Co Hiszpanie jedzą na śniadanie? Czemu w Sylwestra na wyścigi połykają winogrona, stojąc na jednej nodze? Który sławny Hiszpan twierdził że 1+1 nie musi równać się 2, a czasem nawet nie powinno? W jaki sposób muchy przyczyniły się do powstania tapas? Dlaczego włoskie westerny kręcono w Hiszpanii?
„¡Olé!” odpowie na wszystkie te pytania – i wiele innych. Dzięki tej książce poznacie historię i geografię Hiszpanii i dowiecie się wszystkiego o hiszpańskich fiestach, bitwie pomidorowej i mistrzostwach w drzemaniu. Przeczytacie o tradycyjnych przekąskach i lizakach Chupa Chups. Zwiedzicie Barcelonę z jej falującymi budynkami i magiczną Andaluzję, krainę jak z „Księgi tysiąca i jednej nocy”. Poznacie uwodzicielskiego Don Juana, piękną Carmen i szalonego Don Kichota. Gotowi? ¡Buen viaje! - szerokiej drogi!
4,5 Jaka to była świetna książka i dla młodszych, i dla starszych!
Jako wielbicielka Hiszpanii uwielbiam sięgać po tego typu pozycje, bo zawsze dowiaduję się z nich czegoś nowego.
Bardzo polubiłam charakterystyczny styl ilustracji oraz krótkie, ale treściwe rozdziały.
"¡Olé! Hiszpania dla dociekliwych" może być idealną opcją na początek dla kogoś, kogo chcielibyśmy zainteresować tym cudownym krajem. Może ona stanowić takie wprowadzenie do poszerzania swojej wiedzy na temat tego europejskiego państwa.
Dziwny design ma ta książka, ale informacje w niej zawarte są dość ciekawe. Jeśli ktoś zupełnie nic nie wie o Hiszpanii, to może to być dobry reportaż na start. :D
Piękne ilustracje i wydanie. Ocena zaniżona za fragment o piłce nożnej - skąd autorka wzięła informację, że najsłynniejszą drużyną piłkarską jest FC Barcelona a nie Real Madryt? Facebook? O kilka milionów więcej na fanpage Królewskich. Ilość trofeów? Pudło - tutaj też korzyść przy drużynie ze stolicy. Real Madryt został oficjalnie uznany przez Fifę za najlepszy klub XX wieku - czy to nie jest godna informacja w haśle o piłce nożnej? Ani słowa o El Classico - meczu, który jest oglądany na całym świecie?
3.5 Jak na razie najlepsza książka z serii (przeczytałam już o Włoszech i Wielkiej Brytanii), choć może dlatego, że mało wiedziałam o Hiszpanii, a o Włoszech i Wielkiej Brytanii wiele już wiedziałam.
Przy zakupie nie wiedziałem, że jest dla dzieci, a czytając niepokoiłem się, że może nie być.
Ładnie ilustrowana, niestety dociekliwość sprowadza się do popularnych haseł i kilku nazwisk, bez szczegółów i zależność (poza wzmianką, że tolerancja może prowadzić do słodyczy, a zabijanie niewiernych nie jest oznaką dobrych czasów).