Jedenastu najlepszych polskich autorów kryminałów, jedenaście miejscowości, z których każda naznaczona jest zbrodnią.
Każde miasto ma swój rewers. Znajome nazwy, utarte ścieżki i oswojone miejsca kryją ciemną stronę schowaną pod osłoną nocy, w zapomnianych schowkach, starych piwnicach, a często – za oknami pozornie zwykłych mieszkań. Pamiętają i wiedzą o niej mury budynków, brukowane uliczki, ciemne zakamarki parków, miejskie stawy i rzeki.
Rewers to podróż po mrocznej stronie polskich ulic, zaułków i dzielnic, po kraju nierozwikłanych zabójstw, zdrad i tajemnic przeszłości.
Polski pisarz i dziennikarz. Autor książek z cyklu Jakub Mortka, publikował między innymi dla "Pulsu Biznesu", "Polityki" czy "Nowej Fantastyki".
W 2013 oraz w 2014 nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru, w 2015 został jej laureatem za powieść Przejęcie. W 2019 roku laureat nagrody "Złoty Pocisk" w kategorii najlepszy kryminał 2018 roku, którą otrzymał za książkę Żmijowisko.
1. Wojciech Chmielarz - 8/10, babcia Wiśniewska rządzi! Po drugim opowiadaniu Chmielarza, jakie czytałam, jestem coraz bliżej sięgnięcia po jego książki. To zdecydowanie zachęca. 2. Ryszard Ćwirlej - 5/10 oraz 3. Marta Guzowska - 5/10, czyli pisarze dobrzy, poprawni, ale niestety historie nie z mojej bajki. Ani PRL, ani archeologia mnie nie interesują, więc cała ta otoczka utrudnia mi wciągnięcie się w opowiadania. Ale oba były całkiem okej pod względem fabularnym. 4. Joanna Opiat-Bojarska - 3/10, najsłabsza w tym zbiorze, duże rozczarowanie, fabuła rodem z "Trudnych spraw". 5. Remigiusz Mróz - 7/10, poprawnie, Mrozowo, angażująco na chwilę, ale bez przesady, trochę naciągana fabuła. 6. Marcin Wroński - 6/10, czyli znów nie moja bajka niestety, bo znów czasy PRL. Retro opowiadania i ogólnie retro kryminały nie w moim guście, ale warstwa fabularna całkiem dobra. 7. Małgorzata Sobieszczańska - 5/10, dziwny styl, dziwna fabuła, za bardzo papierowa, bohaterowie i ci nieszczęśni tytułowi sąsiedzi także papierowi, a rozwiązanie akcji... nie wiem, jakiś film niższej klasy, tak mi się kojarzy. Podziękuję pani. 8. Gaja Grzegorzewska - 7/10, świetna kreacja narratorki, lekko mroczna, intrygująca, chociaż zakończenie jak dla mnie bez tego czegoś. 9. Robert Małecki - 7/10, zawsze miło wrócić do tematów około Benerowskich, tutaj akurat do innej postaci z cyklu o Benerze, czyli do Raka. Ciekawe opowiadanie, chociaż bez fajerwerków. Gratka dla fanów cyklu, choćby z tego względu przyjemnie mi się czytało. 10. Marta Mizuro - 5/10, wynudziło mnie, zresztą jakieś to takie chaotyczne i zupełnie bez polotu. Mogło być dobrze, a wyszło średniawo. 11. Joanna Jodełka - 9/10, wygrywa to zestawienie, bawiłam się fantastycznie i przez moment myślałam, że po skończeniu opowiadania naprawdę COŚ się stanie. Fajna gra z czytelnikiem, świetna reklama dla autorki, muszę ją koniecznie poznać z jej książek. :)
Ogólnie więc dość średnio i jak to w przypadku opowiadań - bardzo różnie, raz lepiej, raz gorzej. Ogólna ocena samych opowiadań: 6/10, natomiast książki jako całokształt - 5/10 za FATALNĄ korektę, a raczej jej brak. Jako czytelnik czuję się traktowana niepoważnie i liczę na to, że Czwarta Strona wreszcie zainwestuje w dobrą korektę, bo to nie pierwszy raz, kiedy na niemal każdej stronie wydawanych przez to wydawnictwo książek znajduję błędy.
