"Umysł ludzki jest niezwykły. Wymyślił komputer. Rozszczepił atom. Posłał statki kosmiczne w przestrzeń. Nie rozwiązał jednak problemu ludzkiego cierpienia, lęku, samotności, pustki, rozpaczy."
"Sądzę więc teraz, że zmarnowałem kawał życia. Ale nie żałowałem nawet przez minutę. Po co tracić choćby minutę na żal nad przeszłością?"
"Otóż taka jest kondycja wszystkich ludzi. Nie słuchają. Nie chcą słuchać. Mówisz im, że życie jest nadzwyczajne, życie jest cudowne: możecie się nim cieszyć. Nie będziecie żyli ani minuty w napięciu, ani jednej. Nie będziecie odczuwali żadnej presji. Żadnego niepokoju. Chcecie tego? Odpowiedź: — Niemożliwe. Nie uda się. To nie może się udać."
"Tak więc pierwsza rzecz: przyznajcie, że wasze życie jest w nieładzie. I druga — ta jest trochę trudniejsza. Gotowi? Oto ona: Nie chcecie z niego wyjść. Nie chcecie wyjść z nieładu. Porozmawiajcie z jakimkolwiek uznanym psychologiem, a to potwierdzi. Ostatnią rzeczą, jakiej pragnie klient, jest wyzdrowienie. On nie chce wyzdrowieć, chce doznać ulgi."
"Nie możesz zrobić niczego, żeby być szczęśliwym, głuptasie. Skoro myślisz, że musisz coś zrobić, żeby być szczęśliwym, widać, jak zła była twoja teologiczna edukacja. Żeby być szczęśliwym, nie musisz niczego robić. Szczęścia nie możesz zdobyć. Wiesz dlaczego? Ponieważ już je masz. Dostałeś je od razu. Tylko przez cały czas je blokujesz swoją głupotą. Blokujesz je. Przestań je blokować, a będziesz je miał. A jeśli pokażę wam, jak pozbyć się konfliktów, niepokojów, napięć, presji, pustki, samotności, rozpaczy, nieszczęścia— i jeśli zdołacie pozbyć się tego wszystkiego — to co wam zostanie? Czyste, nierozcieńczone szczęście, oto, co będziecie mieć."
"Chcę dać wam coś do przemyślenia na ten temat. Czy przyszło wam kiedykolwiek do głowy, że to, co nazywacie szczęściem, w rzeczywistości zakuwa was w kajdany? Czy na przykład nazywacie kogoś swoim szczęściem? Czy mówicie: „Jesteś moją radością”? To może być małżeństwo, biznes, stopień naukowy, cokolwiek. W kim lub czym znajdujecie swoje szczęście? Bez względu na to, jak brzmi odpowiedź, to właśnie ta rzecz jest waszym więzieniem. O, to bardzo trudna sprawa. Zastanówcie się jednak nad tymi słowami — tnąc, skrobiąc, topiąc."
"A oto on: Świat jest pełen smutku. Korzeniem smutku jest pragnienie. Wykorzenieniem smutku jest pozbycie się pragnień."
"Świat jest pełen smutku. Korzeniem smutku jest przywiązanie. Wykorzenienie smutku oznacza wykorzenienie, porzucenie przywiązań. Wiecie, istnieją pragnienia, od spełnienia których moje szczęście nie zależy. W rzeczywistości macie mnóstwo pragnień, od spełnienia których wasze szczęście nie zależy. Bo inaczej chodzilibyście po ścianach; bylibyście nerwowymi wrakami. My wszyscy mamy dwa typy pragnień. Mamy pewne pragnienia i jesteśmy nadzwyczaj szczęśliwi, kiedy je spełnimy, a kiedy ich nie spełnimy, też jest dobrze, po prostu pech. Nie jesteśmy nieszczęśliwi. Ale mamy też inne pragnienia — dobry Boże — jeśli ich nie spełnimy, będziemy naprawdę nieszczęśliwi. Właśnie to rozumiem przez przywiązanie."
