Pisarka Joanna stara się wrócić do siebie po ciężkich przeżyciach związanych ze śmiercią męża. Ale ponura rzeczywistość szpitala psychiatrycznego tylko pogłębia jej fatalny stan. Otumanioną lekami, zrezygnowaną kobietę wyrywa z apatii dopiero egzemplarz książki, który przynosi jej tajemniczy młody mężczyzna. To pierwsza powieść Joanny, nigdy dotąd niewydana, a zainspirowana niewyjaśnioną sprawą sprzed dziesięciu lat – zniknięciem Justyny Lenart, młodej żony i matki. Joanna jest zaniepokojona: nie dość, że nie wie, kto wydał jej powieść, to jeszcze nie rozumie, dlaczego występującym w niej postaciom przywrócono autentyczne imiona i nazwiska. Co gorsza, ma wrażenie, że ktoś próbuje ją zabić. Czy dlatego, że historia, przetworzona w jej wyobraźni w literacką fikcję, po latach niebezpiecznie zbliżyła się do prawdy, wprowadzając ferment w życie bohaterów książki? Pisarka postanawia rozwikłać zagadkę i na własne życzenie opuszcza szpital. Gra okazuje się niebezpieczna, rozpoczyna się wyścig z czasem.
Nowa powieść sensacyjna autorki „Kamyka" i uhonorowanej Nagrodą Wielkiego Kalibru „Polichromii" nawiązuje do niektórych wątków wcześniejszej „Kryminalistki”, choć może też z powodzeniem stanowić samodzielną lekturę. Joanna Jodełka jest świetną obserwatorką ludzkich zachowań i wyróżnia się niebanalnym poczuciem humoru.
Joanna Jodełka is the first woman to win the High Calibre Award for the best Polish crime novel, taking the prize in 2010 for her debut Polychrome (2009). Her second crime novel, The Rattle, was published in 2011, followed by her third in 2012.
Opowieść o chorobie, o samotności w obsesji i zbrodni, która okazała się prawdą. Joanna Jodełka nie pozwala czytelnikowi złapać oddechu, bo „Wariatka” jest… zwariowana w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jest tu prawdziwie i nie do końca realnie, jak na chaju, jak w chorobie, kiedy mózg inaczej rozlokowuje impulsy i lekka mgiełka zasnuwa oczy. To taki kryminał, w którym czuć nawiązania do „Lotu nad kukułczym gniazdem”, gdzieś miga czytelnikowi mroczna „Gothika” , czy kobiecy i trudny świat „Przerwanej lekcji muzyki”. Jest bezspornie lżej, szybciej, bo zabójstwo i zagadka napędzają wszystko i wszystkich, jednak Joannie Jodełce udało się uchwycić to, co często zostaje zapomniane – samotność Wariatki.
Ta książka była naprawde okropna chyba jedynym pozytywnym akcentem tej histori było to, że szybko i dosyć lekko się ja czytało. Główna bohaterka była nie do zniesienia okropnie przemadrzała, wykreowana sztucznie na geniuszkę i jakiegoś wielkiego stratega a w rzeczywistości było to żałosne. Reszta bohaterów była albo ogłupiana albo upokarzana przez autorkę. Fabuła nudna po prostu, przewidywalna. Nic w tej książce nie ma ani sensu ani logiki.
Według mnie to książka rewelacyjna pod każdym względem. Wciągająca kryminalna historia (a właściwie dwie, które się ze sobą łączą), ciekawy pomysł na narrację i fantastyczna warstwa językowa. Naprawdę warto przeczytać, bo to kryminał z najwyższej półki. Więcej o tym, co sadzę na temat "Wariatki" przeczytacie tutaj: https://slowaiobrazy.wordpress.com/20...