Julia Kunis, prawnuczka Wernera von Becka, postanawia prześledzić dzieje rodu von Becków. W trakcie swoich wędrówek poznaje historyczkę Martę Landowską, spadkobiercę żydowskich jubilerów – Dawida Halperna i cynicznego poszukiwacza drogocennych pamiątek III Rzeszy – Toma Andersa. Odkrywając historię swojej rodziny i osób z nią związanych, Julia wkracza na niebezpieczną ścieżkę, która może zakończyć się dla niej tragicznie. Skrzywdzona przez ostatniego partnera nie chce wchodzić w kolejne związki, ale głos serca nie pozwala jej zapomnieć o sile uczuć. W trakcie sentymentalnej podróży do kraju przodków na jej drodze stają miłość i namiętność, które kolejny raz wygrywają ze zdrowym rozsądkiem. Jednak piętrzące się przeszkody i strach przez kolejnym zranieniem wydają się nie do pokonania...
Właśc. Joanna Jakubczak – olsztynianka, absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Pasjonuje się literaturą biograficzną i grafiką, jest wolontariuszką Fundacji dla Rodaka, wspierającej Polaków na Wschodzie. Zadebiutowała w 2014 roku doskonale przyjętym Dziedzictwem von Becków. Od tego czasu wydała prawie czterdzieści bestsellerowych powieści, a czytelnicy pokochali je za doskonale odmalowane tło historyczne, wielowymiarowych bohaterów i dynamiczne fabuły. Mistrzyni sag rodzinnych, świetnie odnajduje się również w innych gatunkach, wplatając ich elementy do swoich powieści.
Wielokrotnie nominowana w plebiscycie portalu LubimyCzytać na najlepszą książkę roku, laureatka Wawrzynu – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur za rok 2016.
Od literackiego debiutu Joanny Jax minęło dziesięć lat. A wszystko zaczęło się od Sagi von Becków, w skład której wchodzą Dziedzictwo i Piętno von Becków.
Gdańsk 1934 roku. W mieście nasilają się animozje między Niemcami a Polakami. Jedni i drudzy patrzą na siebie, jak na przedstawicieli wrogich narodów. W pewien deszczowy dzień dochodzi do spotkania polskiej nauczycielki, Marii Tarnowskiej i oficera SS, Wernera von Becka. Mimo zauroczenia zdają sobie sprawę, że ich wspólna droga nie będzie prosta. A mimo tego oboje nie potrafią zapomnieć o sobie. Do głosu dochodzą uczucia i wbrew rozsądkowi decydują się pobrać. Tyle, że kiedy Werner jedzie do rodzinnej rezydencji, sprawy komplikują się i niedługo oboje będą mieli złamane życie i serce. Czy miłość zdoła wygrać z nienawiścią?
Bardzo sobie cenię powieści, w których poza sprawnie opowiedzianą historią przebija się codzienność. To właśnie od lat znajduję u królowej powieści historycznej, Joanny Jax. Nikogo nie powinno dziwić, że należy do grona tych autorów, do których lubię wracać. Jednak od tego, od czego wszystko zaczęło się, jakoś nie spieszno mi było sięgnąć. I chociaż nie należę do osób, które mówią o samym wydaniu, to w przypadku wznowienia Sagi von Becków nie sposób nie podziwiać tego, co wydawnictwo Videograf zaproponowało czytelnikom. Skórzana oprawa, barwione brzegi z widokiem na przedwojenny i powojenny Gdańsk. Trudno bardziej strzelić w dziesiątkę, bo to właśnie tam wszystko zaczęło się. I Jax od przedwojennego Gdańska, przez Warszawę, Łódź, Kraków po Europę Zachodnią w czasie zimnej wojny oprowadza czytelnika. Jednak pierwszy i drugi tom nieco różnią się od siebie. W obu wiernie oddaje życie zwykłych ludzi. Ich obawy, marzenia i walkę o szczęście w nieludzkich czasach. Wkracza w ich mentalność, sposób patrzenia na aktualne im wydarzenia i walkę nie tyle o miłość i szczęście, co przeżycie. Saga von Becków jest pochwałą życia, o które należy walczyć do końca. Póki trwa, wiele może się zdarzyć, a jego niespodzianek nie sposób przewidzieć. Autorka oprowadza po ubogich kamienicach, niemieckich rezydencjach, po biura hitlerowców i wreszcie samym Auschwitz. Los nikogo nie oszczędza, nieustannie zmusza do dokonywania wyborów i trudnych moralnie dylematów. Czy miłość do wroga swoich rodaków ma prawo istnieć i rozwijać się? Wobec kogo być lojalnym? Na te pytania bohaterowie muszą nieustannie dokonywać odpowiedzi, a one nie przychodzą łatwo i zawsze pociągają koszty. U Jax nie ma bowiem ludzi do końca złych i dobrych, każda z osób jest dzieckiem swoich czasów, nabytych przekonań i doświadczeń. Popełniają błędy, dają się ponieść albo uczuciu albo ambicji. Popełniają błędy i każdy z nich musi za nie zapłacić. Nieustannie wystawieni są na próby i muszą walczyć nie tylko o osobiste szczęście, ale też o najbliższe im osoby. O ile w obecnych powieściach pisarki, łatwo wskazać pozytywne i negatywne postacie, to w przypadku Becków nie do końca jest to łatwe. Oczywiście są ci, którym kibicujemy i sympatyzujemy, oraz ci "źli" ale ostatecznie też im w pewnym momencie współczujemy. Jednak to rodzinne tajemnice grają pierwsze skrzypce. To one są tym, co ciążą, tym co budzi obawy i lęk. A pewnych sekretów lepiej nie ruszać. Kiedy bowiem dąży do ich poznania, do ich ujawnienia cena jest zawsze wysoka, a niebezpieczeństwo nowych ofiar nieuniknione. Zawierają smród zbrodni, grzechów i ogrom ludzkiego cierpienia. Przygniatają tych, co je skrywają i tych, co odważą się w nie zagłębić.
