Bliźniaczki, Julia i Julita, prowadzą osobliwą grę: zamieniają się ubraniem, zmieniają makijaż i fryzurę, żeby przejąć tożsamość tej drugiej.
Julita jest beznadziejnie zakochaną singielką, która pragnie stabilizacji i rodzinnego ciepła.
Julii na pozór niczego nie brakuje, żyje otoczona luksusem, z własną gosposią i ogrodnikiem. Ma męża i syna, ale niestety jej życie pozbawione jest miłości… Męża traktuje przedmiotowo, a synem niemal wcale się nie interesuje.
Julita często odwiedza Julię i zajmuje jej miejsce, opiekując się siostrzeńcem, podczas gdy Julia spotyka się z kochankami. W ten sposób obie znajdują szczęście i spełnienie. Do czasu. W trakcie jednej z tych osobliwych zamian Julia i jej kochanek zostają znalezieni martwi. Wszyscy są przekonani, że zginęła jej siostra… Do czego doprowadzi skradziona tożsamość?
Jak dobrze znasz swoje rodzeństwo, najbliższych przyjaciół? Czy da się poznać drugiego człowieka w pełni, nawet tego, który dla Ciebie jest najbliższy? Czy nie każdy ma tajemnice?
Julia i Julita, siostry, bliźniaczki, niemal identyczne, co wykorzystywały od najmłodszych lat… zamieniały się rolami. Julia stawała się Julitą, Julita stawała się Julią. Życie obu dziewczyn bardzo się od siebie różniło. Jedna miała niemalże wszystko, druga marzyła o tym, żeby mieć to co ta pierwsza… ale przyszedł moment, kiedy to wodzenie losu za nos stało się największą zgubą. Podczas jednej takiej zamiany ról Julia zostaje brutalnie zamordowana… pytanie tylko, czy to właśnie ona miała być ofiarą, a może ta druga siostra?
Zapewne i Ty i ja niekiedy patrzyliśmy na życie innych z lekką nutką zazdrości, choć to może złe słowo, ale trzeba się nauczyć doceniać to co się ma, nawet najdrobniejsze rzeczy… bo tak naprawdę nigdy nie wiesz co kryje się drzwiami życia drugiej osoby.
Julita kochała swoją siostrę, zamieniała się z nią rolami, bo chciała jej sprawić przyjemność, chciała jej pomóc, ale to potem właśnie ona została z tym wszystkim sama. Czytałam każdą kolejną stronę z coraz większym przerażeniem i strachem. Co też musiało się dziać się w głowie Julity! Nawet teraz, kiedy pomyślę o całej tej historii mam gęsią skórkę. Czy można nagle stać się kimś innym? Każde słowo, każdy gest, każde jej zachowanie musiało być przemyślane, co więcej musiała się zmierzyć z ogromem problemów, trudności, udręk, o których nie miała żadnego pojęcia… a przecież była z siostrą tak blisko…
To świetny thriller psychologiczny z bardzo rozbudowanym wątkiem obyczajowym, który nie pozwala na chwilę oddechu. Sam fakt tego z czym musiała się borykać Julita, z jej nową codziennością był dla mnie niewyobrażalnie trudny, a do tego strach, pogróżki i morderca, który cały czas jest na wolności…. czy ona może stać się kolejną ofiarą? To była walka nie tylko z samą sobą, ale również z całym światem… To nie była bitwa tylko z teraźniejszością, ale również z tym co wydarzyło się w przeszłości, bo każde działanie przynosi skutek, czasem bolesny i straszny.
A finał? Do samego końca niczego nie byłam pewna, autorka znakomicie wodziła mnie za nos, każdy trop wydawał się tym właściwym. Zarysowanie każdego motywu było przerażające i świetnie wyważone.
