Jump to ratings and reviews
Rate this book

Zakuti v oceli

Rate this book
Svět tvoří pustina, pustina zamořená chemickými, genetickými a radioaktivními jedy. Čtyři století po globální válce ji lidé chtějí zpět, potřebují víc zdrojů, surovin, víc prostoru k životu. Kromě zamoření jim v tom však brání pohrobci Staré války – postupně se rozpadající, ale stále aktivní autonomní bojové stroje a s časem degradující válečné umělé inteligence. Matyáš Sanders je technik, mechanik, jeho prací je chránit ostatní před útoky nebezpečných strojů. Ve své práci patří k nejlepším a na základě vlastních zkušeností věří, že se blíží den, kdy bude planeta opět patřit lidem. Jako mechanik jednotky profesionálních žoldnéřů poskytujících ochranu dálkovým obchodním konvojům k tomu může sám značnou měrou přispět. Ocel není ten nejodolnější materiál… Stroje by neměly zabíjet lidi…

464 pages, Paperback

First published January 1, 2016

6 people are currently reading
58 people want to read

About the author

Miroslav Žamboch

90 books144 followers
Miroslav Žamboch (born 13 January 1972) is a Czech physicist and author whose modern-sensibility-imbued science fiction and fantasy novels and short stories have propelled him to the forefront of early 21st century Eastern European genre writers.
A native of the Moravian town of Hranice, Miroslav Žamboch graduated with a degree in physics from the Department of Nuclear Sciences and Physical Engineering of the Czech Technical University in Prague. He has been working at the Institute for Nuclear Studies and, since the mid-1990s, has written ten novels and three collections of short stories. Four of his novels, including the most recent, 2007's Drsný Spasitel (Harsh Savior) have been translated into Polish.
Žamboch is also known as an outdoorsman and physical fitness enthusiast, having participated in judo exhibitions, amateur boxing, mountain climbing and downhill cycling.

* * *

Miroslav Žamboch vystudoval Fakultu jadernou a fyzikálně inženýrskou ČVUT v Praze a nyní pracuje v Ústavu jaderného výzkumu v Řeži u Prahy. Již jeho první publikovaná povídka, Zpověď válečníka (1995), sklidila u čtenářů velký ohlas. Koniáše, hrdinu, který jej proslavil a získal mu velké množství příznivců, představil ve sbírce povídek Poslední bere vše (2000). Jeho povídky vycházely pravidelně v časopisech (Ikarie) a vyšly také v několika antologiích, např. Punk Fiction (Mladá fronta 2004) nebo Čas psanců (Triton, Praha 2004).
Kromě psaní se Miroslav Žamboch věnuje hodně judu, kulturistice a zvláště pak extrémním sportům. K jeho zájmům patří také vojenská technika a chladné zbraně.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
61 (32%)
4 stars
95 (50%)
3 stars
24 (12%)
2 stars
7 (3%)
1 star
2 (1%)
Displaying 1 - 22 of 22 reviews
Profile Image for Petr Kalis.
176 reviews7 followers
November 23, 2016
Tak tohle bolelo. Příběh rozvláčný, kýčovitý, předvídatelný až běda. Finále to trošku zachraňuje, aby úplný konec tomu zasadil opět drtivý direkt, kdy všechno je předvídatelné strašlivě dlouho dopředu a jen trvá nekonečně dlouho, než se tomu hrdinové konečně propracují.
Autorovův klasický "obyčejný člověk", který se stane suprhrdinou vlastně proti své vůli je už dost klišé, autor se v něm asi v soukromí dost vidí, ale už je to nuda.
Přemýšlím, jestli nechodím dost mezi lidi, že jsem si nevšiml, že lidi mluví jako debilové (jako všechny postavy v knize), nebo naopak jestli autor nevyráží dost mimo své spisovatelské doupě. Jak je ale možné, že toto projde přes editora, přes beta čtenáře? Jedna, slovy jedna, postava, mluví, či spíše deklamuje, že se to dá pochopit, že by se tak mohla chovat. Drtivá většina ostatních by si za každou druhou větu měli jednu plácnout. (A tuto připomínku jsem našel v jedné svojí starší recenzi, takže asi to už nyní bude asi standard. Možná, že takhle mluví autorovi fanouškové na conech, tak se dá pochopit, že autor může být trochu zmaten.)
Tato kniha mě trochu vystrašila a odradila, abych se kdy vrátil k znovu-přečtění starších autorových knih, abych si náhodou nezkazil dobrý dojem, který stále ze původních věcí mám.
Profile Image for Michal.
146 reviews3 followers
December 27, 2016
Mimo Koniáše nejlepší Žamboch. Bavilo mě to moc!
Profile Image for Radosław Magiera.
743 reviews15 followers
April 4, 2021
Dotąd nie poznałem żadnego dzieła, które by wyszło spod pióra Miroslava Žambocha, współczesnego czeskiego pisarza (ur.1972) specjalizującego się w literaturze fantastycznej. Z pewną dozą nieśmiałości sięgnąłem więc po jego powieść zatytułowaną Zakuty w stal. Wybrałem wersję audio w interpretacji Leszka Filipowicza.

