Jump to ratings and reviews
Rate this book

Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach transformacji

Rate this book
Przełom lat 80. i 90. opowiedziany przez pryzmat przedmiotów i obyczajów. Olga Drenda zbiera artefakty czasu polskich przemian: fotografie, kolorowe magazyny i czasopisma ezoteryczne, kalendarze, reklamy, kasety wideo, okładki książek. Widać na nich przeobrażającą się rzeczywistość; współistnienie dwóch kulturowych i estetycznych porządków. Widać także marzenia i aspiracje Polaków, którzy za wszelką cenę pragną być nowocześni i „dogonić Zachód”. Obok barów mlecznych pojawiają się fastfoody, adidasy wypierają sofiksy, telewizja emituje pierwsze reklamy (prusakolep!), ludzie z wypiekami na twarzy uczestniczą w seansach spirytystycznych Kaszpirowskiego. Pisząc o tamtej rzeczywistości, autorka nie popada w nostalgię ani ironię. Z antropologiczną wrażliwością i wyczuciem analizuje to, co udało jej się zdokumentować. Rezultatem jest fascynujący zapis polskiej codzienności okresu transformacji – rzecz, którą najpierw czyta się z zapartym tchem, a potem trzeba przemyśleć.

256 pages, Paperback

First published June 1, 2016

46 people are currently reading
846 people want to read

About the author

Olga Drenda

16 books37 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
152 (19%)
4 stars
379 (48%)
3 stars
216 (27%)
2 stars
32 (4%)
1 star
6 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 54 reviews
Profile Image for Trzcionka.
778 reviews98 followers
February 20, 2021
Byłam przekonana, że to będzie strzał w dziesiątkę i się rozczarowałam. Na pochwałę zasługuje jedynie wydanie tej książki. Czarna, jakby plastikowa obwoluta, a pod nią miękka okładka z buźkami panów z Modern Talking. SERIO :D W środku z kolei sporo zdjęć, choć nie pogniewałabym się na kilka więcej.
Początek, będący jakby wprowadzeniem do całości, zachęcał i napawał optymizmem. Od razu można poczuć klimat tamtych lat. Niestety nie trwa to długo. Z początkowego snucia fajnej historii autorka szybko przechodzi do encyklopedycznego naparzania informacją. Książka podzielona jest na kilka rozdziałów poruszających osobne kwestie. Mając na względzie to, że całość (merytoryczna) ma jakieś 230 stron, nie ma się co spodziewać zagłębienia w temat, ale nadal - pędzimy za szybko i za bardzo po łebkach. Czuć, że autorka zna temat i fascynuje ją tamten czas, czuć że pisze o tym z radością. Szkoda tylko, że zapomina, że czytelnik (większość z nich) nie jest takim fascynatem jak ona i potrzebuje większego rozbudowania tematu. To encyklopedyczne podejście zawsze mnie irytowało i chyba nie spotkałam jeszcze książki w której by się sprawdziło.
Myślę, że połowa z poruszanych tematów nie za bardzo mnie zainteresowała. Może to być w jakiejś mierze wina tego jechania po wierzchu, ale ile można czytać o mało fascynującej kwestii wystroju wnętrz czy społecznym zachłyśnięciu się ezoteryką. Rozdziały zaczepiające kwestie kulturalne (muzyka, film, reklama, plakat) wypadły lepiej, ale też nie zassały mojej uwagi. Dla zainteresowanych tematem telewizji, a bardziej reklamy polecam dużo ciekawszy reportaż "Transformersi. Superbohaterowie polskiej reklamy 80.-90." A. Jakóbczak.
W ogólnym rozrachunku mam spory niedosyt i wrażenie, że wiele kwestii zostało całkowicie pominiętych, choć biorąc książkę do ręki ma się przeświadczenie, ze to w jakimś sensie kompedium tamtych czasów. W moim odczuciu książka jest dla tych, którzy nie pamiętają tamtych czasów lub nigdy nie czytali niczego podobnego, pozostali mogą być rozczarowani.
Profile Image for człowiek-wątpliwość.
80 reviews22 followers
February 26, 2022
2,5
O ile bardzo lubię profil Ducholożki i publikowane przez nią treści w social mediach, tak ta książka wydaje mi się być trochę taka sobie. Jest napisana suchym, fachowym stylem i podczas czytania ma się wrażenie szaleńczego pędu. Musiałam mieć pod ręką telefon, żeby co chwilę sobie googlować rzeczy, nazwiska, etc. Jeśli traktować jako zajawkę do samodzielnych poszukiwań - ok. Jako samodzielna pozycja - no niespecjalnie.
Profile Image for Ryszard Gawroński.
11 reviews7 followers
July 19, 2018
Myślałem, że ta cała "Duchologia" będzie mega niedogadana. Patrzyłem te wszystkie duchologiczne rzeczy udostępniane przez moich znajomych na wallach oraz fanpejach i po prostu miałem wrażenie, że z ładnych kolorów wymieszanych z dziwnymi strojami nie da się zrobić czegoś konkretnego. Olga Drenda jednak na starcie swojej książki jasno stawia ramy o co jej chodzi i z żmudną dokładnością tłumaczy kolejne aspekty dziwnych czasów, które pamiętam jedynie z dziecinnych pomieszanych wspomnień.

