Jump to ratings and reviews
Rate this book

Spowiedź

Rate this book
Oryginalna, pełna wersja świadectwa Calka Perechodnika — mieszkańca Otwocka, policjanta żydowskiego w tamtejszym getcie, kronikarza Zagłady. Tekst pełen jest goryczy, ale i bardzo wnikliwych obserwacji. Zawiera oskarżenie narodu niemieckiego za jego konkretne cechy, ale jednocześnie obarcza też winą za zaistniały stan narody polski i żydowski. Gniew Perechodnika nie omija nawet jego samego.Zobacz więcej

Autor tego tragicznego zapisu wini siebie za tchórzostwo, naiwność, brak trzeźwej oceny sytuacji. Bierze w związku z tym na siebie dużą część odpowiedzialności za śmierć swojej ukochanej żony i dwuletniej córeczki. Z dużą starannością kreśli postacie znanych mu ludzi – Polaków i Żydów. Bezwzględnie obnaża ich słabości i wady, które doprowadziły w końcu do społecznego przyzwolenia na zaistnienie tak niewyobrażalnie nieludzkich sytuacji. Spowiedź została spisana w roku 1943, a jej autor nie doczekał wyzwolenia. Zmarł pod koniec 1944 roku prawdopodobnie na tyfus bądź z rąk szabrowników. Zapis stał się tekstem kanonicznym, cytowanym niemal we wszystkich poważniejszych opracowaniach na temat Holokaustu.

Partnerem wydania jest Fundusz Pamięci im. Tadzia Kolskiego.

303 pages

First published January 1, 1993

5 people are currently reading
135 people want to read

About the author

Calek Perechodnik

1 book1 follower
Właściwie Calel Perechodnik. Polski inżynier agronom pochodzenia żydowskiego, funkcjonariusz Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie w Otwocku, uczestnik powstania warszawskiego.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
68 (64%)
4 stars
32 (30%)
3 stars
6 (5%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 16 of 16 reviews
Profile Image for Rafal.
415 reviews17 followers
April 22, 2018
Wstrząsające. Brak mi słów.
Obowiązkowa lektura dla każdego, kto uważa, że cokolwiek na temat 2-giej wojny (na przykład relacje polsko-żydowskie) można opisać w barwach czarno-białych.
Profile Image for Marika_reads.
638 reviews476 followers
March 18, 2024
Holocaust z zupełnie innej perspektywy.

„Gdyby była sprawiedliwość na tym świecie, to po wojnie powinny zostać stworzone bataliony, złożone z takich wykolejeńców jak ja, Sewek i inni Żydzi. Na wzór batalionów ukraińskich przeprowadzić wysiedlenie wszystkich Niemców do tej samej Treblinki; tam, a nie gdzie indziej. W życiu nie podniosłem ręki na bliźniego, ale czuję, że wtedy wodę bym przestał pić, piłbym tylko krew niemiecką, zwłaszcza małych dzieci. Za mą córeczkę, za wszystkie dzieci żydowskie wziąłbym odwet stokrotny. Serce mi aż łomoce z radości, uśmiech wykwita na mych bladych policzkach na samą myśl, jakim torturom tak fizycznym, jak i moralnym poddawałbym ich przed ostateczną śmiercią.
A potem, syt krwi i zemsty, mogę zginąć razem z moimi wrogami”.
Profile Image for Radosław Magiera.
736 reviews14 followers
March 29, 2020
Kiedy sięgałem po Spowiedź Calka Perechodnika* nie do końca wiedziałem, czego oczekiwać. Doczytałem więc, iż autor był polskim Żydem, inżynierem agronomem po studiach w Tuluzie, zamieszkałym przed wojną wraz z rodziną w Otwocku. Żył w latach 1916-1944, a w czasie okupacji przeszedł drogę od policjanta Żydowskiej Służby Porządkowej w getcie w Otwocku do uczestnika powstania warszawskiego. Spowiedź to pierwsza z dwóch części jego pamiętników z czasów II Wojny Światowej, druga zaginęła w czasie wojny. Po jej zakończeniu w Polsce już wcześniej dwukrotnie wydawano dzieło Perechodnika, ale okoliczności tych przedsięwzięć i ich rezultat są w moim odczuciu nie mniej haniebne, niż działania Polaków, którzy w czasie wojny Żydów ograbiali, wydawali Niemcom bądź wręcz zabijali. Audiobook, którego zamierzałem wysłuchać, jest wersją czytaną pierwszego polskiego wydania zgodnego z wersją oryginalną poprawioną jedynie pod względem stylistycznym stosownie do wymagań obecnej polszczyzny i opatrzoną bardzo interesującym posłowiem oraz niezliczonymi przypisami i komentarzami.