Opowieść rozpoczyna się w bliżej nieokreślonej, choć w skali historycznej chyba niezbyt odległej przyszłości. Cztery wieki po zakończeniu wojny (trzeciej światowej?) ludzkość wciąż próbuje się po niej pozbierać. Pojedyncze miasta i osady luźno rozrzucone pomiędzy często pustynnymi a niejednokrotnie i skażonymi terenami muszą walczyć nie tylko z degradacją cywilizacyjną, głównie naukową, techniczną i technologiczną, ale również z pozostałymi po konflikcie, wciąż aktywnymi, bojowymi sztucznymi inteligencjami oraz autonomicznymi maszynami bojowymi, nad którymi już dawno utracono wszelką kontrolę.

Matyjasz Sanders mieszka w jednej z odległych od większych centrów wiosek i jest mechanikiem, ale nie takim zwykłym. Jego praca nie ogranicza się do naprawy maszyn rolniczych i innego sprzętu należącego do wioski. Nasz protagonista para się również niszczeniem bezpańskich botów, które nadchodzą z pustkowi i atakują mieszkańców wsi oraz ich dobytek. Na skutek nieszczęśliwego zajścia w karczmie musi się ulotnić z okolicy i przystaje do najemników ochraniających jedną z karawan kupieckich. Trafia do załogi czołgu, który jest być może jedynym sprawnym pojazdem tego typu ocalałym z czasów wielkiej wojny. Co się będzie dalej działo nie zdradzę, ale zapewniam, że będzie się działo!

Fenomen Czterech pancernych nigdy nie przestaje mnie zadziwiać. I w sensie ogólnym, czyli w odniesieniu do popularności, jaką ten serial wciąż się cieszy, jak i w szczególnym, czyli moich własnych pozytywnych odczuć zarówno z samego serialu, jak powieści o tym samym tytule. Obie wersje, zwłaszcza telewizyjna, pomimo rażących przekłamań w stosunku do realiów historycznych, od czasu do czasu przypominam sobie z przyjemnością. Zamboch zafundował nam coś w pewnym aspekcie pokrewnego, bowiem początek przygód Sandersa kojarzy mi się z wątkiem Janka Kosa z powieści Przymanowskiego*. Oczywiście te podobieństwa szybko się kończą.

Inne skojarzenie to Droga, bo choć Matyjasz Sanders nie porusza się na piechotę i podróżuje w liczniejszym towarzystwie niż para protagonistów dzieła Cormaca McCarthy’ego, to ewidentnie w obu przypadkach mamy do czynienia z powieścią drogi, choć u Žambocha nie jest to głównym wyznacznikiem konstrukcji dzieła.

Gdy już szufladkujemy, wspomnijmy, że oczywiście jest to klasyczna powieść postapokaliptyczna, hard SF i military fiction, wzbogacona o ciekawie rozegrany romans.

Mocną stroną Zakutego w stal jest postać protagonisty, skonstruowana na pierwszy rzut oka komiksowo, ale w miarę, jak poznajemy go bliżej, ukazująca coraz więcej i stająca się coraz bardziej przekonującą. Co ciekawe, główny bohater jest umysłem ścisłym, politechnicznym, a to rzecz raczej nieczęsto w literaturze pięknej spotykana. I nie chodzi tutaj, jak na przykład w przypadku Wokulskiego z Lalki, o etykietkę nadaną postaci, ale o sposób, w jaki Matyjasz Sanders postrzega świat, o to jak myśli i jakie podejmuje działania. W ogóle warstwę psycho- i socjologiczną, choć nie jest na nią położony jakiś szczególny nacisk, należy ocenić wysoko, zwłaszcza iż współgra to wszystko zarówno z historią, jak i bieżącymi realiami świata przedstawionego, który z kolei został wykreowany bezbłędnie i z dużo większym pietyzmem oraz wielowarstwową szczegółowością niż na przykład we wspomnianej już, osławionej Drodze.

