To szarkijja pokonała wojska Napoleona, kiedy chciały zawładnąć Bliskim Wschodem. Gdy wieje ten pustynny wiatr, gorący piasek gryzie w oczy i daje się we znaki tak samo jak krzywda, która spotyka Beduinów zepchniętych na najniższy szczebel drabiny społecznej Izraela. Rząd niezmiennie kwestionuje ich prawo do ziemi, przyznane jeszcze przez władze osmańskie i potwierdzone przez mandat brytyjski. Izraelski plan zagospodarowania pustyni Negew zakłada przymusowe wysiedlenia Beduinów, wyburzanie postawionych bez specjalnej zgody domów, osiedli i całych wiosek.
Choć teoretycznie są pełnoprawnymi obywatelami i od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku spierają się przed sądami z władzami Izraela, ich sytuacja niewiele się zmienia. Brak im doświadczonych przywódców, a jednak mówią o nieuznawanych wsiach, używając ich historycznych nazw, zawiązują komitety, tworzą zorganizowane siły nacisku. Nie chcą być potulni, nie zgadzają się na kompromisowość dziadków i rodziców. Marzą o gwałtownym rewolucyjnym wichrze, który zmusi Izrael do uznania praw swoich obywateli z pustyni.
Wieje szarkijja to kolejna po żydowskiej Izrael już nie frunie i palestyńskiej Oczy zasypane piaskiem reporterska odsłona izraelskiego dramatu.
Reporter, publicysta, od 1989 roku dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wcześniej współpracownik pism drugiego obiegu. Napisał m.in.: Pokolenie kryzysu, „Gazeta Wyborcza” — lustro demokracji, Salon patriotów, Pochówek dla rezuna, Irak. Piekło w raju, Izrael już nie frunie, Bedzies wisioł za cosik. Godki podhalańskie (wraz z Bartłomiejem Kurasiem), Balagan. Alfabet izraelski, Oczy zasypane piaskiem oraz Szcze ne wmerła i nie umrze - wywiad rzekę z Jurijem Andruchowyczem oraz Zielone migdały czyli po co światu Kurdowie. Kilkanaście jego reportaży opublikowała paryska „Kultura”. Laureat Nagrody Pojednania Polsko-Ukraińskiego w 2003 roku za książkę Pochówek dla rezuna i Nagrody im. Kurta Schorka za teksty poświęcone Irakowi. W 2006 roku otrzymał Nagrodę im. Beaty Pawlak za zbiór reportaży Izrael już nie frunie.
Kolejny, niezwykle interesujący i poruszający reportaż! Kiedy świat zachodu pędzi naprzód, enklawy beduinów w Izraelu żyją wciąż jakby w strefie, gdzie krzyżują się ze sobą epoki, tradycja ściera się z myślą nowoczesną, dawna kultura i obyczajowość z dążeniem do godnego życia - życia na poziomie i według praw przynależnych ludziom XXI wieku.
Trudną i zniuansowaną historię i sytuację beduinów Paweł Smoleński ujmuje wszechstronnie, acz bez dystansu, czasem bardzo osobiście pochylając się nad sytuacją osób krzywdzonych w dwójnasób - spychanych na margines przez aparaty rządu Izraela i ograniczanych przez zwyczaje i "uświęcone" tradycje wewnątrz społeczności beduińskich. Polecam gorąco!
"Wieje szarkijja" jest kolejnym, po "Izrael już nie frunie" i "Oczy zasypane piaskiem" elementem szkicowanego przez Smoleńskiego portretu żydowsko-arabskiej rzeczywistości dzisiejszego Izraela. Książka jest poświęcona izraelskim Beduinom i została napisana podobnie do pozostałych -- w formie relacji, często impresjonistycznych, ze spotkań i rozmów z bohaterami, składających się na wielowymiarowy, stosunkowo wyważony obraz rzeczywistości. Nie znajdziemy tu szerszego rysu historycznego, źródeł, pogłębionej analizy, jeśli autor przeprowadził dokładny research na temat Beduinów, to się nim z nami nie dzieli. Trudno samodzielnie rozwinąć i pogłębić wątki poruszone w książce; nawet naukowczyni-Beduinka, która -- jak wynika z tekstu -- przeprowadziła ciekawe i rozległe badania oraz wydała wiele publikacji na temat beduińskich kobiet, jest w książce wymieniona tylko z imienia (!). Ten aspekt książek Smoleńskiego jest dla mnie bardzo frustrujący. Ale ponieważ jest to szósta książka jego autorstwa na mojej półce, w sumie nie spodziewałam się niczego innego.
Kolejna książka Smoleńskiego o Izraelu. Rzeczowa, zniuansowana, bez przemilczania faktów niewygodnych dla obu stron konfliktu izraelsko-palestyńskiego, a jednocześnie bez narzucania czytelnikowi swoich poglądów. Porządny research, rozmowy z ciekawymi ludźmi, sporo ciekawych opowieści. Temat trochę bardziej "niszowy" od poprzednich, więc do polecenia raczej czytelnikom, którzy już sporo o Izraelu wiedzą.