Były amerykański żołnierz John Pilar zostaje skazany na śmierć za zamordowanie swojej rodziny w wyjątkowo bestialski sposób. Kat wstrzykuje mu zabójczą mieszankę, ale to nie koniec jego podróży. Po drugiej stronie budzi go odrażająca woń siarki...
Jego młodszy brat Lukas, były nowojorski policjant, a dziś zapijaczony detektyw, nie wierzy w jego winę. Odkrywa, że naczelnik więzienia, w którym zginął brat, nie ma krystalicznie czystego sumienia. Razem z młodą dziennikarką Rose Parker rozpoczynają prywatne śledztwo i wpadają na trop mrocznego spisku. Z każdym dniem coraz bardziej zagłębiają się w matni pierwotnego zła, niewyobrażalnego okrucieństwa i zdziczałej przemocy. Czy oczyszczą Johna z zarzutów, czy może dokopią się do prawdy tak przerażającej, że nawet samo piekło wydaje się jedynie drobną igraszką?
Droga do piekła zabierze Cię w otchłań zła, gdzie trupi odór i kwaśna woń śmierci są jedynie finezyjnym zaproszeniem do skrzętnie skrywanej, mrocznej tajemnicy ludzkości.
Były dziennikarz sportowy, a potem śledczy w „Gazecie Lubuskiej”. Absolwent Uniwersytetu Zielonogórskiego, studiujący również w Hiszpanii i USA. Kocha podróże i nowe wyzwania. Pasjonat sportu, podróży, geografii i historii. Wychowany na Stephenie Kingu, Grahamie Mastertonie, Connie Igguldenie i Bernardzie Cornwellu. Zadebiutował entuzjastycznie przyjętym thrillerem Kod Himmlera, następnie wykreował mroczny świat w ciężkiej gatunkowo Drodze do piekła. Najnowsza powieść – Radykalni. Terror, pierwsza część cyklu Radykalni – to thriller political fiction, podejmujący niezwykle trudny i kontrowersyjny temat radykalnego islamu. To książka o miłości, stracie, bólu i cierpieniu. I nienawiści, która często kwitnie powoli i niepostrzeżenie, ale zawsze prowadzi nas w otchłań zła.
Przemysław Piotrowski od dawna należy do grona autorów, których twórczość szczególnie cenię. Z niezwykłą konsekwencją buduje swoją pozycję jako jeden z najważniejszych współczesnych polskich twórców literatury sensacyjnej i thrillera. Każda jego książka to nie tylko pełna napięcia opowieść, ale także świadectwo umiejętności łączenia wartkiej akcji z wnikliwą analizą ludzkiej natury. Sięgając po „Drogę do piekła”, spodziewałam się mocnej, mrocznej historii, pełnej napięcia i tajemnic. Otrzymałam jednak coś więcej – powieść, która nie tylko wciąga od pierwszych stron, ale także skłania do refleksji nad kruchością ludzkiego życia, ceną prawdy i granicami lojalności.
Nowy Jork tonie w upale, gdy weteran wojenny John Pilar stara się przedostać przez sparaliżowane korkami miasto, aby zdążyć na urodziny córki. Powrót do domu, który miał być chwilą szczęścia i rodzinnego spokoju, staje się początkiem tragedii. Zamiast świętować, John zostaje oskarżony o brutalne morderstwo, którego miał się dopuścić we własnych czterech ścianach. Całe jego dotychczasowe życie rozpada się w jednej chwili. Jedynym, kto nie wierzy w jego winę, jest młodszy brat Lukas – były nowojorski policjant, który sam zmaga się z demonami przeszłości. Przekonany, że John został wrobiony, rozpoczyna prywatne śledztwo. Dołącza do niego Rose Parker, ambitna dziennikarka śledcza, pragnąca udowodnić, że prawda może być silniejsza niż manipulacja i kłamstwo. Podążając śladem ukrytych dowodów, świadków i fałszywych tropów, Lukas i Rose wkraczają w mroczny świat spisków, bezwzględnej przemocy i nielegalnych układów, które sięgają znacznie wyżej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Odkrywają, że sprawa Johna to jedynie wierzchołek góry lodowej, a prawdziwi winni są gotowi posunąć się do wszystkiego, by chronić swoje sekrety. W miarę jak śledztwo nabiera tempa, bohaterowie stają przed pytaniem, czy oczyszczenie imienia Johna jest w ogóle możliwe – i czy prawda, którą odkryją, nie okaże się jeszcze bardziej przerażająca niż sama zbrodnia.
CZĘŚĆ 1 – „Droga do piekła” autorstwa Przemysława Piotrowskiego to thriller, którego jedną z największych zalet jest umiejętność kreowania atmosfery. Autor z niezwykłą precyzją buduje napięcie, które od pierwszych stron nieustannie towarzyszy czytelnikowi. Każdy kolejny rozdział przypomina otwieranie kolejnych drzwi w mrocznym labiryncie – zamiast wyzwolenia odkrywamy nowe pułapki, tajemnice i niebezpieczeństwa. Przemysław Piotrowski sprawnie operuje językiem – dynamiczne opisy akcji przeplatają się z chwilami refleksji, a dialogi brzmią autentycznie i naturalnie. To, co szczególnie doceniam w tej książce, to emocjonalny rollercoaster, w który autor wciąga czytelnika. Były momenty, gdy czułam gniew na bezsilność bohaterów, chwile ulgi, gdy odkrywali tropy, oraz autentyczny niepokój, gdy kolejne wydarzenia zbliżały ich do mrocznego finału. Nie raz łapałam się na tym, że czytam coraz szybciej, pragnąc dowiedzieć się, co wydarzy się dalej, a jednocześnie nie chciałam, aby ta historia się kończyła. Książka, mimo osadzenia w amerykańskich realiach, porusza uniwersalne pytania dotyczące natury winy i odpowiedzialności. Autor zgłębia problem manipulacji i korupcji, ukazując, jak łatwo można zniszczyć człowieka, odbierając mu reputację i godność. „Droga do piekła” to także obraz społeczeństwa pełnego podziałów, brutalności i pozornej sprawiedliwości, w którym prawda staje się najniebezpieczniejszą bronią.
CZĘŚĆ 2 – Fabuła rozwija się niczym misternie skonstruowany thriller filmowy: szybkie tempo, nagłe zwroty akcji i poczucie, że za każdym rogiem czai się kolejne zagrożenie. Co istotne, Piotrowski nie poprzestaje na prostym schemacie sensacyjnej intrygi. Każda postać ma swoje motywacje i własne demony, które czynią ją wiarygodną i wielowymiarową. John nie jest jedynie ofiarą, Lukas – jedynie detektywem, a Rose – wyłącznie ciekawą świata dziennikarką. Wszyscy oni muszą zmierzyć się z własnymi lękami, a walka o prawdę staje się równocześnie walką o zachowanie człowieczeństwa. Zakończenie pozostawiło we mnie uczucie pustki, ale i refleksji. Uświadomiłam sobie, że piekło, przez które przechodzą bohaterowie, nie jest jedynie literacką metaforą – to także echo współczesnego świata, w którym manipulacja, brutalność i niesprawiedliwość są na wyciągnięcie ręki. To właśnie zdolność Przemysława Piotrowskiego do łączenia fabularnej fikcji z uniwersalnym przesłaniem sprawia, że jego książki tak głęboko do mnie trafiają. Podsumowując, „Droga do piekła” to thriller, który potwierdza mistrzostwo Przemysława Piotrowskiego w tworzeniu literatury sensacyjnej z najwyższej półki. To powieść mocna, emocjonująca i głęboko poruszająca, idealna zarówno dla miłośników wartkiej akcji, jak i dla tych, którzy w thrillerze poszukują czegoś więcej niż tylko rozrywki. To lektura, która ukazuje, że najtrudniejsza droga często prowadzi przez piekło – w poszukiwaniu prawdy, sprawiedliwości i samego siebie.