"— Chcesz powiedzieć, że jeśli nie zdobędę Mary Jane (albo nie zdobędę Johna), będę szczęśliwy (szczęśliwa)? Hej, poczekaj, jak się nad tym zastanowić, to masz rację. Zanim ją poznałem (go poznałam), byłem szczęśliwy (byłam szczęśliwa). — Wiesz co? Kiedyś zakochałem się w kimś i potem, no wiesz, straciłem ją i miałem złamane serce. I co się stało? Teraz czuję się dobrze. Zatem ona nie była moim szczęściem, jednak nie. Pamiętacie, jak byliście dziećmi i coś zgubiliście i myśleliście: „Nie będę bez tego szczęśliwy”. I co się stało? Gdybyśmy dali wam to dzisiaj, nawet byście na to nie spojrzeli."
"A więc: świat jest pełen smutku. Korzeniem smutku jest przywiązanie- pragnienie. Wykorzenieniem smutku jest porzucenie przywiązań. Jak można porzucić przywiązanie? Wystarczy spojrzeć i zrozumieć, że jest ono oparte na fałszywym przekonaniu — przekonaniu, że bez niego nie mogę być szczęśliwy. To fałsz. W chwili, gdy zrozumiesz, że to przekonanie jest fałszywe, będziesz wolny. Powodzenia. Może wystarczy na to minuta, a może będzie trzeba dwudziestu pięciu lat. Jednak w dniu, w którym to zrozumiesz, będziesz wolny."
"Szczęście jest stanem nieprzywiązania."
"Nie byłbym pogrążony w żalu, gdybym nie był przywiązany. Nie byłbym pogrążony w żalu, gdyby to nie była moja strata. Nie byłbym pogrążony w żalu, gdyby ta osoba, w jakiś sposób, nie była moim szczęściem. Kiedy jednak cieszę się tobą w pełni, kocham cię w takim sensie: „Jestem wrażliwy, troszczę się. Pragnę twego dobra”. I zostawiam ci wolność. I nie jesteś moim szczęściem. Nie daję ci władzy decydowania, czy będę szczęśliwy, czy nie. Wówczas nie opłakuję twojej nieobecności ani twojego odrzucenia. Ani twojej śmierci. To trudne. Być może będziecie potrzebowali wielu miesięcy, aby to przetrawić. Mimo wszystko żal jest jednak czymś cudownym. Usuwamy go ze swojego organizmu stopniowo i wtedy znowu wracamy do życia."
"Przygotuj swoją duszę na szok. Uwaga! Powiem to po prostu; mam zamiar rzucić bombę między was. Posłuchajcie: nic w rzeczywistości, nic w życiu, nic, co jest na świecie, was nie martwi. Nic nie ma mocy was zmartwić. Czy ktoś wam o tym powiedział? Całe przygnębienie istnieje w was, a nie w rzeczywistości. Możecie podkreślić słowo „całe”. Całe. Całe. Całe. Całe przygnębienie istnieje w was, nie w życiu. Nie w rzeczywistości. Nie na świecie. Ono jest w was."
"Nic na świecie nie ma mocy, aby was wytrącić z równowagi. Nic. Tak naprawdę nic was nie wytrąca z równowagi. Nikt was nie krzywdzi. To wy głupio krzywdzicie sami siebie."
"„On mnie nie denerwuje. Ja się nie denerwuję. To zaprogramowanie mnie denerwuje”. Jak to naprawić? Znacie słynną wschodnią odpowiedź? Nie naprawiaj tego. Zostaw w spokoju. To samo odejdzie. Im bardziej będziesz się starać to naprawić, tym silniejsze się to stanie."
"Wędrówka tysiąca mil zaczyna się od pierwszego kroku."
"Prawdziwe szczęście nie jest niczym spowodowane. Prawdziwe szczęście nie ma przyczyny. Jeśli zapytacie mistyka, dlaczego jest szczęśliwy, odpowie wam: „A dlaczego nie?”. Żadnych przeszkód, żadnego zablokowania. Dlaczego nie?"
"Może to robisz. Można wszystko zrobić z tymi ludzkimi małpami. Wystarczy tylko, że im powiesz, że ich lubisz, i jeszcze coś dobrego na ich temat. Najpierw będą zachwyceni, potem będą cię kochać. Oczywiście to, co oni nazywają miłością, jest tak naprawdę małpią miłością. Wiecie, jaka to miłość? Popatrzcie. „Bądź dla mnie dobry. A ja będę dobry dla ciebie. Dajesz mi to, czego chcę, i ja cię lubię. Nie dajesz mi tego, czego chcę, nie lubię cię”. To ma być miłość?"