A Julia chociaż zniknęła, chociaż już nic nie mogła powiedzieć, cały czas była w życiu Julity… „𝕡𝕣𝕫𝕖𝕔𝕚𝕖ż 𝕥𝕪𝕝𝕜𝕠 𝕟𝕚𝕖𝕠𝕓𝕖𝕔𝕟𝕚 𝕤ą 𝕟𝕒𝕛𝕓𝕝𝕚ż𝕖𝕛”.
NIEOBECNA „NIEOBECNA” Gdyby Agnieszka Olejnik wydała tę książkę gdzieś za granicą, miałaby szanse na bestseller nie gorszy niż „Dziewczyna z pociągu”. Serio. To jest ten sam gatunek - powieść tak naprawdę obyczajowa, ale ubrana w porządny kostium kryminału, a momentami thrillera. Książka wciąga jak odkurzacz Dyson, czyta się to nawet lepiej niż „Dziewczynę…”. Przez cały czas niepokój wisi w powietrzu, martwimy się o bohaterkę i kibicujemy jej. Postaci są ciekawie zarysowane, odkrywanie nowych tropów daje satysfakcję. Pomysł intrygujący, choć może zakończenie odrobinę przewidywalne, ale przynajmniej zgodne z oczekiwaniami czytelnika. Bliźniaczka wciela się w skórę swej zamordowanej siostry i próbuje przy okazji wytropić jej mordercę. Ja nigdy nie byłam w stanie rozróżnić bliźniaków, więc wierzę, że bohaterce również udało się wprowadzić otoczenie w błąd.
Gdyby Agnieszka Olejnik wydała tę książkę gdzieś za granicą, miałaby też do czynienia z przyzwoitym redaktorem, który wziąłby ją na stronę i powiedział: „Słuchaj no, darling, te wstawki z babcią i wojenną martyrologią na Wołyniu, to dobre są. Naprawdę. Ale do innej książki. Zasejwuj je sobie gdzieś na dnie kompjutra i wykorzystaj przy okazji, ale z tego tekstu mi to wyrzuć, pliz.”
W wydawnictwie „Czwarta strona” zabrakło takiego redaktora, przez co początek trochę się ślimaczy. Nie było też wydawcy, który z błyskiem w oku dostrzegłby w „Nieobecnej” diament, który trzeba tylko trochę oszlifować, żeby uzyskać brylant, a potem można zaprezentować światu i osiągnąć sukces. Nie mówię, żeby od razu zamawiać banner na całą wysokość warszawskiej Galerii Centrum, ale minimum promocji by nie zaszkodziło.
Szkoda. „Too late” [wym: cu lejt] jak mawiała Nastassja Kinski w filmie „Tess”. Teraz to sobie możecie w brodę pluć. Straciliście szansę, przepadło. Mam nadzieję, że autorka już szuka sobie nowego wydawcy, i że następna jej powieść nie zginie gdzieś w kosmosie, wśród masy nieprawdopodobieństw Remigiusza Mroza.
Autorka ma na swoim koncie wiele książek obyczajowych, ja jednak miałam okazję sięgnać po thriller w jej wydaniu i było to niezwykle udane spotkanie. Coraz więcej historii z motywem bliźniaczek, jednak wszystko zupełnie różne i uderzające w inne tony😉.
Obie siostry na początku wydaje się bardzo poukładanymi i ciepłymi osobami, jedynie Julita miała troszke mniej szczęścia i jeszcze nie udało jej sie założyć rodziny. Stopniowo akcja się rozkręca, dochodzi do zabójstwa Julii i wtedy wydaje się że Julita nie jest dobrą postacią bo postanawia podszyć się pod siostre. Jednak z każdą kolejną stroną gdy akcja coraz mocniej idzie do przodu, jednocześnie dostarczając nam szczątkowych informacji o zmarłej bliźniaczce nie możemy uwierzyć w to co wychodzi na jaw. To było świetnie skonstruowane. I tu pokuszę się o malutki spojler, więc jeśli masz a planie to omin te fragment -> Powoli odkrywane sekrety i wszystkie kłamstwa pokazały jak wyrafinową i perfidną osobą była zamordowana dziewczyna. Żałuje tylko, że nie zostało ujawnione czy rzeczywiście była chora i w jakim celu rozpoczęła terapie.