O ile współczesna Joanna Jax przyzwyczaiła do opowiadania wielu ciekawostek historycznych, to w przypadku Dziedzictwa von Becków praktycznie ich nie ma, ale za to już w Piętnie jest ich nieco więcej. Przedstawia choćby okultystyczno - mityczne zapędy Himmlera, życie w sierocińcach III Rzeszy, czy udział Szwajcarii w wojenny i powojenny przebieg żydowskiego majątku. Poza tym można powiedzieć Dziectwo to typowa jaxowa powieść, ale już drugi tom jest połączeniem powieści historyczno-obyczajowej z sensacyjną i muszę przyznać, że to oblicze pisarki bardzo przypadło mi do gustu. Muszę przyznać się, że do Piętna von Becków podchodziłem z pewną obawą, czy przypadkiem tom ten nie jest po prostu zbędny. Pierwsza część sagi stanowi praktycznie zamkniętą całość i nie widziałem potrzeby dopisywania do niej nic więcej. Szybko jednak zrozumiałem zamysł, mogę tylko zdradzić, że w Piętnie von Becków znajduje się wyjaśnienie źródła nieszczęść spadających na tę rodzinę.
Saga von Becków to grubaśna rodzinna opowieść, w której nic nie jest łatwe do przewidzenia, chociaż początkowo może się tak wydawać, jednak Joanna Jax tak prowadzi wątki, tak potrafi wszystko zagmatwać, że trudno przewidzieć dalszy przebieg wydarzeń. To nie lada gratka dla wielbicieli rodzimych sag i doskonała okazja do rozpoczęcia przygody z Joanną Jax. Na zimowe wieczory, powieść jak ta lala.
Jeśli miałabym polecić autorkę, która w polskich powieściach historycznych odnajduje się jak nikt inny, oddając w ręce czytelników pełne emocji książki to z pewnością byłaby to Joanna Jax. Zupełnie nie zaskoczyło mnie zatem, że opowieść o rodzinie von Becków stanowi taki majstersztyk sagi rodzinnej, która osadzona została w historycznym tle. Zarówno I tom cyklu – „Dziedzictwo von Becków”, jak i kontynuacja zawarta w tomie II – „Piętnie von Becków” chwyta za serce i wciąga czytelnika, w opowieść osadzoną w latach 30-tych w Republice Weimarskiej i Wolnym Mieście Gdańsku. To w tym czasie łączą się losy pewnego niemieckiego arystokraty Wernera von Becka i młodej, ubogiej nauczycielki Marii. Mimo pochodzenia z różnych światów, mimo dzielących tę dwójkę poglądów i odmiennego spojrzenia na życie – ich serca zaczynają bić we wspólnym rytmie, a uczucie, które między nimi pojawia się spycha na dalszy plan wszelkie przeciwności. Problem sprowadza się jednak do tego, że Maria nie jest wymarzoną narzeczoną rodziny Wernera, a jego ojciec zrobi wszystko, aby przeszkodzić planom matrymonialnym syna. W wyniku jego interwencji będąca przy nadziei Maria pozostawiona sama sobie, podejmuje decyzję o zamążpójściu za swego dawnego przyjaciela i od tego momentu, chociaż losy Marii i Wernera będą się przeplatać przez wiele lat nie będzie dane im zaznać wspólnego życia. Szczęścia nie przyniosą im również lata powojenne, każde z nich będzie musiało się odnaleźć w nowej rzeczywistości, która skończy opowieść o ich życiu u schyłku komunizmu. Nie brak tu dramatów rodzinnych, intryg, głęboko skrywanych tajemnic. Bohaterowie uwikłani są w burzliwe dzieje historii, pozostając po dwóch stronach barykady przeżywają moralne rozterki, rozdarci są między sercem a rozumem. „Piętno von Becków” to dalsze losy potomków Marii i Wernera. Główną bohaterką jest ich prawnuczka – Julia Kunis, która wespół z historyczką Martą Landowską podąża w podróż w poszukiwaniu prawdy o życiu jej przodków. Nie będzie to jednak przyjemna, sentymentalna wędrówka, gdyż przeszłość jej bliskich da o sobie znać, a w pogoni za prawdą ruszą za nią Dawid Halpener – spadkobierca żydowskiego jubilera, jak i poszukiwacz pamiątek po III Rzeszy – Tom Anders. Gdzie ich podróż zaprowadzi? Jaki będzie jej finał? Przekonajcie się sami. Warto udać się w ten czytelniczy spacer śladami historii tym bardziej, że autorka, za sprawą lekkiego pióra, serwuje niezwykle przejmującą opowieść o ludzkich losach.
