Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny. Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia. Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze.
Ale czy taka miłość ma szanse przetrwać?
Czy Dominik potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości?
Książkę bardzo dobrze opisuje zdanie z okładki: Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość. Cała historia Oliwii i Dominika jest dla mnie bardzo autentyczna, piękne jest rodzące się uczucie między nimi i wzajemne zaufanie. Niestety jednak w pewnym momencie robi się trochę za słodko i mdło. Czasami akcja zbyt się ciągnie, a styl autorki jest dość prosty - jednak porównując "Jak powietrze" z poprzednią książką pani Agaty, jest pod tym względem dużo lepiej. Książka porusza wiele ciężkich tematów, które są ukazane w mniejszym bądź większym stopniu. Cierpienie z powodu straty bliskiej osoby, demony z przeszłości które nie dają żyć i ogromna miłość do rodziny. Mimo rozmaitych recenzji warto też na tę książkę spojrzeć z tej perspektywy i znaleźć w niej cząstkę siebie. Osobiście nie licząc niektórych minusów książka na prawdę bardzo mi się podobała :)
Może i 3, ale z dużym serduszkiem. Ta książka ma wiele wad... ale także wiele zalet, o których napiszę kiedyś, w przypływie weny twórczej :) Muszę jednak przyznać, że jako czytelniczka niezachwycająca się gatunkiem new adult, powieść pani Czykierdy-Grabowskiej naprawdę przypadła mi do gustu i bardzo, bardzo wciągnęła. Dominikowi oddałabym serce i duszę, wobec czego gdyby nie to, że niezwykle podoba mi się jego związek z Oliwią, byłabym pierwsza do bójek w kisielu i wyrywania sobie włosów w wojnie fanek o jego fikcyjne serce. Kłaniam się więc nisko autorce i z niecierpliwością czekam na kolejne jej książki. Życzę, by były tylko lepsze :)
„Jeśli koś dzieli się z tobą częścią swojego życia, to ten ktoś chce, żebyś pozostał w nim na dłużej”. „Jeśli dwoje ludzi szczerze się kocha, to nic nie może im stanąć na drodze”. „To było niesamowite, jak drugi człowiek sprawiał, że twoje życie staje się łatwiejsze”. Tymi trzema cytatami podsumują całą historię 😻 (słodko-pierdząca, ale bardzo przyjemna)🥰
4,5 ⭐️ Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak oraz niezwykła miłość i bezgraniczne zaufanie, które rodzi się pomiędzy bohaterami. Piękna historia, wciągająca od pierwszej kartki, która momentami jest wzruszająca, a zarazem momentami wesoła. Książka porusza wiele trudnych tematów, które są ukazane w mniejszym lub większym stopniu. Uważam, że pomimo drobnych minusów, warto ją przeczytać i odnaleźć, chociaż cząstkę siebie. 🫶🏼
Byłam zakochana w tej powieści, kiedy czytałam ją kilka lat temu po raz pierwszy. Sentyment pozostał! Ma swoje niedociągnięcia, ale jest bardzo przyjemna.
Za pierwszym razem dostała ode mnie 4/5, teraz 3,5.
Mam strasznie mieszane odczucia względem tej książki. Z jednej strony była naprawdę dobra, a z drugiej czegoś mi tutaj brakowało, ale może zacznę od początku.
Przede wszystkim, kiedy zaczęłam czytać tę powieść, to pierwsza rzecz, która mi przeszkadzała to polskie imiona. W ogóle nie przeszkadzają mi polskie miasta, ale polskich imion w książkach nie mogę znieść. Dlaczego? Bo od razu wyobrażam sobie osoby o tym samym imieniu, które znam. W angielskich książkach tego nie ma, bo jednak znam bardzo mało osób, które mają angielskie imiona. . Chociaż przyznaję, z czasem przyzwyczaiłam się do tych polskich imion i już mi tak bardzo nie przeszkadzały.
