Starsza aspirant Agata Górska rozpoczyna prywatne śledztwo w tajemnicy przed przełożonymi, gdy okazuje się, że śmierć jej koleżanki, Leny, nie była przypadkowa. Jedynym tropem jest tajemnicza broszka w kształcie ważki, o której Lena wspomniała podczas ich ostatniego spotkania.
Tymczasem partner Agaty, Sławek Tomczyk, prowadzi dochodzenie w sprawie zabójstwa wyrachowanego dziennikarza – jego zwłoki odnaleziono w redakcji gazety internetowej. Zamordowany nie wahał się sięgać po niemoralne środki w pogoni za sensacją i wywlekał na wierzch brudy mieszkańców Warszawy, więc krąg podejrzanych nieustannie się rozszerza.
Czy sprawa zabójstwa Woźnickiego oraz śmierci Leny są ze sobą powiązane? Jaki sekret skrywa broszka w kształcie ważki?
Trzy morderstwa, jedno trochę starsze i dwa dokonane w krótkim odstępie czasu w podobny sposób. Na wykryciu sprawcy pierwszego bardzo zależy Agacie Górskiej, ponieważ ofiarą była jej przyjaciółka, Lena, projektantka biżuterii dorabiająca sobie jako luksusowa prostytutka. Toteż jeszcze podczas rekonwalescencji po postrzale Agata rusza tropem bransoletki w kształcie ważki, o której Lena wspominała przed śmiercią. Tymczasem policjanci z wydziału zabójstw, na czele ze Sławkiem Tomczykiem, badają sprawę zabójstwa redaktora lokalnej gazetki internetowej, znanego z jadowitych i mało rzetelnych reportaży śledczych. Z kolei trzecia sprawa dotyczy kliniki weterynaryjnej, zabita zostaje pracująca w niej kosmetyczka. Oczywiście po powrocie do pracy Agata włącza się także w te śledztwa.
Zanim dojdzie do typowania kandydatów na sprawców zbrodni, policjanci starają się ustalić ich motywy. Tropów jest co niemiara, począwszy od internetowego hejtu, poprzez życie i przeszłość ofiar morderstw, aż po tak egzotyczne zjawiska jak nekrobiżuteria czy autorstwo bestsellerowej romansowej powieści. Śledczym trochę pomaga przypadek, ale nade wszystko potrafią coraz lepiej oceniać ludzi i relacje między nimi. Są to w pierwszej kolejności przesłuchiwani świadkowie zbrodni i osoby w jakikolwiek sposób powiązane z ofiarami. Stopniowo grono to rozszerza się o nowych potencjalnych informatorów.
Udało się Małgorzacie Rogali pokazać w „Ważce” ciekawy element skutecznej detektywistycznej roboty, polegający na umiejętności rozstrzygania co ważniejsze: poszukiwanie sprawców spełniających kryteria logicznej hipotezy na temat motywów i przebiegu przestępstwa, czy skupienie się na osobowości konkretnych ludzi, pojawiających się nawet jedynie na obrzeżach środowiska ofiar. Choć także w tej powieści nie obyło się bez środowiskowej podpórki, w postaci starych znajomości Agaty, uważam, że jest to lepiej skonstruowany kryminał niż poprzednie, także z kilkoma romantycznymi wstawkami. A że lubię szukać dziury w całym, wolałabym aby język, szczególnie w służbowych rozmowach policjantów, wolny był od fatalnie brzmiących klisz, na czele z „dobrze kombinujesz, Agato”. Jednak oczywiście czytam dalej.
Czytałam inną książkę tej autorki i nie podobała mi się. Tu jest już o wiele lepiej, ale jeszcze nie idealnie.
Bardzo podobała mi się zagadka i to, że od razu nie domyśliłam się zakończenia. Odkąd zorientowałam się, kto jaką rolę pełni w historii bardzo się wciągnęłam i nie mogłam się oderwać.
Do minusów mogę zaliczyć to, że nie mogłam kompletnie się w nią wciągnąć. Przypadła mi do gustu może w połowie. Dostajemy zbyt wielu bohaterów jednocześnie, przez co początkowo nie rozróżniałam, kto kim jest. Poza tym akcja rozgrywa się w Warszawie, a jakimś cudem tam każdy każdego zna. No i wątek romantyczny między główna parą policjantów, który dla mnie był niepotrzebny.
Myślę, że nie jest to moje ostatnie spotkanie z twórczością autorki i po coś kiedyś jeszcze sięgnę.
Powieść "Ważka" była moim drugim (po "Dobrej matce") spotkaniem z Małgorzatą Rogalą i mogę powiedzieć, że było to nawet udane spotkanie.
W tej części Agata Górska rozpoczyna prywatne śledztwo, gdy okazuje się, że śmierć jej koleżanki, Leny, nie była przypadkowa. Jedynym tropem jest tajemnicza broszka w kształcie ważki, o której Lena wspomniała podczas ich ostatniego spotkania. Jednak głównym tematem powieści jest dochodzenie w sprawie zabójstwa wyrachowanego dziennikarza. Zamordowany nie wahał się sięgać po niemoralne środki w pogoni za sensacją i wywlekał na wierzch brudy mieszkańców Warszawy, więc krąg podejrzanych nieustannie się rozszerza. Co więcej każda osoba jest mniej lub bardziej powiązana z innymi.