Dedykowana sadyzmowi niemieckiemu, podłości polskiej i tchórzostwu żydowskiemu.

Już ta dedykacja na samym początku lektury wstrząsa czytelnikiem i wybija go z podstaw światopoglądowych. Od tej chwili już wiemy, że nie będzie łatwo, lekko ani miło. Spowiedź nie jest bowiem zwykłym pamiętnikiem, jest spowiedzią właśnie, tyle że nie kierowaną do Boga, bo do niego Perechodnik ma więcej żalu, niż do niejednego człowieka, a do nieżyjącej już, zgładzonej przez Niemców żony autora. Jest rodzajem opowieści, który poważam najbardziej – w pełni subiektywnym, nie oglądającym się na odbiorcę wyznaniem, świadectwem tego, co się widziało, przeżyło i czego się było świadkiem. Świadectwem do bólu szczerym, nie szczędzącym nikogo i niczego, nawet, a może przede wszystkim, samego siebie.

Spowiedź nie daje czytelnikowi żadnej rozrywki, a jednak słuchałem jej uważniej i wciągnęła mnie bardziej, niż najlepsza nawet powieść czy film. Obcowanie z tego typu literaturą to też przyjemność, może nawet największa, tyle że w innym niż zwykle rozumieniu. Przenosiłem się w czasy i miejsca znane Calkowi, między tamtych ludzi, ale nie tylko w kwestii miejsc, osób i zdarzeń, lecz co znacznie rzadsze, motywów, przemyśleń, uczuć i emocji. Przy tej opowieści wszystkie powieści psychologiczne, nawet te o holocauście, wypadają blado.

Nie trzeba znać teraźniejszości ani historii polski i żydostwa polskiego, by zauważyć, jaki problem mają Polacy nie tylko z oceną faktycznego stosunku swych rodaków do Żydów przed wojną, czy oceną poziomu swego antysemityzmu w chwili obecnej, ale nawet ze zwykłą rozmową czy pisaniem o Żydach. Wiele mówiące jest nawet pierwsze zdanie obszernej notki o Perechodniku w polskiej wersji wiki. Zamiast napisać, iż był polskim Żydem, pisze się, że był to polski inżynier agronom pochodzenia żydowskiego. Pochodzenia polskiego może być na przykład Amerykanin, albo Żyd, co oznacza, że urodził się w Polsce, urodził się jako osoba narodowości polskiej lub posiadająca obywatelstwo polskie, a teraz jest Amerykaninem (lub przykładowo Żydem), gdyż zmienił jeden z tych atrybutów. Calek jednak nigdy nie zmienił żadnej z etykietek, które mu po urodzeniu nadano. Urodził się i umarł jako Żyd obywatelstwa polskiego. Ale widać nawet dziś, w XXI wieku, nie potrafi większości Polaków przejść przez usta (przez pismo) coś takiego jak polski Żyd.

Calek Perechodnik w pierwszej połowie lat 30-tych XX wieku


Modne jest też nasze powoływanie się na to, że wśród uhonorowanych odznaczeniem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata** najwięcej jest Polaków. Polecam przemyślenie poniższej statystyki i samodzielne wyciągnięcie wniosków:

Polska: 6992 odznaczeń – 35 mln obywateli – 3,5 mln Żydów
Holandia: 5778 odznaczeń – 10 mln obywateli – 0,14 mln Żydów

To jednak tylko dygresja, wróćmy do samej Spowiedzi.

Uwielbiam książki i śmiało mogę powiedzieć, że wiele czytałem o wszelkich wojnach, ludobójstwach i innych masakrach. Historia to jedna z dziedzin, które bardziej mnie interesują. I twierdzę, że gdybym miał wskazać jedną, jedyną książkę dotyczącą nie tylko holokaustu, ale wojny w ogóle, która zrobiła na mnie największe wrażenie, to przed Calkiem pewnie bym nie zdołał dokonać przekonującego mnie samego wyboru, zaś po lekturze Spowiedzi, wybór jest tylko jeden.