Początek był słaby i rzeczywiście można się nim trochę zrazić, ale im dalej tym lepiej o około 100 strony byłam w tej książce zakochana, potem zaczęło to trochę spadać. Dlaczego? Bo historia zaczęła się robić nudna. Brakowało mi tutaj elementów, które są np. w książkach Colleen Hoover. Brakowało mi tutaj czegoś, co sprawiłoby, że nie mogłabym się od tej książki oderwać, a ona wcale cienka nie jest, więc długo ją czytałam. Pod koniec cała akcja znowu przyspiesza i w tych ostatnich 50 stronach były rzeczy, które naprawdę mnie zaskoczyły, albo sprawiły, że chciałam czytać dalej. Ale wiecie, ostatnie 50 stron to praktycznie sama końcówka tej książki.
Momentami naprawdę chciałam wyrzuć niektóre sceny, bo były niepotrzebne. Książka stałaby się krótsza i przyjemniejsza. I w ogóle czy tylko ja to zauważyłam, ale porównanie czegoś do powietrza pojawiało się tu tyle razy, że na palcach dwóch rąk bym tego nie zliczyła, ale może mi się to tylko rzuciło w oczy, przez ten tytuł, a ja lubię jak tytuł jakoś odnosi się do książki.
Mam wrażenie, że każda kolejna jej książka będzie coraz lepsza i na pewno sięgnę po inne książki tej autorki.
Podsumowując. Jest to lekka powieść. Czyta się ją szybko, ale momentami mi się trochę dłużyła. Zabrakło tutaj też czegoś co by sprawiło, że nie chciałabym odkładać tej książki.
Książka "Jak powietrze" chodziła za mną i chodziła, aż wreszcie trafiłam na nią w bibliotece. Czekała na mojej półce jeden miesiąc, czekała drugi, aż wreszcie dostałam informację, że ktoś ją zamówił, zatem muszę ją zwrócić do wypożyczalni. Dlatego też dosłownie wczoraj wieczorem ją zaczęłam, żeby dziś z prędkością światła skończyć!
Dla takiego bohatera jak Dominik - młodego faceta z pięcioletnim rodzeństwem pod opieką oraz traumatycznymi przejściami z dzieciństwa - warto było sięgnąć po powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej. Bo autorka zdaje się z premedytacją zerwała w swojej wizji "new adult" ze znaną z innych powieści w tym gatunku wizją chłopaka-macho i postawiła na postać wrażliwą, artystyczną, mało doświadczoną w relacjach damsko-męskich. No po prostu cud-malina dla romantyczek mojego pokroju!
Kiedy Dominik nieomal nie zostaje przejechany na śmierć przez Oliwię, przysłowiowy piorun z jasnego nieba uderza w tę dwójkę, a akcja prowadzona jest w tak umiejętny sposób, lawirując między momentami pełnego przyspieszenia i niezbędnego wyciszenia, że nie sposób oderwać się od lektury. W odbiorze całości nie przeszkadzają nawet pojawiające się w tekście od czasu do czasu powtórzenia takich samych zwrotów, a niemalże pięciuset stronicową powieść wchłania się "na raz", kibicując przy tym Oliwii, Dominikowi i dzieciakom od pierwszej do ostatniej strony, bo nie może się oczywiście u nich obyć bez poważnych zawirowań.
Bardzo przyjemnie czytało się tę młodzieżówkę, tym bardziej że autorka doskonale oddała realia pierwszej miłości, huragan emocji - od niepewności o akceptację po wszechogarniające pożądanie, no i poczucie, że bez ukochanej osoby traci się powietrze do oddychania. Ja sama śledząc kolejne sceny wstrzymywałam niekiedy oddech z rozczulenia czy poruszenia najdelikatniejszych "babskich" strun.
Brawo Pani Agato! Z przyjemnością sięgnę po kolejną Pani książkę, licząc na kolejnego męskiego bohatera, który kupi mnie swoją osobowością w całości :)
Czytałam tę powieść w pierwszym wydaniu, dawno temu, a premiera wznowienia to idealna okazja by do tej lektury powrócić. Nie bez obaw, bo co jeśli teraz nie będzie taka fajna jak kiedyś? Jednak nic z tych czarnych myśli się nie sprawdziło, historia Dominika i Oliwii, nic, a nic nie straciła z biegiem czasu.