Cały czas mam wrażenie, że okres transformacji był kompletnie niewyjaśniany dla kogoś, kto urodził się w 1990 roku. W szkołach o tym nie gadano, a wyjaśnienia rodziców nie były pełne. Jasne, że wiele rzeczy można nadrobić samemu, ale większość rzeczy na jakie natrafiałem traktowała o polityce. "Oni" i "My" Torańskiej wytłumaczyło mi, o czym moi rodzice rozmawiali ze swoimi gośćmi przy stole w kuchni jak miałem 3-4 lata, ale to właśnie "Duchologia" zbadała, dlaczego ten stół stał w kuchni. I dlaczego książki fantasy z antykwariatu miały takie charakterystyczne okładki. I skąd się wzięła dziwna barwa i światło na zdjęciach z tego okresu, które kiedyś chciałem naśladować swoim Zenitem. Ale to nie jest tylko książka od ciekawostek – wszystko jest podbudowane odpowiednim riserczem i super rozmowami!
Profile Image for Barbara.
Author 6 books27 followers
May 27, 2020
Wspaniała lektura pozwalająca odpocząć od bieżących problemów i teoretycznych sporów (które są pasjonujące i je uwielbiam, ale czasem trzeba zrobić sobie przerwę ;)). Dla rówieśniczek autorki i pewnie osób od niej starszych galeria wspomnień, uzupełniona o dodatkowe fakty na temat Polski czasów transformacji. Autorka świetnie potrafi pokazać estetykę tego okresu, ciekawie o niej opowiedzieć, a do tego cała książka pozwala lepiej zrozumieć, dlaczego takie rzeczy jak balonikowe literki w tytule czasopisma "Fantastyka" są ważne. Bardzo polecam wszystkim.
Profile Image for Wojciech Szot.
Author 16 books1,422 followers
April 29, 2020
Kupi sobie jeden bon
Za trzydniowej pracy plon
Niech radości trochę ma
Niech zna
Polski biały murzyn
Tu bliżej świata w TVP
Sam był kiedyś w NRD
Nie jest więc na samym dnie
O nie

(…)

Zapięty w blue man dietę
W życiu ekonomia zer
Obywatel klasy B
On wie

Powyższy tekst ryczał z emfazą i gitarą Jacek Skubikowski w Opolu roku macierzyńskiego 1989 (tu to zobaczyłem). Absurdalny występ artysty, który kilka lat później napisze jedną z najbardziej znanych polskich piosenek, brutalnie przybliża nas do tematu, którym zajęła się Olga Drenda w niezwykłej książce. Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach transformacji ma taki tytuł, że niewiele trzeba dodawać. Może poza tym, że jest to fantastycznie napisana, ciekawa i wręcz obezwładniająca opowieść o czasach mi dość obcych.



