Jump to ratings and reviews
Rate this book

Grimm City #1

Grimm City. Wilk!

Rate this book
Przyznaj, spodziewasz się baśni

Miasto Grimm
– ponura, spowita obłokami tłustej czerni metropolia to miejsce, gdzie o sprawiedliwość równie trudno, co o bezchmurne niebo. Zbudowane na ciele olbrzyma, napędzane jego smolistą krwią i odłamkami węglowego serca trwało w dawno ustalonym porządku. Do teraz. Na przestępczą scenę wkracza właśnie bezkompromisowo Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany we własnym domu. Czy te fakty się łączą? I czy czerwony płaszcz z kapturem zaobserwowany u głównej podejrzanej w sprawie zabójstwa czyni ze sprawy zbrodnię na tle religijnym?

Jakub Ćwiek tym razem funduje nam gorzki, brutalny kryminał noir w niezwykłym świecie inspirowanym amerykańskim podziemiem przestępczym lat dwudziestych i trzydziestych. W mieście, w którym rządzi strach i… opowieść.

W tym mieście nie wybacza się żadnych błędów!

384 pages, Paperback

First published April 13, 2013

13 people are currently reading
180 people want to read

About the author

Jakub Ćwiek

95 books265 followers
Człowiek, który nie potrafi usiedzieć w miejscu. Pisarz, komik stand-upowy, publicysta, podróżnik. Autor ponad dwudziestu książek, a także licznych opowiadań, słuchowisk, artykułów, sztuk teatralnych i scenariuszy.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
47 (13%)
4 stars
109 (30%)
3 stars
131 (37%)
2 stars
52 (14%)
1 star
13 (3%)
Displaying 1 - 30 of 40 reviews
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,428 reviews59 followers
April 6, 2022
3.5 ⭐

Książka niezwykle klimatyczna, ale jednak dość przeciętna. Niczym mnie nie zaskoczyła, nie przykuła też mojej uwagi i nie zawładnęła moją duszą. Jak na pierwsze spotkanie wypada średnio, ale jestem zaintrygowana i na pewno przeczytam drugi tom i być może sięgnę po inne książki autora, bo pióro ma przyjemne :)
Profile Image for Wiedźma.
339 reviews26 followers
May 20, 2016
Atmosfera powieści jest równie gęsta, lepka i ponura jak powietrze w Grimm City. Pod tym kątem autor rewelacyjnie oddał charakter miasta. W trakcie lektury odnosi się wrażenie oglądania czarno-białego filmu, gdzie detektywi przez cały czas chodzą w pomiętych prochowcach, z kapeluszami typu fedora na głowie; za oknem ciągle pada deszcz, a złoczyńcy nie próżnują. Wprowadzenie do historii elementów baśniowych absolutnie nie wpływa na złagodzenie ciężkiego klimatu książki, wręcz przeciwnie, intrygująco go podkreśla.

Więcej na: http://wiedzma-czyta.blogspot.com/201...
Profile Image for Anna.
512 reviews80 followers
September 2, 2016
3.5 gwiazdki.

Baśni nie oczekiwałam - a nawet, gdyby było inaczej, to napis na okładce wybiłby mi to z głowy - ale liczyłam na silniejsze osadzenie w świecie stworzonym przez Grimmów. Tymczasem nie tylko tak nie było, ale miałam wręcz wrażenie, że świat przedstawiony był nieco niedopracowany. A może raczej, że Ćwiek miał w głowie pełną wizję, ale postanowił z czytelnikami podzielić się tylko fragmentami i za każdym razem, kiedy byłam przekonana, że tak, wreszcie się doczekałam, ktoś przerywał, zmieniał wątek i zostawiał mnie z jakimś małym strzępkiem. Szkoda, bo potencjał był duży.

