Jump to ratings and reviews
Rate this book

Kolejność

Rate this book
Gęsty mrok dolnośląskich kopalń. Jeden z górników pracujący w Kowarach zostaje bestialsko zamordowany w zupełnych ciemnościach. Mężczyzna nie potrafi zidentyfikować oprawcy, nie jest w stanie uciec, a jego ostatnim uczuciem jest obezwładniający strach. Wkrótce pojawiają się następne ciała, wszystkie ponumerowane w osobliwy sposób.

Do śledztwa zostają przydzieleni komisarz Iwanowicz z jeleniogórskiej komendy i jego młodszy kolega, podkomisarz Gawłowski. Próbują ustalić, kto brutalnie zabija kolejnych mężczyzn i desperacko starają się przerwać ponury cykl.

Iwanowicz, dręczony wspomnieniami, od których nie jest w stanie uciec, prowadzi śledztwo po omacku. We wszechobecnym mroku pobłyskują jedynie niewyraźne światła okolicznych miast.

416 pages, Paperback

First published August 17, 2016

32 people want to read

About the author

Hubert Hender

7 books9 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (14%)
4 stars
14 (28%)
3 stars
20 (40%)
2 stars
7 (14%)
1 star
2 (4%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Nats.
25 reviews2 followers
April 7, 2023
książka mega spoko ale nie zrobiła na mnie jakiegoś wielkiego wrażenia
Profile Image for Krzysiek.
43 reviews3 followers
January 31, 2022
Ta książka znalazła się w moich dłoniach, cóż... zupełnie przez przypadek. Był to deal pomiędzy mną a paniami bibliotekarkami z filii Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Gdańsku u mnie na dzielnicy🙂 #PrzymorzeWielkie, ale spokojnie. To była bardzo sympatyczna umowa, a w konsekwencji, po przeczytaniu tej książki, z korzyścią dla mnie, gdyż poznałem kolejnego ciekawego autora. No i po kilku latach odnowiłem "znajomość" z moją biblioteką, którą mam praktycznie "za rogiem".

Kowary – małe, senne i nieco wymarłe miasteczko u podnóża Karkonoszy, gdzie wielu ludzi żyje na granicy ubóstwa. Miasto, które na oczach swoich mieszkańców od lat gasło, czarne, szorstkie, kryjące brutalne tajemnice.

Komisarz Iwanowicz – policjant z jeleniogórskiej Komendy Policji przydzielone do śledztwa. Człowiek dręczonym mrocznymi wspomnieniami, od których nie może uciec; który potrafi wiele znieść, bo tak został wychowany – twardą ręką; który wie, że człowiek jest w stanie przyzwyczaić się do wszystkiego, co najgorsze, ale który nie chce pozbywać się tej resztki człowieczeństwa, która wciąż w nim tkwi.

Zabójca – postać, która w brutalny sposób morduje mieszkańców Kowar. Osoba, która pośród codziennego życia, między zwykłymi ludźmi, między bawiący mi się na podwórkach dziećmi skrywa się każdego dnia. Skrupulatny planista. Taki cichy i spokojny popapraniec, który za nic ma strach, konsekwencje – on robi swoje – planuje wszystko, biorąc pod uwagę każdy szczegół.

O to spotykamy się z bohaterami książki w starym tunelu – pozostałości po wiele lat temu działającej w tym miejscu kopalni uranu. W ciemnym, zimnym i pełnym mroku korytarzu podziemnym, w którym popełniono przestępstwo, które rozpoczyna kolejne śledztwo w karierze Komisarza Iwanowicza. W tym momencie rozpoczyna się gra... czasem, który nieubłaganie biegnie do przodu; strachem, który zatacza coraz większy krąg; poczuciem nierealności wynikającej z całej sytuacji.

Czytając książkę miałem pewnego rodzaju deja-vu – dziwne uczucie, którego nie umiałem wyjaśnić. Oczyma Komisarza widziałem twarze zamordowanych – ich ból, cierpienie i przerażenie.

Czułem, że morderca jest krok przede mną – czułem, że jesteśmy blisko siebie. No i te ciągłe powtarzające się w mojej głowie pytania – "zabijasz, by zabijać, czy zabijasz z jakiegoś powodu? – kim jesteś i co cię odróżnia od reszty ludzi?" Sprawy które działy się w Kowarach porwały mnie i nawet nie potrafiłem stwierdzić kiedy i jak minął mi dzień, potem kolejny na czytaniu tej historii – zapomniałem o całym otaczającym mnie świecie.