Damn. To dopiero było szalone i krwawe i w ogóle szczerze mówiąc paskudne. Jestem straumatyzowana - zwłaszcza końcówką... I lepiej mi się żyło bez czytania o takich rzeczach, chociaż no sama się na to pisałam (I mean ciężko by było, żebym w takiej książce dostała np. wróżki i kwiatki itp, co nie? Jakby that's the whole point, żebym się czuła momentami niekomfortowo bo te tematy nie są miłe i przyjemne). Także, na 100% to nie jest książka dla każdego i mam wrażenie, że nawet ciężko jest ją polecać (chociaż to robię XD, ale to tylko osobom o mocnych nerwach, które przyrzekną, że nie będą się na mnie potem patrzeć jak na psychopatkę czy coś... 🤷)
O. Ale z minusów (za które odjęłam jedną gwiazdkę) - jakkolwiek szanuję i doceniam autora, to szlag mnie już trafia jak w kolejnej książce dostaje randomowy opis preferencji seksualnych jakiejś babeczki. Jakby. Super. Good for you honey, że cię coś tam kręci. Ale I don't give a fuck. Tym bardziej, że te wszystkie bohaterki kręci to samo. I ciągle dostaję gadki, że no one są takie super i ogólnie nie dają sobą pomiatać, ale w łóżku to już kochają być uległe bla bla bla. Jakby. Stop it. Pls. Bo jeszcze raz to przeczytam i strzelę sobie w łeb normalnie (z bochenka albo szczeklika czy coś).
"Jeśli zatem nie boicie się mocniejszych wrażeń, nie przeraża was to, iż będzie krwawo (i to bardzo!), pragniecie przeczytać historię, która nie tylko porządnie wami wstrząśnie, ale też da mocno do myślenia, sięgnijcie po najnowsze dzieło Piotrowskiego i wkroczcie na drogę ku zatraceniu, drogę do piekła…"
Czy można z czystym sumieniem ufać sprawiedliwości, jeśli ta potrafi zniszczyć życie niewinnego człowieka w mgnieniu oka? A jeśli nie można ufać nikomu - to co zostaje?
„Droga do piekła” Przemysława Piotrowskiego to brutalny, duszny i szokująco realistyczny thriller, który zostawia po sobie nie tylko gęsią skórkę, ale też pytania, na które niełatwo odpowiedzieć. To książka, w której nie znajdziesz pocieszenia. Znajdziesz za to ból, gniew i historię, która pochłania cię jak czarna dziura.
Nowy Jork w tej opowieści nie przypomina miasta marzeń. To miejsce spalone upałem, skażone przemocą, skorumpowane i zepsute do szpiku kości. John Pilar, weteran wojenny, ma jeden cel - zdążyć na urodziny córki. Nie wie, że gdy przekroczy próg własnego domu, jego świat rozpadnie się na kawałki. Oskarżenie o brutalne morderstwo bliskich rzuca go prosto w piekło - i to dosłownie. Ale to dopiero początek.
Brat Johna - Lukas - były glina z przeszłością, nie zamierza pogodzić się z tym, co się wydarzyło. Razem z dziennikarką Rose Parker wyrusza na prywatne śledztwo. To nie klasyczna historia „dobry kontra zły”. To raczej opowieść o tym, jak łatwo wszystko stracić i jak trudno odzyskać choćby cień prawdy.
„Droga do piekła” to książka dla czytelników o mocnych nerwach. Brutalna? O tak. Mroczna? Jeszcze jak. Ale co najważniejsze - cholernie prawdziwa. Piotrowski nie oszczędza ani swoich bohaterów, ani nas. Pokazuje świat bez filtrów - pełen cynizmu, pogardy, bólu i przemocy. Czytałam i czułam się jak po seansie najmocniejszych thrillerów Davida Finchera.
Fabuła jest gęsta, dynamiczna i nie daje ani chwili wytchnienia. Nie ma tu zbędnych opisów - wszystko jest konkretne, celne, bezkompromisowe. I choć niektóre wątki wydają się na początku zbyt przerysowane lub trudne do uwierzenia, z czasem okazuje się, że autor miał plan - zaskakujący i piekielnie skuteczny. Zakończenie? Miażdżące. Wybuchowe. Z tych, które każą ci przewrócić ostatnią stronę i wpatrywać się w nią przez kilka minut z niedowierzaniem.
Widać też, że to nie jest przypadkowa historia - autor zna realia, świetnie buduje napięcie i tworzy postaci, które nie są papierowe. Lukas, z jego lojalnością i wewnętrzną raną, to jedna z tych postaci, które zostają w pamięci. Rose dodaje całości oddechu, a jednocześnie nie pozwala zapomnieć, że w tym świecie nie ma miejsca na słabość.
