Przystojny Jan Stankar ma duszę artysty i głowę pełną marzeń o wielkiej miłości. Gdy poznaje piękną Tolę, natychmiast się w niej zakochuje. Zasypuje namiętnymi listami, czci jak boginię i pewne jest, że nie odpuści, nim nie pojmie jej za żonę. Opętana miłością dziewczyna nie zważa na swobodę, z jaką Jan zaciąga kolejne długi. Dopiero kiedy kończy się jej posag, w związek wkrada się proza życia. Stankar nie zważając na spokój nowo narodzonego dziecka, coraz częściej wpada w złość i nie szczędzi żonie przykrych słów i razów. W końcu ją porzuca. Tola musi rozpocząć walkę o życie swoje i dziecka.
jak mi się podobała ta opowieść ! barwna, treściwa, ukazująca siłę kobiet mimo braku możliwości rozwinięcia skrzydeł, spełniania marzeń z powodu uwięzienia w małżeństwie i czasach, kiedy to mężczyzna miał władzę. strasznie przykro się o tym czyta, za to otwarte zakończenie pozostawia iskrę nadziei
Z twórczością Marii Rodziewiczównej miałam styczność dopiero przy lekturze „Nieoswojone ptaki”. Zawsze gdy sięgam po książki nowych autorów, z którymi jeszcze nie miałam styczności, odczuwam ten dreszczyk niepokoju, że może nie polubię się ze stylem pisania bądź sama historia okaże się dla mnie nudna. I jak się ucieszyłam, gdy „Nieoswojone ptaki” wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie mogłam się oderwać i musiałam przewrócić tę ostatnią kartkę, by wrócić do rzeczywistości. ✨
🕊️Poznajemy Tolę - dziewczynka jest wychowywana przez stryja w otoczeniu natury z dala od zgiełku miasta i ludzi. Gdy dorasta poznaje pewnego mężczyznę - Jana, który jest malarzem i bawidamkiem. Tola i Jan bardzo szybko się w sobie zakochują i pomimo ostrzeżeń stryja biorą ślub. Niestety uczucie pomiędzy nimi szybko wygasa, a miłość, która miała być dla Toli wszystkim stała się najgorszym koszmarem. 🕊️
Książka dzieje się w czasach, kiedy to mężczyzna sprawował całkowitą władzę nad kobietą. Na rozwód tylko on mógł wyrazić zgodę, a kobieta pomimo, że przeżywała w małżeństwie koszmar, nie mogła odejść bez jego zgody. Trudna tematyka, jednak została poruszona dobrych kilkanaście lat temu, a na dzisiejsze czasy jest równie aktualna, z tym, że kobiety mają więcej praw. Wiele razy miałam ochotę rzucić tą książką o ziemię przez tę niesprawiedliwość jaka spotkała Tolę, która nie mogła sama o sobie decydować.
Podczas lektury „Nieoswojone ptaki” obserwujemy zmiany jakie zachodzą w Toli. Gdzie z młodej i naiwnej dziewczynki, staje się kobietą, która umie o siebie zadbać. Oczywiście dzieje się to również dzięki pomocy innych kobiet, jednak siła walki, jaka miała w sobie kobieta pomogła jej stawić czoło swoim demonom. Stała się dobrą matka, znalazła pracę i powoli odzyskiwała swój blask. ✨
Krótka opowieść, ale jakże treściwa. Autorka zawarła w niej tyle, by poruszyć serce czytelnika i po skończonej lekturze podsunąć trochę tematów do refleksji. 🌿 Szkoda, że autorka postawiła na otwarte zakończenie. Do końca nie wiemy jak dalej potoczyły się losy bohaterów, a nie ukrywam, że bardzo chciałabym to wiedzieć. Pozostaje we mnie iskierka nadziei, że wszystko dobrze się u nich ułożyło.
Ta powieść nie jest przekoloryzowana odbiera się ją bardzo osobiście, można nawet pomyśleć, że tą historię stworzyło samo życie. Uświadamia, jak życie potrafi dać w kość odbierając nadzieję na lepsze jutro. Mimo iż książka opowiada o tematach trudnych i rani wiele osób. Ja po prostu uwielbiam tę książkę! Za jej cudowną, nieskomplikowaną, nieprzekombinowaną fabułę. Ale również za to, jak wiele skrajnych emocji we mnie wywołała.