Drenda z zacięciem opisuje jak w zaledwie kilka lat, od 1988 do 1993 roku zmienił się krajobraz kulturowy Polski, jak z aspiracji i marzeń przeszliśmy (tzn. ja nie, bo ja się szczycę tym, że wtedy się czytać nauczyłem) do planów z datą realizacji. I jak wyparliśmy te czasy (ja co najwyżej próbuję wyprzeć fakt bycia spranym skakanką przez koleżankę Olę). A nie ma się co dziwić – muzyka, fryzury i stylówy tego okresu to nawet nie paździerz, to jakaś nieszczęsna prehistoria z otoczakami, której przyglądamy się z lekkim zażenowaniem. Ja się teraz naprawdę cieszę, że w tym czasie przeistaczałem się z oseska w człekopodobnego obywatela i kompletnie nic nie pamiętam z atmosfery. Przyznam, że coś tam mi się kołacze w mózgu, na przykład reklama wafelków Kuku Ruku. Pamiętam, że niestety nie załapałem się na album do wklejania (wkładania?) obrazków z Kuku Ruku. Chyba przeżyłem to dość mocno, skoro utkwiło mi na synapsach obok kilku innych równie pożytecznych wspomnień. Wafelek z czekoladą w kolorowym opakowaniu i z naklejkami, a do tego super-kolorowa reklama! To musiał być przełom i cieszę się, że jedni mają teleranki a ja kukuruku. I książkę Drendy z zaskakująco ciekawą bibliografią.

Nie tak dawno zamęczyła mnie Paulina Wilk i jej „Znaki szczególne”, które okazały się być pretensjonalnym wywodem o zmianach ekonomicznych w klasie uprzywilejowanej z dodatkiem totalnego wykluczenia z refleksji innych grup społecznych i przyznaję, że trochę się obawiałem Duchologii. I dobrze, że się obawiałem. Muszę skończyć pisać ten tekst, bo robię to drugi dzień a znam już całkiem nieźle dokonania zespołu Univers.

Duchologia to wykład socjologiczny, kulturoznawczy i reportaż, a jak komuś mało to także społeczność na fejsie, czy playlista na Youtube. Książka o decydującym dla historii Polski przełomie na miarę drugiego dziesięciolecia nowego tysiąclecia.

Na koniec należy dodać, że jak prawie zawsze w przypadku wydawnictwa Karakter, Duchologia wygląda jak przysłowiowy milion dolarów by po chwili wyglądać jak urocze badziewko. Brawa dla Przemka Dębowskiego. Brawa dla Olgi Drendy i wszystkich poszukiwaczy duchologicznych artefaktów za przypominanie tego niezwykłego czasu.
Profile Image for Tomasz.
680 reviews1,043 followers
June 13, 2020
Bardzo lubię tematykę transformacji i czytało się ciekawie, jednak w niektórych miejscach miałem wrażenie, że niektóre aspekty są zaledwie dotknięte i pozostawione, inne zaś ciągnęły się zbyt długo. Dużo faktów i nazwisk, jest rzetelnie, z liczną bibliografią na końcu. Ogółem jest ok, chociaż wolałbym, żeby była dłuższa.
Profile Image for Monika.
777 reviews81 followers
January 27, 2017
Wywoływanie duchów z czasów polskiej transformacji (lata 80 i 90). Jest mnóstwo wspomnień, które współdzielę z autorką i takie, których nie pamiętam. Dobrze napisana książka, nie przegadana i nie przytłoczona zdjęciami - proporcje są wyważone.
Profile Image for kociefutro.
196 reviews48 followers
November 24, 2025
2.5 ⭐️
Bardzo fajna tematyka, ale książka jest napisana tak sucho i tak nudno że nawet wątki które mnie interesowały wydawały się jakieś takie meh. W niektórych miejscach strasznie przeciągnięta (podwójnie nudna) a w niektórych mało co rozwinięte. Nie wiem, chyba oczekiwałam więcej i/ albo inaczej.
Profile Image for Szymon.
200 reviews13 followers
March 8, 2020
W niektórych miejscach wspaniała, w innych nieco zbyt szczegółowa,więc nieco nierówna, po 3 czy 4 rozdziale miałem lekki kryzys. Później juz lepiej, końcówka naprawdę bardzo dobra.