Drugą wadą powieści była niewątpliwie niewielka ilość znaczących postaci kobiecych. Autor chyba postanowił się zabezpieczyć, wielokrotnie przypominając, że w Grimm City prawa kobiet dopiero raczkują i dlatego czytelnicy nie powinni się spodziewać zbyt wiele (ha ha...), ale jedna Palla Di Neve i kilka epizodycznych lub rzadko pojawiających się bohaterek to mimo wszystko za mało. Zwłaszcza, że mężczyźni widzieli w nich tylko biusty i pośladki, których rozmiary komentowali przy każdej okazji. Wagę zresztą też, przez co wiele razy wywracałam oczyma i marszczyłam czoło.

Tyle minusów - przynajmniej tych, które mi najbardziej przeszkadzały. Na szczęście plusy też były. "Grimm City. Wilk" już samą nazwą wywołuje skojarzenia z Sin City. Podobny jest zresztą klimat w powieści oraz samo miasto, w którym rządzą przemoc i korupcja. Fabularnie jednak książka nie ma wiele wspólnego z serią Franka Millera. Jest to bowiem całkiem niezły klasyczny kryminał noir, który z początku nieco przynudza, ale z czasem rzeczywiście wciąga. Nie zauważyłam żadnych znaczących nielogiczności, a intryga była dobrze skonstruowana. I czytałoby mi się doskonale aż do samego końca, gdyby nie homofobiczny zgrzyt i wywołany przezeń niesmak.

W ostateczności jednak zakończenie przypadło mi do gustu i samo w sobie stanowiło zaletę "Grimm City". Może nie było wyjątkowo zaskakujące samo w sobie, ale w świetle całości jak najbardziej (brzmi to tajemniczo, bo staram się unikać spoilerów ;)). Czuję się też na tyle zaciekawiona, żeby sięgnąć po kolejną część, jeśli takowa powstania, a przypuszczam, że tak.
Profile Image for Magdalena.
334 reviews3 followers
March 13, 2022
Wiem, że 2/5 prezentuje się słabo, ale zapewniam, że to bardzo dobra książka. Jednak mimo, że może to być gratka dla fanów thrillerów i kryminałów noir, nie jest o do końca historia w moim guście. Styl, postacie, główna zagadka, metaforyka komentarzy społeczny i rozważania nad moralnością - wszystko to było doskonałe i zagrało się w bardzo interesującą całość. Jednak -i proszę wybaczyć żarcik- Grimm City to nie moja bajka.
Profile Image for Monika.
707 reviews12 followers
April 20, 2023
Powiem tak, spodziewałam się czegoś innego ale zdecydowanie jestem usatysfakcjonowana audiobookiem. Przez takie historie się płynie. Widzę duży progres u autora od czasu Kłamcy.
Profile Image for Annathea.
390 reviews49 followers
May 19, 2017
Solidne 3.5

Gdyby nie zakończenie byłoby 4, bo po rozbuchanym początku i środku powieści, jest za krótkie i za bardzo zjeżdża w stronę kalek (podczas gdy reszta książki wprawnie balansuje na krawędzi inspirowania się). Podobnie jak, irytujące dla mnie, zabiegi retardyzacji i nie podawanie czytelnikowi wszystkich informacji.
No i z czterech bohaterek, jedna nie dostaje nawet imienia. Zaś tej kluczowej bohaterki jest zdecydowanie za mało.
Recenzja będzie.
Profile Image for KittyAilla.
97 reviews8 followers
April 10, 2016
Sięgając po kolejną powieść Jakuba Ćwieka, zastanawiałam się, co tym razem zafunduje mi mój ulubiony polski autor. Ponadto nazwisko braci Grimm w tytule przyciągało mnie niczym magnez. To moje ulubione baśnie, ponieważ nie są cukierkowe, mają mroczniejszą stronę. Dlatego ten wybór mnie nie dziwi. Nie oczekiwałam jednak baśni, a mrocznej powieści z gangsterskimi porachunkami w tle. Co dostałam?

O stylu autora wspominałam już nie raz i nie dwa, ale co mi szkodzi wspomnieć jeszcze raz? W końcu Jakub Ćwiek pisze genialnie! Doskonale wczuł się w mroczny klimat Grimm City, stworzył i przedstawił to ponure miasto, które - gdyby się tak nad tym zastanowić - wcale nie różni się aż tak od dzisiejszych skorumpowanych miast. Ponadto doprawił to wszystko ironią wymieszaną z nieco czarnym humorem, a do sprawy podszedł lekko, ale z dbałością o najmniejszy szczegół.

