La jeunesse porte en elle une énergie débordante, qui permet d'accomplir de grandes choses, et même de se soulever contre l'inacceptable. Mais c'est aussi une période durant laquelle on a plus que jamais besoin de l'approbation du groupe, et c'est dans ce terreau que se développe le fascime. Entre un graffeur poussé par le désespoir à dénoncer la loi et une classe de lycéens où sévit la délation et l'intégrisme, Fujimoto a de plus en plus de mal à garder ses opinions secrètes…
Wybory w każdym kraju to bardzo nerwowy czas dla polityka. Tak też jest z Takimoto Kazuko, która od kilku lat czynnie wspiera politykę roz-kraju, a w tym roku startuje jako kandydatka na radną dzielnicy. Wiece, przemówienia, zebrania to jej życie. W wir polityki wciągnięta jest cała jej rodzina na tyle, an ile może: mąż chodzi za nią krok w krok i jest na każde zawołanie, a dorosły syn… nie przeszkadza i tak jest najlepiej. Jednak kiedy młody Takimoto, zwykle ograniczający się do siedzenia w swoim pokoju i graniu na konsoli jak na prawdziwego hikkimori przystało, otrzymuje Ikigami, wreszcie może na coś się przydać w kampanii wyborczej. Zgodnie z życzeniem matki pojawia się na wiecu, ale nikt nie spodziewał się do czego to doprowadzi.
Już po sprawie problematycznego Takimoto Fujimoto ma coraz większe wątpliwości, czy roz-kraj to dobry system pokazujący wartość życia, jednak kolejne dostarczenie okazuje się jeszcze trudniejsze. Ilzuki i Sakura to rodzeństwo, które wychowywało się w sierocińcu. Trudne dzieciństwo bez rodziców było jeszcze gorsze do zniesienia z powodu ciągłego dokuczania chłopcu w szkole. Wiecznie wściekły na świat Ilzuka trafia do podejrzanej grupki, która zajmuje się wyłudzeniami i szemranymi interesami. Do tego Sakura, przez wypadek, w którym stracili rodziców, jest niewidoma i niedługo osiągnie wiek, w którym opuści sierociniec. Wszystko, co robi Ilzuka, jest właśnie dla ukochanej siostry. Jednego jednak nie może jej dać: pełni zdrowia. Czy Ikigami, które dostanie, może coś zmienić? W końcu osobie, która je otrzyma, nie można niczego odmówić – takie jest prawo!
Bon... la tournure de l histoire du livreur d Ikigami me plait pas trop... j imaginais autre chose... mais les trois histoires des ikigami livree etait sympa. J ai une preference pour l histoire du sdf !