Wiedźmina przedstawiać nie trzeba - postać stworzona przez Andrzeja Sapkowskiego to fenomen polskiej popkultury. Jednak zanim Geralt z Rivii stał się bohaterem filmów, gier komputerowych, fabularnych i karcianych, wystąpił w wyjątkowym komiksie.
Wydawany w latach 1993-1995 cykl komiksów o Wiedźminie wyprzedził czasy i zapowiedział narodziny megagwiazdy polskiej popkultury. Scenariusz Andrzeja Sapkowskiego i Macieja Parowskiego brawurowo zilustrowany przez Bogusława Polcha to lektura obowiązkowa dla miłośników wiedźmińskiego uniwersum oraz fanów dobrego komiksu.
La nouvelle qui a donné vie à l’univers, on y voit certaines prémisses des particularités qui feront la spécificité précise de l’univers dark fantasy du sorceleur Mais pour moi on est pas tout à fait au niveau de certaines autres nouvelles qui viendront par la suite et qui marqueront bien plus en profondeur les personnages, les enjeux, le contexte et tout ce qui fait le charme de ces œuvres Pas ma nouvelle préférée donc mais la porte ouverte sur les merveilles d’ensuite
Porządna adaptacja w wykonaniu Macieja Parowskiego, i wierna i wzbogacająca o kilka detali (tym razem nie pojawia się Myszowór, ale mamy krótki występ Yarpena i Renfri). Pierwszy raz spotykamy Geralta w komiksie (pomijając cameo w "Drodze bez powrotu") i to właśnie takie przez lata było moje wyobrażenie o wyglądzie Geralta jak go narysował Bogusław Polch. Moim zdaniem też jedna z najlepszych okładek komiksowych jakie widziałem.