Szczęście można uszyć z kawałków jak patchwork, połączyć je z elementów w nowy wzór. Ale trzeba wiedzieć, jak tego dokonać.
Mała, przytulna pracownia, w której oknach zawsze stoją kwiaty, to miejsce pełne czarów. Można tam przymierzyć szczęście, przynajmniej tak brzmi jej slogan reklamowy. To tutaj, na ulicy Przytulnej 26, Pelagia prowadziła przed wieloma laty pracownię krawiecką. Po jej śmierci to właśnie tu jej wnuk, Florian, postanowił otworzyć kwiaciarnię. Miejsce to dzieli z matką, Grażyną, ekscentryczną artystką. Otaczają ich przypadkowi ludzie, którzy z czasem się zaprzyjaźniają. Wielu z nich układa swoje życie na nowo.
Siła tkwiąca w rodzinie – babce, matce i wnuku – jest bardzo duża. Każde z nich ma w sobie pierwiastek dobrych myśli, każde z nich ma piękną moc służącą do obdarowywania tymi myślami innych ludzi.
Pomimo tego, że Pelagia odeszła dawno temu, w przytulnej pracowni nadal zszywane są ludzkie losy. Tworzą wspaniały patchwork, nową całość, z pozornie niepasujących do siebie kawałków, tkanych nicią dobrych myśli.
To powieść o przyjaźni, miłości i o dobrej energii, dzięki której da się załatać każdą dziurę, każdy smutek i naprawić każdy poplątany los.
Magdalena Witkiewicz – a writer. Graduated from Gdańsk University, Gdansk Foundation for Management Development and Executive Master of Business Administration (MBA) in Gdańsk.. She has worked as a marketing analyst and marketing specialist. Until recently, she has owned a marketing company.
In 2013 she published four bestsellers: (Zamek z piasku, Szkoła żon, Ballada o ciotce Matyldzie, Lilka i spółka), three of which granice.pl vortal warded in a contest for the best books of spring and summer A Vietnamese publishing house has bought the rights to ”Szkoła Żon” book and this novel will be translated and published in Asia in 2014 Magdalena Witkiewicz has also represented Poland at the International Festival of Literature for Children in Lithuania. She conducts writing workshops for teenagers. In her novels she mentions the most important problems of nowadays women. Thanks to her books, women find the faith for dreams to come true. All you should do is to take your fate into your hands and help it a bit.
To ja napiszę tak: Wielka i Ważna Literatura to to nie jest. Będzie nas w niej irytować trochę rzeczy - to uporczywe "ja oglądam telewizję i czytam!", i to, że cały czas pani Wiesia nie lubi kłopotów (okej, jakby to było raz na jakiś czas, ale na jednej stronie potrafi być po pięć razy!).
Ale!
Wzruszymy się. Nieraz. Pomyślimy, że to piękne, że komuś coś w miłości i w życiu wychodzi. I że może takie szczęśliwe zakończenie nam też kiedyś się przytrafi. Uśmiechniemy się. Też nieraz. Wciągniemy się. Tak, że przesiedzimy z książką całe trzy godziny nudnych ćwiczeń, potem będziemy siedzieć z nosem w niej w tramwaju i na przystanku, a potem usiądziemy z nią przy kominku i spędzimy cudowny wieczór. Pokochamy tych bohaterów. I nawet (a może właśnie w szczególności) tą panią Wiesię. Docenimy, że Magda Witkiewicz - nawet jeśli delikatnie i odrobinę zachowawczo, żeby nie było jakichś strasznych kontrowersji - edukuje polskie społeczeństwo, że to nie płeć jest ważna, tylko człowiek.
I wiecie co? Ostatnio dochodzę do wniosku, że po prostu nie wszystko musi być Ogromnie Ważną, Symboliczną Literaturą Mającą Zdobywać Nagrody Na Festiwalach. Witkiewicz nie obraża mojej inteligencji, a ponadto sprawia, że się uśmiecham, że w odpowiednich momentach leci mi łezka wzruszenia, i że chcę przeczytać kolejne jej książki (co na pewno niebawem uczynię, zwłaszcza że te okładki są po prostu boskie). Szacunek dla Autorki. A ja idę sprawdzić, co jeszcze napisała :-)
Lekka, łatwa i przyjemna, a przy tym niegłupia - wbrew pozorom wcale nie łatwo znaleźć takie książki. Warto przeczytać choćby dla jednej postaci, dla pani Wiesi. Masz zły humor? Sięgnij po tę książkę. :) Mnie się to praktycznie nie zdarza, a tutaj śmiałam się sama do siebie. :)
Niestety jak dla mnie to najsłabsza książka pani Magdaleny z tych, które czytałam dotychczas. Taka książka trochę o niczym 🤷🏼♀️ Do tego tekst pani Wiesi „z tego jakieś kłopoty będą” pojawiający się przynajmniej trzy razy na jednej stronie 🤯 ten pomysł z tymi powtórzeniami był naprawdę do niczego i działał na nerwy na najwyższym poziomie.
Wow😅. Bardzo fajna i wciągająca książka o mieszkańcach kamienicy. Zawarte w niej było wiele zabawnych momentów i jednocześnie piękne ukazanie mocy szczęścia panującego w pracowni zmarłej Pelagii. Świetna pozycja polecam wszystkim przeczytać🥰 Daje 4.5/5! ekstra.