Jeśli chodzi o obie intrygi to wątek zabójstwa Leny jest sprytnie wymyślony, ale śledztwo w tej sprawie jest tak naprawdę na dwie strony. Za to bardzo dobrze jest wymyślona główna intryga powieści i powiązania poszczególnych bohaterów. Znając z opisów fabułę kolejnych części mam wrażenie, że autorka wymyśla swoje intrygi na parę tomów dalej.
Sposób w jaki Rogala opisuje śledztwo i pytania zadawane podejrzanym przypomina mi trochę dialogi z serialu "Kryminalni" i fanfiki serialu pisane w internecie wiele lat temu. Czytałam z przyjemnością, bo kojarzyło mi się z moim ulubionym serialem.
„Ważka” to trzeci z kolei tom cyklu o starszej sierżant Agacie Górskiej i komisarzu Sławku Tomczyku. Tym razem śledztwa będą się jednak toczyć równolegle. Pierwsze – to oficjalne dotyczyć będzie okoliczności śmierci pewnego znanego dziennikarza, którego zła sława mogła przyczynić się do gniewu wielu skrzywdzonych przez jego artykuły osób. Śledczy staną zatem przed zadaniem dotarcia do owych gniewnych, jak i ustalenia ewentualnych motywów ich działania. Niezależnie od podjęcia tropów badaniu zabójstwa Daniela Woźnickiego, odrębnie toczyć się będzie prywatne śledztwo podjęte przez samą Górską. Jego osią stanie się tajemnicza śmierć dawnej znajomej policjantki – Leny Dobosz, a punktem zaczepienia w intrydze stanie przecudnej urody broszka w kształcie ważki. Czy poszukiwania warszawskich policjantów przyniosą pozytywne rozstrzygnięcia w obu sprawach? Czy te z pozoru zupełnie nie związane ze sobą śledztwa znajdą wspólny punkt zaczepienia? Czy po raz kolejny życie prywatne Górskiej wpłynie na losy policyjnych poszukiwań? Dociekliwych zapraszam do lektury lub sięgnięcia po audiobook. Niezależnie od formy jedno jest pewne – powieść Małgorzaty Rogali nie pozwoli Wam odłożyć jej na bok dopóki nie rozwikłacie kryminalnej intrygi. Tak było ze mną, a czy będzie tak z Wam? Jestem o tym przekonana, ale lepiej upewnijcie się sami😊
Jest lepiej. Tym razem intryga była dużo ciekawsza niż poprzednio. Autorka nieźle poprowadziła fabułę i ładnie wszystko połączyła przy końcu. Zazębienie sprawy z tego tomu z życiem stałych bohaterów serii idzie autorce całkiem nieźle (to samo zrobiła w pierwszym tomie). Tym razem jednak nie było zaskoczenia przy finale. Autorka (całkiem słusznie) zrezygnowała z wyskakiwaniem znienacka z rozwiązaniem zagadki, którego nijak nie szło się domyślić. Podobnie jak w pierwszym tomie serii rozwiązani można było się domyślić w okolicy połowy książki. Mimo tego (i trochę naciąganego rozwiązania pobocznego morderstwa) zakończenie dało radę. W porównaniu do "Dobrej matki" ta część wypada znacznie lepiej jeśli chodzi o osadzenie wydarzeń w czasie i przestrzeni. Działo się coś więcej niż na zmianę przesłuchania i dialogi. Nawet wątek obyczajowo -romantyczny, choć przewidywalny, nie był żenujący, a zupełnie nieszkodliwy i nieźle balansujący całość. Oby tak dalej. Teraz już mogę z pełną świadomością napisać, że książki Rogali, a przynajmniej ta seria, to nieźle przemyślane, napisane poprawną polszczyzną czytadła kryminalne z sympatycznymi, niegłupimi bohaterami.
Kolejne spotkanie z Górską i Tomczykiem uważam za... właściwie nie wiem jakie. Tak pół na pół. Plus za to, że dość późno domyśliłam się kto i dlaczego zabija. Drugi plus za pomysł na fabułę. Dwa dość duże minusy jednak psuły radość z czytania. Pierwszy to powtórka z poprzedniego tomu - Warszawa się skurczyła i wszyscy się znają, a co za tym idzie, zbiegów okoliczności jest mnóstwo. Mocno nierealne i przez to trudno się wciągnąć. Drugi to chaos. Trudno mi się to czytało. Musiałam się mocno skupić, żeby nie pogubić wątków. Coś tu się po prostu nie zgrało. Mimo wszystko po kolejny tom sięgnę i to bez przymusu :)
4,5 Przysięgam dawno nie bawiłam się tak wybornie na kryminale 💞💞. Polecajka od koleżanki mojej mamy, ale ta seria jest genialna. Świetny kryminał, jest sporo wątków, jednak nie są one tak zagmatwane i czytelnik realnie ma szansę, aby zgadywać zakończenie. W końcu od dłuższego czasu ogarniałam też kim są poszczególne postaci, bo są tak dobrze nakreślone. Pierwsza połowa książki jest iście świąteczna, więc jeśki szukacie fajnego prezentu na święta sprawdzi się idealnie. Jako dodatkowy smaczek mamy wątek romantyczny między naszą parą śledczych, kocham ten wątek totalnie. Moje ulubione kryminały 😘.
