Głęboko przemawia mi do przekonania sylogizm Józefa Szujskiego (1835-1883), który pisał o „fałszywej historii jako mistrzyni fałszywej polityki”. Anegdotycznie akurat ten cytat zawdzięczam człowiekowi, który w swej politycznej praktyce w sposób wręcz idealny zilustrował tezę Szujskiego - Bronisławowi Geremkowi (1932-2008) - a który tak chętnie posługiwał się może nawet lepszą od oryginału parafrazą: „Zła historia jest matką złej polityki”. Czy zasada ta działa także w przypadku niżej podpisanego – to zechce Sz. Czytelnik rozstrzygnąć na podstawie zamieszczonych tu autorskich interpretacji zarówno wydarzeń odległych w czasie, jak i bliskich, a nawet nieco wybiegających w przyszłość politycznych prognoz.
Źródło (stan na 23 kwietnia 2016): http://multibook.pl/pl/p/Grzegorz-Bra...
Na "Stałe warianty gry" składa się zbiór felietonów Grzegorza Brauna. W pierwszej części dotyczą historii, a w drugiej współczesności. Szczególnie część pierwsza jest fascynująca. Braun potrafi patrzeć na historię z innej perspektywy niż oficjalnie obowiązujące i poprawne politycznie interpretacje. Stawia pytania i zachęca do poszukiwania odpowiedzi w materiałach źródłowych. Nie prowadzi przy tym taniej rewizjonistyki, obliczonej na poklask i zwiększenie nakładów swoich książek. W jego ujęciu, zawiła historia zaczyna odsłaniać mechanizmy - tytułowe stałe warianty gry, dzięki czemu kluczowe wydarzenia z historii Polski (np. rozbiory, powstania), stają się znacznie bardziej zrozumiałe. Wymaga to jednak odrzucenia dotychczasowych pryncypiów i niejako napisania historii na nowo: "...ponieważ epoka popularyzacji historii przypadła właśnie na czasy największych tryumfów światowej rewolucji, zatem obowiązujące narracje (nawet jeśli dotyczą pierwszych Piastów czy rozbicia dzielnicowego) podyktowane zostały tak, by służyć celom >>postępowej<< polityki historycznej". W trakcie czytania znalazłem mnóstwo inspiracji do dalszych lektur i zaznaczyłem tyle cytatów, że trudno mi zdecydować co przytoczyć, żeby zachęcić Was do sięgnięcia po tę książkę. Może taki odnoszący się do obrad okrągłego stołu i transformacji ustrojowej. Braun wymienia wszystkie strony w to zaangażowane (służby pod wodzą Kiszczaka, koncesjonowana część opozycji, część duchowieństwa, masoneria, KGB, GRU, STASI, a nawet Mosad na prośbę samej CIA). Konkludując pisze: "Niewątpliwie więc >>sukces polskiej transformacji<< ma niejednego ojca. Może nawet aż tylu, że słuszniej byłoby mówić o gwałcie zbiorowym". Druga część książki, będąca zbiorem komentarzy do aktualnych wydarzeń lat 2007-2015 jest również bardzo interesująca. Autor nie kryje swojej dezaprobaty dla instytucji Unii Europejskiej, a nawet dla samej demokracji ("A demokracja, cóż - fałszywa moneta wpuszczona na rynek idei, aby po doprowadzeniu do bankructwa i upadku tronów ustanowić nową dyktaturę mas, za której fasadą tym łatwiej będzie sprawować władzę oligarchii lóż i służb"). Swoje poglądy określa jako monarchistyczne i wyraża nadzieję, że Polska jeszcze kiedyś podniesie Koronę. Jest też gorącym obrońcą Kościoła katolickiego. Oglądając bieżące wiadomości w telewizji warto mieć z tyłu głowy "stałe warianty gry" rozgrywane już od setek lat przeciwko niepodległej Polsce i Kościołowi. "Ta gra nigdy się nie kończy."