . .
To chyba książka do której mam największy sentyment w swoim życiu. Rodzice kupili mi ją podczas któryś wakacji nad morzem, na stoisku z tanimi książkami. Byłam wtedy na fali „my, dzieci z dworca zoo”, więc to był dla mnie idealny klimat. Zupełnie dzisiaj jej nie pamiętam, ale oceniam na podstawie wszystkich wspomnień, które dzięki niej mam. Pamiętam te wakacje, ten namiot z książkami, tę ekscytację przy czytaniu. Wszystkie koleżanki pożyczały ode mnie te książkę, wysyłałam ją nawet do Białej Podlaskiej do mojej znajomej :) Jak myślę o tej książce to się uśmiecham - taki plasterek na moją duszę :)
Z całym szacunkiem do autora mam wrażenie, że jednak obserwowanie Berlinu nie sprawiło, że napisal dobrą ksiazke. Postacie sa plaskie i opierają sie na tym, że się kochają po dniu znajomości i chca mieć rodzinę. Rozumiem, że Joe ma być ofiarą tak chociaż to widzę, sle staję sie po prostu płasko zakochana nastolatką. Nie ma dosłownie powodów by go kochać, bo co ? Bo jest czarujący? Girl znasz go dzień może dwa nie masz żadnej możliwości. Jeśli to miało przedstawiać zaburzoną nastolatkę to też nie wyszło tak samo jak zaburzenie Asi. Wydają sie mimo to, że Asi jest krótko bohaterką książki to jest podobna do Joe. Obie sa po prostu nijakimi nastolatkami zakochanymi w mężczyźnie ktory ma wyjebane w sumie. Miał przedstawiać męższczyzne wrażliwego skrzywdzonego przez los, ale doslownie tylko on krzywdzi Joe, wszystkich wokół a na końcu samego siebie. Jest iście wkurwiający i jestem pewien, że gdyby wyszło to teraz to nastolatki nazwalyby go hot bad boyem. Wydarzenia są na tyle losowe i przypadkowe, że ich życiem chyba kieruje koło wyzwań Friza. Do tego autor nie potrafi zebrać tej fabuly w całość robiąc dziwne time skipy z tak naprawde części które mogły byc interesujące. Końcówka jest wgl z dupy i daje wrażenie jagby autor nie wiedzial jak skończyć tą książkę więc jedbnął samobója zorro i pyk koniec. Dostajemy jedynie zdanie o tym ze joe wychowuje Davida sama i chce studiować z Asi aecheologie. Fajnie, że nic nie wiemy jak odzyskala dziecko i dlaczego nagle znowu zna sie z Asi. Miala to być smutna historia o narkomani, złych rodzicach i piciu na alexander platz, ale wyszła bez sensu bajka o wrażliwym chlopcu który napierdala co popadnie i jego dziewczynie która w sumie chuj wie czego chce. Chociaz rozumiem, że życie ma na nas różne plany i sa toksyczni ludzie na tej półkuli, ale sposob ich opisania pozostawia wiele do życzenia
This entire review has been hidden because of spoilers.
Den Film kenne ich schon seit vielen Jahren und hab ihn auch schon ein paar Mal gesehen. Dementsprechend war ich auf das Buch gespannt, welches nun schon ziemlich lange auf meinem SUB verstaubte.
Gleich vorweg: Ich bin enttäuscht.
Zwar hat der Autor wichtige und für Jugendliche ernste Themen aufgegriffen, aber der Schreibstil war katastrophal. Die Charaktere sprechen in einem typischen und wirklich passenden Slang, der ideal für die Dialoge ist. Doch der Rest des Buches ist genauso. Der Erzähler schreibt in derselben primitiven Sprache. Nervig fand ich auch diese kurzen Ein- und Zweiwortsätze, die gefühlt 30 % des Buches ausmachen.
Ein weiterer Kritikpunkt sind die mir unbekannten Wörter, wie Stütze, Alex oder Container, die leider nicht erklärt werden. So musste ich mir oft selbst zusammenreimen, was nun gemeint sein könnte. Ich hab sogar nach einem Glossar gesucht, vergeblich.
Die Charaktere, Engel und Joe, wurden zwar gut beschrieben und man taucht immer wieder in die Gefühls- und Gedankenwelt der beiden ein, jedoch fehlt es mir an Tiefe. Fazit
Obeohl das Buch, anders als die tatsächliche Geschichte mehr oder weniger gut ausgeht, finde ich es gut, dass Themen wie Drogen, Alkohol, Sucht, das Leben auf der Straße, früher und ungeschützter Sex, schwanger werden und ein Kind bekommen behandelt werden.
Fazit Grundsätzlich finde ich die Idee der Geschichte ganz gut, die Umsetzung lässt jedoch zu wünschen übrig. Als Schullektüre würde ich das Buch niemals verwenden.
Hey! Ich liebe das Buch und diesen Film über alles, nur eine Frage hätte ich noch: Weiß jemand wie der Song aus dem Film heißt, wo Engel Blech raucht und mit Assi schläft? Such den echt schon länger und werd nicht fündig! 😕
This was quite the challenging read for me as a child because it was one of the first books that I've read which dealt with drug abuse and teenage pregnancy.
Diese wahre Geschichte beruht auf Recherchen des Stern-Autors Kai Herman. Mittelpunkt ist die Liebesgeschichte rund um Joe, 15, soeben von Zuhause abgehauen und Engel, 17, Punk, obdachlos. Jegliche Probleme prasseln auf die beiden ein – Polizei, Drogen, Schwangerschaft, Hausbesetzung, Hunger, Eifersucht. Eine Irrfahrt der Gefühle begleitet den Leser. Man hofft, dass die Liebe doch stärker ist als all die Probleme der Welt. Kai Herman spricht alles gnadenlos aus, nichts wird verschönert. Ein Buch, das zum Nachdenken anregt, da man nicht vergessen darf, diese Geschichte ist nicht erfunden.
No rating, because I don't recall what I thought about the book. I think I was a little startled about the ending and wasn't comfortable reading it. The voice was not what I was used to back then and the friend I borrowed the novel from hadn't read it either by then, so she didn't give me a warning. I suppose from an educational point of view this is a really good book. But I don't think the writing style was that good, compared to other novels that lack the content this novel provided.
Not sure if I read it in 2007, but I think so. *sigh*
Ich sah zuerst den Film. Okey sofort gewusst teenager, sex , Probleme Drogen. MEIN BUCH. Ich miss es lesen! Buch war wie erwartet ein wenig anders als der Film aber wie immer besser! I like it!