„Droga do piekła” to nie jest książka, którą „miło się czyta przy kawie”. To opowieść, która boli. Ale jeśli lubisz historie, które nie boją się wejść w najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury - znajdziesz tu literacką petardę. I choć miejscami miałam ochotę odetchnąć, zostawić ją na chwilę - nie mogłam. Bo ta książka wciąga jak bagno. Z każdym rozdziałem głębiej.
Ocena: 9/10 - bo to thriller, który łamie schematy, wywołuje reakcję, nie zostawia obojętnym. Prawdziwie mroczna, świetnie napisana historia o winie, zemście i zgniliźnie systemu. Jedna z najmocniejszych rzeczy na polskim rynku w tym gatunku.
#współpracabarterowa Jak sobie wyobrażacie piekło? I czy jesteście gotowi na wizytę w czeluściach piekła?
Weteran amerykańskiej armii, John Pilar nie zdążył na urodziny córeczki, a wszystko przez zakorkowane miasto. Niestety, najgorsze dopiero przed nim! W domu odkrywa, że jego rodzina została zamordowana, a co gorsza zostaje o to oskarżony... Lukas, jego młodszy brat będący byłym policjantem nie wierzy, aby był zdolny do takiego morderczego czynu. Z pomocą dziennikarki Rose rozpoczyna śledztwo na własną rękę. Jeszcze nie wiedzą, że wpadną w bagno będące przedsionkiem piekła... Dziwne przypadki się piętrzą, intryga się zagęszcza... Czy uda im się odkryć prawdę?
To piekielnie wciągająca historia! Jest brutalnie i krwawo - to nie jest historia dla tych, co mają wrażliwe żołądki. Jak dojść do prawdy, gdy nawet przyjaciele przywdziewają fałszywe oblicza skrywając mroczne sekrety? Nasi samozwańczy śledczy nieraz znajdą się w potrzasku i to u samych wrót piekła.
Ta książka jest taka pokręcona i wstrząsająca! Jest swego rodzaju gorzkim i ponurym obrazkiem wizji, w której zwyczajni ludzie są kukiełkami w rękach zblazowanych często będących u władzy. Porusza tematykę etyki dziennikarskiej oraz wszelakiej maści programów reality show manipulujących przekazem i ciemnej strony internetu... Na ile wiernie przedstawiają naszą rzeczywistość?
Wkroczymy tu do świata niedostępnego dla zwykłych szaraczków, gdzie brudy zamiatane są pod dywan. Istniejące obok nas ukryte gniazdo zła zepsutych do szpiku kości, gdzie dusze trącą ohydą. To niepokojące stadium ludzkiej degeneracji, aberracji istot ludzkich pozbawionych człowieczeństwa z nudów realizujących swoje zachcianki ociekające perwersją.
"Droga do piekła" wzbudza ogrom emocji. Spirala odrażających uczynków budzi niedowierzanie, że człowiek jest w stanie tyle zrobić. Okrucieństwo, które miażdży. Potwory często mają ludzką twarz. I rodzi pytanie: jak daleko są ludzie w stanie posunąć się dla spełnienia własnej, wypaczonej uciechy? Czy mrok jest w ludziach uśpiony?
Nieoczywista historia pozostawiająca spustoszenie w umyśle. Przeraża mnie realność tej historii, czy bylibyśmy w stanie znieść prawdę? Pochłonęłam w jeden wieczór. Polecam 👌
" [...] Korzenie zła sięgają głębiej, niż dociera wzrok. [...]"
