The best part of the novel is African wildlife, as presented by Mike Williams to the participants of his guided safari. As for the bloody fight with poachers, there is so much violence and so many turns of action that after a while I wanted to shout: enough.
The crime threads are, in my view, also overdrawn in some other of Tony Park's novels. Nevertheless, he is one of my favorite authors. I always read and listen to his books simultaneously, mainly due to Richard Aspel, who can imitate various dialects of English. Among Park's heroes are Brits, Americans, South Africans including both Boers and native Africans, and often at least one Australian.
Większość czasu podczas swojej dwudziestoletniej służby w australijskich siłach zbrojnych Mike Williams, obecnie major inżynieryjnych oddziałów wojskowych, spędził w różnych krajach afrykańskich, gdzie jego jednostka była częścią kontyngentu ONZ. W 1994 byli w Rwandzie, teraz zajmują się rozminowywaniem Mozambiku. W zaminowanym buszu, gdzie przebywa patrol Mika, kłusownicy zabijają wspaniałego słonia. To dopiero początek tragedii. Kłusownicy bowiem, aby ich bogaci zamorscy fundatorzy, często osobiście uczestniczący w krwawych polowaniach, mogli zdobyć upragnione trofea, nie cofną się przed niczym. Giną będące pod ochroną zwierzęta, strażnicy buszu, policjanci, żołnierze, giną osoby cywilne, przypadkowi świadkowie rzezi. W Mozambiku mordercy doprowadzili do załamania się świata majora Williamsa.
Mike Williams rozstaje się z armią, ale opuścić Afryki nie potrafi. Rok po tragedii w Mozambiku zarabia na życie jako przewodnik pilotujący grupy turystów uczestniczących w bezkrwawych safari w afrykańskich parkach narodowych. Szlaki jednej z takich wypraw przecinają się z kolejnym przedsięwzięciem kłusowników, którzy byli sprawcami masakry w Mozambiku. Czy Mikowi uda się ochronić grupę, która znajduje się pod jego opieką, nie rezygnując jednocześnie z zemsty na bandytach? Jaką rolę w grze o życie i sprawiedliwość odegra Sara, ambitna londyńska dziennikarka, której trafia się temat życia?
Tony Park kolejny raz mnie nie zawiódł. Mimo że krwawy finał rozprawy ze zbirami na bezdrożach Zambii był, na mój gust, nieco przydługi, a zestaw okrucieństw i nagłych zwrotów akcji w tej części powieści zbyt obfity. Jednak opisy przygód w parkach narodowych RPA i Zimbabwe nie mają sobie równych. Mogą z pewnością docenić je i ci, którzy w podobnych wyprawach uczestniczyli, jak i ci, których taka przygoda dopiero czeka. Poza tym, jak zwykle u Parka bohaterowie, zarówno lokalsi, jak i przybysze nie są bynajmniej papierowymi, stereotypowymi postaciami. Fascynacja Afryką, do której australijski autor się przyznaje, jest zaraźliwa, a Tony Park świetnie pokazuje, jak infekuje ona nawet początkowo sceptycznych, zblazowanych turystów. Ważnym składnikiem afrykańskiego świata są również w ciekawy sposób opisane różnice między państwami regionu.