Jump to ratings and reviews
Rate this book

Beksiński. Dzień po dniu kończącego się życia

Rate this book
W książce opublikowane zostały obszerne fragmenty dzienników Zdzisława Beksińskiego z lat 1993 - 2005, w których artysta bardzo szczerze, z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru i ironią opisuje otaczającą go rzeczywistość – ludzi, którzy przy nim byli i sprawy, które go zajmowały. Nie ucieka także od spraw trudnych i bolesnych - pisze o śmierci, przemijaniu, samotności, chorobie. Niejako uzupełnieniem dzienników jest rozmowa z wieloletnim przyjacielem artysty, Wiesławem Banachem, który ze swojej perspektywy, ale z ogromną dozą zrozumienia i empatii, opowiada o życiu, twórczości, rodzinie, rozterkach, światopoglądzie malarza. To właśnie jemu Zdzisław Beksiński powierzył cały dorobek swojego życia – zarówno artystycznego, jak i prywatnego. Dorobek, dzięki któremu chciał trwać jak najdłużej, długo po swojej śmierci. Wiesław Banach był dla niego gwarantem, że świat o nim nie zapomni...

448 pages, Hardcover

First published January 1, 2016

21 people are currently reading
154 people want to read

About the author

Zdzisław Beksiński

70 books65 followers
Beksinski was a renowned Polish painter, photographer, and sculptor who is best known as a fantasy artist. He executed his paintings and drawings either in what he called a 'Baroque' or a 'Gothic' manner. The first style is dominated by representation, with the best-known examples coming from his 'fantastic realism' period when he painted disturbing images of a surrealistic, nightmarish environment. The second style is more abstract, being dominated by form, and is typified by his later paintings. He was murdered in 2005.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
37 (21%)
4 stars
60 (35%)
3 stars
55 (32%)
2 stars
12 (7%)
1 star
6 (3%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for pi.kavka.
615 reviews33 followers
November 24, 2016
Po obejrzeniu wystawy obrazów Beksińskiego w Nowohuckim Centrum Kultury nabrałam ogromnej ochoty na bliższe zapoznanie się z postacią artysty. Gdy dowiedziałam się o tym, że wydano fragmenty jego dzienników, koniecznie potrzebowałam do nich dotrzeć.
Nie zawiodłam się. Wpisy są proste, dotyczą codziennego życia. Ale właśnie w tej ich "zwykłości" i "normalności" tkwi cały urok. Bo poznajemy człowieka, a nie postać ze zdjęć, czy programów telewizyjnych. Dowiadujemy się, co Beksiński cenił, czym gardził, co go denerwowało. Jego tragiczny koniec i szalenie ciężki oraz samotne ostatnie lata życia tym bardziej czynią z jego wpisów jakiś niezwykły spis zapisków człowieka wielkiego, ale jednocześnie bardzo zamkniętego, niepewnego i na pewien sposób szalenie smutnego.
Wydanie bogate w prywatne fotografie Beksińskiego i jego rodziny, całość poprzedzona wyjątkowo ciekawym i merytorycznym wywiadem z Wiesławem Banachem, bliskim znajomym artysty oraz dyrektorem sanockiego muzeum.
Polecam, polecam, polecam.
Profile Image for Przemek P.
12 reviews
June 12, 2017
Superb interview, but diaries are sth that put Beksinski into a shame rather than present his awesome talent. No matter how valuable his writings were for him they should not be exposed on daylight for a reader. Better to place them in a museum rather than squize it into book.