Musze przyznać, że bardzo podobała mi się atmosfera, stopniowanie napięcia, poczucie bycia obserwowanym, maile od anonima i realny strach o życie. Było również kilka trupów i brutalne zbrodnie. Mocno wciągnęła mnie ta historia i nie dawała się odłożyć przed rozwikłaniem zagadki. To jak wszystko zostało połączone uważam za genialne. Jedynie samo rozwikłanie zagadki zostawiło lekki niedosyt, z chęcią bym poznała co dokładnie siedziało w głowie mordercy. Gdzieś, w którymś momencie lekko mi przemknęło przez myśl że może to ta osoba, ale nie spodziewałabym się motywacji ani tego wszystkiego.
Przyznam też, że niesamowice irytujący byli męscy bohaterowie - zapewne to za sprawą samem Julii ale zaszokowało mnie zachowanie Radka. Straszny prywitywizm z niego wyszedł i bardzo mi się to nie podobało, jednak jako całość dobrze dopasono to do sytuacji. To tego ta cała masa facetów, która nie mogła sie pogodzić z losem. Polecam sięgnąc po książke i odkryć samemu dlaczego absense carens😉.
Julia i Julita są siostrami bliźniaczkami. Do tego stopnia jest je trudno od siebie odróżnić że często zamieniają się miejscami udając siebie nawzajem. Julia jest mamą malutkiego Kacperka i żoną niezwykle bogatego młodego biznesmena. Julita natomiast jest singielką która nie potrafi ułożyć sobie życia uczuciowego. Pewnego wieczoru dziewczyny zamieniają się rolami, Julia wychodzi na spotkanie z kochankiem a Julita przejmuje jej rolę mamy i żony. Problem pojawia się gdy Julia nie wraca z randki do domu…
„Nieobecna” nie jest typowym kryminałem. To niezwykle trzymająca w napięciu powieść z dreszczykiem obleczona grubą warstwą obyczajową. Mamy tutaj zwykłe, przyziemne, ludzkie dylematy jak miłość, chęć posiadania rodziny, odkrywanie swoich pragnień i potrzeb. Pojawia się też poczucie odrzucenia, uzależnienie, s£ks i w końcu chęć zemsty.
Autorka buduje napięcie poprzez odkrywanie kolejnych kart z bohaterami powieści. Każdy tutaj ma swoje tajemnice i nikomu nie można ufać. Czy Julita naprawdę znała swoją siostrę? Jakie mroczne sekrety skrywała kochająca matka i żona? Czy zagadkowa śmierć matki dziewczyn była wypadkiem czy próbą samob@jczą? A może ktoś jeszcze był w nią zamieszany?
Odpowiedzi na te wszystkie pytania z wolna pojawiają się z czasem gdy poznajemy coraz to mroczniejsze sekrety Julii. W książce dzieje się bowiem niezwykle dużo. Mamy mnóstwo bohaterów a każdy z nich jest w jakiś sposób podejrzany.
Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Autorka bardzo ciekawie połączyła wszystkie wątki tworząc spójną powieść pełną emocji. Książka do teraz siedzi mi w głowie i nie chce jej opuścić!
Jeśli szukacie powieści idealnej na jesienne wieczory, lubicie gdy kryminał osadzony jest w głębokiej warstwie obyczajowej i przede wszystkim chcecie szybko dowiedzieć się o co chodzi to sięgnijcie po „Nieobecną”! Książka wręcz czyta się sama bo jest napisana tak przyjaznym dla czytelnika językiem że aż nie chce się jej kończyć a jednocześnie chce się dowiedzieć co się wydarzyło!