Choć Perechodnik nie stroni od opisów aktów przemocy, barbarzyństwa i podłości, których był świadkiem, to nie epatuje nimi czytelnika. Choć w ogólności piętnuje niemiecki sadyzm, polską podłość i żydowskie tchórzostwo, to w głębszych rozważaniach, refleksjach i autorefleksjach, sięga nie tylko do psychologicznych i socjologicznych głębi, które wręcz zaskakują biorąc pod uwagę ówczesny sposób patrzenia na takie sprawy, ale i śmiało operuje przypadkami indywidualnymi wskazując, że były jednostki, które okazały się w chwili próby postaciami wręcz kryształowymi, świetlanymi na tle ogółu ich rodaków. Nie boi się też dochodzić, zwłaszcza w rozważaniach o Żydach i Polakach, do pokazywania wszelkich stopni pośrednich między dobrem i złem, na zasadzie niezliczonej ilości schodów prowadzących do piekła, i czyni to nie tylko przeciwstawiając sobie różnych ludzi, nie tylko przeciwstawiając sobie tego samego człowieka w różnych momentach jego drogi życiowej, ale nawet przeciwstawiając sobie różne aspekty tego samego człowieka w jednej, konkretnej chwili. Rzecz absolutnie niespodziewana u umysłu jednak o wykształceniu zdecydowanie bliższym ścisłemu niż humanistycznemu, w dodatku w okresie, gdy perspektywa postrzegania zjawisk psycho i socjologicznych była diametralnie różna niż obecnie. Równocześnie jednak, pomimo, a może właśnie przez to, dochodzi do wniosku, że wszyscy byli winni. Oczywiście w różnym stopniu i w różny sposób, ale właśnie winni.

Dzisiaj, pomijając wszystkie inne płaszczyzny, Spowiedź jest nadal dziełem poruszającym nie tylko serca, ale i umysły. Zarówno te zafascynowane historią i polityką, jak i te zainteresowane moralnością, filozofią, psychologią i socjologią.

Jak wspomniałem, Perechodnik zachowuje idealną równowagę miedzy generalizowaniem a indywidualizowaniem. Wyłącza jednak z tego Niemców. Czytelnik musi mu to wybaczyć uwzględniając położenie, w którym się autor znajdował pisząc dzieło swego życia a przede wszystkim fakt, że nawet dziś większość ludzi wzbrania się przyjąć do świadomości badania naukowe stwierdzające, iż zdecydowana większość z nas mogłaby w sprzyjających okolicznościach zostać zaangażowanymi, szczerymi SS-manami , i że najbardziej przerażające jest to, iż w każdym kraju i w każdym narodzie może się przytrafić to, co się przytrafiło Niemcom. Wystarczy zresztą popatrzeć na Rosję, Chiny, Kambodżę, Jugosławię...

Calek Perechodnik chyba nie wierzył w to, że przeżyje, choć dopuszczał taką możliwość i pewnie miał taką nadzieję. Pisał niejako do szuflady, czy raczej do trumny, z nadzieją, że jednak rękopis wojnę przetrwa. W połowie miał rację, a w połowie jego nadzieje zawiodły. Dziś jego dzieło, po stylizacji uwspółcześniającej język, zadziwia doskonałością – bo słucha się tego, mimo porażającej tematyki, wspaniale. Pełne uczucia, pełne miłości fragmenty (poświęcone żonie i córce), w niezwykle wyważony sposób splatają się z opisami okupacyjnej rzeczywistości, z eksterminacją Żydów, z obrazami dnia codziennego czy wspomnieniami sprzed wojny, z oskarżeniami, z podziękowaniami i z samooskarżeniami. Wydaje się niepojęte, że człowiek w każdej chwili spodziewający się śmierci może się zdobyć na tak głębokie i szerokie przemyślenia, na tak różnorodne i potężne uczucia oraz emocje. Zarazem zdystansowany i w pełni zaangażowany...

Wewnętrznej uczciwości autora najbardziej chyba dowodzi podkreślenie przez niego sytuacji, w której przedwojenni znani polscy antysemici znalazłszy się pod okupacją zaczynają pomagać Żydom i to pomagać ofiarnie, bezinteresownie, z zaangażowaniem, z narażeniem własnego życia.