Mimo wszystko chyba jednak książkę najbardziej docenią, po pierwsze, osoby 4-5 lat starsze ode mnie (część odniesień znałem, ale część była dla mnie juz zbyt odległa), po drugie mocniej zainteresowane niektórymi działkami (grafiką, fotografią, generalnie kulturą - miałem jednak tutaj braki, i nazwiska rzucane jako "a nawet XYZ!" były dla mnie "yyy, a kto to?"), bo osoba z ulicy jednak nie wgłębia się w meandry nazwisk twórców, biur projektowych czy "klasycznych" tworów o których niewielu w moim wieku pamięta, a wśród młodszych zgoła nikt.
Profile Image for Tomasz Blaszak.
364 reviews7 followers
September 23, 2024
Pitu-pitu o tym, że kiedyś to było dziwnie, teraz jest inaczej, a ślady odbiły się w psychice. Bez uniesień stylu, bez odpowiednio głębokiej analizy. Rozczarowanie
Profile Image for Agata Ługowska.
25 reviews4 followers
February 15, 2025
Miejscami nieco zbyt gęsto dla osoby, która nie siedzi bardzo w temacie i nie żyła w tamtych czasach, ale ogólnie rzecz biorąc - interesujący przegląd zjawisk i nastrojów duchologicznych.
Profile Image for Joanna.
251 reviews13 followers
April 6, 2021
Świetnie napisane, dobrze, że ktoś się tę ulotność transformacji utrwalił.
Profile Image for Agnieszka Czoska.
161 reviews
July 4, 2016
Nie będę obiektywna. Z dzieciństwa pamiętam głównie późniejsze '90, ale pełno w nich pozostałości z transformacji. Namiętnie czytałam "My z kosmosu", Thorgala i stare Fantastyki siedząc na jakimś komplecie wypoczynkowym (jednakowoż nie Kontiki). Do tej pory mam duchologiczny grzebień. A czytałam "Duchologię" w okularach po prababci :) Krótko mówiąc, zachwyciła mnie ta książka!
Profile Image for Bierka.
51 reviews2 followers
February 18, 2023
3.5. spodziewałam się chyba więcej zagłębienia w tytułowe rzeczy i tytułowych ludzi, a dostałam luźno uporządkowane omówienie. czytało się równie przyjemnie i z zaciekawieniem, ale odjęłam te półtora gwiazdki za ślizganie się po powierzchni, bo co chwilę sprawdzałam internet, żeby sobie coś dopowiedzieć. fajnie przeczytać, ale mam poczucie, że to dopiero wielki wstęp do tematu. chcę studiować etnologię...
Profile Image for Mana-tasia.
63 reviews10 followers
June 7, 2021
Solidne 3.5. Daję cztery gwiazdki ponieważ fascynuje mnie ten okres i era, którą znam tylko z opowieści starszych ode mnie osób. Trochę brakowało mi bardziej rozbudowanego wstępu, ale zostało mi to wynagrodzone fantastycznymi zdjęciami. Chociaż przez chwilę, czytając, czułam się znów we wczesnych latach 90...
Profile Image for Kubcio Kubcio.
34 reviews2 followers
February 10, 2019
O kolorowych czasach, gdy domowe barwy późnej jesieni spotkały się kolażami zdjęć z katalogów Quelle na okładkach kaset oraz czerwonymi daszkami jugokiosków K67.
Profile Image for Juśka Moździerz.
21 reviews
April 13, 2024
Jest we mnie nostalgia do czasów, w których mnie jeszcze nie było, ale które tak bliskie są opowieściom rodzinnym. Olga Drenda pisze wspaniale, jednak podobnie jak przy „Słowie Humoru” mam bardzo specyficzne odczucia zarówno zbyt intensywnego, momentami aż zbytnio insiderskiego wejścia w detal przy jednoczesnym niedosycie w kreśleniu opisu ogółu. Jak to jest w ogóle możliwe?
666 reviews13 followers
October 19, 2019
Epoka PRL-u lat 80 – tych i lata 90- te niosące z sobą proces transformacji ustrojowej, są żywe nie tylko w pamięci tych, którzy żyli w tamtych czasach – którzy pamiętają widok ludzi spacerujących ulicami miast i wsi obwieszonych rolkami papieru toaletowego, czy wielogodzinne kolejki za „rzuconym” właśnie do sklepu towarem, ale przede wszystkim obecne są we wszystkim tym, co stanowiło codzienność i do dziś ma swoje odbicie zarówno w krajobrazie, jak również w wyposażeniu wielu domów. Polska Ludowa wzbudziła tęsknotę za „dobrobytem Zachodu”, jak również nauczyła zaradności życiowej przejawiającą się w umiejętnościach wytwórczych, potem po 1989 roku zauważa się starania upodobnienia stylu życia na modę państw znajdujących się za Żelazną Kurtyną, chociaż zamiłowania „kolekcjonerskie” przedmiotów nie rzadko tandetnych, nie minęły. One też składają się na tak zwaną mitologie domową, i jak każdy mit potrafią nieco zakłamywać rzeczywistość. Nadawać jej nieprawdziwych kształtów i barw, ale krążąc w krwioobiegu społecznym wywołuje nierzadko uczucie przyjemnej iluzji piękna, osłaniając de facto niejednokrotnie kiczowatość i fałsz. O legendach PRL-u i lat 90 –tych, o przedmiotach składających się na realia tamtych czasów snuje opowieść Olga Drenda w Duchologii polskiej. Rzeczy i ludzie w latach transformacji oraz w Wyrobach. Pomysłowości wokół nas.

Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach transformacji składają się na duchologiczny projekt Olgi Drendy, natomiast Wyroby… stanowią w moim odczuciu pójcie autorki poniekąd za ciosem i swoistego rodzaju uzupełnienie debiutanckiej książki.

Duchologia polska zaczęła się od magicznego zaklęcia, które brzmiało PANRAMAO. Powiedziała mi o nim pewna koleżanka dzieląc się – w ramach studenckich badań terenowych- wspomnieniem z dzieciństwa o strachu przed czołówką wieczornej Panoramy, na który mogła zaradzić jedynie czynność magiczna: przestawienie liter w nazwie programu. Od kilku osób usłyszałam o długotrwałej obawie przed kataklizmem atomowym, wzmożonej przez Czarnobyl, protesty wokół Żarnowca, pogłoski o zagadkowych arsenałach ZSRR. Ktoś inny oswajał sobie złowroga postać generała Jaruzelskiego, gdy ten pojawił się na ekranie telewizora, przestraszone dziecko powtarzało „to Pan Mysz. (..) Zdałam sobie sprawę, że wspomnienia z lat 80. i 90. są pełne zakłóceń. Taka jest właśnie sama ich natura, skłonna do fałszerstw i zmyłek (…)”

Samo słowo duchologia Drenda stworzyła z hauntology, koncepcji filozoficznej wykorzystywanej do różnych zjawisk kultury. Pojęcie to wywodzi się z pism Jacques`a Derridy piszącym o rzeczywistości nawiedzonej przez przeszłość. Termin ten wykorzystywany jest również m.in. przez Simona Reynoldsa do łączenia go z muzyką takich artystów, jak Boards of Canada, Broadcast czy brytyjską wytwórnię Ghost Box. Hauntology to także pamięć widmowa, zmutowana i zdeformowana. Z tego właśnie zrodził się projekt Duchologii łączący absurdalność, osobliwość, nostalgię i niepokój „znany wielu ludziom, którzy doświadczyli momentu małego końca pewnego świata (…) na gruzach utopii, albo tym, którzy przynajmniej umieją to sobie wyobrazić. Dla niej epoka duchologiczna to lata 1986/1987 do 1994 roku. Przypadają więc one na lata dzieciństwa autorki i stanowią jej osobiste hauntology. Idea ta może być również bliska dla pokolenia dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków pamiętających z własnych wspomnień tamte czasy, tym bardziej, że okres transformacji ustrojowej potrafił dostarczyć wiele przykładów osobliwych zjawisk. Określeniem tym objęte zostają kasety VHS, magnetofonowe, plakaty, filmy, czy hitowe wówczas piosenki.
Natomiast wyroby stanowią przedmioty o rozmaitym zastosowaniu i różnie datowane. Zalicza się do nich samoróbki, amatorkę, bibeloty, gadżety, badziewie, taniznę. Są to rzeczy niewyszukane ludzie tworzą je sami dla siebie i mają swoisty sposób rozprzestrzenia się i również bez wątpienia mogą zaliczyć się do kuriozum. Przedmioty nierozerwalnie związane z epoką duchologiczną, przeróżne wyroby ludzkiej pomysłowości – które dziś nieco śmieszą, ale dawniej nierozerwalnie związane były z życiem nie jednej osoby, Drenda zbiera od lat i szczególnie podczas pracy otoczona nimi wszystkimi, mogła mieć wrażenie znajdowania się w swoistym magazynie osobliwości.

