Czy wiesz, co może się stać, gdy nie pilnujesz swojej prywatności?
W Lesie Kabackim zostaje zastrzelona młoda kobieta, matka kilkuletniej dziewczynki. Niedługo po tym w podobnych okolicznościach ginie druga kobieta – także matka. Obie ofiary nieustannie dzieliły się prywatnością swoją i swoich dzieci. Tuż przed śmiercią każda z nich otrzymała tajemniczą wiadomość o treści „bądź dobrą matką”.
Policjanci Agata Górska i Sławek Tomczyk prowadzą skomplikowane i wielowątkowe śledztwo, podczas którego odkrywają wiele brudnych tajemnic sprzed lat. Poza schwytaniem seryjnego mordercy starsza aspirant Agata Górska będzie musiała zmierzyć się także ze swoją przeszłością…
Intrygujący i niezwykle wciągający kryminał, od którego trudno się oderwać.
"Dobra matka" to książka, od której oczekiwałem trochę więcej niż mi dała. Książka nie była zła, ale też nie zachwyciła mnie tak bardzo jednak mimo wszystko pozostawiła nutkę zaciekawienia. Zdaje sobie sprawę, że ta książka to swego rodzaju pierwsze kroki autorki i można wybaczyć, że pod względem stylu i kreacji nie jest może tak super dopracowana. Mimo wszystko akcja nie trzymała zbytnio w napięciu i miałem wrażenie, że pewne sceny to tak zwane zapychacze. Dodatkowo muszę zwrócić uwagę, że moim zdaniem niektóre sytuacje czy bohaterowie byli przeidealizowani i schematyczni. Mamy tutaj, bowiem pewną siebie policjantkę Agatę Górską jak i jej partnera Sławka Tomczyka a do tego wszystkiego gdzieś tam od czasu do czasu pojawia się tzw. "Chudy”, który siedzi trochę w komputerach i jest ogółem obeznany w tym temacie. Moje skojarzenie była natychmiastowe Remigiusz Mróz i seria z Chyłką i to mnie tak trochę gryzło. Fala goryczy została wylana, ale cóż nie przekreślam autorki, daje jej jeszcze szanse, bo książka jest lekka i niezobowiązująca, ale w pamięć raczej mi nie zapadnie, czytało się dobrze, więc nie męczyłem się, ale jednak czegoś mi zabrakło. Pomimo tego wszystkiego daje 4/5 gwiazdek z nadzieją, że kolejna część będzie już lepsza, bo tak jak mówiłem zakończenie zachęca do sprawdzenia do tego, co będzie dalej.
Bardzo fajnie napisany kryminał. Intryga kryminalna trzyma się kupy, główni bohaterowie - para policjantów - są sympatyczni, wiarygodni i dają się lubić. Dobrze napisane dialogi, tak jak ludzie faktycznie rozmawiają, bez drętwoty i sztuczności. Dbałość o realia i o język. Intryga mnie wciągnęła, dwa wieczory i 300 stron powieści zleciało migiem. Na pewno przeczytam kolejne tej autorki, bo widzę, że się polubimy. Literatura czysto rozrywkowa, ale dobrze wykonana.
Trochę się wynudziłam. Przez ostatnie dni przyzwyczaiłam się do nieco bardziej angażujących historii i miałam już porzucić tę serię, ale sama końcówka przekonała mnie by tego nie robić. Mam nadzieję, że nie będę żałować tej decyzji.
„Dobra matka” to doprawdy interesująca powieść, która wciągnęła mnie bez reszty. Jej największymi atutami są: lekkie pióro autorki, ciekawa intryga, niedający się do samego końca przewidzieć rezultat prowadzonego śledztwa w sprawie morderstw oraz naprawdę dobra kreacja głównych bohaterów. Powieść ta usatysfakcjonuje miłośników gatunku, jak i czytelników lubiących sięgać po powieści dotykające trudnych tematów. Ze swojej strony – polecam.
Druga część serii o parce policjantów wypada słabiej niż pierwsza. Historia przerabiana w tym tomie była mało przekonująca i dużo mniej ciekawa niż ta w pierwszej części. Znów mamy pomieszanie z poplątaniem, ale tym razem nie idzie się domyślić zakończenia, bo autorka zastosowała zabieg wyskoczenia z rozwiązaniem jak królik z kapelusza.. Niewątpliwie mamy zaskoczenie (ciężko nie uzyskać takiego efektu w takim przypadku :P ), tyle że czytelnik pozostaje bez szansy na prowadzenie własnego "dochodzenia" w trakcie lektury. Mimo starań, szczęka mi nie opadła, gdy zagadka się rozwiązała. Dużo lepiej wypadły wątki poboczne, które pojawiły się już w pierwszym tomie i będą miały dalszy ciąg na kartach kolejnych części. Szczególnie zakończenie zachęca do czytania dalej i dla mnie ratuje ten tom. Gdyby nie ono - wątpię czy sięgnęłabym po kolejne części. Dla antyfanów wątków romansowych w kryminałach mam dobrą wiadomość - jest znacznie mniej żenująco niż w pierwszej części choć już teraz wiadomo jak te kwestie się potoczą.. W niepewność i domysły to autora nie bardzo potrafi. Przy tym tomie muszę trochę skrytykować konstrukcję książki. Niby język nadal okej, czyta się szybko i zgrabnie, ale tym razem autorka się zapędziła w dialogi. Co najmniej 3/4 książki to dialog za dialogiem i żadnego tła ku temu. Do tego mnóstwo powtórzeń tego co czytelnik jest sam w stanie wydedukować w kilka chwil.. Sporo gadania w kółko o tym samym, powtarzania przez autorkę identycznych linijek tekstu i kilka zupełnie zbędnych opisów co kto je, gotuje, albo ubiera na siebie w danej chwili. Mam nadzieje, że autorka wróci do konstrukcji z pierwszego tomu i będzie budować trochę tła do opowiadanej historii.
