Dziesięcioletnia Zosia jako jedyna z ulicy nie wyjechała na wakacje. Spędza je na wyludnionych Bałutach w Łodzi- dzielnicy odrapanych kamienic i mrocznych zakamarków. W pewne upalne, sierpniowe popołudnie spotyka na podwórku Rutkę, tajemniczą dziewczynkę z rudym warkoczykiem. Od tej chwili zacznie się ich zwariowana podróż w czasie, w której towarzyszyć im będą kurczak bez głowy i ekscentryczna ciotka Róża. Czy Zosia odgadnie, kim naprawdę jest Rutka? Czy odnajdzie jej rodziców? I gdzie właściwie leży Diamentowa Planeta?
"Rutka" Joanny Fabickiej ma w sobie wszystko to, co dzieci lubią w książkach lubią najbardziej: tajemnicę, nieoczekiwane zwroty akcji, odrobinę magii. Rodzice z kolei zobaczą w niej ciepłą i mądrą opowieść o tęsknocie oraz potrafiącej ją ukoić sile przyjaźni. Autorka udowadnia, że dla dzieci - nawet o trudnych sprawach - można pisać w sposób wzruszający, ale też zaskakująco zabawny.
pisarka i felietonistka z wykształceniem filmoznawcy oraz doświadczeniem montażystki. Łodzianka. Pracując w łódzkiej Filmówce, montowała m.in. nominowaną do Oscara „Męską sprawę” w reżyserii Sławomira Fabickiego (męża).
Debiutowała w 1993 roku tomikiem poezji "Bardziej cierpki smak". Jest autorką bestsellerowego cyklu książek o dojrzewaniu nastoletniego Rudolfa Gąbczaka i jego dysfunkcyjnej rodzinie, wydanych nakładem W.A.B.: Szalone życie Rudolfa (2002), Świńskim truchtem (2004), Seks i inne przykrości (2005) i Tango ortodonto (2006). W 2006 r. ukazał się przekład rosyjski pierwszej części cyklu, a w 2008 r. charytatywne wydanie książki w formie audiobooka, przeznaczone dla osób niewidomych i słabowidzących. Obecnie pracuje nad książeczką dla dzieci O małym Strachobździlu i wielkiej odwadze.
Compresa nella prestigiosa lista The White Ravens tra i più bei libri del mondo, Rutka. La bambina segreta è un’emozionante storia illustrata di amicizia e di scoperta tra due bambine coetanee di epoche diverse, in una città che viaggia nel tempo. Con la piccola protagonista, infatti, si accende la magia, la follia e le avventure surreali. L’immaginazione spazia senza limiti e, mentre corrono mano nella mano per la città, una musica triste scorre sotto i loro piedi e un racconto muto si svolge sotto il nostro sguardo. https://ilmondodichri.com/rutka-la-ba...
"Rutka, la bambina segreta" è un libro che mescola il sogno e la realtà risvegliando nel lettore il potere dell'immaginazione.
Tutti i ragazzi non vedono l'ora l'arrivo delle vacanze estive per poter scorrazzare e giocare fuori con gli amici, ma soprattutto andare in vacanza con la propria famiglia. Zosia, invece, è una ragazzina che non vede l'ora di iniziare la scuola perché così non si sentirà più sola e non si annoierà più. Nel quartiere a Lodz dove lei abita i ragazzi della sua età sono tutti via, sua mamma pensa solo a lavorare e ora che deve partire per mantenere la famiglia, Zosia è certa che ora le giornate non passeranno mai. Per fortuna ci pensa sua Zia Roza, che non ha mai conosciuto fino ad ora, a metterla di buon umore finché non torna sua madre. Zosia rimane stupita della personalità bizzarra di sua zia che la comprende subito e le strappa sempre un sorriso.
Sotto il solito salice del quartiere a cui Zosia fa sempre visita, la ragazzina incontra Rutka, una ragazza dai capelli rossi come il fuoco buffa e misteriosa. La cosa strana è che proviene dallo stesso quartiere e vive in una casa che non si regge in piedi ed è pure disabitata da anni.
Come nella favola "Alice nel paese delle meraviglie", Rutka aprirà il suo mondo a Zosia e al lettore. La storia della sua via è ambientata nell'epoca della Seconda guerra mondiale, dove le metafore aprono una realtà davvero esistita. Ciò che vede Zosia trasformarsi ai propri occhi la sconvolge così come i racconti di Rutka, ma nonostante ciò crescerà un'amicizia da un legame unico che non mancherà di avventure stravaganti.
Il romanzo è una favola emozionante, un racconto senza tempo e senza età. Le illustrazioni realizzate regalano al lettore un tocco di magia.
