Czy wszystkie życiowe porażki i niegodziwości można tłumaczyć trudnym dzieciństwem? Jeśli tak, to trzej bracia Prado – Wiktor, Marcin i Patryk – mogliby się stoczyć na samo dno i obwiniać tego, który zamienił pierwsze lata ich życia w piekło: swojego ojczyma. Trzy przyjaciółki – Gabrysia, Majka i Julia – też nie miały najłatwiej. O Majce i Julii rodzice zapomnieli, a Gabriela od najmłodszych lat musiała dbać o siebie i o przybranego ojca, którego ubeckie tortury pozbawiły zdrowia i sił.
Pierwszy tom Leśnej Trylogii opowiada o dramatycznych losach Gabrieli i Wiktora, których łączy miłość, ale dzieli Zło bezwzględne i okrutne, nie cofające się przed niczym…
Jest jednak zakątek, w którym ich drogi muszą się przeciąć: mały domek, ukryty gdzieś w lesie, w otoczeniu wiekowych świerków: Leśna Polana.
Są już tak blisko tego miejsca… Tak blisko odnalezienia powtórnie siebie i swojej miłości… Ale Zło nie odpuszcza. Nigdy.
Książka jest: TRAGICZNA (jednak nie tak tragiczna jak jej druga część: Czerwień jarzębin) Książka opowiada o losach trzech przyjaciółek i trzech braci - cała szóstka jest po ciężkich przeżyciach, które nie zapowiadają się aby miały zmierzać ku końcowi. Wszyscy szukają jednak jednego - miłości.
Są książki złe i są książki Michalak. Nie spodziewałam się po niej niczego wyjątkowego, jednak przeraża mnie poziom tej serii. Uważam, że jest szkodliwa i po raz pierwszy odradzam komukolwiek czytania tego chłamu. Michalak nie ma bladego pojęcia o czym właściwie pisze. Jej celem jest zaszokować czytelnika, dlatego nawala w niego coraz to dramatyczniejszymi problemami bohaterów. W Leśnej Polanie znajdziesz wszystko - depresje, anoreksje, przemoc domową, tortury więźniów podczas II wojny światowej. Spokojnie, jeżeli czegoś nie ma w pierwszej części, to Michalak wrzuca do drugiej. To już samo w sobie jest problematyczne - jak w książce która ma zaledwie 300 stron można dogłębnie rozwinąć tylu bohaterów z tyloma wątkami? No właśnie nie można. Wszystkie te problemy są tylko czynnikiem który ma nas szokować, a później są odrzucane na bok, bo wg autorki spełniły swoją rolę. Jednak ta książka jest toksyczna nie z tego względu. Uważam, że teorie głoszone przez Michalak są naprawdę niewartościowe i nie rozumiem jak ktoś mógł to wydać. Kobieta doświadcza przemocy domowej - jak ona może sobie na to pozwalać? Dziewczyna z anoreksją nie może umrzeć, bo co wtedy zrobi jej biedny książę na białym rumaku, którego nawet jeszcze nie poznała? No i oczywiście kobieta, która lubi seks to puszczalska, która nie może później na siebie patrzeć w lustrze.
Zawsze narzekam na brak emocji i rollercoasterów w książkach. Nie myślałam, że trafię na serię, gdzie będzie ich w nadmiarze. Co za dużo, to niezdrowo - i tu to powiedzenie sprawdza się idealnie. Autorka szokuje praktycznie co kilka stron, a to nie buduje napięcia u czytelnika. Odbiorca staje się biernym uczestnikiem całej historii, nie przeżywa tak jak powinien, a szkoda, bo gdyby autorka trochę przystopowała, ocena byłaby zdecydowanie wyższa. Pierwszy tom oceniam najwyżej - 4 gwiazdki, kolejne są tylko dobre.