Kiedy w prasie światowej ukazuje się zdjęcie nazisty na wózku inwalidzkim, oglądającego w Brazylii mecz piłki nożnej, kilka osób jest zszokowanych, niektóre ruszają do akcji. Największego szoku doznaje leciwa Kornelia Landowska. Jej wnuczka, Marta, zawodowo zajmuje się historią Trzeciej Rzeszy. To do niej zwraca się Julia Kunis, prawnuczka Wernera von Becka, z prośbą o rozwiązanie zagadek zawartych w odzyskanych dokumentach, związanych z przeszłością pradziadka. Jak się okazało, jego młodszy brat Peter jeszcze żyje. To on widnieje na zdjęciu, które obiegło świat. Julia nie zamierza biernie czekać na ustalenia Marty. Rusza najpierw do rodowej siedziby von Becków w Eichenwaldzie, potem do Zurychu. W drodze spotyka dwóch innych tropicieli, londyńskiego cwaniaczka, poszukiwacza skarbów Toma Andersa i Dawida Halperna, izraelskiego potomka rodziny berlińskich jubilerów, ofiar Holocaustu. Ale tajemnicą von Becków zainteresowanych jest więcej osób. Dochodzi do dramatycznych wydarzeń.
Wątek typowo sensacyjny dotyka odpowiedzialności polityków, bankierów i prawników za opieszałość w ściganiu nazistów i kłopoty z rewindykacją własności żydowskiej. Nic dziwnego, że niejako wstępem do niego są losy ofiar okupacji i Zagłady. Ci którzy przeżyli byli wówczas bardzo młodzi, a opis ich pierwszych życiowych doświadczeń, także erotycznych, jest miejscami bardzo drastyczny. Takie przeżycia rzutują na całe późniejsze życie nie tylko ich samych, także ich dzieci i wnuków. Spotkanie z potomkami sprawców może dodatkowo wzmagać te traumy, utrudniać miłość i wchodzenie w trwałe związki. Tym bardziej, jeśli przeszłość kryje wiele tajemnic.
Czy tym razem udał się autorce konglomerat wątków i motywów - moim zdaniem, średnio. Choć nić przewodnia fabuły jest niby klarowna, a natłok wydarzeń mniejszy niż w poprzednim tomie sagi, finał lekko rozczarowuje. Rozwiązanie intrygi sensacyjnej przynosi połowiczną satysfakcję, nieco sztucznie wykreowaną przez ujawnienie mało prawdopodobnego wydarzenia z przeszłości. Po skończeniu lektury miałam wrażenie, że jednak jest to przede wszystkim romans, i to z dość dużą dawką erotyki. Ale jeśli chodzi o kompozycję oceniam „Piętno...” trochę wyżej niż „Dziedzictwo...”.
Tyle lat czekałam by przeczytać kontynuację sagi von Becków - na początku ciężko mi było ją zdobyć, a gdy już mi się udało książka leżała odłogiem na półce prawie 1,5 roku… wiedziałam, że nie tknę jej bez powtórzenia sobie pierwszej części i w tym miesiącu mogę powiedzieć, że zakończyłam tę podróż.
Kontynuacja tak inna od pierwszej części. A równocześnie tak zaskakująca i trzymająca w napięciu.
Prawnuczka Wernera von Becka i Marii Kunis chce prześledzić dzieje swojej rodziny sięgając w najgłębsze zakamarki historii sądząc, że tragicznych losów jej rodziny i spoczywającym nad nią fatum może doszukać się tylko u źródła - w kraju przodków. Los stawia na jej drodze poszukiwacza pamiątek III rzeszy oraz spadkobiercę żydowskich jubilerów. Totalna mieszanka wybuchowa! W książce przeskakujemy między czasami obecnymi a czasami wojny. Poznajemy historię von Becków z innej perspektywy, poznajemy nowych bohaterów, którzy niezmiennie są połączeni z tytułowym rodem. Wielowątkowość tej sagi to wspaniały atut, który daje nam akcje, relacje, kolejne tragedie, mnóstwo tajemnic do rozwiązania, ale nie zapomina także o porywach serca.
Nie ukrywam, że widziałabym ekranizację tej sagi… gdzie pierwsza część byłaby bardzo nostalgiczna tak druga zapewniłaby wrażeń jak na kolejce górskiej!
Zdecydowanie gorsza niż "Dziedzictwo von Becków", jednak tragicznie nie było. Czasami nie mogłam się połapać w poszczególnych postaciach ze względu na dużą ilość nazwisk. Przeczytałam, gdyż chciałam się dowiedzieć o co chodzi z tajemniczymi dokumentami i kto za tym stoi. Ogólnie pozycja dobra, ale bez szału.