Bardzo lubię pióro autorki za to, że tworzy historie emocjonalne, urocze i ciepłe, a jednocześnie nie brak tutaj trudów codziennego życia, przeszkód i takiej prawdziwości. Są to powieści osadzone w Polsce, w naszych realiach, ale z wielką swobodą i nikt nie może im zarzucić, że są słabsze od zagranicznych. Ale co mnie urzekło akurat w "Jak powietrze"? Wciągająca, smutna, ale dająca nadzieję. To taka książka, którą się pochłania, a potem jeszcze długo zostaje z nami. Mnie urzekła, trzymała długo i rozpoczęła świetną przygodę ze wszystkimi bohaterami wykreowanymi przez autorkę.
Powieść dla każdego. Chociaż postacie to młodzi ludzie, których życie nie oszczędzało, przekaz jest uniwersalny. Trochę romantyczna, bardzo uczuciowa, jednak brak to przesłodzonej otoczki. Czyli tak jak lubię najbardziej. Czekam na kontynuację.
Przyznam, że wciąż mam ogromną słabość do romansów, mimo że wiele razy byłam zawiedziona lekturą. Agata Czykierda-Grabowska zachwyciła mnie parę lat temu swoją powieścią "Adam" i sprawiła, że przekonałam się do literatury z naszego rodzimego podwórka, a żadnej współczesnej autorce wcześniej się to nie udało. "Adam" to piękna i bolesna powieść i mogę zaręczyć, że na pewno nie będziecie spodziewać się tego, co otrzymacie w środku ✨
🌸 Czy "Jak powietrze" zachwyciło mnie tak jak "Adam"? Nie, co nie znaczy, że jestem rozczarowana. To powieść, od której nie mogłam się oderwać, czytałam i czytałam, aż skończyłam po kilku godzinach. Dominik miał w sobie coś pociągającego i tajemniczego, a jego relacja z główną bohaterka sprawiła, że szybciej zabiło mi serce. To nie jest idealna książka, ale przyczyniła się do tego, że na chwilę zapomniałam o świecie dookoła. Jednocześnie wydaje mi się, że zakończenie przypomina trochę "Adama", chociaż w niewielkim stopniu. To raczej takie poczucie, że ta historia ma w sobie już coś, co dobrze znam i że otula mnie w podobny sposób, jakby poruszała to samo miejsce w sercu. Chciałabym znaleźć ten pierwiastek magiczności także w innych powieściach Pani Agaty.
Cieszę się, że ukazało się wznowienie "Jak powietrze" w tak ładnej i delikatnej szacie graficznej. Powieść zaspokoiła mój romansowy głód 🤗 Poprzeczka po "Adamie" wciąż jest zawieszona bardziej wysoko i chociaż "Jak powietrze" nie dołączy do grona moich ukochanych książek, sprawiła, że przypominałam sobie, co tak bardzo kocham w historiach miłosnych.
Książka obszerna, ale zadziwiająco mało w niej treści. Męczyłam i męczyłam jakieś 3 tygodnie, bo absolutnie nie potrafiłam się w nią wgryźć - ani akcja (a właściwie w znacznej części książki - jej brak) nie wciąga, ani bohaterowie nie zachęcają. Jeszcze kilka dni temu chciałam ocenić ją wyżej, ale nie mogłam zebrać się do napisania kilku słów podsumowujących i niestety przez ten czas moja opinia zdążyła się zmienić.
Pierwsza prawdziwa miłość, realia życia, trudne decyzje i ich konsekwencje. To wszystko ukazała autorka w tej cudnej powieści. Książka niczym z wattpada a jednak pochłonęła mnie w całości. Już od pierwszej strony nie mogłam się oderwać. Historia Oliwii i Dominika niezwykle mnie wciągnęła i nie mogłam się wyrwać choćby na moment. Z niecierpliwością czekałam na kolejne etapy akcji. Są pewne aspekty, do których można byłoby się przyczepić, jednak patrząc na tą książkę jako rozrywkę, nie mam do niej zastrzeżeń. Zdecydowanie polecam ją osobom, które potrzebują chwili wytchnienia i czegoś lekkiego a zarazem wciągającego do czytania.
nope. just nope. sama fabuła nie była najgorsza, chociaż i tak pozostawia WIELE do życzenia. polowa ksiazki to niepotrzebne opisy, nudziły mnie strasznie, sceny romantyczne były tak żenujące że po prostu je pomijalam. a ostatnie parę rozdziałów to jakis zart nie polecam.
