Розмова двох знаменитих людей — письменника і сексолога про найсокровенніше, про те, що утримує союз двох люблячих сердець у житейському морі в гармонії та коханні, або ж наражає на видимі і невидимі «підводні» бар’єри непорозумінь, а відтак і загрожує відчуженням… Автори діалогу не обминають і найдражливіших тем, що хвилюють людей у інтимній сфері, не нав’язуючи своїх рецептів, а лише підводячи до того, як досягти спільного консенсусу в стосунках, зберегти інтерес двох закоханих одне до одного на довгі роки…
Dnf I tried to read it about 10 years ago (when it came out in my country) but pretty quickly I noticed JLW's sexism in how he presented his parts: whenever he was writing about men he would choose good examples, about women - only bad examples. Which turned me off of him completely. Never picked his book up ever again.
Rozmowy znanego seksuologa i popularnego pisarza (tym razem w zawodowej roli biochemika i neurobiologa).
Spektrum poruszanych tematów jest dosyć szerokie. Wśród nich: o aktywności seksualnej Polaków, monogamii, przyzwyczajeniu, chemii miłości, impotencji, masturbacji, nerwicach, seksualności kobiet, celibacie, marzeniach erotycznych. Łącznie 16-cie rozdziałów-rozmów. Jak na naukowców przystało, autorzy wykorzystują w rozmowach wyniki badań, statystyki i nazwy chemiczne, ale wszystko to podają w przystępnej formie. Bardzo ciekawy jest temat, w którym JLW schodzi na poziom molekuł i opisuje działanie tlenku azotu, cykloguanomonofosforatu (cGMP) i jego inhibitora PDE5, oraz wpływu cytrynianu sildenafilu (Viagry) na ten ostatni. Wyjaśnia również, dlaczego efektem ubocznym stosowania niebieskiej pigułki może być też widzenie na niebiesko...
Rozmowy toczą się swobodnie; czasem poznajemy szczegóły życia osobistego autorów, a czasem pojawia się humor sytuacyjny, gdy np. na wieść o przybyciu na wywiad dziennikarki profesor odpowiada, żeby zaczekała, bo muszą dokończyć masturbację :). Ciekawa, pełna interesujących faktów książka. Bardzo dobra, 7/10.
Do książki przyciągnęły mnie przede wszystkim nazwiska autorów. Książki Wiśniewskiego, całe dwie, które przeczytałam, były bardzo dobre, a Izdebski jest znanym socjoseksuologiem, więc zajmuje się dziedziną mi bliską. Wiśniewski zresztą to również naukowiec, więc panowie bardzo dobrze się dopełniają. Chociaż przyznam, że za mało mi było Izdebskiego, a za dużo wstawek Wiśniewskiego w stylu "kiedy sam na sam piłem bardzo dobry alkohol z takim znanym człowiekiem". Trzeba też przyznać, że nawet w rozdziale poświęconym kobietom, to mężczyzna często wysuwa się na pierwszy plan i tam, gdzie hydraulikę i psychikę męską opisano dość dokładnie, kobiety są "skomplikowane". Niemniej jednak dobra książka i przyjemnie się ją czyta właśnie w formie rozmowy, a nie ciągłego tekstu.