Zarówno wytwarzana wówczas kultura duchowa, jak i materialna miała za zadanie zapewnić swoiste poczucie komfortu. Popularny wówczas Modern Talking, czy zachodnie seriale typu „Dynastia” wywoływały głód luksusu. Nie brakowało wówczas Blake`ów i Alexis marzących o bogactwie, blichtrze i obserwując rzeczywistość otaczającą ich ulubieńców pragnęli dokładnie mieć to samo. Jednocześnie w tym dążeniu do „nowoczesności” zerwania z tenisówkami na rzecz adidasów, pragnieniem każdego nastolatka posiadania pary jeansów czy zajadania się fastfoodami, nie brakowało wiary w zabobonność i zjawiska paranormalnie. Z ludzkiej naiwności rodziła się kariera Kaszpirowskiego, i jego następcy Zbyszka Nowaka mającego ręce, które leczą. Nie brakowało wiary w magiczną moc przedmiotów, jak na przykład w przeklęty obraz płaczącego chłopca – którego fatum zawędrowało z nad Tamizy nad Wisłę. Z jednej więc strony plakaty, reklamy telewizyjne pojawiające się po 1989 r miały zerwać z szarą rzeczywistością poprzedniej epoki, zapewniając bardziej konsumpcyjny styl życia, z drugiej jednak strony utrzymywały w duchu zaściankowości. Nie brakowało pism radzących, jak można wiele rzeczy zrobić wiele rzeczy samemu. Sztuka dizajnerska skupiała na sobie wiele uwagi dzięki właśnie posiadanej przez nią zmysłowi praktycznemu. Wszystko to miało sprawić, aby ludzie mieli poczucie, że można żyć lepiej, wygodniej. Seriale i muzyka odrywały od szarej rzeczywistości za oknem i dać uczucie możliwości posiadania, tego co często niedostępne albo też popychać bardziej w stronę iluzji. Wrażenie te potęgowały przedmioty, zarówno te wytwarzane fabrycznie, jak i ludzi wyrabiających je dla samych siebie. Miały one z jednej strony pozwolić żyć wygodniej, a z drugiej ładniej. Co ciekawe, często są to rzeczy niepotrzebne, ale absurdalnie zachęcające do ich posiadania.
Drenda z niezwykłą pieczołowitością udokumentowała estetykę i kurioza lat okołotransformacyjnych, dzieląc je wszystkie tematycznie i nadając im rolę wyznaczników określających cechy ówczesnego społeczeństwa. Bogactwo zgromadzonego przez nią materiału źródłowego połączone z jej wykształceniem etnologicznym dały studia poświęcone zarówno tematyce ogólnie rozumianej hantologii, jak również nierozerwalnie związanymi z nią wytworami kultury materialnej. Rola, jaka miała spełniać Duchologia polska… przywołania wspomnień u rówieśników autorki urodzonych w latach osiemdziesiątych została osiągnięta, jak również Wyroby adresowane bardziej w stronę starszych czytelników również były w stanie przypomnieć o tym, co niegdyś stanowiła ich chleb powszedni. Obie książki jednak z całą pewnością nie należą do najłatwiejszych. Jeśli oczekuje się łatwej lektury poświęconej znanym nam zjawiskom z lat naszego dzieciństwa czy luźnej opowieści o przedmiotach tamtej epoki, można się rozczarować. Drenda bowiem serwuje wykład akademicki, napisany przystępnym językiem ale jednak należący do literatury popularnonaukowej. Trudno mi powiedzieć, czy to dobrze czy źle. Zależy od tego, czego oczekuje się od jej książek. Brakuje odważnych tez czy nowatorskich idei, autorka za to idzie bardziej w stronę pokazania tego, co znane. Jedynie sygnalizuje zjawiska bez wdawania się w głębsze rozważania, co sprawia, że otrzymujemy w obu przypadkach jedynie panoramiczne odzwierciedlenia rzeczywistości ostatnich dwóch dekad XX wieku.