Urocza, przyjemna, wzruszająca - taka jest książka Magdaleny Witkiewicz. Bardzo dobrze się przy niej bawiłam ale była też świetna na relaks. Bohaterowie bardzo uroczy. I mimo że czasem stwierdzenie "bo ja telewizję oglądałam i gazetę czytam" pojawia się tysięczny raz to i tak pani Wiesia pozostanie mają ulubienica. Taka śmieszna, wesoła staruszka. Florian -drugi ulubieniec.
Dzięki tej książce zachciało mi się isc do kwaiarciani, ale nie takiej normalnej tylko takiej prowadzonej z pasją. Książka lekka, przyjemna ale uczy. Pokazuje co tak naprawdę się w życiu liczy.
Jeśli szukacie zabawnej, ale i z morałem historię, ale przede wszystkim książkę, która otoczy takim ciepłym przyjemnym puchem to ta pozycja jest dla Was.
Czytając ją miałam cały czas uśmiech na ustach i naprawdę świetnie przy niej się bawiłam. Idealna na zimowe, a i jesienne wieczory, gdzie sprawdzi się kubek gorącej czekolady, czy herbaty, kocyk i właśnie “Pracownia Dobrych Myśli”.
Nie jest to jedna historia, bo zawiera kilka, ale wszystkie w pewien sposób są ze sobą powiązane i mają nadzieję na rozwój dalszy i szczęście.
Jestem pewna, że spodoba Wam się książka i nie pożałujecie, że do niej zajrzeliście.
"Skąd tyle dobrych opinii..?" pyta jedna z czytelniczek poniżej. Ano stąd, że książka swoim dowcipem i pozytywnym pierwiastkiem porywa czytelnika i przenosi na chwilę do jakby lepszego świata. Jeśli komuś za dużo "a pani Wiesia kłopotów nie lubi" to pozwalam sobie poradzić: wyluzuj człowieku, nie czepiaj się i odpuść, pozwól sobie na odrobinę lekkości, którą dostajesz tu od autorki; no chyba że nie chcesz, to tu nikt nikogo do czytania nie zmusza. Książka jest wspaniała. Polecam ją wszystkim niecierpliwym i znerwicowanym ;)
W Miasteczku na ulicy Przytulnej 26 znajduje się miejsce wyjątkowe. Przed laty Pelagia prowadziła tam pracownię krawiecką, której slogan głosił, że można tam przymierzyć szczęście. Wnuk Pelagii - Florian w miejscu pracowni chce otworzyć kwiaciarnię a w drugiej części pracownię dla mamy - Grażyny, która spełnia się artystycznie. Poznajemy losy bohaterów, którzy są tak różni jak elementy, z których szyje się patchwork a jednocześnie tworzą oryginalną i spójną całość. Pracownia dobrych myśli splata ścieżki bohaterów i każdy odnajduje szczęście. Pani Magdalena Witkiewicz stworzyła bardzo ciepłą, zabawną i otulającą historię z bohaterami, których bardzo polubiłam. Szczególnie Panią Wiesię, która była powodem do uśmiechu a jej malinowa nalewka była dobra ba wszystko. Powieść pokazuje, że warto otaczać się dobrymi ludźmi. Polecam, szczególnie na jesień. ❤️
typowa witkiewicz, czyli jest ciepło, rodzinnie, uroczo, zabawnie. ale i też schematycznie. każda jej książka ma te same motywy, takie same schematy. jednak dalej lubi się to czytać, ale w dużych odstępach czasowych
Historia miejsca jakim jest pracownica dobrych myśli to lekka i przyjemna książka. Perypetie bohaterów są momentami wzruszające, momentami skłaniające do refleksji. Finalnie książka zostawia ślad łezki na policzku, a sercu ciepło i ukojenie. W sam raz na letnie czytanie na leżaku.
Urocza, ciepła,optymistyczna i z humorem napisana opowieść o mieszkańcach kamienicy przy ul. Przytulnej 26. Szybko się czyta, ale i szybko się zapomina.
Bardzo fajna i przyjemna lektura. Polecam na relaksujący wieczór lub weekend. Akcja rozgrywa się w jednej z kamienic na ulicy Przytulnej 26, Jest to pozytywna opowieść o dobrych ludziach, którzy wzajemnie sobie pomagają. Ja pokochałam panią Wiesię - autorka bardzo wyraźnie zarysowała tą postać a jej słowa "... bo z tego jakieś kłopoty jeszcze mogą być." na długo ze mną pozostaną.
Wspaniała książka! Urocza, zabawna, wzruszająca. Napisana w taki lekki, wciągający sposób. Gama cudownych, barwnych bohaterów, aż ciężko zdecydować kogo polubiłam najbardziej. Chociaż będzie to chyba pani Wiesia - niesamowita z niej kobietka. Bardzo też polubiłam Gigę, moją rówieśnicę. Nie mają tam jakiś wolnych lokali na Przytulnej 26? Bo bardzo chętnie bym się przeprowadziła. :)
"Wszystko przychodzi z czasem. Gdy na to czekasz, czekasz całe życie. A gdy przestajesz czekać, los robi ci niespodziankę [...]"
Florysta Florian moją miłością!
Niezwykle ciepła i urzekająca Bardzo rzadko sięgałam po książki autorów pochodzących z Polski ale śmiało mogę powiedzieć, że po lekturze tej książki robię to zdecydowanie częściej.