Wiecie co wam powiem? To było genialne 🙌🙌. Zauważam ostatnio, że jeśli chodzi o kryminały, czy nawet inne książki z wątkami śledztwa - najwięcej radości i zabawy dają mi te, które są proste, niezagmatwane i faktycznie mogę sama coś kminić z myślą z tyłu głowy, że zakończenie będzie fajne, a nie jakieś oderwane od rzeczywistości. Mam nadzieję, że rozumiecie. Bo książki z zakończeniami, którą są bez sensu nie mają żadnej wagi. Tak samo było też z pierwszym, poprzednim tomem tej serii. I ma to dużo sensu, podążamy za parą policjantów Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem. Totalnie kocham tą parę i ich combo. Dla sprostowania nie ma tutaj żadnych relacji typowo romantycznych i jak na razie nic się nie klaruje ale no wiecie - cała seria zatytuowana ich nazwiskami i liczy 8 tomów więc wszystko się może zdarzyć 😋. Agata Górska jest jedną z postaci, z których bardzo czerpię, jeśli lubicie np detektyw Chloe Decker z serialu Lucyfera to naszą Agatkę też polubicie. Mają pododną estetykę i zachowania. Ale za to uprzedzam, że Sławek nie jest Lucyferem. On jest spokojnym policjantem, który zamiast małej czarnej siorbie sobie meliskę 🍃🍃, co stanowi punkt docinek ze strony kolegów po fachu. Akcja jest osadzona w Warszawie, więc jest to bardziej logicznie umiejscowione, bo tam przestępczość ma większą skalę niż jakieś Lipowo (znaczy się co...). Ponadto mamy część obyczajową, ale nie ujmuje ona nic wartkości akcji bo jest jedynie ułamkiem w tej serii. Kocham to kwintesencja dobrego kryminału. Na pewno będę kończyć tą serię, jak i wszystkie inne a na liczniku zaczętych serii chyba 44 🙈🙈
Tak jak zapowiadałam, tak też zrobiłam. Skoro wpadłam jak śliwka w kompot w serię z Agatą Górską i Sławkiem Tomczykiem to poszłam za ciosem i po „Zapłacie” sięgnęłam od razu po „Dobrą matkę” stanowiącą kolejną część cyklu. Decyzja ta okazała się ze wszech miar słuszna. Po raz kolejny para policyjnych śledczych zapewniła mi miłe spędzone chwile, a głos Adama Baumana w wersji audio towarzyszył mi od rana do nocy. „Dobra matka” to kolejny bardzo dobry, lekki kryminał, w sam raz dla wszystkich tych, którzy stawiają wyżej kryminalną intrygę nad przesyconymi makabrą scenami zbrodni. Tym razem w Lesie Kabackim zostaje zastrzelona młoda kobieta. Sposób popełnienia zbrodni sugerować mógłby, że w grę wchodzić mogą mafijne rozgrywki. Kiedy jednak para przesympatycznych śledczych zaczyna drążyć i badać temat, okazuje się, że wkrótce w podobnych okolicznościach ginie inna kobieta. Czy zbrodnie te są ze sobą powiązane? Czy fakt, że ofiary były młodymi matkami ma tu jakieś znaczenie? Kto i dlaczego rozpoczął brutalne egzekucje? Wreszcie dlaczego na miejscu zbrodni pozostawione zostały dziwnej treści wiadomości?
Pytań jak zwykle wiele, a gdyby tego było mało szybko okaże się, że i wątek osobisty odegra tu niemałą rolę. Starsza sierżant Agata Górska będzie musiała stawić czoła własnym demonom i rozliczyć się z przeszłością. Czy poradzi sobie z ciężarem, który szykuje dla niej los? Przekonajcie się sami i dajcie się uwieść sympatycznym śledczym.
Giną kobiety, które przed śmiercią dostawały maila „Bądź dobrą matką”. Czy ich morderstwa mogą mieć coś wspólnego z bogatym biznesmenem Tadeuszem Szulcem? Jedna z nich pracowała w jego hotelu, poza tym robiła sobie zdjęcia w agencji, która także do niego należała. Inna była znienawidzoną nauczycielką jego syna. Są też inne tropy, które Agata Górska i Sławek Tomczyk muszą wziąć pod uwagę. Czy fakt, że policjanci, szczególnie Agata, trochę znają środowisko ofiar i podejrzanych będzie pomocą czy przeciwnie, przeszkodą w ich pracy?