Był "Awers" to musi być i "Rewers". Kolejny zbiór opowiadań kryminalnych. Na łamie antologii możemy zobaczyć twórczość zarówno autorów, których zdążyłam poznać takich jak: Wojciech Chmielarz, Remigiusz Mróz czy Robert Małecki, jak i tych których nie znam: Ryszard Ćwirlej czy Joanna Jodełka. Zbiór opowiadań to idealny sposób na poznanie umiejętności pisarskich innych autorów, którzy specjalizują się w danym gatunku. Nie wszystkie opowiadania przypadły mi do gustu. Moimi ulubionymi są te, które dzieją się we współczesnych czasach. Dodatkowo ciekawym aspektem jest umieszczenie fabuły w różnych miastach. Podczas lektury możemy się przenieść między innymi do Gliwic, Piły czy Opola. Najlepiej "dawkować sobie" tą książkę,aby móc się wczuć całkowicie w sposób pisania konkretnego autora/ autorki, zobaczyć w jaki sposób kreują bohaterów. Była to dla mnie ciekawa przygoda. Myślę że mogę polecić ten tytuł.
Trudno mi jednoznacznie oceniać zbiory opowiadań, zwykle znajdują się w nich lepsze i słabsze "produkcje". Tym razem większość mi się podobała: Chmielarz (niezmiennie uwielbiam), Wroński i Ćwirlej (choć wolę Zygę niż Olkiewicza - podobnie jak w przypadku powieści), Grzegorzewska (totalnie niewiarygodny narrator - rzadko się zdarza w kryminałach), Mizuro (jak wyżej), Sobieszczańska (bardzo dobry rys społeczny, nieco chaotyczna intryga) i Guzowska (archeologowie i przesądy - lubię to połączenie). Trzy opowiadania opuściłam z pełną premedytacją: Mroza nie lubię, dałam radę przeczytać jedynie serię o komisarzu Forście i pierwszą część serii o Chyłce, reszta jest dla mnie nie do przebrnięcia, Opiat-Bojarską - drażniła mnie narracja, podobnie z Jodełką. W sumie - polecam. Każdy fan kryminalnych historii z Polski znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie :)
Wpada mi parę nazwisk (Chmielarz - upewniłam się, że dawno już powinnam go przeczytać, Sobieszczańska, Opiat-Bojarska, Małecki, może kiedyś Mróz66), kilka upewnia, że nie chcę nic ich autorstwa czytać (Ćwirlej, Wroński, Jodełka), jedno rozczarowanie, za to wielkie (Grzegorzewska, którą za Julię Dobrowolską uwielbiam), i jedno potwierdzenie, że chętnie czytałabym więcej (Mizuro).
Zbiór jedenastu opowiadań napisanych przez polskich autorów kryminałów. Krótkie, ale treściwe formy, czasem przewidywalne, czasem zaskakujące. Zdecydowanie najsłabsze ostatnie opowiadanie. Warto - jeśli ktoś nie ma siły na duże czy wielotomowe kryminały.
Opowiadania. Jodełka genialna, Chmielarz i Wroński - dwa majstersztyki, reszta niezła niezła, jest też opowiadanie przeciętne Opiat-Bojarska i Mróz - taki se, ale Gaja ... Gaja Grzegorzewska przekombinowała :))))))
Jest tu kilka fajnych opowiadań jak choćby to Chmielarza. Jest perełka od Ćwirleja, zabawna, lekka, wciągająca. Ale jest niestety tez sporo słabszych tekstów. Na które zwyczajnie szkoda czasu.