Czy lubicie otrzymywać prezenty? Od Wydawnictwa Czarna Owca otrzymałam świetny i momentami wstrząsający kryminał "Ofiary władzy" autorstwa Ingi Ergen i Bartosza Kurka. Biorąc tę książkę do ręki, myślałam, że to będzie reportaż, a otrzymałam zupełnie coś innego, chociaż podobne wydarzenia mogłyby mieć miejsce. Poruszamy się w wielkim świecie polityki. Tutaj nie brakuje przekrętów, interesów pod stołem i zaniedbań oraz śmierci i porwań. Każdy tutaj zbiera na każdego haki. Nie brakuje ogromnych życiowych tragedii i porażek. Już sam początek tej książki jest wstrząsający. A to dopiero początek. Po swoim przyjęciu urodzinowym znika bez śladu dziewięcioletni syn wiceministra zdrowia Jana Blotta i znanej aktorki Victorii Szaflarskiej-Blott - Max. Co się z nim stało? Dlaczego rodzice dopiero rano odkryli zaginięcie swojego jedynego dziecka? Czy Max był z nimi szczęśliwy? Ta sprawa mną mocno wstrząsnęła, ponieważ mam syna w tym samym wieku. Nie wierzyłam w to, co czytam. Koniecznie przeczytajcie tę historię. Do akcji wkroczą między innymi: - podkomisarz Lena Korcz, która jest profilerką i psychologiem policyjnym. Dziewczyna przeżyła własne życiowe tragedie, mimo tego spróbuje zrobić wszystko, żeby rozwiązać sprawę zaginięcia Maxa. - komisarz Jarosław Grzmiński — podobały mi się jego metody działania - podkomisarz Krzysztof Cichy - dziennikarka Justyna Dzikowska, od pięciu lat prowadzi dział polityczny w gazecie "Star Expressu". Bardzo mądra dziewczyna, która wie, gdzie trzeba uderzyć, żeby otrzymać kluczowe informacje. Ma dobry dziennikarski instynkt. Fabuła jest mocna i bardzo polityczna. Zaglądamy za kulisy polityki i przyglądamy się jej z dużymi oczami. Akcja jest bardzo dobra, jak na rasowy kryminał przystało. Zakończenie jest moim zdaniem nieprzewidywalne. Jeżeli naprawdę kochacie wasze dzieci, to nie bierzcie przykładu z celebrytów i polityków tutaj występujących. Pamiętajcie, dobro dzieci jest najważniejsze, kariera i dziwne układy mogą zejść na dalszy plan. Tak jak w wymienionym przeze mnie na samym początku cytacie, tutaj korzenie zła sięgają głębiej, niż dociera nasz wzrok. Nie bądźmy ślepi na krzywdę innych. Interweniujmy, a nie opłakujmy.
Po „Kodzie Himmlera” autor ponownie sięgnął po jedną ze swoich wcześniejszych powieści i podjął się jej odświeżenia. Po blisko 10 latach trafia do nas przerobiona „Droga do piekła”. W posłowiu możemy przeczytać, że książka uległa dość gruntownej przemianie, bo blisko 1/3 pierwotnej treści trafiła do kosza. Nie powiem Wam czy słusznie czy nie, bo nie czytałam pierwowzoru, ale mamy tu do czynienia z fantastycznym thrillerem, który czyta się z zapartym tchem.
John Pilar, posiadający polskie korzenie były komandos sił specjalnych, obecnie mieszkający w Nowym Jorku i prowadzący normalne życie, próbuje wrócić do domu na urodziny córki. Ale życie miało inny plan. Wprawdzie dociera na miejsce, ale w domu okazuje się że cała rodzina została zamordowana. Podejrzenie pada na niego i zostaje skazany na karę śmierci. Jego brat, Lukas nie wierzy w jego winę i nawet po wykonaniu wyroku prowadzi własne śledztwo. Lukasowi pomaga dziennikarka Rose Parker, ambitna dziewczyna, która marzy o dużych tematach i dużej karierze, ale jednocześnie jest uczciwa w swoich dociekaniach.
Autor wykorzystuje motyw niesprawiedliwego skazania niewinnego człowieka i pokazuje jak bezsilni jesteśmy wobec systemu. Ale też wstrzelił się genialnie w obecną aferę z aktami Epsteina. Bo wszystko co się dzieje, związane jest z tym, że niewyobrażalne bogactwa, niektórych ludzi czynią ich w ich opinii bogami, nietykalnymi i bezkarnymi istotami, którym wolno wszystko.
Największym atutem jest klimat książki. Autor stopniowo zagęszcza atmosferę, odkrywając kolejne elementy spisku. Historia rozpoczyna się od rodzinnego dramatu a przemienia się w mroczny i pełen przemocy thriller. Książka dla wielbicieli mocnych wrażeń i teorii spiskowych o możnych tego świata. Czyta się wyśmienicie.
„Droga do piekła” Przemysława Piotrowskiego to reedycja wydania z 2016 roku. Okładka mocno mnie zaintrygowała dlatego z ochotą wzięłam się za czytanie.