Rutka e Zosia nella loro semplicità di essere bambine danno un grande messaggio sull'amicizia che non giudica nonostante le stranezze, ma anche ricordandoci un capitolo della storia piena di crudeltà che respira ancora tra noi.
Oggi sono qui per parlarvi di un'altra bellissima opera di Rizzoli che come sapete si conferma da sempre la mia Casa Editrice per eccellenza. Zosia viene lasciata dalla madre, costretta a partire per lavoro, a sua zia Roza, una donna simpatica che anche se la bambina non la conosce poi così bene, subito riesce farsi voler bene. In quella che si rivela quindi un estate divertente e magica, Zosia conosce un'altra bambina, Rutka, che ha perso i genitori a causa della Seconda Guerra Mondiale e che ancora però, li sta aspettando.
" Era tutto uguale… ma completamente diverso. "
Non sono abituata a leggere questo genere di libri, poiché so già che, sensibile come sono, mi farebbero male. E infatti quest'opera mi ha davvero straziato il cuore. Vedere quanto siano uguali Rutka e Zosia ma quanto siano cresciute in uno sbagliato contesto che vedeva la diversità dove non c'era, mi ha portato a pensare ancor più a quanto dolore abbia portato e porti ancora oggi, la guerra e il pensiero errato di diversità, e mi chiedo come sia facile invece amare il prossimo e perché il mondo non riesca a guardarsi con occhio gentile. Forse sono sciocca a pensare che un giorno le cose cambieranno del tutto ovunque? Comunque sia, tornando a parlare del libro, ho adorato il modo in cui è stato gestito un argomento così delicato, ho amato le bambine e la zia Roza è un personaggio bellissimo. Le illustrazioni che troviamo all'interno del romanzo, inoltre, così già come quella della copertina, sono di una bellezza unica, così potenti da avermi permesso ancora più di entrare a contatto con la storia. Se vi piace il genere, io vi consiglio assolutamente di leggerlo.
Zosia ama la scuola e quando finisce si rattrista molto, non ci sono bambini nel suo quartiere con cui giocare. le vacanze si prospettano noiose e il suo fratellino è troppo piccolo per giocare con lei. Quando la mamma parte per lavoro, lascia la zia Roza ad occuparsi di loro, Zosia non si aspettava certo una zia così stravagante che, pur sulla sedia a rotelle, riesce a fare tantissime cose.
Un giorno Zosia incontra una bambina, si chiama Rutka e vive nella palazzina di fronte, non pensava ci abitasse qualcuno visto le condizioni della struttura. Le bambine fanno subito amicizia e giocano insieme, ma Zosia si accorge della tristezza negli occhi di Rutka.
Ci ritroviamo a vivere avventure insieme a queste meravigliose bambine, a volte magiche, Rutka è davvero speciale e ci trasporta in un mondo favoloso, tra sogno e realtà.
Con lo sfondo della seconda guerra mondiale, l'autrice ci racconta la storia di una profonda amicizia, e la tristezza di una bambina che ha visto partire i propri genitori in un viaggio di non ritorno, su un treno senza finestre, ancora lì ad aspettarli convinta che torneranno a prenderla.
Un romanzo che mi ha commossa, mi ha spezzato il cuore. Emozioni forti e tante da gestire, impossibile non innamorarsi della zia Roza e provare empatia per le bambine. Una scrittura fluida e poetica quella della scrittrice che ci porta in un periodo funesto della storia, ma che, grazie a Rutka e Zosia, ci fa vivere anche la magia di quell'età.
4/5⭐ Ta książka miała coś w sobie. Autorka przedstawia nam prostą i normalną przyjaźń, ale w jakiś sposób urzekający i inny. Przyjaźń pomiędzy Rutką i Zosią była inna, ale magiczna i moim zdaniem niesamowita. Ta książka skłoniła mnie do refleksji nad przyjaźnią. Nad przyjaciółmi i jacy są dla nas ważni, a czasem ich nie doceniamy.
Jak dla mnie książka jest cudowna. Ukazuje ważne wartości (takie jak, np. przyjaźń) w tajemniczy sposób. Autorka przypomina nam, że w życiu wyobraźnia jest ważnym elementem i dzięki niej każdy dzień może wyglądać inaczej. Na dodatek zawiera piękne ilustracje. Uważam, że jest godna polecenia.