Krytyka postępowania większości Polaków nie ogranicza się tylko i wyłącznie do pokazania całej gamy większych i mniejszych podłości popełnianych przez nich wobec Żydów. Calek świetnie odmalowuje mechanizmy, które sprawiły, że Żydzi sami pomagali Niemcom zlikwidować naród żydowski. Udowadnia, że ani getta, ani ich likwidacja, ani masowe egzekucje Żydów, ani obozy koncentracyjne, nie mogłyby tak gładko i sprawnie funkcjonować, gdyby nie pomoc samych Żydów. Samo, być może wbrew woli autora, bo Perechodnik nigdzie nie wspomina o tym nawet między wierszami, nasuwa się jednak dzisiejszemu czytelnikowi pytanie, czy to samo nie odnosi się i do Polaków.

Wspomniałem już, że po wygładzeniu stylu, rzecz całą czyta się niczym dzieło nie inżyniera agronoma, ale profesjonalnego literata, mistrza w oddaniu klimatu miejsc i ducha czasu. Nie sposób więc nie wspomnieć i o lektorze - Macieju Więckowskim, który sprawił, że wersja audio jest dla słuchacza prawdziwą ucztą.

Niektórzy sięgają po Spowiedź wielokrotnie. Nie dziwię się. To lektura ponadczasowa, nie tylko w sensie zbiorowym, historycznym i moralnym, ale również, między innymi, indywidualnym; filozoficznym, dotyczącym priorytetów w życiu i samego życia, jego celu, sensu i nieprzewidywalności. Wymarzona lektura choćby w obliczu koronawirusa właśnie. Wbrew pozorom nie tyle dołuje, co pozwala ustawić wszystko na właściwym miejscu i spojrzeć na wszystko z odpowiedniej perspektywy.

Parafrazując i syntetyzując wszelkie i powszechnie znane, i tylko moje sentencje powiem, że jeśli mielibyście polecić komuś tylko jedną jedyną książkę, wówczas Spowiedź Calka Perechodnika jest idealna. Niby najbardziej należy się bać kogoś, kto przeczytał tylko jedną książkę, ale jeśli by była to ta książka, obawiać się nie trzeba.

Absolutnie i zdecydowanie polecam

źródło:
https://klub-aa.blogspot.com/2020/03/...
Profile Image for Dariusz Płochocki.
449 reviews25 followers
December 2, 2018
"Biedny jesteś narodzie żydowski. Zostałeś skazany na zagładę przez Twoich wrogów Niemców, przez Twoich przyjaciół Polaków, przez Twoich wyrodnych synów i braci Żydów."
Napisać, że losy Perechodnika to przejmujące, niszczące, wgryzające się w serce i dusze słowa, to nic nie napisać. Dostajemy spowiedź człowieka, który żyje w piekle codzienności okupacyjnej, a właściwie nie żyje, bo umarł w chwili gdy za jego córką i żoną, które sam jako policjant doprowadził na zbiórkę, wyciągając z domów, zamknęły się drzwi bydlęcego wagonu pędzącego wprost do Treblinki.
To historia człowieka, który miał nieszczęścia poznać ludzi. Polaków, Niemców, Ukr. i w końcu Żydów, dla których ważniejszy był los psa, jak tego człowieka. Widzieć, że wszystko w życiu zależy od chwili szczęścia, odwróconego wachmana, łasego na pieniądze polskiego konduktora, kobiety mającej dobre serce, czy człowieka, który pełny dumy sprzeda Cię za nic.
Możemy dowiedzieć się, ile warte są deklaracje patriotyzmu, poglądy polityczne, ile wart jest drugi człowieka, gdy życie go "sprawdzi".
Profile Image for Elwira Księgarka na regale .
234 reviews128 followers
August 21, 2023
„sadyzmowi niemieckiemu, podłości polskiej, tchórzostwu żydowskiemu” - już sama dedykacja czyni „Spowiedź” Calka Perechodnika dziełem zapadającym w pamięć. Czytelnik już po przeczytaniu samej dedykacji musi chwilę odpocząć i ją przetrawić. To jeden z najważniejszych wewnętrznych głosów Zagłady.
Jesienią 1943 roku Calek przekazał swój rękopis zaufanemu Polakowi wierząc, że tylko ta przenikliwa spowiedź pomści jego rodzinę.
Pierwszy raz czytałam tak odważny tekst pisany momentami jak akt oskarżenia wobec wszystkich. To krzyk pretensji, analizy upadku moralności wszystkich, tym samego siebie. Nikt nie pozostaje niewinny.

Pierwszy raz spotkałam się z tak wnikliwym spojrzeniem, relację niemal „na żywo” z piekła ludzkości. Calek opisuje zdarzenia, losy swojej rodziny, metody ukrywania się, szabrownictwo, ale to, co zasługuje na największą uwagę, to jego rozważania na temat winy. Analizuje bierność Żydów, podłość Polaków oraz sadyzm niemiecki z niespotykaną dla mnie wcześniej trafnością. Choć momentami bywa ostry, to nie mamy prawa wyrwać żadnego z osądów z jego ust.

Kolejna książka będąca naszym ludzkim obowiązkiem. Muszę o niej napisać, ponieważ autor prosi o:

���O jedno tylko proszę: wykonajcie ludzie wiernie mój testament zemsty i wspomnijcie choć czasami świetlaną postać mej żony Anki i anielski wygląd mej córeczki Athalie.”

Czytając tę książkę i przekazując jej treść w dalszym ciągu wypełniamy tak ważne testamenty… Wspominamy.
Profile Image for rains.
59 reviews6 followers
March 12, 2025
Tough, but phenomenal read.

12 marca 2025 r.: Mały update. Niesamowite, jak często myślę o tej książce, o Calku i jego rodzinie. Perspektywa czasu utwierdza mnie też w przekonaniu, że gdybym miała polecić komuś tylko jedną książkę na temat Holokaustu (a przeczytałam ich całkiem sporo), z pewnością byłaby to "Spowiedź". Perspektywa Autora, z "wewnątrz" trwającego dokoła niego piekła (którego miał nie przeżyć), w połączeniu z głębią i celnością jego obserwacji robią porażające wrażenie -- nie mówiąc o niezaprzeczalnych walorach stricte literackich tego pamiętnika, który czyta się jak najlepszą powieść. Tym, co chyba najbardziej zapadło mi w pamięć, to opisywana i analizowana przez Perechodnika reakcja Żydów i ogólnie społeczności żydowskiej Otwocka na wybuch wojny, potem na utworzenie getta, na terror i wywózki, na Zagładę jeszcze w trakcie jej trwania. Perechodnik dużo miejsca poświęca czemuś na kształt manipulacji psychologicznej, stosowanej przez Niemców do kontrolowania populacji żydowskich; na swoim własnym przykładzie opisuje, jak przynależność do policji w getcie dawała mu złudne poczucie bezpieczeństwa: okupant mówi, a Calek wierzy, że może i Żydzi są wywożeni na śmierć, ale rodziny policjantów są bezpieczne, że te rodziny pociągi odwiozą tylko do obozów pracy, gdzie doczekają końca wojny... W ten sposób opisany jest cały system (ostatecznie kłamliwych) regulacji, przepisów, ogłoszeń, plotek, dzięki którym ofiary same wsiadały do transportów, niby może i wiedząc, ale tak naprawdę nie wierząc jeszcze, że to ich właśnie, ich konkretnie, ktoś już skazał na śmierć. Nikt nie myśli, że to właśnie jego spotka ten los. Nikt nie wyobraża sobie własnej śmierci. To wyparcie własnej śmiertelności, ta niewiara we własną śmierć, które z perspektywy roku, dwóch, Perechodnik opisuje wśród swoich już zabitych sąsiadów (a także, z ogromną goryczą, u siebie) są przerażająco ludzkie. Nie znam innej książki, która pomaga lepiej zrozumieć Holokaust.
Profile Image for L.L..
1,026 reviews19 followers
July 19, 2019
Bardzo dobra książka, czytałem wiele wspomnień ale te są wyjątkowo dobre. Może dlatego, że książka jest lekkim i przystępnym językiem napisana - to się po prostu dobrze czyta. Mimo, że powstała w takich okolicznościach w jakich powstała i jej treść jest ogólnie no wiadomo - przykra, to jednak fragmenty są tak napisane, że wręcz powiedziałbym zabawnie - gdyby autor przeżył, to uważam że miałby sporą szansę zaistnieć jako pisarz...
Np.:
"Wysłuchałem tych rozmów mocno zdziwiony; banda wariatów czy co?"
Albo:
"Całe szczęście, że w mieszkaniu ojca nie ma żadnych niespodzianek. Gospodyni otacza go troskliwą opieką, wyrobił już sobie karty żywnościowe. Masażystka przez wzgląd [na] śledztwo, które wdrożyła żandarmeria, wyprowadziła się, na jej miejscu zamieszkał niepraktykujący adwokat z Łodzi, „rdzenny Polak”, ale który, według słów ojca, nie orientuje się, że mieszka wespół z Żydem.
Daj Boże, żeby się nie dowiedział, że ojciec jest Żydem!
Daj Boże, żeby ojciec się nie dowiedział, że adwokat jest Żydem!
Daj Boże, żeby się żandarmeria nie dowiedziała, że we dwójkę są Żydami!"