John Pilar zostaje skazany na karę śmierci za morderstwo żony i swoich dzieci. Jest tylko jeden problem. On tej zbrodni nie popełnił. Lukas, młodszy brat Johna, który jest byłym policjantem nowojorskiej policji również nie wierzy w jego winę i postanawia rozpocząć prywatne śledztwo. To co odkrywa przekracza ludzkie pojęcie…
Książka od samego początku bardzo mnie zaintrygowała. Dzieje się dużo, a opis okrutnej zbrodni przyprawia o ciarki. Niestety dalej jest już gorzej. Miałam wrażenie, że autor wszelkimi sposobami chce nas zniesmaczyć i zszokować. Ale sama historia wydała mi się mocno naciągana, nierealna i po prostu słaba. Wiem, że autor ją przeredagował, ale nadal czuć, że to były jego początki twórczości. Mogłabym tę książkę porównać do takiego taniego filmu akcji klasy B. Oczekiwania były duże, ale wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Wiele sytuacji było po prostu przerysowanych. Trąciło to groteską. Przerost formy nad treścią. Zakończenie kompletnie mi się nie spinało. Jakby zabrakło już na nie pomysłu. Jestem kompletnie rozczarowana tą historią. Dobrze, że przeczytałam ją teraz, bo nie wiem czy po tej powieści chwyciłabym za inne książki autora. Do szybkiego zapomnienia.
"Droga do piekła" to kolejne po "Kodzie Himmlera" wznowienie przeredagowane przez autora. Według posłowia do kosza trafiła aż 1/3 pierwotnie wydanego tekstu, co miało znacząco wpłynąć na fabułę, ale w pozytywnym sensie. Nie czytałam pierwszego wydania, zatem porównać efektów pracy nad powieścią nie mogę, niemniej jednak jest to kawał trzymającej w napięciu lektury.
Bracia John i Lukas Pillarowie, Polacy z pochodzenia, wychowywali się w USA. John, eks-wojskowy, żyje na przedmieściach z rodziną, prowadzi lukratywny biznes i całkiem nieźle mu się wiedzie. Lukas to były policjant, który zdecydowanie za często zagląda do kieliszka. Świat obu wywraca do góry nogami brutalna zbrodnia - rodzina Johna zostaje zamordowana, a on sam, choć niewinny, zostaje o nią oskarżony i skazany na śmierć. Nie pomaga nawet zaangażowanie obiecującej dziennikarki śledczej, Rose Parker. Wyrok zostaje wykonany, a Lukas przysięga, że dokona zemsty w imieniu brata. Nie wie, że przyjdzie mu zmierzyć się z tajemnicą, która może zburzyć ustalony globalny porządek.
Przemysław Piotrowski przyzwyczaił swoich czytelników do mocnych, brutalnych i głęboko osadzonych w politycznym kontekście powieści. Żadnego z tych elementów nie zabrakło w "Drodze do piekła". Dla mnie bomba, poproszę o więcej!
Twórczość Przemysława Piotrowskiego znana jest z brutalności i bezkompromisowości. Szczególnie seria z uwielbianym przeze mnie Igorem Brudnym zdaje się być definicją potworności.
Jednak to, co otrzymałam w odświeżonej wersji “Drogi do piekła”, jest wręcz pierwotne. Odwoływanie się do instynktów, walki dobra ze złem, nieba i piekła w fabule to świetne rozwiązanie fabularne, jeśli chcesz zatracić się we własnej wyobraźni.
Po raz pierwszy starałam się nie wizualizować w głowie obrazów, które były wyrażone słowami na kartach książki. Przytłoczyło mnie to, szczerze mówiąc. Choć podział historii na perspektywy dwóch braci, z których każdy szuka odpowiedzi, z pewnością jest udanym zabiegiem.
Przez kilka chwil podczas lektury obawiałam się, że Autor pójdzie w stronę horrorowo- fantastyczną. Na całe szczęście udowodnił, że jest świetnym twórcą, ale historii kryminalnych. Rozwiązanie historii przyprawia o gęsią skórkę, ale głównie dlatego, że jest wielce prawdopodobne nawet w prawdziwym życiu, w którym zezwierzęcenie sięga zenitu.