Dość zgrabny kryminał z rozbudowanym podtekstem obyczajowym. Co prawda liczba wątków, łącznie z dydaktycznym przesłaniem, sprawiają wrażenie zbyt wielu grzybów w barszczu, ale należy pamiętać, że jest to drugi tom serii. Wspólne policyjne przygody Agaty i Sławka, także ich osobiste życiowe perypetie, rozpoczęły się wcześniej i mają ciąg dalszy. Trochę po omacku zaczęłam znajomość z Małgorzatą Rogalą akurat od tej powieści, od dawna tkwiącej na czytniku. Okazała się na tyle strawna, że przynajmniej przez jakiś czas z autorką się nie rozstanę. Nie licząc na jakieś głębsze przeżycia, muszę czasami odreagować ciężkie, ambitne lektury wyższego lotu.
Niezły, klasyczny kryminał. W Norwegii mają nawet specjalne określenie na tego typu kryminały - kosekrim. I ta książka Rogali idealnie pasuje do tej kategorii, bo tutaj nie ma krwi, brutalnych scen, odrzucających i przerażających momentów. Owszem, jest morderstwo, a nawet kilka, ale autorka pomija dokładne opisy ofiar i zbrodni. Muszę przyznać, że mimo iż zwykle wolę drastyczne opisy, to sposób narracji Rogali bardzo mi się spodobał. Taki trochę powiew świeżości w tym gatunku. Nie wszystko jednak zagrało mi w tej powieści. Chyba najbardziej drażniła mnie Warszawa, która chyba dość mocno się skurczyła, bo praktycznie wszyscy zaplątani w sprawy się znali. Jak dla mnie to trochę zbyt wiele zbiegów okoliczności. Na plus jednak był główny powód zbrodni - media społecznościowe i dzieci. Dobry, bardzo aktualny i dający do myślenia temat.
Podsumowując było przyzwoicie. Zabieram się za kolejny tom :)
Kilka lat temu miałam okazję przeczytać jej debiutancki kryminał (a drugą z kolei powieść w dorobku). Kiedyś cię odnajdę miało dobrze przemyślaną i poprowadzoną intrygę. Było też mocno osadzone w szkolnej rzeczywistości, co było dla mnie osobiście dużym plusem. Po obiecującym pierwszym spotkaniu nie trafiałam jednak na kolejne książki autorki i nasze drogi spotkały się dopiero teraz, po pięciu latach. Żałuję, że tyle to trwało, ale przynajmniej mam co nadrabiać i nie będę umierać z ciekawości w oczekiwaniu na kolejne premiery.
3/5 Przeczytałam ją zaraz po pierwszym tomie-Zapłacie i odczułam zbyt dużą liczbę "przypominajek". Jest to historia, która jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniej części. Morderca zabija kobiety, poprzez strzał w serce. Znów wystąpił motyw z odniesieniem do sprawy z przeszłości, ale tym razem nie możemy wpaść na rozwiązanie kto jest zabójcą, bo nie mamy wystarczającej ilości informacji. Nie podoba mi się fakt, że książka nam narzuca płeć mordercy. Według mnie powieść ta opiera sie na obyczajówce z wątkiem kryminalnym sunącym się przez całą książkę. Chociaż stawiam duży plus za psa , podobała mi się część z Vincentem na komisariacie.
Niewątpliwie zaletą tej serii są główni bohaterowie: zero ponurych policjantów - alkoholików i rozwodników. Do tego bardzo wciągająca historia, całkiem zgrabnie skonstruowana. Kolejne tomy czekają w kolejce, mam nadzieję, że nie będzie spadku formy.
Zapomniałam napisać, że drugi tom przeczytałam w dwa wieczory, a teraz wzięłam się za trzeci. Czyli jednak się wciągnęłam i polubiłam bohaterów. Uważam, że Rogala jest spoko na wakacyjny wyjazd. A dzięki tej książce odkryłam ciekawe nazwisko ze świata biżuterii, co jest zawsze wartością dodaną.
Przyjemna druga część, mniej romansów, więcej akcji, dobrze rozrysowane wątki - podobało mi się. Chyba wciągnę na wakacje trzecią część, bo naprawdę nie jest źle
W trakcie lektury byłem zaciekawiony tym co będzie dalej i jak historia się skończy, to duży plus. Aczkolwiek finał był jak wystrzał zamokniętego kapiszona. Ale wciągnę ciąg dalszy.
Książka ma bardzo mądry i istotny przekaz. Główna para policjantów jest niezwykle sympatyczna. Ponadto zakończenie bardzo intrygujące, zachęca do wzięcia się za kolejną część.
"Mam wrażenie, że intymność jest teraz deficytowym towarem... Dlaczego ludziom nie wystarcza przeżywanie miłości lub zachwytu w gronie najbliższych? Dlaczego potrzebują podziwu całego świata?".