Czytałam Chłopców, czytałam Kłamcę i mogę powiedzieć, że autor tworząc zupełnie inne historie, tworzy też zupełnie inny klimat. Tutaj jest to klimat miasta powstałego na Olbrzymie, miasta brudu i gangsterskich porachunków. Nie wiedziałam, jak w to wszystko można wpleść baśnie braci Grimm. Muszę jednak przyznać, że autor dał sobie radę doskonale i z baśni stworzył... religię.

Akcja książki ma swoje tempo - szybkie, brutalne, które momentami zwalnia, aby dać czytelnikowi chwilę do namysłu razem z McShanem, Evansem i Alfiem. W mieście pojawia się Nowy Gracz. Alfie zostaje zupełnie przez przypadek wplątany w aferę zabójstwa policjanta, a starzy druhowie - Evans i McShane - pomimo niechęci muszą znów pracować razem. Sprawa coraz bardziej się komplikuje, a kiedy pozornie, pod koniec wszystko się wyjaśnia, nie dajcie się zwieść. Chociaż macie wszystkie tropy i myślicie, że wiecie wszystko, autor i tak wywiedzie was w pole, aby z napięciem śledzić dalsze losy bohaterów i śledztwa. Ponadto brutalność świata zaprze wam dech w piersiach, bezpośredniość autora zachwyci, a zagadka kryminalna zmusi szare komórki do myślenia.

Kolejnym mocnym aspektem powieści są bohaterowie. Przyzwyczaiłam się już z poprzednich powieści autora, że nigdy w pierwszym tomie nie da nam ich pozna bardziej niż to konieczne, co absolutnie nie jest minusem! Alfie to muzyk, artysta, ale nie raz udowodnił mi, że jest również bystrym facetem, a i do tchórza mu daleko. Za to go lubię. Co do duetu Evans&McShane - ich nie da się nie lubić! Obydwaj są przedstawicielami prawa, obydwaj nie boją się łamać prawa, aby osiągnąć swój cel, mają swoje metody, ale to, co naprawdę do nich przyciąga - to podejście do świata oraz ich dialogi między sobą. Moim ulubionym bohaterem pozostaje jednak McShane, ponieważ do wszystkiego podchodził z kpiarskim uśmieszkiem człowieka, który jest przekonany, że da radę. U Jakuba Ćwieka nie znajdziecie też użalających się nad sobą bohaterek. Poznajcie dziennikarkę Di Neve - kobieta wie, jak osiągnąć to, czego pragnie. Reszta bohaterów również nie pozostaje w cieniu głównych postaci. W książce nie ma postaci pojawiających się od tak - każda ma swój cel, zadanie i charakterek.

Podsumowując, nie spodziewajcie się baśni. Spodziewajcie się krwi, trupów, strzelaniny, rytualnych mordów oraz genialnych bohaterów, którzy usiłują dociec, o jakie porachunki chodzi tym razem i kim jest Nowy Gracz. To wszystko dostaniecie doprawione bajanizmem oraz dziennikarską zaciętością. I gwarantuję wam, że kiedy tylko skończycie tom pierwszy, będziecie chcieli więcej!
Profile Image for Suomi.
29 reviews
Read
May 16, 2016
Odkąd rozpoczęłam czytanie tej książki, momentami spoglądam na nie, jak na własne dziecko, które przynosi ze szkoły coraz to lepsze oceny. Przepaść między Kłamcą a Grimm City. Wilk! jest niewiarygodna i niesamowicie cieszy mnie jako wiernego czytelnika autora do tego stopnia, że brakuje mi słów do opisania tego, co przekazał nam w swojej najnowszej powieści.