Sięgając po „Drogę do piekła" nie wiedziałam, że to przeredagowane wydanie sprzed prawie dekady. Nie mam porównania do pierwotnej wersji, ale o tej mogę śmiało powiedzieć, że była mocna i kompletna. Świetnie utrzymane tempo. Niektóre sceny z całą pewnością są zbyt drastyczne dla części czytelników. Sama, miałam wątpliwości, czy aby na pewno dam radę brnąć dalej. Dałam. I z każdym kolejnym zdaniem zastanawiałam się, gdzie są granice. Powtarzałam sobie, że to tylko książka i fikcyjna opowieść, ale mimo to gdzieś z tyłu głowy tliło się pytanie, czy aby na pewno. Czy coś podobnego (lub co gorsza - cięższego) nie dzieje się właśnie w realnym świecie. W największym skrócie książkę uznaję za piekielnie dobrą i obrzydliwie trudną. Wpada do mojej topki w 2025.
Jako wielka fanka Twórczości Przemysława Piotrowskiego zdecydowałam się sięgnąć po coś innego niż seria z komisarzem Brudnym a ta okładka mnie przyciągała jak dawno nic …
Początek wbił mnie w fotel, koniec tak samo, ale poziom brutalności jak nawet na mnie to chyba było za dużo. Nigdy nie zdarzyło mi się żebym pomyślała czytając że „to za dużo”, mimo to była nadal zainteresowana co dalej.
Sama historia w sobie bardzo ciekawa, bohaterowie świetnie stworzeni.
Tu już jest lepiej niż w debiucie, nawet dużo lepiej. Realizmu tu za grosz, ale czyta się nieźle. Szybka akcja bez przynudzania i zbędnego lania wody na opisy przyrody. Bardzo brutalna, fragmentami aż za bardzo. W latach 90. na podstawie książki mógłby powstać niezły film sensacyjny z jakąś gwiazdą kina akcji w stylu Stallone'a czy innego Schwarzeneggera.
„Droga do piekła” to bardzo mroczny, ociekający złem w czystej postaci thriller, z klimatem pełnym niepokoju i grozy będący przekrojem najdziwniejszych i najobrzydliwszych ludzkich obsesji i pragnień, w której granice dosyć mocno bywają przekroczone, a moralny kompas rozregulowany. To powieść o tym jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć w celu zaspokojenia swoich pragnień, mając w życiu najbardziej pożądane atrybuty jakimi są pieniądze i władza.
Przemysław Piotrowski zabiera nas w dziwną podróż... wciągającą, ale momentami oderwaną i absolutnie abstrakcyjną, w związku z czym sama nie do końca wiem jak tę książkę ocenić, całe szczęście całość ma logiczne wyjaśnienie i autor nie odleciał całkiem próbując zaskoczyć czytelnika, bo tego mogłabym już nie udźwignąć. Poza tym mam poczucie, że ta ociekająca brutalnością fabuła jest wprowadzona aby wzbudzić jak najwięcej emocji w czytelniku i jak najbardziej go zszokować i nie jest jedynie dodatkiem, a sednem powieści. Ponadto trudno do końca określić gatunek w którym porusza się autor tworząc tę historię, takie to trochę połączenie sensacji i horroru z thrillerem.
Niemniej, nie żałuję, podobało mi się, ale nie ukrywam że parę razy podczas czytania przeszło mi przez myśl „okej, to już chyba trochę za dużo”, na pewno nie jest to, przynajmniej według mnie, najlepsza z książek autora.
Jeśli lubicie mocne lektury, które wyrywają z czytelniczego komfortu, a ponadto nie boicie się ryzykować i nie przeszkadzają wam powieści, które nie trzymają się zasad, momentami przekraczając wszelkie możliwe granice to odnajdziecie się w tej historii, tylko uwaga bo ta książka to droga do samego piekła z którego nie ma już odwrotu.
Książkę czytałam akurat w okresie mojego kryzysu dotyczącego kryminałów/thillerów. Ponadto po Ekspozycji obawiałam się trochę Polaków w tych gatunkach. Jak się okazało - całkiem niepotrzebnie!
Pan Piotrowski zafundował mi coś, co lubię - brutalny, męski styl. Bez owijania, bez upiększania - tylko fakty, konkrety i przerażająca rzeczywistość. Jedynymi momentami, które lekko mnie nudziły, były długie opisy miejsc, ale to zazwyczaj w mich oczach minus. Za to opisy emocji czy scen erotycznych, scen znęcania się w Piekle etc. mogę uznać za prawdziwy majstersztyk!