Autor przyłożył się mocno do technikaliów, co znacząco podniosło poziom realizmu całości i wydatnie przyczyniło się do tego, że sceny batalistyczne wypadły bardzo przekonująco. No, ze dwa razy ta szczegółowość poprowadziła do drobnych, choć ewidentnych błędów, gdy w ferworze walki z broni o znanej pojemności magazynka bez doładowywania oddano więcej strzałów, niż to było możliwe. Mimo tych dwóch drobnych wpadek, co jest niejakim paradoksem, Zakuty w stal, choć to przecież fantastyka, prezentuje poziom scen batalistycznych przewyższający nie tylko wspomnianych Czterech pancernych, którym do realizmu bardzo daleko, ale nawet i wiele książek pretendujących do przedstawienia wojny na serio.

Trzeba przyznać, że powieść jest dopracowana pod każdym względem, a fabuła, która nie zdradza niczego przed czasem i oferuje nie tylko trudny do przewidzenia epilog, ale również zaskakujące zakończenia poszczególnych wątków, nie jest wyjątkiem.

Elementem, o którym nie sposób nie wspomnieć, jest niepowtarzalny, prawdziwie postapokaliptyczny i jednocześnie oryginalny klimat, który udało się utrzymać od początku powieści do końca. Od razu przypomniał mi się Fallout Tactics: Brotherhood of Steel** i brak mi było tylko podobnie niepowtarzalnej ścieżki dźwiękowej. Na szczęście nie do końca klasyczna interpretacja tekstu w wykonaniu Leszka Filipowicza okazała się poziomem nie odbiegać od samej powieści, przez co powstała doskonała książka czytana.

Żebyście nie pomyśleli, że to recenzja sponsorowana, albo że mnie coś zaślepiło, wspomnę jeszcze o jednej wpadce. Wystrzeliłem dwa razy pod rząd. Taki szkolny błąd nie powinien się w żadnej książce znaleźć. Oczywiście Žamboch nie miał z tym raczej niczego wspólnego i aż wstyd, że ktoś w polskim procesie wydawniczym popełnił tak ewidentne przewinienie językowe a korekta ani lektor tego nie poprawili.

Reasumując – świetny kawał literatury rozrywkowej na najwyższym poziomie, a więc takiej, w której możemy znaleźć również pewne rozważana moralne i inne ciekawe aspekty, a klimat postapo jest urzekający. Szczerze polecam każdemu; myślę, że dla szerokiego grona, od wielbicieli klasycznego SF i postapo poczynając, a na koneserach powieści przygodowej oraz military fiction kończąc, będzie to prawdziwa perełka. Zachęcam do lektury - sam już ostrzę sobie ząbki na kolejnego Žambocha.

źródło:
http://klub-aa.blogspot.com/2021/04/p...
Profile Image for Radosław Magiera.
743 reviews15 followers
April 4, 2021
Dotąd nie poznałem żadnego dzieła, które by wyszło spod pióra Miroslava Žambocha, współczesnego czeskiego pisarza (ur.1972) specjalizującego się w literaturze fantastycznej. Z pewną dozą nieśmiałości sięgnąłem więc po jego powieść zatytułowaną Zakuty w stal. Wybrałem wersję audio w interpretacji Leszka Filipowicza.

Opowieść rozpoczyna się w bliżej nieokreślonej, choć w skali historycznej chyba niezbyt odległej przyszłości. Cztery wieki po zakończeniu wojny (trzeciej światowej?) ludzkość wciąż próbuje się po niej pozbierać. Pojedyncze miasta i osady luźno rozrzucone pomiędzy często pustynnymi a niejednokrotnie i skażonymi terenami muszą walczyć nie tylko z degradacją cywilizacyjną, głównie naukową, techniczną i technologiczną, ale również z pozostałymi po konflikcie, wciąż aktywnymi, bojowymi sztucznymi inteligencjami oraz autonomicznymi maszynami bojowymi, nad którymi już dawno utracono wszelką kontrolę.