Jakub Ćwiek stworzył niesamowicie klimatyczny świat przedstawiony, którego głównym elementem jest postawione na ciele wielkoluda i napędzane jego krwią miasto Grimm City. Spowijająca je aura jest niemal w każdym momencie idealnie oddaje powagę sytuacji. Tak, właśnie powagę. Byłam niesamowicie zaskoczona, kiedy zamiast kolejnej zabawnej historii jakiejś szeroko znanej postaci otrzymałam powieść kryminalną z krwi i kości. Tajemnicza seria morderstw i jedno z pozoru do nich nie pasujące, a w tym wszystkim przypadkowy świadek, agent w służbie księcia, miejscowi policjanci oraz dziennikarka, która nie cofnie się przed niczym. Jedynie momentami pojawiały się jakby powroty do starych czasów i dało się wyczuć, że autor chciał użyć humoru znanego mi z jedynej jego książki, którą wcześniej przeczytałam, a nie tego, który założył na początku.

Momentami na scenę wkraczało aż nazbyt wiele bohaterów, ale ani przez chwilę się w tym wszystkim nie gubiłam. Postacie są przeróżne i nawet kilka dni po przeczytaniu łatwo przywołać sobie ich wyobrażenie w głowie. Trudniej z niektórymi imionami, ponieważ nawet pod koniec książki zdarzyło mi się w pośpiechu źle przeczytać nazwisko Dragosavlij lub po prostu bohater pojawiał się zbyt rzadko. Na szczęście większość najważniejszych postaci nosiła proste do zapamiętania personalia. Alfie świetnie odgrywał rolę człowieka całkowicie nie na właściwym miejscu, który w całą aferę wplątany został przez przypadek. Po policjantach widać było, że niechętnie korzystają z pomocy McShane’a, a on sam nie ujawnił się jeszcze w całości. Jestem ogromnie ciekawa, jaką przeszłość zgotował mu autor.

Na największe brawa zasługuje w tym wszystkim styla Jakuba Ćwieka, który przeszedł chyba najgruntowniejszą przemianę. Pamiętam, że był lekki, łatwy i przyjemny. Pozwalał na szybkie czytanie. Zaś tutaj był mroczny i rozbudowany, ale przede wszystkim bardzo bogaty w opisy.


Ćwiekowi po raz kolejny udał się kupić moje uwielbienie do jego prozy. Jestem zachwycona, zafascynowana i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy, ponieważ tak nie kończy się kryminałów. Nie zostawia się czytelnika z totalnym mętlikiem w głowie i ciszą w sprawie kontynuacji.
Profile Image for Szczupak.
248 reviews12 followers
September 14, 2016
Grimm City to miasto mroku. Miasto ciemnych interesów. Miasto, gdzie uczciwość i prawda dawno już zostały zakopane pod rządzą pieniądza i tylko nieliczni pielęgnują je jeszcze, jak najdroższe skarby. Miasto korupcji. Miasto układów.
W tym mieście władzę sprawują dwie mafie - Francisco Thoriniego i Reginy Rau.
Co się więc stanie, gdy nagle tą przerażającą piramidą zachwieje nowy gracz? Co dziwne, gracz, który wśród swoich ofiar preferuje taksówkarzy... I co z tym wszystkim wspólnego ma biedny muzyk Alfie Moore, który lata swojej popularności i świetności ma za sobą?
Jeśli ktoś z was zna mnie dłużej, wie, że mam postanowienie: przeczytać wszystkie książki Jakuba Ćwieka. Według mnie, jego styl pisania jest niezwykły i choćby dla niego samego, warto sięgać po jego dzieła. Tym razem pod tym względem znów mnie nie zawiódł. Ba, nawet po raz kolejny udowodnił, jak wielkim jest artystą.
Świat Grimm City jest czymś nadzwyczajnym. Jest połączeniem naszej ludzkiej rzeczywistości (np. zawody wykonywane w tym mieście) i baśni. Miasto jest bowiem zbudowane na olbrzymie, wiarą, która pojawia się w tej książce, jest wiara w Bajarza - oparta na baśniach braci Grimm. Jednak jeśli mam być szczera, ten świat mógłby i bez baśni funkcjonować, bo autor stworzył go sam od podstaw - zarówno zasady jego działania, społeczeństwo, czy wierzenia - i nawet w kwestii bohaterów, jeśli próbowalibyśmy kogoś rozpoznać, musimy się nieźle wysilić.
Gdy usłyszałam, że gatunek tej książki to kryminał noir, spodziewałam się czegoś w stylu "Chinatown" z Jackiem Nicholsonem. I choć klimat takiego kryminału rzeczywiście jest utrzymany, co wspomaga sama atmosfera miasta, to nie do końca otrzymałam to, czego oczekiwałam.
Fabuła jest dość brutalna, erotyką obraca się tam bezproblemowo, jest tajemnica, detektyw, porządny policjant, jest śmierć i zwroty akcji. Ale przy tym wszystkim jest też sporo opisów oraz elementów normalnego życia bohaterów, przez co, mam wrażenie, książka traci na napięciu.
Zakończenie natomiast zaliczyłabym do naprawdę intrygujących, ale nie do końca mnie zaskoczyło. Mimo to, z treści jasno wynika, że będą następne części i ja po te części sięgnę, bo ciekawi mnie rozwiązanie tej "większej" tajemnicy.
Podsumowując, polecam, ale ze zdystansowanym podejściem. To nie jest kryminał, który rzuci was na kolana i nie pozwoli spać w nocy. To powieść bardzo klimatyczna, brutalna, z wątkiem zbrodni, którą czyta się bardzo dobrze. Ponadto, to kawał ogromnej artystycznej roboty.
Za książkę dziękuję wydawnictwu SQN!
Profile Image for Ola.
107 reviews2 followers
April 12, 2016
Grimm City to ponura metropolia w której naprawdę ciężko o sprawiedliwość. Korupcja i brudne interesy są tutaj codziennością. I wszystko to funkcjonuje w swoim własnym, ustalonym porządku. Do czasu. Na przestępczej scenie miasta pojawia się tajemniczy Nowy Gracz, a oficer policji Wolf zostaje brutalnie zamordowany w swoim domu. Wtedy rodzą się pytania - czy te sprawy są ze sobą powiązane? I czy czerwony płaszcz z kapturem, który nosi główna podejrzana sprawia, że będzie to zbrodnia na tle religijnym?

Przyznaje bez bicia - to dopiero moje drugie spotkanie z autorem. Po "Ciemność płonie" miałam nico mieszane odczucia. Teraz na półce czekają na mnie "Chłopcy", jednak najnowsza pozycja Ćwieka przykuła moją uwagę pierwsza. Zaległości nadrobię nieco później.

Ogromnie podoba mi się język autora. Można to uznać za niestosowne, ale Ćwiek kompletnie nie obawia się wulgaryzmów. Ich oraz wszystkich tych stwierdzeń, których raczej unikamy by nikt nie wziął nas za niekulturalnych czy ordynarnych. Ogromnie mi się to podobało. Dzięki temu cały wykreowany przez niego świat zyskuje na wiarygodności. Ponadto opisy, choć momentami długie, nie przynudzają.

Co do wykreowanego świata - jestem nim zachwycona. Choć nigdy nie skończyłam oglądać "Sin City", jakoś z nim skojarzyło mi się miasto Grimm. Brudne, brutalne, bezkompromisowe i złe niemal w każdym calu. Do tego, ma swoją historię, którą czytelnik poznaje tylko po części. Ma swój własny charakter i klimat, którego nie da się podrobić.

Delikatny problem miałam z bohaterami. Poznajemy ich wielu, i również z wielu perspektyw śledzimy bieg wydarzeń. Ogólnie bardzo to lubię, a tutaj takie małe ała. Gdzieś mi brakło szczegółów w samych bohaterach. Zupełnie jakby czytelnik miał poznać tylko przymusowe minimum.

Zanim skończę ten wywód, pragnę nadmienić o czymś co mnie wprost urzekło. Odwołania do bajek! Ba, wykorzystanie bajek jako podwalin do stworzenia religii. Toż to dopiero rewelacyjny pomysł! No i coś czego nie robię często, ale ta okładka i grafiki wewnątrz. Genialnie oddają klimat tej książki.

