Kto zdecyduje sie wziac do reki te ksiazke, nie popelni bledu. Przeciwnie - bedzie wielce z tej decyzji rad, skonczywszy jej czytanie. Motywem przewodnim ,,Selfie" jest biografia Marka Belki; bogata, niekonwencjonalna, a równoczesnie konsekwentna, osnuta wokól dwóch pasji profesora - nauki i polityki. W kolejnych rozdzialach ksiazki mamy relacje jej bohatera nieslychanie osobista i nadzwyczaj skromna. Autor nie portretuje tylko siebie, ale tez wiele osób, które spotkal na swojej rodzinnej, naukowej i politycznej drodze. Jak sam wyznaje, jego pasja jest ,,kolekcjonowanie ludzi" - znanych i nieznanych, zawsze jednak nietuzinkowych. Jednym i drugim poswieca wiele uwagi oraz cieplego zainteresowania. Jako narrator wlasnego losu zachowuje konsekwentnie postawe autoironiczna, zdystansowanego wobec siebie obserwatora, z szacunkiem, a czesto i z humorem, choc zawsze dyskretnie, kreslacego sylwetki swoich przyjaciól i wspólpracowników. A byli wsród nich zarówno najwyzszej rangi swiatowi politycy i finansisci, jak i oficerowie ochrony w Iraku. Wiele w tej ksiazce trafnych spostrzezen, dotyczacych tak nauk ekonomicznych, polityki, jak i najbardziej osobistych relacji rodzinnych. A spaja je madra, pogodna akceptacja zycia, w tym przypadku - co nie bez znaczenia dla satysfakcji lekturowych - zycia niezwykle ciekawego, toczacego sie na wielu kontynentach i w okolicznosciach nie kazdemu dostepnych. Marek Belka, o czym wiedza wszyscy, którzy slyszeli jego wystapienia, jest utalentowanym, pelnym temperamentu mówca. Jest takze, o czym przekonuje lektura jego Selfie, autorem uzdolnionym, obdarzonym jezykowym wyczuciem i stylistyczna inwencja.