Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dziewczyny z Solidarności

Rate this book
Mówili im: "Kobiety, nie przeszkadzajcie nam, to my walczymy o Polskę!"
Nie posłuchały. Dla wolności gotowe były zaryzykować wszystko.

Janina miała 50 lat, gdy została pobita przez ZOMO na demonstracji. Do szpitala trafiła z siedemnastoma szwami na głowie. Za domową drukarnię aresztowali ją dwa razy.
Izabella zostawiła w domu dwójkę maleńkich dzieci. Mimo więzienia nie ugięła się. Zbuntowała całe miasto.
Joanna w oknie celi wywiesiła biały ręcznik, na którym napisała czerwoną szminką Solidarność. Straszyli: jeśli się nie zamkniesz, zamkniemy ci syna. Siedemnastolatek został najmłodszym więźniem stanu wojennego.

Należały do legendarnej Solidarności i chciały lepszej Polski dla swoich dzieci. Czasem walczyły ramię w ramię z mężczyznami, a czasem wbrew nim. Produkowały i kolportowały "bibułę", strajkowały, chodziły na demonstracje. Wyrzucano je z pracy, podsłuchiwano, bito i aresztowano. Grożono im odebraniem dzieci. Często zostawały bez środków do życia, musiały liczyć na pomoc innych.

To prawdziwe historie naszych mam i babć. Czy zdobylibyśmy się na podobną odwagę?

Anna Herbich przywraca pamięć o kobietach, bez których rewolucja Solidarności nie mogła się udać. Oddaje głos bohaterkom, które zbyt długo pozostawały w cieniu wielkiej historii.

366 pages, Hardcover

First published October 10, 2016

Loading...
Loading...

About the author

Anna Herbich

7 books26 followers
Anna Herbich (rocznik 1986) - dziennikarka tygodnika "Do Rzeczy". Wcześniej pracowała w "Rzeczpospolitej" i "Uważam Rze". Urodziła się i mieszka w Warszawie. Jej babcia jest jedną z bohaterek Dziewczyn z Powstania .

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
27 (26%)
4 stars
45 (44%)
3 stars
23 (22%)
2 stars
6 (5%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for pi.kavka.
635 reviews33 followers
June 18, 2017
Mam problem z tą książką. Ogólnie rzecz ujmując, bardzo sobie cenię każdą lekturę, która przedstawia historię kobiet, tak często pomijanych podczas omawiania istotnych historycznych wydarzeń. Kiedy widzę opracowania dotyczące kobiet działających w "Solidarności" cieszę się jeszcze bardziej, bowiem moim zdaniem z nimi sytuacja wręcz jest katastrofalna. O ile o kobietach walczących w Powstaniu wiedzę się kultywuje, propagują ją sami mężczyźni, którzy walczyli wraz z nimi, tak panie walczące z komuną są spychane na dalszy tor, nawet przez swoich własnych opozycyjnych kolegów.

Dlatego dobrze, że powstały "Dziewczyny z Solidarności". Kolejnym plusem tej publikacji jest to, że autorka nie była jednostronna w doborze swoich respondentek. I tak, w książce mamy opowieści pań, które z dzisiejszą władzą sympatyzują oraz pań, z którymi sytuacja jest całkowicie odwrotna. Całość okraszona jest zdjęciami i krótkimi opowieściami biograficznymi wszystkich pań.

I teraz - jaki ja mam problem z tą książką? Jeden znaczący. Autorka skupiła się tylko na przedstawicielkach inteligencji. Moim zdaniem ciekawszym zabiegiem byłoby skonfrontowanie ze sobą historii pań z doktoratem i pań, które kończyły szkołę po paru latach i momentalnie wsiąkały w robotniczą społeczność. Niestety, tu tego nie było. Jakby tamte panie nie były istotne, a z tym nie zgodzę się nigdy, bo nie tylko robotnicy, ale i robotnice wychodzili na ulicę, aby - jak słusznie zauważa jedna z bohaterek książki - inni mogli się uczyć i zdobywać wykształcenie. Szkoda, że ponownie te kobiety zostały potraktowane po macoszemu. One też działały w związku.

No nic. Niemniej jednak - warto się zapoznać.
Profile Image for Nina.
1,786 reviews44 followers
October 8, 2021
Kiedy książka, wydana w 2016 roku, powstawała łączyło bohaterki silne poczucie oczywistości własnego zaangażowania w Solidarność. W żadnym z jedenastu świadectw nie ma utyskiwania na cenę, jaką autorki wspomnień musiały wówczas za swoją działalność płacić, choć oczywiście są opisy, czasami dość drastyczne, jak to wyglądało. Znacznie różnią się natomiast Dziewczyny z Solidarności w ocenie osiągniętych rezultatów swej walki. Tylko niektórym z tych ocen towarzyszą własne analizy roku 1989 i sytuacji w latach następnych, w dużym stopniu - co oczywiste - zależne od wyznawanego światopoglądu i indywidualnych wyborów politycznych. Po roku 2016 te opinie prawdopodobnie jeszcze bardziej byłyby spolaryzowane, także, sądzę, w stosunku do zaangażowania w walkę o Solidarność.

Jeśli chodzi o kobiety, których nazwiska są szeroko znane, na przykład Olgę Krzyżanowską, Joannę Gwiazdę czy Jadwigę Staniszkis, większych rewelacji ich wspomnienia i opinie nie przynoszą, z wyjątkiem wielu ciekawych biograficznych szczegółów. Relacje mniej znanych, lokalnych działaczek, choć zapewne pełnego spektrum postaw nie reprezentują, a ich forma czasami jest trochę nieporadna, były dla mnie ciekawsze. W każdym razie wdzięczna jestem autorce za dbałość o różnorodność i brak - jak się wydaje - nadmiernej redakcyjnej ingerencji w styl i rozłożenie akcentów w poszczególnych relacjach
Profile Image for Iza.
48 reviews
May 22, 2021
Bardzo dobrze się czyta, fascynujące historie kobiet
2 reviews
October 19, 2016
Wciąż za mało mówi się o roli kobiet w naszej historii. Zazwyczaj skromnie stojące w cieniu, tym razem to im został oddany głos. Myśląc o Solidarności, pewnie pierwszym skojarzeniem będą postacie męskie: Wałęsa, Frasyniuk, Bujak. A kobiety? Może w odmętach pamięci uda nam się wyszperać informację, że to od zwolnienia Anny Walentynowicz zaczął się strajk w gdańskiej Stoczni im. Lenina. A tymczasem to kobieta (Jadwiga Chmielowska) najdłużej się ukrywała przed bezpieką, ścigana listem gończym ("ukrywałam się osiem lat, siedem miesięcy i osiemnaście dni."). Historia pani Jadwigi to według mnie najciekawsza opowieść w tej książce - przede wszystkim dlatego, że odwagi i hartu ducha mógłby pani Jadwidze pozazdrościć niejeden mężczyzna.
Takich historii jest w książce więcej. Warto się z nimi zapoznać.
Profile Image for Anna.
3,523 reviews198 followers
July 18, 2017
Kobiety polskie mają w sobie coś takiego, że potrafią zawalczyć, kiedy mężczyznim brakuje sił. W czasach Solidarności walczyły o wolność, lepszą przyszłość. Przeszukiwano ich mieszkania, grożono najgorszym - odebraniem dzieci.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews