Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
Akcja powieści rozgrywa się w zimą 1983 roku. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Chorąży Teofil Olkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zupełnie przypadkowo i wbrew swojej woli zostaje oficerem prowadzącym śledztwo w sprawie zwłok znalezionych na ulicy w pryzmie śniegu. Szybko okazuje się, że to ciało wykradzione z grobu na jednym z poznańskich cmentarzy. Czyżby w mieście grasował nekrofil?

Partner i kolega Olkiewicza, podporucznik Mirosław Brodziak, dzięki swoim rozległym kontaktom w świecie przestępczym dowiaduje się, że jego przyjacielowi z dzieciństwa, cinkciarzowi Rychowi Grubińskiemu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Konkurencyjna grupa cinkciarzy chce go zlikwidować. Na domiar złego, wiedzą gdzie Grubiński się ukrywa. Brodziak nie ma czasu do stracenia. Musi ostrzec przyjaciela. Wyrusza do zagubionego pośród lasów gospodarstwa ze świadomością, że w tym samym kierunku podążają bandyci.

512 pages, Paperback

First published September 14, 2016

Loading...
Loading...

About the author

Ryszard Ćwirlej

43 books27 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
15 (21%)
4 stars
32 (45%)
3 stars
17 (24%)
2 stars
5 (7%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 9 of 9 reviews
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
750 reviews47 followers
August 11, 2024
Spotkania z bohaterami cyklu Milicjanci z Poznania wciąż wywołują uśmiech na mojej twarzy i skłaniają mnie do licznych refleksji o minionych czasach. Z tego powodu z wielką przyjemnością sięgnęłam po siódmą odsłonę neomilicyjnej serii Ryszarda Ćwirleja pod tytułem Śliski interes.

Zima 1983 roku.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Chorąży Teofil Olkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Milicji w Poznaniu zupełnie przypadkowo i wbrew swojej woli zostaje oficerem prowadzącym śledztwo w sprawie zwłok znalezionych na ulicy w pryzmie śniegu. Szybko okazuje się, że to ciało wykradzione z grobu na jednym z poznańskich cmentarzy.
Czyżby w mieście grasował nekrofil? Partner i kolega Olkiewicza, podporucznik Mirosław Brodziak, dzięki swoim rozległym kontaktom w świecie przestępczym dowiaduje się, że jego przyjacielowi z dzieciństwa, cinkciarzowi Rychowi Grubińskiemu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Konkurencyjna grupa cinkciarzy chce go zlikwidować.

Na domiar złego, wiedzą gdzie Grubiński się ukrywa. Brodziak nie ma czasu do stracenia. Musi ostrzec przyjaciela. Wyrusza do zagubionego pośród lasów gospodarstwa ze świadomością, że w tym samym kierunku podążają bandyci.

Literat Marjański.
Śliski interes, to kolejny sympatyczny, acz mroźny i bardzo dobrze słuchający się odcinek Milicjantów z Poznania.

Odcinek, w którym Teoś Olkiewicz – uwaga – zostaje prawdziwym amantem (James Bond mógłby się schować przy uroku naszego lokalnego Belmondo), który dzięki swoim analitycznym zdolnościom zręcznie łączy sprawę wypatroszonego trupa i świeżo rozkopanego grobu.

No dobrze, może trochę przesadziłam.

Teoś rzeczywiście roztacza swój urok przed żeńską częścią publiczności, ale jeśli chodzi o dedukcję, to po raz kolejny ma więcej szczęścia niż rozumu. Trafia mu się jednak do pomocy całkiem zgrabnie myślący funkcjonariusz – niespełniony literat – który nie tylko potrafi dodać dwa do dwóch, ale też pisze powieść, w której Olkiewicz z jego osiągnięciami gra pierwsze skrzypce.

Dodatkowo, gangsterski wątek powoli się domyka, a walka o wpływy między Grubym Rychem a Żurawiem ma niespodziewany finał, zwłaszcza że do zabawy przyłączyła się największa grupa przestępcza – panowie z poznańskiego SB.

Wszystkie wątki i intrygi doskonale spaja wypijana nie tylko przez Teosia wódeczka oraz świetnie oddany klimat PRL-u.

Chyba nic więcej dodawać nie muszę. Jeżeli lubicie fajnie powieści osadzone w PRL-u z dobrze skrojoną, kryminalną intrygą i dużą ilością humoru, to polecam nie tylko Śliski interes, ale całą serię Milicjantów z Poznania Ryszarda Ćwirleja. Z tymi chłopakami na pewno nie będziecie się nudzić. ;)

https://unserious.pl/2024/07/sliski-i...
Profile Image for Skyeofskynet.
328 reviews15 followers
January 15, 2017
Nowy rok zaczynam poza comfort zone, czyli męskim kryminałem pisanym przez męskiego mężczyznę.

Mam mieszane uczucia. Z jednej strony PRL-owski Poznań, który bawił mnie nawiązaniami, bo niektóre z miejsc akcji znam naprawdę dobrze (trup zostaje znaleziony praktycznie przy kamienicy, w której mieszka mój wujek). Cudowna PRL-owska autentyczność, pewexy, cinkciarze, przekręty na produkcji. Moi rodzice, którzy czytali tę książkę przede mną, byli zachwyceni. Obydwoje w 1983 roku mieszkali jeszcze w Poznaniu. Czytało się to naprawdę dobrze, chwilami z uśmiechem, a pozbawione było mrocznej mroczności i zwyroli, charakterystycznych dla kryminałów. Obok sprawy przemytu narkotyków, śledczy zajmują się też poważnym kryzysem rozcieńczanej wódki Wyborowej XD
Bohaterowie całkiem przyjemni. Policjant alkoholik nie jest alkoholikiem, bo ma za sobą ciężką przeszłość. Jest alkoholikiem, bo lubi wódę. Gdzieś tam w tle przewijała się czyjaś martwa dziewczyna, ale to było w innych tomach. Kolejny plus, pomimo że książka jest częścią serii, można ją bez problemu czytać bez znajomości pozostałych tomów, bo wszelkie przypominanie poprzednich wydarzeń jest pozbawione nachalności.

No ale jest ALE. Jak zwykle w męskim pisaniu męskich kryminałów, jest to ALE, mianowicie kobiety. Te tutaj sprowadzone są do dwojakiej roli dupy. A więc grubej dupy starej żony i jędrnej dupy kochanki. Jędrne dupy się klepie, na grube dupy się marudzi. A szkoda, bo mogło być tak pięknie.
Profile Image for Tomek.
7 reviews
June 2, 2019
Kryminał Pana Ćwirleja nie skupia się po prostu na kolejnym odnalezionym ciele, mniej lub bardziej okaleczonym, rozczłonkowanym czy inaczej zmasakrowanym, jak to często bywa w pisanych obecnie książkach tego gatunku. Mamy tutaj cały wachlarz postaci i świat, którego egzotyka jest tym większa, im bardziej uzmysłowimy sobie, że jeszcze niedawno istniał on naprawdę. Od pierwszych stron zostajemy wrzuceni w kumunistyczny świat absurdów lat 80-tych XX wieku. PRL tętni u Ćwirleja pełnią socjalistycznego życia i w przeciwieństwie do czarnobiałych kronik filmowych, ma on pełną paletę barw ! Emocjonalne rozdygotanie postaci, oddane w stylu najlepszych ekspresjonistów, paranoja otaczającej rzeczywistyości w stylu Dalego czy opisy najbardziej absurdalnych sytuacji, wziętych żywcem z taśmy filmowej "Misia" stanowią najmocniejszą stronę całej serii Ćwirleja. "Sliski Interes" wraz z pozostałymi tomami serii o milicjantach są lepsze od zeszytów "007 zgłoś się", a Teodor Olkiewicz bije kapitana Żbika na głowę. Jeśli ciekaw jesteś przesiąkniętych wódką klimatów komunistycznej Polski, zachwycisz się tą ksiązką, nawet jeśli nie lubisz kryminałów.
Profile Image for Beata.
127 reviews25 followers
November 14, 2019
Przeczytałam cykl w całości, w ciągu kilkunastu dni i pewnie dlatego lekko irytowały mnie powtórzenia/przypomnienia losów bohaterów, które w tym tomie są szczególnie liczne. To wręcz copypasta całych scen z poprzednich książek. Ale ten ewidentny minus - z mojego punktu widzenia - zrównoważony jest cytatami z książki (typowego "produkcyjniaka", pińcetnego tomu serii "Ewa wzywa 07"), pisanej koszmarnym patetycznym stylem przez jednego z bohaterów książki, milicjanta z literackimi pretensjami (sic!). Już dawno się tak nie uśmiałam. :)
Profile Image for Iwona.
508 reviews28 followers
May 14, 2017
U Ryszarda Ćwirleja najbardziej podoba mi się to, że jednak te sprawy kryminalne zawsze są dość ciekawe i nie ograniczają się do jakiś zmasakrowanych zwłok jak ma to miejsce w dużej części obecnie modnych skandynawskich kryminałów. W cyklu Milicjantów z Poznania każda postać ma swoją ciekawą charakterystykę zawsze świetnie oddając jakieś szczegóły z czasów PRL. Mam nadzieję, że ta powieść to nie koniec cyklu Milicjanci z Poznania.
78 reviews
January 16, 2022
Pijacka ekipa szkiełów z Poznania powraca. Kolejny tom zabawnych perypetii Olkiewicza i Brodziaka nie zawiódł. Warto przeczytać choćby dla wypocin milicjanta Marjańskiego piszącego powieść kryminalną ;).
Profile Image for KsiazkiNaszaPasja Maa.
93 reviews
October 13, 2025
Gdy dowiedziałam się, że mam do przeczytania i zrecenzowania powieść neomilicyjną, to podświadomie czułam, że na to czekałam. Od lat interesuję się PRL-em,bo wyrosłam na filmach Barei. Wreszcie taka niespodzianka-powrót do tamtych czasów i to na bardzo wysokim poziomie. Żałuję tylko, że dopiero teraz poznałam tego autora. A to już siódma część tej serii.
Książkę czyta się bardzo szybko,wręcz się ją pochłania i żałuje,że już koniec. Bohaterów, akcji, wątków jest mnóstwo,że aż czasem można się pogubić. A co jest najważniejsze w tej powieść?Humor. Człowiek czytając o przygodach Teofila Olkiewicza,chorążego z Komendy Wojewódzkiej Milicji w Poznaniu, mającego duże problemy z alkoholem, wręcz wybucha śmiechem i dziwi się, jak można być takim imbecylem. Dość dokładnie poznajemy sylwetki bohaterów książki, ale te opisy nie nudzą. Są nawet sceny seksu.Wiele scen czytałam po kilka razy,tak mi się podobały. Są oczywiście też makabryczne momenty- ukazanie bezwzględności bezpieki i przestępców.
Dzięki tej książce wielu rzeczy można się dowiedzieć,poznać ten czas,bo przecież młodzi czytelnicy nie mają pojęcia jak wtedy było. Warto tę wiedzę sobie przyswoić i warto czytać tego autora. Polecam gorąco.
192 reviews
July 26, 2022
Nie wiem, czy nie najlepsza część z dotychczas przeze mnie przeczytanych. Jakby bardziej "kryminalna". Więcej "07 zgłoś się" niż "Misia", choć absurdów PRL-u też nie brakuje. I dodatkowo Teoś w roli amanta, na którego lecą wszystkie panny. Podobało mi się to bardzo. Fajne też nawiązanie w końcówce do pozostałych cykli autora.
Jak zawsze polecam.
245 reviews3 followers
January 16, 2023
Kolejne spotkanie z milicjantami z Poznania. Książka łączy kilka wątków, pojawiających się we wcześniej wydanych pozycjach. Między innymi konflikt między milicją a SB, która to jest nielubiana chyba przez wszystkich. Nieco odmieniony Teofil, czyniący na kartach książki podboje erotyczne.
Jak wszystkie książki Ćwirleja czyta się sprawnie, szybko i z humorem.
Displaying 1 - 9 of 9 reviews