Zosia jest dzieckiem, które nie lubi wakacji. Całe dnie spędza wtedy sama w domu — jej mama żyje w przeświadczeniu, że zarabianie pieniędzy jest najważniejsze — a by zabić czas każdą czynność wykonuje z niepotrzebną starannością — jak chociażby naprawdę dokładne wycieranie rąk. Gdy jej rodzicielka musi wyjechać na kilka dni, a ona ma zostać z ciotką Różą, dziewczynka przewiduje kolejną porcję nudy, ale wraz z pojawianiem się starszej pani, ponura codzienność nabiera barw i trudno się temu dziwić, skoro staruszka jest tym typem człowieka, który z dziećmi od razu potrafi nawiązać nić porozumienia. To ona mówi Zosi, że jeśli ktoś nie widzi czerwonej trawy, to nie znaczy, że jej nie ma i to ona już w pierwszych dniach daje dziewczynce prawdziwą szkołę optymizmu oraz dobrej zabawy. To również w tamtym czasie dziewczynka na podwórku spotyka Rutkę — rudowłosy wulkan energii, który głowę pełną ma pomysłów. Tak nawiązuje się ich piękna, choć pełna tajemnic przyjaźń.
Tę warstwę powieści bez trudu poznać może każdy, niezależnie od wieku, ale to tło oraz ukryte symbole są tutaj najważniejsze. Wraz z Zosią czytelnik bowiem przenosi się w czasie i staje się świadkiem holokaustu. Ludzie znikają, bo podobno udają się na Diamentową Planetę. W podróż tę można wyruszyć ze stacji Radegast pociągiem, którego wagony zdają się zupełnie nieprzystosowane do przewożenia ludzi. Stacja ta w rzeczywistości była łódzkim Umschlagplatz. Miejscem, gdzie Niemcy dokonywali wstępnej selekcji, by zdecydować o śmierci lub chwilowym życiu tysięcy Żydów. Wagony do których wsiadali były natomiast przeznaczone do przewozu zwierząt lub innych towarów. Oprócz tego na kartach powieści spotykamy się z głodem i w różnym stopniu widocznym lękiem. W gettcie usłyszeć można wiele języków, a na ulicach obecni są niemieccy wojskowi. Nie brakuje też scen pokroju uciekających z pociągu motyli i próbującym je złapać żołnierzu, który w końcu postanawia je zjeść. Sceny te dla młodego czytelnika będą nieczytelne, ale w bajkowy sposób pokazują istotne wydarzenia w dziejach Europy.
Joanna Fabicka co jakiś czas ujawnia swoją obecność, pozwalając sobie na wstawki, gdzie dla przykładu pada tak bardzo, że nawet ona musi nosić kalosze, gdy opisuje tę historię. Nie wiem, co myślę o takim zabiegu, ale na pewno to interesująca odmiana. Dodatkowo jest to jednym z większej ilości akcentów humorystycznych, których sporo możemy spotkać. Całość więc jest lekka, choć porusza wiele ważnych tematów.
Początkowo po ten tytuł zapragnęłam sięgnąć dzięki Mariuszowi Andryszczykowi, który stworzył przepiękne ilustracje; potem zaintrygował mnie opis (fragment o zwariowanej, pełnej magii i tajemnic podróży w czasie), a koniec końców chyba najbardziej podobało mi się tło historyczne, choć pozostałe elementy również były na plus. Na pewno jednak dostałam więcej, niż się spodziewałam.
Powieść „Rutka” wygrała konkurs na Książkę Roku 2016 Polskiej Sekcji IBBY oraz konkurs Świat Przyjazny Dziecku, została wpisana na międzynarodową listę Białych Kruków (White Ravens) 2017, a także znalazła się w finale Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej Gryfia 2017, jako pierwsza książka dla dzieci w historii konkursu.
Czytam opinie i pomimo ze nie udało mi się popłakać (a zaśmiać, bo autorka idealnie zmienia głos przy czytaniu tekstów Zosi i Rutki), uważam, że to pozycja godna uwagi. Śpiewane przez Rutkę fragmenty piosenek były znane przez Niemców, a w pewnym okresie nawet przez nich zakazane. Autorka opiera historie na faktach, dopasowując ją do młodego czytelnika i pomimo tego, że w oddali widać wagony czy postać białego pana, autorka nie przytłacza czytelnika tragicznymi obrazami wojny.
Niemniej nie jestem główną grupą docelową - stąd też ta ocena.
3.5/5⭐️ Przeczytałam ją ponownie już parę dobrych lat po tym jak pierwszy raz zrobiłam to z moją mamą i mimo, że nie zachwyciła mnie tak jak wtedy to mam nadzieję że i moje dziecko kiedyś ją ze mną przeczyta przed snem🫠
Jak można było napisać książkę o Zagładzie bez użycia słowa Żyd? Przez pierwszą połowę książki czułam się oszukana. Jeżeli ktoś nie ma żadnej wiedzy o II WŚ, to ta książka na pewno tego tematu nie przybliży. Same zachwyty nad tą pozycją i określanie jej jako dobrej zabawy, kłóci mi się z tym, czego ona miała dotyczyć. Wątek z bezgłowym kurczakiem jak dla mnie był totalnie żałosny.