Matyjasz Sanders mieszka w jednej z odległych od większych centrów wiosek i jest mechanikiem, ale nie takim zwykłym. Jego praca nie ogranicza się do naprawy maszyn rolniczych i innego sprzętu należącego do wioski. Nasz protagonista para się również niszczeniem bezpańskich botów, które nadchodzą z pustkowi i atakują mieszkańców wsi oraz ich dobytek. Na skutek nieszczęśliwego zajścia w karczmie musi się ulotnić z okolicy i przystaje do najemników ochraniających jedną z karawan kupieckich. Trafia do załogi czołgu, który jest być może jedynym sprawnym pojazdem tego typu ocalałym z czasów wielkiej wojny. Co się będzie dalej działo nie zdradzę, ale zapewniam, że będzie się działo!

Fenomen Czterech pancernych nigdy nie przestaje mnie zadziwiać. I w sensie ogólnym, czyli w odniesieniu do popularności, jaką ten serial wciąż się cieszy, jak i w szczególnym, czyli moich własnych pozytywnych odczuć zarówno z samego serialu, jak powieści o tym samym tytule. Obie wersje, zwłaszcza telewizyjna, pomimo rażących przekłamań w stosunku do realiów historycznych, od czasu do czasu przypominam sobie z przyjemnością. Zamboch zafundował nam coś w pewnym aspekcie pokrewnego, bowiem początek przygód Sandersa kojarzy mi się z wątkiem Janka Kosa z powieści Przymanowskiego*. Oczywiście te podobieństwa szybko się kończą.

Inne skojarzenie to Droga, bo choć Matyjasz Sanders nie porusza się na piechotę i podróżuje w liczniejszym towarzystwie niż para protagonistów dzieła Cormaca McCarthy’ego, to ewidentnie w obu przypadkach mamy do czynienia z powieścią drogi, choć u Žambocha nie jest to głównym wyznacznikiem konstrukcji dzieła.

Gdy już szufladkujemy, wspomnijmy, że oczywiście jest to klasyczna powieść postapokaliptyczna, hard SF i military fiction, wzbogacona o ciekawie rozegrany romans.

Mocną stroną Zakutego w stal jest postać protagonisty, skonstruowana na pierwszy rzut oka komiksowo, ale w miarę, jak poznajemy go bliżej, ukazująca coraz więcej i stająca się coraz bardziej przekonującą. Co ciekawe, główny bohater jest umysłem ścisłym, politechnicznym, a to rzecz raczej nieczęsto w literaturze pięknej spotykana. I nie chodzi tutaj, jak na przykład w przypadku Wokulskiego z Lalki, o etykietkę nadaną postaci, ale o sposób, w jaki Matyjasz Sanders postrzega świat, o to jak myśli i jakie podejmuje działania. W ogóle warstwę psycho- i socjologiczną, choć nie jest na nią położony jakiś szczególny nacisk, należy ocenić wysoko, zwłaszcza iż współgra to wszystko zarówno z historią, jak i bieżącymi realiami świata przedstawionego, który z kolei został wykreowany bezbłędnie i z dużo większym pietyzmem oraz wielowarstwową szczegółowością niż na przykład we wspomnianej już, osławionej Drodze.

Autor przyłożył się mocno do technikaliów, co znacząco podniosło poziom realizmu całości i wydatnie przyczyniło się do tego, że sceny batalistyczne wypadły bardzo przekonująco. No, ze dwa razy ta szczegółowość poprowadziła do drobnych, choć ewidentnych błędów, gdy w ferworze walki z broni o znanej pojemności magazynka bez doładowywania oddano więcej strzałów, niż to było możliwe. Mimo tych dwóch drobnych wpadek, co jest niejakim paradoksem, Zakuty w stal, choć to przecież fantastyka, prezentuje poziom scen batalistycznych przewyższający nie tylko wspomnianych Czterech pancernych, którym do realizmu bardzo daleko, ale nawet i wiele książek pretendujących do przedstawienia wojny na serio.

Trzeba przyznać, że powieść jest dopracowana pod każdym względem, a fabuła, która nie zdradza niczego przed czasem i oferuje nie tylko trudny do przewidzenia epilog, ale również zaskakujące zakończenia poszczególnych wątków, nie jest wyjątkiem.