Uważam "Grimm City. Wilk!" za bardzo udane spotkanie z Ćwiekiem. Pewne jest, że to nie książka dla czytelników o słabszych nerwach. Tych nieobytych z wulgaryzmami i typowo męskim światem. Bez wątpienia nie jest to idealna pozycja. Takie nie istnieją. Ale na pewno jest niezwykle oryginalnym tworem wśród książek z naszego podwórka.

Tekst z http://smieszna-nazwa.blogspot.com/
Profile Image for Linda.
73 reviews2 followers
June 3, 2016
Jakub Ćwiek zafundował nam znowu rewelacyjną dawkę prozy, tak swoistą i oryginalną, że ciężko ją sklasyfikować i przypisać do jednego gatunku.Mamy tutaj elementy baśniowe, rzecz oczywista - sam tytuł,"Grimm", w fabułę wplecione postacie, które łatwo można powiązać z bohaterami znanych z bajek opowiadań - pojawia się "Czerwony Kapturek" lub "Jaś i Małgosia". Takie swobodne aluzje dodają smaku całości, zwłaszcza, że religia wykreowanego przez autora świata opiera się na wierze w wielkiego Bajarza, dogmatami są święta narracja i wiekuista fabuła. Według mnie jest to bardzo udany i arcyciekawy koncept.
http://love-coffee-and-books.blogspot...
Profile Image for Lexie.
905 reviews103 followers
Read
April 14, 2022
Książka jest bardzo klimatyczna. À la amerykański komiks. Wiecie coś w stylu Sin City albo Gotham. Autor przeplata retelling twórczości braci Grimm z kryminałem, co okazuje się bardzo ciekawą mieszanką. Coś oryginalnego, z czym się jeszcze nie spotkałam.
Historia wciąga, a pomiędzy jej stronami znaleźć można bogatą paletę bohaterów.
W książce jest sporo przemocy i wulgaryzmów, więc jeśli ktoś jest wyczulony na takie spraw, to odradzam lekturę.
Książka zawiera kilka przecudownych ilustracji! Dzięki nim Grimm City wydaje się jeszcze bardziej realne w mojej wyobraźni.
Jestem zaintrygowana, więc myślę, że w przyszłości sięgnę po więcej twórczości Ćwieka.
Profile Image for Agnieszka Czoska.
161 reviews
August 29, 2016
Intertekstowa, postmodernistyczna literatura popularana! To.dobrze napisany kryminał noir z mnóstwem odniesień do (pop)kultury. Mój pierwszy Ćwiek i na pewno chcę go więcej.
146 reviews9 followers
August 18, 2019
Od czego tu zacząć...
Czytałam wcześniej jedną książkę pana Ćwieka i średnio przypadła mi do gustu. Ale zobaczyłam, że 'Grimm City' jest na wyprzedaży i stwierdziłam, że za 8 zł na pewno opłaca się tę książkę kupić i nie będę żałować.
Cóż...
Sama historia mnie nie porwała. Wszystkie informacje są podawane na tacy, czytelnik nie musi się niczego domyślić, zakończenie jest takie... meh. Informacje prowadzące do tego rozwiązania można było wpleść w historię wcześniej, a nie serwować na samym końcu. Ale cóż. Co kto lubi.
A już abstrahując od tego: naprawdę, ile razy można określić, że coś w mieście jest czarne i tłuste od czarnej i tłustej mazi? Dude, we get it. Naprawdę, nie trzeba tego powtarzać co 5 stron.
Ale tym, co sprawiło, że ta książka naprawdę, naprawdę mi się nie podoba jest to, w jaki sposób autor traktuje i opisuje kobiety. Bo czy naprawdę koniecznym jest opisywanie kobiet określeniem 'kurwa', 'cizia', 'dziwka'? Bo to są chyba najczęściej używana przez pana Ćwieka określenia. Czy on nie zna innych słów? I fakt, że książka należy do kryminałów noir niczego nie usprawiedliwia. Tak samo: czy koniecznym jest opisywanie kobiet na bazie ich wyglądu? Szczególnie opisywanie ich biustów (jędrnych!), tyłków (kształtnych!) i nóg? Czy o postaci która pojawia się raz, przez pół strony, musimy wiedzieć, że ma duże cycki, kształtną pupę, i pełne, ale nierozlane uda? Czy coś to wnosi do historii? Czy trzeba używać stwierdzeń 'żadna dziwka nie ciągnie tak dobrze' albo 'jebanie kurew', albo opisywać fantazje erotyczne głównego bohatera, które nic nie wnoszą do historii? Czy naprawdę, gdy jedna z głównych postaci kobiecych, gdy uzyska od szefa pozwolenia na coś, o co prosiła, musi wychodzić z jego gabinetu kręcąc tyłkiem, bo 'szef sobie na to zasłużył'? Serio? Czy pan Ćwiek wie, że kobiety to ludzie? Że mają coś więcej niż biust i tyłek? Że zasługują na szacunek, nawet w powieści? Jeśli jesteś stworzyć fikcyjny świat, jesteś chyba w stanie zawrzeć tam coś tak niesamowitego, jak szacunek do ludzi? Gdzie do cholery był edytor, kiedy to czytał?