Profile Image for Daniil Lanovyi.
483 reviews41 followers
December 11, 2016
Książka jest tym czym się zapowiada, zbiorem dzienników. Pewnie się spodoba tym kto chce zapoznać się z życiem codziennienym artysty. Jednak te zapisy byłi pisane przez mistrza dla własnych potrzeb i nie mieli nigdy trafić na obcy oczy. Ten brak szacunku do woli wolnej osoby wywołuje wewnętrzny opór do czytania tego.
Profile Image for Tom Aves.
297 reviews3 followers
November 5, 2016
Dziwnie czyta się obce zapiski przeznaczone (może) do prywatnego użytku. Dziwniej, jeśli spisuje je artysta, człowiek ceniony w swoich czasach i obecnie. Na świeżo, na gorąco, wciąga...
Profile Image for MgochaM.
80 reviews5 followers
January 16, 2020
Beksiński bardzo prywatny, Beksiński codzienny. Może trochę monotonny, bo dużo o dolegliwościach, o technicznej stronie powstawania obrazów, o pogodzie … Ale jakoś nie nudziły mnie te zapiski, raczej ociepliły i uczłowieczyły mi postać Artysty, stał mi się bliski.
Zdecydowanie za mało było pojawiających się od czasu do czasu przemyśleń i opinii z pazurem, refleksyjnych perełek. Zestawiłam sobie ostatnie zapiski z tym, co w tym (kwękającym) czasie powstało i … chapeau bas.
Z przyjemnością przeczytałam wywiad z Wiesławem Banachem, w którym rzeczowo odniósł się do swojej znajomości ze Zdzisławem Beksińskim i wielu spraw z nim związanych.
Polecam tym, których nie nuży szara codzienność.
Profile Image for Zuzia .
104 reviews
August 14, 2023
3,75 ⭐
Przebrnęłam. Szczerze mówiąc to najciekawszy był ten wywiad niż same dzienniki aczkolwiek fajnie było się dowiedzieć czegoś o Zdzisiu od strony prywatnej. Polecam osobom którzy chcą pogłębić swoją wiedzę o nim.
3 reviews
January 25, 2021
Bardzo ciekawy wywiad na początku książki. Jednak same dzienniki jak dla mnie niezbyt interesujące. Spodziewałem się czegoś więcej.
Profile Image for Booka.
522 reviews
January 1, 2022
Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza część „Rozmowy”, to wywiad z Wiesławem Banachem – Dyrektorem Sanockiego Muzeum Historycznego, ale też osobą, która miała częsty kontakt ze Zdzisławem Beksińskim, a także wykonawca ostatniej woli Artysty. Z owych rozmów czytelnik może dużo dowiedzieć się o osobie Beksińskiego. O tym, jak wyglądała jego pracownia, jakim był on człowiekiem, jak postrzegał siebie, swój talent oraz jaki miał stosunek do swojego malarstwa. Także to, jak postrzegał kwestie wiary, Kościoła oraz życia i śmierci. Zdzisław Beksiński w rozmowie autora książki z Banachem, jawi się czytelnikowi jako człowiek ciepły, życzliwy, o ogromnym poczuciu dobra, skory do pomocy innym w potrzebie, bardzo spokojny, a przede wszystkim bardzo skromny, często wstydliwy. Nie szukał poklasku. Miał duży dystans tak do siebie samego, jak i do swojej sztuki. Nie chciał, by inni postrzegali jego malarstwo jako sztukę, która symbolizowała by coś, ani nie lubił, gdy inni próbowali opisywać jego obrazy poprzez wyszukane słowa. Bo malował tak, jak widział, a słowną interpretację obrazu postrzegał tak, jak określanie słowem pisanym dźwięku. Pierwsza część książki, poprzez rozmowy, ukazuje czytelnikowi nie tylko osobę Beksińskiego i dywagacje na temat malarstwa - rozmowy te, to także interesujące refleksje o życiu i śmierci.