To zdecydowanie lektura dla ludzi o mocnych nerwach. My od początku wiemy, że John jest niewinny, mówi nam o tym już prolog. Potem książka jest podzielona tak jakby na dwie części: poszukiwania Lukasa oraz pobyt Johna w Piekle. Zdecydowanie ciekawszą częścią była dla mnie ta pierwsza, ale druga gdzieś tak w połowie rozkręciła się i zdołała jej dorównać, aby w momencie połączenia się w jedną płynną akcję - nie odstawać ani na moment. Teoretycznie muszę przyznać, że już na wstępie coś mi nie pasowało, ale prawda zszokowała mnie. O emocjach jednak za chwilę. Najpierw chciałabym wspomnieć o intrydze, jaką zbudował autor - była to misternie ułożona układanka, gdzie każdy element zaczynał do siebie pasować w odpowiednim czasie. Ponadto była to intryga światowa, a kiedy już wyszły na jaw najważniejsze poszlaki, nie mogłam się oderwać od lektury Drogi do Piekła, dążąc nieubłaganie do wyczekiwanego finału, który okazał się niewiarygodnie mocny!
Zazwyczaj ten akapit byłby już o bohaterach, ale nie będzie, bo przy czytaniu tej książki przeżywałam tak skrajne emocje, jak chyba jeszcze nigdy! Zaczynając tę książkę przygotujcie się na wyuzdany seks, zdradę i takie perwersje, i ekscentryczne pomysły, o jakich wam się nawet nie śniło. Książka sprawiła, że czułam zniesmaczenie, przerażenie i grozę. Pan Przemysław wykreował świat straszny w swojej prawdziwości, a finał powieści zdruzgotał mnie i powalił na kolana. Przeżywałam emocje z bohaterami, niemalże płakałam z Lukasem, widząc kaźń jego brata, bałam się razem z Rose i nienawidziłam razem z Johnem. Książkę czytałam momentami z wypiekami, a momentami z rumieńcem na twarzy!
Co tu dużo mówić - bohaterowie to ludzie z krwi i kości. John przeżył zbyt wiele i sumie jestem wdzięczna autorowi za to, jak ostatecznie rozwiązał jego los, bo nie wiem czy zniosłabym inną wersję. Lukas to człowiek z problemami, ale silny, zdeterminowany w swoim postanowieniu. Został moją ulubioną postacią w książce, ale zaraz za nim, na drugim miejscu jest Rose. Takie kobitki powinny być bohaterkami zawsze! Była silna, była momentami twardą suką, ale miała swoje granice, które ta wyprawa w perwersyjny i okrutny świat show biznesu nadszarpywała i łamała, doprowadzając Rose do skrajnych emocji. Polubiłam też Charlesa, jakkolwiek jako postać by nie wypadła w pewnym momencie, bo rozumiałam, dlaczego to zrobił. Jednak to nie główni bohaterowie tak przerażają, a ci poboczni, którzy przewijają się przez główną historię, okazując się jej trzonem. Są to wyuzdane, bogate i decydujące o losach świata ekstrawaganckie świnie, których w życiu nie chciałabym spotkać!
Co tu dużo mówić, o książce mogłabym pisać jeszcze wiele i byłyby to prawie wyłącznie pozytywne słowa (pomijając te nieszczęsne rozbudowane opisy, ale ja wiem, że dla niektórych to są akurat plusy). Takie książki mogłabym czytać! Ponadto książka dokonała czegoś, czego nie dokonała do tej pory żadna z gatunku thilleru - przeraziła mnie. Uważam, że pan Piotrowski napisał genialną powieść, pełną brutalnej, szybkiej, ale totalnie przemyślanej akcji. Widać, że to zdecydowane męskie pióro i nie pozostaje mi nic innego, jak książkę bardzo gorąco polecić!
Wizja piekła stworzona przez autora jest jedną z silniejszych atutów książki. Piotrowski bardzo realistycznie odmalował obraz domeny Złego, nie tylko pod kątem scenerii, czyli diabłów, łańcuchów i ognia, ale przede wszystkim pod kątem psychologicznym. To miejsce, w którym najgorsze koszmary powtarzają się raz po raz, skąd nie ma ucieczki od podświadomości i kryjących się w jej wnętrzu lęków. Stawienie im czoła okazuje się być jednym z trudniejszych, jeśli nie najtrudniejszym, doświadczeniem w życiu.