I to nie jest kwestia tej jednej książki, te same rzeczy raziły mnie w 'Chłopcach'. Jeśli czyni mnie to feminazistką, cóż, przeżyję to. Chyba nigdy nie zrozumiem fenomenu popularności książek tego autora, ale teraz przynajmniej wiem, że już nigdy więcej nie będę próbować.
Author 60 books101 followers
June 17, 2020
Drsná škola ze světa postaveného na pohádkách? To je pro fanouška Mýtů jasná volba. Ale stojí za to?
Abych to prozradil hned na začátku, za mě spíš ne. Z hlediska řemesla není knize příliš co vytknout, ale víc než to řemeslo nenabízí.
Co se týče příběhu, tam je hned několik linií, z nichž ty zásadnější autor hezky odsunul do dalších dílů a vyřešil jen případ, jehož pointa vám byla jasná od prvních stránek. (Když vezete coby taxikář někoho kdo vypadá jako Červená Karkulka v době, kdy je zavražděný člověk jménem Wolf, je celkem jasné, jak to půjde dál.) Je tam jeden zajímavější zvrat, ale ten, v rámci celkové mdlosti knihy, působí jako plácnutí do vody v nafukovacím bazénku.
Můj základní problém s knihou je ten samý, kvůli kterému jsem nedokázal dočíst od autora ani Lháře. Dokáže formulovat věty, dát dohromady smysluplný děj, ale nějak už troskotá na tempu, na změnách dynamiky, ubírání a zesilování hlasitosti v potřebných chvílích. Nejde to nahoru a dolu, všechny propady a vrcholy jsou osekané. Je to takové knižní Polabí – většina trasy vás vede po rovině, ať se děje, co se děje.
Čemuž pomáhá i práce s postavami. I když začínáte s jedním hrdinou, jako by autora v polovině knihy přestal bavit a daleko víc se soustředí na další postavy – dva policisty a novinářku. Hlavně z jednoho z policistů se stává v druhé polovině hlavní postava a muzikant Alfie, který nemá co dělat, se přesouvá do role čiré stafáže. Ale ono je to jedno, mezi postavami není skoro žádný rozdíl.
Zajímavý je svět, ten se ale v první knize příliš neodhalí. Víme, že tady místo Boha uctívají Vypravěče a Příběhy, ale kromě jednoho kázání se toho zase tolik nedozvíme. Ona je to spíš kulisa, která vlastně nehraje velkou roli, příběh by se klidně mohl odehrávat v Chicagu třicátých let, či v jakékoliv jiné době a na jakémkoliv jiném místě. Což je škoda, protože svět a víra lidí je tady to nejpřitažlivější. Nabízí se srovnání s komiksovými Mýty, které jsou v tomhle ale jasněji vybudované a s pohádkovou mytologií se potýkají líp. Tady je to čistě zajímavá tapeta za zády hrdinů, na kterou někdo občas ukáže.
Ve výsledku na mě kniha nepůsobila špatně, ale spíš jako potichu puštěný heavy metal, jako koncert postavený na samých ploužácích, nebo závodní auto jedoucí třicítkou.
5 reviews
August 2, 2017
Ćwiek po raz kolejny udowadnia, że umie w literaturę.
Naprawdę dobra książka, a miejsca, w których autorowi (tylko pozornie!) brakowało zabawnych puent były doskonałym podkreśleniem braku elokwencji poszczególnych bohaterów, przez co czytając nie doświadczamy żadnego nieprzyjemnego dysonansu. Do tego całkiem niebanalny przebieg wydarzeń i bogato opisany świat - łącznie ze szczegółami niemającymi bezpośredniego wpływu na rozwój akcji - pozwalają całkowicie zanurzyć się w wykreowanym uniwersum. Rzadko daję książkom 5 gwiazdek i rzadko piszę więcej niż dwa zdania na ich temat - ta w pełni na to zasłużyła. Oby drugi tom był równie dobry!
Profile Image for Łukasz Jacoszek.
4 reviews
October 11, 2023
Choć po tytule spodziewałem się wariacji na temat baśni - nie zawiodłem się. Opowieść sunie łagodnie po ulicach miasta Grimm w rytmie jazzu noir. Tempo fabuły łagodnie przeskakuje do momentów kulminacyjnych. Nie ma zbędnego filozofowania, które sztucznie nabija objętość. Solidna całość pozbawiona większych fabularnych dziur. Niektóre momenty stworzone trochę ogólnikowo, jakby od niechcenia, ale magicznym sposobem podbija klimat.
Profile Image for Msr2d2.
271 reviews6 followers
December 28, 2019
Hmmm... no... ten tego.... mech.....