„Rozmowy” to część bardzo ciekawa, którą przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Bogata o najciekawsze wypowiedzi z dzienników Beksińskiego. Niestety pierwsza część to tylko nieco ponad sto stron bardzo ciekawej lektury spośród niemal czterystu pięćdziesięciu stron całości książki. Zdecydowana większość należy do części drugiej „Dzienniki”. W tej części czytelnik może zobaczyć codzienność Artysty „dzień po dniu”. Dzienniki obejmują lata 1994-2005. I niestety dla mnie nie były one pasjonującą lekturą. W opisie książki możemy przeczytać, iż jest to lektura pełna ironii Beksińskiego. Według mnie w wybranych tu dziennikach tej ironii jest jak na lekarstwo. Konflikt malarza z jego wspólnikiem Dmochowskim ciągnął się latami, co w dziennikach objawia się ciągłym narzekaniem na niego. Efekt? Tak samo jak Artysta męczył się ze współpracą z Dmochowskim, tak i czytelnik jest zmęczony ich wzajemnym konfliktem. Fakt, iż w Leclerc zabrakło coca-coli (o czym Beksiński kilka razy wspomina), nie jest zbyt pasjonujący. Wprawił mnie w irytację gdy przeczytałam to po serii wcześniejszych nudnych, równie zbędnych informacji . Dziś mogę go interpretować jako lekką ironię. Jednakże wszystkie: „muszę zadzwonić do (…)”, „zjadłem na kolację (…)” męczyły mnie tak samo, jak informacje o tym po ile kupił płyty oraz nad jakim modelem aparatu się zastanawia (o czym rozpisuje się bardzo szczegółowo). Natomiast częste zapisy meteorologiczne nie raz sprawiały, że czułam się jakbym czytała dziennik pokładowy jakiegoś bosmana, tudzież pamiętnik nastolatki, zwłaszcza gdy danego dnia zjawiska pogodowe były jedyną rzeczą, która miała miejsce.

Są to fragmenty „Dzienników” Beksińskiego, a wpisy wyselekcjonował Wiesław Banach. Wiadomo, codzienność człowieka niekiedy bywa monotonna. Jednakże opis książki sugeruje niezwykle pasjonującą lekturę, bogatą w życiowe przemyślenia na temat owej codzienności. Owszem zdarzają się refleksje Artysty na temat życia, śmierci (zwłaszcza po śmierci żony i syna). Pada wiele mądrych stwierdzeń, także ironicznych, niekiedy też zabawnych (znalazłam tutaj sporo interesujących cytatów), aczkolwiek całość wypada dość marnie, jeśli brać pod uwagę zainteresowanie czytelnika, które podczas lektury „Dzienników” niekiedy maleje z każdą stroną bardziej. O ile „Rozmowy”, które są przecież tylko uzupełnieniem do „Dzienników”, były dla mnie niezwykle ciekawe (również bogate w przemyślenia Beksińskiego – tu przytoczone przez Wiesława Banacha - będąc niejako wyrwanymi z kontekstu), o tyle same „Dzienniki” niepomiernie mnie znudziły i sprawiły, że tylko wyczekiwałam aż zobaczę ostatnią stronę. Ponieważ są to wybrane fragmenty z Jego „Dzienników”, zastanawia mnie jaka jest reszta, która nie została wybrana do tego zbioru? Może ciekawsza? Może zawiera więcej refleksji…? Nie rozumiem dlaczego do tego zbioru wybrano wpisy, które zawierają zapis temperatury i nic poza tym. W to miejsce równie dobrze można było wybrać właśnie jakiś bardziej wartościowy wpis/przemyślenie, bądź nie umieszczać nic.

Po bardzo interesujących zapowiedziach tej książki, mając ją za sobą, czuję niestety spory niedosyt. Nie można powiedzieć, że jest to książka słaba, dlatego wystawiam jej zasłużone cztery gwiazdki. Z uwagi na bardzo dobrą pierwszą część z „Rozmowami”, także wiele istotnych, mądrych przemyśleń malarza (także Wiesława Banacha), ale przede wszystkim z szacunku do samego Zdzisława Beksińskiego. Mojego ulubionego Artysty, którego sztuka intryguje mnie od zawsze, wciąż z niesłabnącą mocą. I już chyba na zawsze pozostanie najbardziej ulubioną.

Opinia opublikowana na moim blogu:
https://literackiepodrozebooki.blogsp...
Profile Image for Mikołaj Florczak.
21 reviews
February 21, 2017
Monotonia i nuda, która wyłania się z tych dzienników, części osób wydała się nie do przełknięcia. Mi akurat wydała się najciekawsza, gdyż ukazała malarza od pospolitej strony.
Profile Image for Urszula.
350 reviews6 followers
Read
December 19, 2016
Prawdziwie prywatny dziennik Beksińskiego, więc nieocenialny literacko. Acz bardzo cenne wydanie, dla poznania myślenia artysty.
Displaying 1 - 12 of 12 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.