"Podobno każdy z nas ma w sobie instynkt zabójcy, który może zadziałać w sprzyjających okolicznościach. Nikt nie jest wyjątkiem.". Nie czytałam poprzednich części, to moja pierwsza książka Rogali. O dziwo nawet wątki romantyczne nie raziły mnie w oczy, wszystko ładnie zostało skomponowane. W najbliższej przyszłości zabiorę się za poprzednie i późniejsze części.
Agata Górska powoli dochodzi do siebie po rewelacjach jakie spotkały ją przy ściganiu mordercy "dobrych matek". Postanawia kontynuować śledztwo w sprawie morderstwa jej koleżanki. Jedyna poszlaka to broszka w kształcie ważki. Tymczasem jej policyjny partner, Sławek Tomczyk zostaje wezwany do morderstwa. Ofiarą jest nieprzebierający w słowach dziennikarz. Jego artykuły dotknęły wiele osób, dlatego ciężko wytypować jedną, która mogłaby pozbawić Woźnickiego życia. Śledztwo wydaje się dłużyć, jednak tylko do czasu...
Pokochałam Rogale za poprzednią część tej serii. Już wtedy podkreślałam jak bardzo cieszy mnie fakt konstrukcji "Dobrej matki". Choć nie znałam pierwszego tomu, drugi był dla mnie zupełnie zrozumiałą, niezwykłą zagadką. Ogromnie mnie cieszy, że zostało to zachowane. Choć nawiązania po poprzedniczki są, nie zdradzają o niej zbyt wiele, a sama "Ważka" jest bardzo przyjemną lekturą.
Bardzo lubię bohaterów jakich tworzy autorka. Ci pierwszoplanowi są sympatyczni choć uszczypliwi, zdeterminowani choć brak im poszlak. Są ludzcy! Udowodniono już, że żadni z nich superbohaterowie i też ulegają ranom. Podobnie mogę stwierdzić o drugoplanowych. Bardzo realistycznie oddani zwykli ludzie z przeciętnymi problemami. Dzięki temu całość historii wydaje się bardziej prawdopodobna.
Zarówno "Ważka" jak i poprzedni tom, mają w sobie coś co niezwykle szybko skradło moje czytelnicze serduszko - autentyczność poruszanych problemów. Tym razem pokazano, że każdy z nas ma złą stronę, którą łatwo może zatuszować. To akurat nie jest zbyt odkrywczy wątek, bo taką role pełni wątek dziennikarski. Obrazuje jak brutalne w skutkach i łaknące sensacji jest aktualne dziennikarstwo. Może to zboczenie na punkcie moich studiów, ale autentyczność tych problemów ogromnie mi się podobała.
Zachwyca mnie w tej książce jeszcze jedna rzecz - nie jest przesadzona. Akcja jest szybka, ale nie pędząca na łeb na szyje. Mamy wielu bohaterów, ale nie na tylu by się pogubić. Oczywiście łatwiej mają Ci, którzy czytali poprzednich części, ale i nowi czytelniczy odnajdą się bez problemu. To wszystko ujęte bardzo szybkim do przyswojenia stylem autorki tworzy niezwykle wciągającą i nieprzedłużaną niepotrzebnie całość.
"Ważka" to rewelacyjna kontynuacja serii. Rogala stworzyła swój własny sposób na kryminał i widać, że czuje się w tym rewelacyjnie. Oby kolejne części były równie udane jak dwie, które już znam. W końcu, zakończenie to sugeruje coś zupełnie nowego.
Właśnie skończyłam tom trzeci. Chyba w związku z tym mogę napisać, że polubiłam głównych bohaterów i jestem ciekawa ich losów. Rogala nie jest Agatą Christie i jej kryminały nie są wybitne, ale są naprawdę przyjemnym oderwaniem się od codzienności. I w takiej formie je rekomenduję.
Dobra rozrywka jak to u Rogali, ale tym razem 2 na 5, bo nie wszystko mi się tutaj kupy trzymało (wyglada tak, jakby książka była nieco niedopracowana).
Czytadło kryminalno - romansowe, wchodzi jak pizza z ananasem - smaczne, ale potem masz wyrzuty sumienia, bo dużo kalorii i w sumie to nie chcesz się przyznać przed sobą, że chcesz więcej.
Dałabym 4,5. Dużo przyjemniejsza niż poprzednia cześć. Dopiero pod koniec książki udało mi się domyślić kto swoi za tym wszystkim, co jest dużym plusem.