Agnieszka Olejnik tworząca zazwyczaj obyczajowe powieści historyczne tym razem próbuje swoich sił w gatunku thrillera psychologicznego. W mojej ocenie z bardzo dobrym skutkiem.
Julia i Julita to bliźniaczki jednojajowe, które czasem wymieniają się miejscami, by w "butach" tej drugiej bezkarnie sobie poczynać. Podczas jednej zamiany Julia pada ofiarą morderstwa.
Bohaterowie zostali bardzo wnikliwie wykreowani. Są różnorodni, inteligentni, z wadami i zaletami. Intryga była utkana w sposób, który z każdym kolejnym rozdziałem wzbudzał coraz większe zainteresowanie.
Była to pierwsza powieść autorki, którą czytałam, ale na pewno będę sięgać po kolejne thrillery spod jej ręki. Było prawie idealnie. Prawie, ponieważ w historię wkradł się bardzo poważny błąd faktograficzny. W finale sprawca wspomina kilkukrotnie o znaku, który dawał mu pewność, kto jest kim, a potem twierdzi, że nie miał pewności co do tożsamości. Było to jedno zdanie, które mogłoby zostać usunięte bez straty dla historii. Niestety było i lekko zniszczyło precyzyjną intrygę.
Bliźniaczki Julia i Julita dość często zamieniają się tożsamością, realizując swoje pragnienia. Julia ma wszystko – dom, pieniądze, męża, ale potrzebuje do tego wrażeń. W trakcie jednej z zamian, Julia zostaje zamordowana. Co zrobi Julita? Przyzna się do umowy między siostrami? Czy zabójca się pomylił?
Zaczynając lekturę, odniosłam wrażenie, że gdzieś to już czytałam i z tego powodu też byłam trochę zniechęcona. Jednak z każdą kolejną stroną byłam bardziej ciekawa i koniec końców po prostu się wciągnęłam. Nie ukrywam, że z Julitą się nie polubiłam. Była dla mnie trochę taka nijaka i mało wyrazista. Mimo iż Julii dobrze nie poznajemy, to myślę, że była dużo „barwniejsza” od swojej siostry.
Mordercy można się domyśleć po pewnym czasie, choć Autorka bardzo się starała, mącąc w fabule. Przyznaję, że czasami trochę wątpiłam w swoje domysły, ale i tak udało mi się we wszystkim połapać.
Rozdziały są różnej długości. Czyta się dobrze i szybko. Myślę, że lektura maksymalnie na dwa wieczory.
Mam problem z tą książką. Generalnie przeczytana i nawet niecierpliwiłam się, aby poznać zakończenie, ale z drugiej strony... trochę naciągana i przedłużana historia. Siostra bliźniaczka zastępuje miejsce zamordowanej siostry. Nie pragnie jej życia, lecz jej dziecka, które kocha jak matka. Z czasem odkrywa nieznaną twarz bliźniaczki. Szuka rozwiązania zagadki jej śmierci, choć właściwie jest do tego zmuszona... ot przyjemne czytadło, ale bez wielkiego "wow".
Calkiem przyjemna lektura, czyta sie latwo i przyjemnie. Dodatkowe punkty za dobrze zbudowane napiecie, pomysl, no i nietypowe podejscie do tematu. Maly minus za mimo wszystko przewidywalne zakonczenie i naduzywany ostatnio w literaturze motyw. Tak czy siak - polecam, dobra i relaksujaca pozycja na zimowe wieczory i letnie popoludnia.
Niezły kryminał - od momentu zbrodni, niemal nie mogłam się oderwać od czytania! choć mordercę zaczęłam podejrzewać całkiem szybko - i wreszcie książka Agnieszki Olejnik, wobec której nie mam większych zarzutów i "ale", niewiele mi tu tym razem "zgrzytało". To dobrze. Wciąż będę sięgać po jej książki w ciemno, tym razem Autorka kupiła mnie w 100%! : )