Elementem, o którym nie sposób nie wspomnieć, jest niepowtarzalny, prawdziwie postapokaliptyczny i jednocześnie oryginalny klimat, który udało się utrzymać od początku powieści do końca. Od razu przypomniał mi się Fallout Tactics: Brotherhood of Steel** i brak mi było tylko podobnie niepowtarzalnej ścieżki dźwiękowej. Na szczęście nie do końca klasyczna interpretacja tekstu w wykonaniu Leszka Filipowicza okazała się poziomem nie odbiegać od samej powieści, przez co powstała doskonała książka czytana.

Żebyście nie pomyśleli, że to recenzja sponsorowana, albo że mnie coś zaślepiło, wspomnę jeszcze o jednej wpadce. Wystrzeliłem dwa razy pod rząd. Taki szkolny błąd nie powinien się w żadnej książce znaleźć. Oczywiście Žamboch nie miał z tym raczej niczego wspólnego i aż wstyd, że ktoś w polskim procesie wydawniczym popełnił tak ewidentne przewinienie językowe a korekta ani lektor tego nie poprawili.

Reasumując – świetny kawał literatury rozrywkowej na najwyższym poziomie, a więc takiej, w której możemy znaleźć również pewne rozważana moralne i inne ciekawe aspekty, a klimat postapo jest urzekający. Szczerze polecam każdemu; myślę, że dla szerokiego grona, od wielbicieli klasycznego SF i postapo poczynając, a na koneserach powieści przygodowej oraz military fiction kończąc, będzie to prawdziwa perełka. Zachęcam do lektury - sam już ostrzę sobie ząbki na kolejnego Žambocha.

źródło:
http://klub-aa.blogspot.com/2021/04/p...
Profile Image for Michaela.
129 reviews2 followers
December 3, 2016
Jen, co sem knihu viděla za výlohou knihkupectví, tak jsem věděla, že ji musím mít a koupě roozhodně nemohu a ani nebudu litovat. Četla jsem to v každé volné chvíli a nedokázala jsem se od toho pořádně odtrhnout. Tento příběh měl skvělý nápad a já se do tohoto světa i příběhu ponořila už po pár stranách. Knispel, Sanders, Cyr, Katzinski, Marlon, Rigajev... Ti všichni mi ožívali před očima, stejně jako Camuvielliho lidé a i když jsem tušila, jak to s posádkou dopadne, tak tohle jsem rozhodně nečekala, ale na druhou stranu mě to ani až tak moc nepřekvapilo.

Určitě tuto pěknou "žambochovinu" mohu s klidnýn srdcem a čistým svědomím doporučit každému, koho někdy nějakým příběhěm oslovil tento spisovatel a i komukoliv jinému, kdo by si toto post-apo military scífko chtěl přečíst.
Profile Image for Kasia (Kącik z książką).
759 reviews8 followers
November 10, 2017
Jeśli przymkniemy oko na cudowne moce Sandersa, wchodzące w konflikt z tym, co wiemy na jego temat, powieść jako całokształt wypada naprawdę dobrze. Nie jest to wprawdzie ambitna literatura, która będzie zmuszała do refleksji, ale udana przygodówka w klimatach post apo, której lektura zapewni kilka godzin niezłej rozrywki.

Cała opinia:
http://www.kacikzksiazka.pl/2017/10/z...
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
715 reviews47 followers
February 12, 2023
Moja przygoda z czeskim pisarzem Miroslavem Žambochem rozpoczęła się nie od osławionego Koniasza, ale od powieście W służbie klanu. Powieści, która na całej linii przekonała mnie do jego stylu i fantazji, które od czasu do czasu przypominam sobie, wertując kolejne powieści. W tym ostatnią pod tytułem Zakuty w stal.

Ludzie i maszyny.
"Stal nie jest najodporniejszym materiałem…
Maszyny nie powinny zabijać ludzi.

Świat stał się pustynią, skażoną chemicznymi i radioaktywnymi truciznami. Czterysta lat po zakończeniu wojny globalnej ludzie potrzebują źródeł, surowców i przestrzeni życiowej. Przeszkadzają im w tym pogrobowcy Starej Wojny – stopniowo rozpadające się, ale nadal aktywne autonomiczne maszyny bojowe i degradujące się sztuczne inteligencje.