Cudowna książka, słodka i sentymentalna. Czytając ją naprawde wczułam sie w historie Oliwi i Dominika i wręcz nie mogłam przestać czytać. Ksiazka pokazuje czym jest prawdziwe przeznaczenie w milosci. Bardzo polecam lece czytac 2 czesc
Dość ckliwa i przewidywalna. Fabuła to w zasadzie jedynie naprzemienne nieporozumienia i godzenie się. Dodatkowa gwiazdka za to, że czyta się lekko i szybko, a takiej książki teraz szukałam.
MImo ze książka była trochę nie w moim stylu i podchodziłam do niej z dystansem, to ostatecznie naprawdę mi się podobała. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to ewentualnie czasami bohaterowie zachowywali się trochę irytująco, może tez nieco dziecinnie, ale można to zaakceptować. Największym plusem i zdecydowanie powodem dla którego mnie tak urzekła, są relacje stworzone miedzy bohaterami. Rodzeństwo głównego bohatera i miłość jaka bije z relacji bardzo chwyciły mnie za serce, jest to bardzo urocze i rozczulające. Relacja partnerska miedzy głównymi bohaterami tez była bardzo przyjemna. Chciałabym tez poczytać więcej o relacji głównej bohaterki z jej ojcem, bo uważam ze ma mega potencjał. Książka ogólnie poucza kilka trudniejszych tematów, co tez doceniam. Generalnie ja polecam, ale zdaje sobie sprawę ze może się nie podobać.
JAK POWIETRZE - AGATA CZYKIERDA-GRABOWSKA 🤎Seria: Jak powietrze #1 🤎Moja ocena: 8/10 🤎Wydawnictwo: Czwarta Strona • „Jeśli dwoje ludzi szczerze się kocha, to nic nie może im stanąć na drodze.” • Nie wiem, czemu wcześniej nie sięgałam po książki tej autorki, bo są naprawdę świetne! Nie żebym miała jakieś wielkie doświadczenie z twórczością Pani Agaty, bo mam na koncie dopiero dwie, ale naprawdę bardzo mi się one podobały. Ogólnie czytanie zaczęłam od końca, bo najpierw zabrałam się za drugi tom tej serii, a dopiero później za pierwszy, ale nie ma to dla mnie żadnego znaczenia! Starczy dosłownie kilka stron i przepadam w świecie kreowanym przez Panią Agatę bez pamięci. To, jak kreuje swoich bohaterów i relacje pomiędzy nimi to jest jakaś magia. Musze powiedzieć o tym już na wstępie, ale chemia bijąca od bohaterów jest tak wyczuwalną, że to jest coś pięknego, nie mogę się nadziwić! Mimo, że przyciąganie pomiędzy postaciami jest intensywne, to mimo wszystko niezwykle naturalne i prawdziwe. Naprawdę! Oliwia ma poukładane życie, studia, chłopaka i wszystko o czym może marzyć dziewczyna z dobrego domu. Dominik natomiast opiekuje się dwójką młodszego rodzeństwa i w pełni się im poświęca. Jedno spotkanie, a może raczej niefortunne zdarzenie prowadzi do zmian w życiu obojga. Oprócz świetnie wykreowanych relacji pomiędzy bohaterami, same postaci również zostały bardzo dobrze stworzone. Zarówno Oliwia i Dominik, jak i jego rodzeństwo, pokochałam dosłownie każdego! „Jak powietrze” to historia niezwykle emocjonalna, życiowa, wzruszająca i prawdziwa. Pokazuje, że prawdziwa miłość może przytrafić nam się w najmniej spodziewanym momencie. Wkrada się w serce i nie sposób o niej zapomnieć! Kocham i polecam z całego serducha! Czytajcie bo naprawdę warto!
Tą książkę świetnie opisuje zdanie z okładki: „Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość”. Historia Oliwii i Dominika jest bardzo autentyczna, a rodzące się między nimi uczucie i wzajemne zaufanie jest piękne. Czasami miałam wrażenie, że było zbyt słodko i mdło, a akcja bardzo się dłużyła. Dużym plusem tej książki jest to, że ukazuje trudne tematy. Demony z przeszłości, utrata ukochanej osoby, potrzeba bliskości czy ogromna miłość do rodziny. Uważam, że warto sięgnąć po tę książkę i znaleźć w niej kawałek siebie ☺️