Historia opisana w książce sama w sobie może nie jest wielkim wow, kryje jednak w sobie mroczne zdarzenia z przeszłości, która prędzej czy później zawsze nas dopada i zamyka w sześcianie, z którego nie możemy się wydostać. Panu Hubertowi udało się mnie zaciekawić i wciągnąć w wir tej opowieści za co dziękuję i już planują sięgnięcie po kolejną część pod tytułem "Lęk" – ale to w lutym.

A przy czytaniu książki towarzyszyła mi muzyka Birdy z płyty "Young heart".
Profile Image for Katja.
14 reviews1 follower
March 5, 2017
"Kolejność" Huberta Hendera to powieść przede wszystkim mroczna. W tej historii pełno jest mroku dolnośląskich sztolni, ciemności zapuszczonych kamienic i ciemnych miejskich zaułków. Ale najczarniejszy z czarnych jest mrok ukryty w umyśle mordercy.

W Kowarach, niewielkiej, zapomnianej prze Boga i ludzi dolnośląskiej miejscowości, popełniono zbrodnię. W nieczynnej kopalni bestialsko zamordowano człowieka. Ofiara to samotny, nikomu nie wadzący mężczyzna w średnim wieku. Wkrótce w tym samym mieście policjanci odnajdują kolejne ofiary morderstw, a wszystkie sprawy wydają się nie mieć ze sobą żadnego związku. Co w takim razie sprawiło, że zabójstwami zainteresowali się policjanci z Jeleniej Góry? Otóż... ktoś numeruje ciała ofiar...

Komisarz Iwanowicz i podkomisarz Gawłowski ruszają w pościg za mordercą. Podczas poszukiwania winnego makabrycznych zbrodni muszą się zmierzyć z demonami przeszłości skrzętnie ukrytymi w Kowarach, wywołując przy tym na na światło dzienne swoje osobiste demony. Czy wśród szarych, podobnych do siebie, zapijaczonych kowarskich twarzy kryje się morderca? Czy w tej mieścinie, gdzie nie ma pracy ani nadziei jest ktoś, kto chowa urazę tak silną, by zabić?

"Stał chwilę w jednym miejscu i wsłuchiwał się w rytm miasta, jego wszystkie dźwięki, co powodowało, że wczuwał się w nie. Dzięki temu i dzięki melodii, jaką tworzyli wszyscy mieszkańcy, odnosił wrażenie, że lepiej je rozumie. Każdy nanosił na tę partyturę swoje odgłosy."

Kiedy zasiadałam do lektury "Kolejności" o jej autorze nie wiedziałam wiele. Po przeczytaniu książki wiedziałam jedno - facet ma talent! Na pewno i z wielką przyjemnością przeczytam kolejną część przygód jeleniogórskich policjantów (na okładce piszą, że drugi tom w przygotowaniu), bo Hender napisał świetną historię!

Od "Kolejności" nie sposób się oderwać! Rozdziały książki zbudowane są tak, że czytelnik "zmuszony" jest do przeczytania kolejnego ... i kolejnego ... i kolejnego! Pan Hender jest mistrzem budowania napięcia. Historia jest przemyślana i dopracowana, postaci główne i drugoplanowe bardzo dobrze napisane, a zwroty akcji przyśpieszają akcję serca! Co ważne, Autor ma dobry warsztat, książkę, mimo mroku wypływającego z każdej strony, czyta się lekko i z prawdziwą przyjemnością. Wisienką na torcie jest zakończenie, które zaskoczy nawet najbardziej wymagającego czytelnika!

"Kolejność" to mocna, podszyta mrokiem powieść o zakamarkach ludzkiego umysłu. Chcesz wiedzieć, co się tam czai? Przeczytaj koniecznie! :)
Profile Image for Agnieszka Kalus.
556 reviews241 followers
August 30, 2016
3,5 bo sprawnie napisana, choć rozwiązanie w pewnym momencie zagadką jest tylko dla powieściowych policjantów. Zbyt górnolotne dialogi. A reszta ok, książka ma szybkie tempo, jest bardzo wciągająca i trudno się od niej oderwać.
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.