È la storia di Zosia, una ragazzina che vive in Polonia e che passerà gli ultimi giorni delle sue vacanze estive a casa con la Zia Roza. Sorprendentemente non si annoierà come credeva, anzi. Conoscerà una bimba un po' particolare di nome Rutka e vivrà con lei bellissime avventure.
È un libro che mi ha piacevolmente sorpresa, anche grazie alle bellissime illustrazioni a colori che rendono la storia ancora più magica. Mi sono piaciuti molto i sottotili dei capitoli che spiegano brevemente il succo del capitolo.
La narrazione ricorda un po' i più famosi "Pippi calzelunghe" e "Il piccolo principe" e lo stile è simile anche a quello di Gianni Rodari; tutti elementi che mi hanno fatto apprezzare maggiormente il libro.
È una storia dal sapore di fiaba che fa sognare grandi e piccini e che credo darà sensazioni diverse in base all'età in cui viene letta.
Parla dell'infanzia, dell'amicizia, dei sogni ad occhi aperti, della spensieratezza e del mondo visto con gli occhi privi di pregiudizi dei bambini. Racconta alcune delle storie delle persone che hanno abitato nel luogo dove cresce Zosia ed è un libro che tiene incollati alle pagine, che fa divertire e che si legge velocemente e lascia il sorriso al lettore.
👒Lódz, Polonia. Durante le vacanze estive Zosia si annoia a morte, ma quando sua madre, costretta a partire per lavoro, invita a casa la bizzarra zia Roza, dal temperamento allegro e fantasioso, tutto cambia nella vita della ragazzina.
👒Nel suo quartiere, Zosia incontra una bambina dai capelli rossi di nome Rutka, che ha perso i genitori e vive in una casa distrutta e disabitata.
👒 Da quel momento Zosia e Rutka vivranno tutta una serie di avventure che le porteranno a al periodo della seconda guerra mondiale, quando il loro quartiere era un ghetto ebraico...
📖"Rutka, la bambina segreta" è considerato tra i libri per ragazzi più belli del mondo secondo la prestigiosa lista The White Ravens.
📖 L'opera racconta, in maniera delicata e fantasiosa la vera storia del 𝙜𝙝𝙚𝙩𝙩𝙤 𝙙𝙞 𝙇ó𝙙𝙯, il secondo ghetto nazista per grandezza istituito in Polonia (dopo quello per Varsavia) con oltre 200.000 abitanti.
📖 Il ghetto, inizialmente inteso come un campo solo temporaneo di raccolta per ebrei, venne trasformato in un importante centro industriale a basso costo di manodopera per la Germania nazista ed in special modo per l'esercito tedesco.
📖 La popolazione del ghetto fu progressivamente ridotta dalle disumane condizioni di vita e di lavoro e dall'invio di decine e decine di migliaia di bambini e anziani nei campi di sterminio.
📖 Nell'agosto 1944 la popolazione rimasta (72.000 persone) venne deportata e uccisa ad Auschwitz.
📖"Rutka, la bambina segreta" racconta la storia di un'amicizia tra due bambine coetanee di epoche diverse, in una città che viaggia nel tempo, ripercorrendo le vicende della persecuzione nazista ai danni del popolo ebraico.
📖La scrittura è divertente e accattivante, capace di catturare l'attenzione dei piccoli lettori in una storia in bilico tra sogno e realtà ma al tempo stesso estremamente importante per illustrare la triste vicenda del genocidio nazista ai danni del popolo ebraico.
🎒Un libro profondo e coinvolgente perfetto da leggere nelle vacanze estive e impreziosito da illustrazioni meravigliose.
Si possono narrare vicende drammatiche con un linguaggio delicato e senza proporre scene crude ed è proprio così che in Rutka, la Bambina segreta, riusciamo a compiere un viaggio nel passato, a Lódz, quando durante la seconda guerra mondiale, gli ebrei hanno vissuto le ore più buie.
In questo libro, dedicato ai bambini dagli otto anni in su, Zosia incontra Rutka, una strana bambina che riesce a far vivere una strana avventura alla nostra protagonista.
Tra Zosia e Rutka nasce un’amicizia fatta di malinconia: tra passato e presente, risate e ombre, si racconta la vicenda degli ebrei nel ghetto di Lósz, dei treni che partono dalla stazione di Radegast e del Signore Bianco, figura controversa, realmente esistita, che stilava le liste con i nomi delle persone da deportare.
È un libro che permette di far scoprire una vicenda drammatica del ‘900 ai più piccoli, senza risultare pesante o estremamente difficile da comprendere.