Matyjasz Sanders jest mechanikiem wcielonym na siłę do załogi wielkiego czołgu. To zbieranina zawodowych najemników zapewniających ochronę konwojom handlowym. Dobry pancerz, sprzężone działka i armata, to jedne z największych gwarancji pokoju.

Zbliża się dzień, w którym ziemia znów będzie należała do ludzi."

Świat i bohater.
Nie wiem, czy to zasługa stworzonego przez autora klimatu, czy może zasługa bohatera, ale książkę czytało mi się znakomicie.

Pomysł na świat postapo, w którym człowiek walczy z maszynami, przypadł mi go gustu i to bardzo. Szczególnie iż akcja dzięki dość szczegółowo opisanym „bot-om” nie zamulała, a wręcz ich techniczne specyfikacje wraz z prowadzoną walką na każdym etapie powieści, dodawały sporego dreszczyku adrenaliny i emocji.

Jeżeli chodzi zaś o głównego bohatera, to muszę przyznać, iż Matyjas Sanders, jest absolutnie w moim typie. ;) Szarmancki samotnik, rozrabiaka, który ciętego humoru i walki się nie boi. Dlatego też łatwo za nim podążać i kibicować mu nie tylko w walce z robotami, ale i też w jego miłosnych podbojach.

Dlatego jeżeli macie ochotę na fajne, lekko napisane postapo z bardzo intrygującym zakończeniem, to nie wahajcie się i sięgnijcie po Zakutego w stal Miroslava Žambocha. Świetna zabawa i rozrywka gwarantowane.

https://unserious.pl/2023/02/zakuty-w...
Profile Image for Aleksander Orłowski.
44 reviews
May 6, 2024
Książkę tą kupiłem z 7 lat temu, przez cały czas stała na półce. Zacząłem ją czytać w lutym i powiem szczerze, że przyjemnie mi się ją czytało. Fabuła oparta w świecie post apokaliptycznym, nowoczesne technologie, roboty, AI walczą z ludźmi. Historia ciekawa, fajnie się czytało do samego końca. Wszystkie powstałe wątki dokładnie wyjaśnione. Daję 4/5 z tego powodu, że czytałem lepsze książki fantasy.
Profile Image for Martin.
140 reviews1 follower
August 31, 2017
Tak se nám Mirek po čase pustil do něčeho nového a musím říct .. proč ne ? Má to hlavu a patu, je to poměrně zábavné, jen bych to možná trošku "sestříhal". Nedám plný počet protože co si budeme povídat .. "jednodechovka" to přeci jen není.
Profile Image for Asaria.
963 reviews73 followers
March 22, 2022
Zdecydowanie nie jestem targetem tej książki, bardzo męska w tematyce i stylu. To już druga powieść Czecha co mi średnio podeszła i jeśli mam być szczera, kompletnie z niej nie pamiętam.

Technikalia:

Nie pamiętam ani narratora ani treści powieści...
Profile Image for Barbara.
129 reviews1 follower
January 7, 2021
Wow to byla jízda, kniha mě bavila od začátku do konce, paradoxně první půlka mě i bavila víc. Pan Žamboch mi opravdu chyběl, jsem ráda, že jsem si vzpomněla, že jsem od něj už pár let nic nečetla.
Profile Image for Barbora Přechová.
10 reviews1 follower
June 2, 2023
Mám ráda Žambochovy postapokaliptické romány a tenhle byl moc pěkný. Maličko se v něčem opakuje a občas to bylo i na tenhle žánr přitažené za vlasy, ale víceméně to člověk neřešil. Užila jsem si to.
9 reviews
April 15, 2023
Děj hezký plyne a i když to nemá žádné kapitoly tak se mi kniha líbila. Prvni půlka trošku slabší ale zase se hodně seznámíte s postavami a prostředím a v druhé je to více záživné. Za mě super kniha od českého autora.
Profile Image for Kraag22.
100 reviews
March 15, 2017
Tahle kniha mě moc nechytla. Přišlo mi, ze pořad jen někam jedou a jedou...
Profile Image for Nájezdník z Pustiny.
226 reviews11 followers
February 7, 2017
Celkem zklamání. Ze začátku mě to bavilo, ale pak jsem zjistil, že tu něco nehraje. Nakonec už jsem se jen těšil, až to skončí. Buď to Žamboch odflákl, nebo - a spíš mi to tak připadalo - vyhrabal a zveřejnil nějakou ze starších (jednu z prvních) věcí z šuplíku. Dobrý nápad, ale špatně využitý. S kvalitou předchozích knih se to nedá srovnávat. Konec pěkný, originální.
Profile Image for Richard.
332 reviews3 followers
November 21, 2016
Take celkom zabavne post apo military zoldacke sci-fi. Trosku mi to pripominalo Galakticky Konvoj od Billa Baldwina, akurat ze v mensom meritku (vsetko sa odohrava na zemi).
Kazdopadne, citalo sa to celkom prijemne, i ked zaver uz posobil ze autorovi dochadzali sily a chcel to nejako uzatvorit.
Profile Image for Jaroslav Urban.
258 reviews8 followers
December 29, 2016
Odpocinkove cteni z lehce post-katastrofickeho sveta, kde parta maniku jezdi napric svetem v tankove monstrum, tu a tam vystreli, pohrozi a ve volnych chvilich se venuji zachrane slicnych pannen.
Profile Image for Anna.
3,522 reviews194 followers
January 4, 2019
Miroslav Žamboch, przedstawiciel czeskiej fantastyki, pokazała świat przyszłości zdominowany przez maszyny.
Profile Image for Zelda.
22 reviews11 followers
March 23, 2017
Já vlastně ani nevím, jaký z toho mám pocit. Vím jenom, že to mám všechno asi naopak. Ze začátku jsem se do toho nemohl dostat, a to tak, že vůbec. Ale lidé by neměli nedočítat knihy. (S výjimkou Eragona, mého úhlavního nepřítele.) Příšlo mi, že se to rozjíždělo, nebo jsem se možná jenom pomaleji vciťoval do světa, kde se román odehrává, prostě se mi tam asi moc nechtělo. Ale jak říkám - od určité doby se mi kniha četla lépe a lépe. Je pravda, že některé zvraty byly předvídatelné, ale rozhodně ne všechny, nebo ne úplně.

Když se na své dobrodružství s touhle knihou dívám zpětně, byly to fajn večery. S hlavním hrdinou jsem se moc neztotožnil, asi, ale oblíbenou postavu jsem si našel a drželo se mě to. Rozsah je akorát, hluchá místa beru pozitivně - stávají se i v životě, a přišly mi důležité, i kdyby se nic nedělo jenom proto, aby si mohly postavy pohovořit, nečeho si všimnout, mít nějaké pocity kromě bojové pohotovosti.

Byl jsem na hraně mezi 3 a 4 hvězdama. Ale svět, který mě ze začátku moc nelákal, mě nakonec přetáhl na stranu čtyř.
Profile Image for Vitek Novy.
384 reviews12 followers
April 18, 2017
Další Žambochova kniha co se odehrává v postapokalyptické budoucnosti, ve světě kde se lidstvo tak nějak vyhrabalo z válek mezi sebou a válek se stroji a spousta dávných vědomostí již byla zapomenuta a snaží se tu co nejvíce získat skrze reverse engineering. Hlavním hrdinou je Matyáš Sanders, není to ani Matyáš Sandorf a už vůbec ne nový hrabě Monte Christo, ale je to docela schopný mechanik co si v klidu žil na samém kraji osídlené oblasti, opravoval většinou zemědělské stroje, občas někde odchytil starého dezorientovaného bota a kšeftoval se součástkami. Pak se dostane do průšvihu a jedinou cestou ven je že se nechá jako žoldák nechá najmout do tankové posádky kapitána Knispela. Mají doprovodit obchodní konvoj na docela dlouho cestu, celkem nezvykle vedenou přes pustinu kterou už pěkně dlouho nikdo neprojel. Pak už je to takové "Do tanku v tank! Do boje v boj!", stále odrážejí útoky botů které zřejmě musí řídit nějaká stará vojenská umělá inteligence, kapitán má o UI nějaký nezvyklý zájem a příliš mnoho informací jaké běžný smrtelník nemůže mít. Nakonec nepůjde o nic menšího než záchranu celého lidstva, to je jasné. Chvílemi mi to přišlo trochu těžkopádné, možná to dělá ten tank. Ale ta knížka mě dost bavila, i pointa názvu v samém závěru je vážně vtipná...
Displaying 1 - 22 of 22 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.