Połowa dwudziestego czwartego stulecia. Ludzkość po skolonizowaniu niemal dziesiątej części Ramienia Oriona trafia w końcu na obcą, zaawansowaną cywilizację, która nie wykazując najmniejszej woli kontaktu, rozpoczyna wojnę totalną. Stawką jest nie tylko podbój nowego terytorium, ale też fizyczne unicestwienie wroga..
Na jednej z ewakuowanych pośpiesznie planet zrehabilitowany kapitan Święcki toczy swoją prywatną wojnę o ocalenie jak największej liczby ludzi. Kolonia na Delcie Ulietty kryje jednak o wiele większą tajemnicę, która być może pozwoli odmienić losy całej wojny.
Robert J. Szmidt is a writer, translator, publisher and editor in chief of a number of magazines, including “Science Fiction” monthly magazine. He created a couple of literary and film awards, and the second largest digital library of science fiction texts in the world (www.fantastykapolska.pl). He is best known for his eleven best-selling SF novels and almost twenty short stories. His books appeared in Poland, USA and Russia.
Dla tych co śledzą ten post - mam wrażenie, że znany nam autor jest jak wino im starszy... eee to było :-D może jak whisky no krótko mówiąc skończył już co najmniej 18 :-D. Wyraźne postacie, dobra historia i wartka akcja. Intryga, parę tajemnic, ludzie dzierżący władzę i postępowanie pod wpływem stresu. Bitwy w kosmosie! Jest dobrze! Tom drugi łączy wątki z jedynki i nie tylko (kto zna twórczość Roberta ten znajdzie coś znanego O:-)). Reasumując - brać, podobało mi się.
Bardzo zgrabna kontynuacja, systematyzująca dotychczasowe opowieści z tego świata ("Kuźnia" została przypisana do konkretnego czasu). Jest szybka akcja, są bohaterowie, których losem czytelnik się może przejmować, a także przeciwnicy, których można z czystym sumieniem nie lubić i życzyć sobie, by ponieśli klęskę (jeśli nie w tym, to w kolejnym tomie). I jest rozszerzona perspektywa, mnóstwo odcieni szarości, większe dobro i mniejsze zło - czyli naprawdę warto przeczytać.
Wojna się rozpoczyna. Dostaliśmy pierwsze uderzenie, niepokój i próbę ratunku kolonii. Potem jednak fabuła skacze po różnych wydarzeniach. Niektóre są ciekawsze jak nawiązanie do "Boga" z poprzedniej części oraz poznanie obcego, inne mniej, np. kolejne opisy więzienia. Zamierzam sięgnąć po kolejny tom ale chciałabym by postacie dalej były trochę łatwiejsze do rozróżniania gdyż dalej niestety się w nich gubię trochę.
Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Dla mnie Robert J Szmidt Polami dawno zapomnianych bitew wszedł do grona najlepszych twórców sci-fi. Nie rzemieślnik - a artysta - twórca, raczący nas doskonałym miksem sci-fi- wyważoną, z mnóstwem "żywych" postaci, żyjącym wszechświatem. Dla mnie - must have dla każdego fana sci-fi.