Zarówno Duchologia polska… jak i Wyroby…. pozostawiają po sobie niedosyt. Sprawiają, że wrażenie wzięcia udziału w szybkim maratonie, który nagle się urwał. Mimo to, jednak potrafią wywołać przyjemny wspomnień czar i wyostrzyć zmysły na rzeczywistość odzwierciedlaną w krajobrazach ulic, działek, ogródków czy po prostu znajdującą się we własnym domu, gdzie nie brakuje zapisków naszej codzienności i przedmiotów może często kiczowatych, ale poprawiających nastrój ich właścicieli.
Profile Image for Jeszcze Jedna Strona.
60 reviews123 followers
June 15, 2021
Termin „duchologia” (pochodzący od „hauntologii”) w tym kontekście odnosi się do powidoków z okresu transformacji ustrojowej. Zaniki pamięci ubarwione zostały przez nas wspomnieniami i w rezultacie powstał pewien sentymentalny obraz przeszłości. A jak było naprawdę?

Boazerie, dywany na podłogach i ścianach, obite skajem drzwi. Nowa, modna „przytulność” wnętrz powstała w opozycji do surowego betonu bloków, klatek schodowych pełnych lastryko i błyszczących lamperii. Meblościanki z mnóstwem szafek i szufladek miały proste zadanie - pomieścić wszystkie pamiątki, figurki, przegrywane płyty, filmy i książki. Polskę zalał kalejdoskop nowych, często słabych jakościowo wyrobów, które coraz bardziej nakręcały zbieractwo. Mentalność Polaków uległa zmianie, którzy wyzwoleni z okowów komunizmu, z otwartymi ramionami powitali świat zachodu.

W książce znajdziemy sporo informacji traktujących o polskim designie i plakacie, telewizji, ezoteryce, meblach, książkach i rynku muzycznym. Mimo mnogości tematów, żaden z nich nie został potraktowany powierzchownie. Było trochę nostalgicznie, trochę z humorem i na poważnie. Od razu też poczułam bijący z książki przyjemny nastrój, który w połączeniu z charakterystyczną ciepłą kolorystyką zdjęć (a tych trochę w książce jest), sprawił, że ówczesna „szara” Polska wygląda całkiem dobrze z tym całym swoim chaosem i kiczem.
Profile Image for Rafal Jasinski.
926 reviews53 followers
June 3, 2016
Jedna z najlepszych - jeśli nie najlepsza - z obecnie dostępnych publikacji, ujmująca w sposób niezwykle rzeczowy, tak zwaną "widmową epokę" - specyficzny okres w polskiej kulturze i życiu codziennym, umiejscowiony przez autorkę w latach 1988 - 1993, w czasie przemian politycznych i społecznych, w których partycypowali obecni trzydziestokilkuletni czytelnicy "Duchologii...". Dla nich książka ta będzie, niczym portal prowadzący do, nie tak odległej a jednak - jak znakomicie udowadnia Olga Drenda - mentalnie oddzielonej latami świetlnymi od współczesności, ery.

Książka merytoryczna, bogato ilustrowana i, mimo niewielkiej - a chciałoby się więcej! - objętości, obejmująca zaskakująco wiele obszarów życia kulturalnego i realiów egzystencji Polaków w dobie przemian i schyłku II etapu reformy gospodarczej. Niemal zupełnie pozbawiona modnego ostatnio sentymentalizmu, w doskonały sposób ilustruje, jak dziwnym był ten okres - przełom dekad 80. - 90. ubiegłego stulecia, czas dzieciństwa i dorastania dzisiejszych trzydziestolatków. Moment w historii, który wydawałoby się, że ze względu na swą różnorodność i brak jednolitego stylu wymyka się wszelkim próbom opisania. A jednak Pani Drendzie udało się to znakomicie. Polecam!
Profile Image for Aileen.
89 reviews19 followers
June 24, 2018
Хонтология - тёплое ламповое ощущение ушедшего времени; трудности забылись, в памяти осталось только хорошее. С Польшей нас частично роднят 80—90-е. Те же внезапно повеявший wind of change: джинсы, видеопрокаты, фантастические романы, рекламные ролики, киоски уличной торговли. С поправкой на особенности уклада жизни до 50-х и того, что время перемен пришло к ним раньше. Жители приграничных территорий СССР до сих пор помнят потоки западных товаров, ярких, необычных, отличных от советских, ворвавшихся именно из Польши.
Что ещё полмечаешь общего? Одинаковость домашней мебели - единообразные стенки, кресла, диваны, цветок, свисающий с железного крепления на стене, кровать, отгороженная шкафом от гостиной. Человек, оказавшийся в польской квартире того времени, вряд ли бы отличил ее от московской или минской.
Смысла или какого-то объединяющего стержня у глав нет. Книга напоминает коробку из-под обуви на антресолях, в которой хранятся разрозненные реликвии времени: билеты в кино и на автобус 10-летней давности, значки, письма, фотографии, открытки (та самая хонтология) - собрание ностальгии по ушедшему.
94 reviews
October 30, 2016
"Na fotografii dziewczyna ubrana w dżins prowadzi wózek ulicą Karmelicka, po krzywym, popękanym chodniku. Zatrzymuje się przy sklepie Pop Magic, anonsowanym małą witrynką z kilkoma płytami [...]. Pop Magic! W tych ponurych okolicznościach dziur w ścianach, odpadających tynków, oberwanych progów, schyłku i rozpadu."
Profile Image for Katika.
669 reviews21 followers
November 18, 2017
Ciekawy esej antropologiczny analizujący wpływ transformacji politycznej na kulturę i codzienność. Autorka opisuje charakterystyczne dla lat 80. i 90. przedmioty i zjawiska, przywołuje wspomnienia i ilustruje zdjęciami z epoki. Chętnie przeczytałabym kolejnych 100 stron, bo jeszcze wiele ciekawego da się o tych czasach powiedzieć.
Profile Image for kubabuks.
47 reviews14 followers
January 8, 2022
to jak słuchanie osoby, która jest bardzo zafascynowana tematem i jest gotowa opowiedzieć ci o nim wszystko – a ty z uśmiechem słuchasz.