Miała być to chyba ostra antybaśń w klimatach noir, a wyszedł serial paradokumentalny z polskiego blokowiska. Po wciągającym początku historia zaczyna szybko nudzić i gubi klimat pod naporem przerysowanej brutalności oraz nagminnych wulgaryzmów. Czyta się nawet dobrze, ale przyjemności w tym niewiele. No i to zakończenie... takie niewidoczne...
Profile Image for keskese.
51 reviews34 followers
July 23, 2017
Lektura rozrywkowa i takie zadanie spełnia nieźle; gratka dla fanów Fables lub osób, które - jak ja - ukończyły cykl gier od Telltale, The Wolf Among Us, i szukały czegoś więcej. Splecenie baśniowego klimatu z noir kryminałem działa zaskakująco nieźle.
Profile Image for Adri Dosi.
1,955 reviews27 followers
March 3, 2020
Čekala jsem od této knihy něco více a jsem zklamaná. Navnadila mě anotace. Moc se mi líbí obálka, ale i název tak nějak podněcuje představu, která se tu dle mého tak nějak nenaplnila. A ten konec je taky nevyvedený. Takže jsem z toho taková rozpolcená.
Profile Image for Katarzyna.
211 reviews10 followers
January 18, 2021
3.75
Ładnie napisana - mam na myśli, że słuchając jej w audiobooku, powieść płynęła. Nie czułam czegoś w stylu - muszę się dowiedzieć, kto zabił. No i właściwie w którymś momencie wiedziało się, kto co, ale jak, to było ciekawe 🙂
Lubię powieści Jakuba Ćwieka, więc polecam 😉
Profile Image for Mon.
79 reviews1 follower
June 19, 2018
To prawda - spodziewałam się baśni.
Czekam na drugą część :)
Profile Image for Michaela.
135 reviews
June 3, 2020
nekdo mel neustale neco "nekde", coz me trochu stvalo, ale jinak originalni svet a samotna zapletka byla taky fajn.. jakoze zadna velka zahada s mind-fuck rozuzlenim, ale i tak celkem prijemne cteni
Profile Image for Kris Kaleta.
Author 1 book3 followers
August 8, 2020
Takie mocno 3.5, 3.6. Początek i koniec średnie bardzo, ale środek wciągający i na poziomie. Dobre czytadło
Displaying 1 - 30 of 40 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.