Co poza tym jest godne uwagi, to oczywiście szczerość autora, jak sam zadedykował swoją książkę: "Sadyzmowi niemieckiemu, polskiej podłości i tchórzostwu żydowskiemu" - i rzeczywiście nie pomija niczego.

Co mnie najbardziej dotknęło, to relacje o okradających Żydów Polakach - niektórzy dziś twierdzą, że przecież to nie Polacy mordowali Żydów (to też nie jest prawdą, ale o tym będzie w następnej książce, więc nie wybiegam) - ale jak pisze Perechodnik - ograbienie Żyda była prawie jednoznaczne ze skazaniem go na śmierć. A Polacy ich okradali. Czasem po śmierci, a czasem jeszcze za życia. I to właśnie z trudem do mnie dociera - Polacy po prostu ich okradali (bo przecież w czasie wojny nikt ich nie mógł za to ukarać, a Niemcy by ich jeszcze nagrodzili), a potem za te pieniądze karmili naszych dziadków, może rodziców (jak ktoś jest ze starszego pokolenia) - no dla mnie to niesamowicie odpychająca wizja. Może my wszyscy powinniśmy spłacić odszkodowanie Żydom, bo może to dzięki ich pieniądzom żyjemy. I tym bardziej obrzydliwe (a może po prostu ignoranckie - w końcu ja też do niedawna nie wiedziałem jaka była skala tych grabieży) wydają mi się dziś protesty jakichś krzykaczy, że jak to Polacy a za co mają Żydom płacić? Ale chcę wierzyć, że to tylko po prostu niewiedza...

(czytana: 2-13.07.2019)
5/5
Profile Image for Ania.
8 reviews
November 20, 2021
Książka, która powinna być lekturą szkolną. Otwiera oczy i uświadamia, że jakkolwiek Polacy mają chyba najwięcej Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, to jednak dalej większość narodu sprawiedliwa nie była. Chociaż to wyznanie jednego człowieka i siłą rzeczy jest ono bardzo subiektywne, to każdy Polak powinien je przeczytać, zmierzyć się z nim i potraktować to, jak przejrzenie się w historycznym lustrze.
28 reviews1 follower
November 9, 2020
Za każdym razem uderza tak samo mocno. Niezwykle ważna i potrzebna relacja naocznego świadka Zagłady. A jeżeli ktoś zna Otwock, to lektura sprawia, że inaczej patrzy się na otwockie ulice i budynki, które przy nich stoją, a które tak wiele osób mija codziennie, nie zdając sobie sprawy jaką historię w sobie mają.
Profile Image for Anna Bodzoń.
129 reviews2 followers
February 11, 2024
„Spowiedź” nazywana jest jednym z najbardziej przejmujących obrazów zagłady Żydów, całkiem słusznie. Z samego środka ludzkiego okrucieństwa, językiem „nieliterata” - nie nastawionym na kreację. Mocny obraz „diabła w ludzkiej skórze”. Historia naocznego świadka i bezpośredniego uczestnika zagłady w Warszawie, Otwocku i okolocach. Napisana bez ukrywania czegokolwiek. Polecam.
Profile Image for Bgo.
3 reviews
November 5, 2022
Wybitne, i jako świadectwo i jako dzieło literackie. Trafiłem na to przypadkiem, teraz ta książka jest dla mnie w top... 10? najwybitniejszych polskich książek? Top 1? Polecam.
Displaying 1 - 16 of 16 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.