to co mam na myśli – z czasem tracimy zdolność uchwycenia wszystkich szczegółów w bogatej faktografii, ale to nie ma większego znaczenia, słuchamy dalej, potakujemy – zadowolenie czerpiemy z pasji opowiadającej
Profile Image for Szarlota Ochocka.
20 reviews
May 30, 2022
zawód to jest, dużo faktów, encyklopedycznie, a w tak fajnym temacie powinna być płynność, swoboda myśli
obwoluta i ukryta za nią okładka czaaad
Profile Image for Anna.
512 reviews80 followers
October 26, 2018
3.5 gwiazdki

Bardzo ciekawa i warta uwagi pozycja, która - nie ukrywam - skłoniła mnie do snucia wspomnień z dzieciństwa. Duży plus za część o bioenergoterapii i "rękach, które leczą", bo od początku miałam nadzieję, że autorka o tym wspomni.

Jednocześnie książka pozostawiła pewien znaczny niedosyt. Miałam wrażenie, że dopiero się rozkręca, kiedy nagle okazało się, że patrzę na spis ilustracji (czytałam ebooka, a wtedy łatwo nie zauważyć, ile jeszcze stron do końca). Po wstępie spodziewałam się też nieco innego, chyba szerszego, doboru tematów i jak dla mnie niecałe 300 stron to po prostu o wiele za mało.

Momentami trochę się nudziłam, bo nie wszystko zainteresowało mnie w równym stopniu, ale "Duchologia" zdecydowanie ma w sobie to "coś" - może dziwnie tak mówić o książce, jednak ze względu na tematykę ta jest po prostu specyficzna. I to naprawdę interesujący rodzaj przyjemności, takie zanudzenie się we wspomnieniach, które są własne, ale jak się okazuje również cudze. Chciałoby się więcej.
Profile Image for Julia.
471 reviews2 followers
August 1, 2024
Ksiazke Drendy mialam juz od dawna na liscie do przeczytania, i ostatnio zmotywowal mnie do tego Podcastex, poniewaz chcialam troche zaglebic temat i sprobowac zrozumiec, co to wlasciwie jest duchologia, i ogarnac chociaz troche czasy, w jakich dorastali moi rodzice i z czym musieli sie zmierzyc. Kulturowe szalenstwo - o pewnych zjawiskach juz wiedzialam, pewne kojarzylam, a niektore dopierto teraz poznalam i zrozumialam, jak popularne one byly, np. wiara w ezoteryke, paranormalne wydarzenia itp. Drenda fantastycznie opisuje tamte lata, ze zrozumieniem i bez oceniania, posilkuje sie zdjeciami, a wszystko laczy w calosc. Duzym plusem jest tez wyksztalcenie Drendy i jej antropologiczne podejscie do tematu, bardziej akademickie.
Displaying 1 - 30 of 54 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.