Co to jest "syndrom Bullerbyn"? Jak dogadać się z małomównym Szwedem? Czego potrzebuje do szczęścia przeciętny mieszkaniec kraju, w którym, jak mawiają złośliwcy, lato trwa jeden dzień? Czy to prawda, że król Karol XVI Gustaw w trosce o środowisko naturalne zakaże swoim krajanom używania wanien? Jak w praktyce wygląda słynne szwedzkie równouprawnienie?
Autorka odpowiada na te pytania, oprowadzając czytelnika po galerii utopijnych portretów jednego z najszczęśliwszych narodów Europy, w otoczeniu stereotypowych łatek i etykiet przypisywanych Szwedom, jak również pośród krytycznych przedstawień w krzywym zwierciadle. Wszystko po to, żeby lepiej poznać Szwecję i jej mieszkańców. Czy dzieli nas coś więcej niż Bałtyk?
No i slay, trochę się dowiedziałem, trochę zobaczyłem, a dzięki temu chcę trochę więcej. Było całkiem zabawnie. Zakończenie w 12 punktach było szybkim przeglądem co się działo przez całą książkę i to też oceniam na plus.
Gdybym miała określić tę książkę jednym zdaniem, to brzmiałoby ono: "pogłębiona analiza znanych ciekawostek o Szwecji". Pozycja, która w założeniu miała przybliżyć Polakom Szwecję, wskazuje raczej na różnice międzykulturowe i kreuje obraz przeciętnego Szweda jako poczciwego północnego dziwaka. Bardzo przygnębiający jest również fakt, że autorka, która jest absolwentką skandynawistyki, nazywa Grenladczyków/Inuitów "Eskimosami" i utrwala postokolonialne kłamstwo o mnogości określeń śniegu w języku grenladzkim.
Ten felietonowy ton, jaki sobie narzuciła autorka, całkiem mi pasuje. Książka bardzo przyjemna w odbiorze, ale w gęstwinie tych anegdot gdzieś mi ta prawdziwa Szwecja umyka.
Jak bardzo rzetelna się wydaje (na tyle, na ile znam/"znam" Szwecję z lektury, popkultury & śledzenia kilku[nastu?] skandynawskich profili), tak też i powierzchowna. Świetna jako wprowadzenie dla kogoś, kto niczego nt. Szwecji nie wie. A ja liczyłam na więcej. Piękne zdjęcia., świetna okładka, niezła korekta (niewiele błędów). Ulubioną książką o Szwecji pozostaje Szwedzi. Ciepło na północy Katarzyny Molędy.
As usual with these books, some parts were more interesting than the others, but in general it was quite an interesting book, describing the more obvious topics (education, ecological attitude) as well as the less obvious ones (the way new words are added to the language). The author seemed impartial enough, showing the good sides of life in Sweden along with the bad ones. It was written in quite a humorous way and while some of the humour fell a bit flat, I did find the whole book quite amusing.
O Szwecji wie się powszechnie dość sporo, przynajmniej takie mam wrażenie, Natalia Kołaczek dorzuciła jednak do tego sporą cegiełkę wiedzy. Ta publikacja to zbiór wielu ciekawostek z różnych dziedzin. Kołaczek nie skupia się na jednym temacie, a raczej gawędzi o różnych szwedzkich kuriozach i zwyczajach, zahaczając o wiele dziedzin życia i korzystając ze swojej wiedzy zdobytej podczas studiów filologicznych oraz podczas licznych pobytów w tym kraju.
Po ponad 3 latach pracy ze Szwedami potwierdzam, że tak faktycznie jest, że te historie nie są wymyślone. Za to wszystko w tej książce jest banalne i szalenie pobieżne opisane, czyta się to bardziej jak zbiór luźnych anegdot i plotek niż cokolwiek co by mogło aspirować do reportażu.
Spodziewałam się troszkę czego innegom Wgłębiłam się za to na maksa w obyczaje Szwedów i ich nawyki, ale brakowało mi takiego wglądu historycznego, który dałby pełen obraz ich kultury. Ciekawa lekka opcja.
1. Nie podobało mi się określanie Inuitów "Eskimosami" 2. Całkiem szybko się czytało 3. Informacje były bardzo ogólne, nie były pogłębione 4. Dużo anegdotek 5. Dużo danych, liczb, statystyk
This book is really up to the point, raises many interesting and important things you might want to know about Sweden. The author also explains some popular cliches and what is important, gives us a first-hand report about life in Sweden. What I liked about this book is that the author didn't repeat herself all the time, as it often happens in this type of books. Her explanations were simple and she tried to remain impartial, showing different perspectives without criticism. I was surpised when the book finished, I was ready for more. Of course, the information is rather of a basic type and the author tried not to raise controversial topics putting the country in a negative perspective. I can respect that.
Pobieżny przegląd poglądów Szwedów na wszystko. Ich mentalność, charakter, zwyczaje, wady i zalety, ich polityka i państwowe problemy. Podane w przystępny, choć dla mnie zbyt powierzchowny sposób. Jednak ciekawa książka, potem można bardziej drążyć temat.
Hmm, to chyba bardziej zbiór anegdotek niż reportaż. Jest lekki, czyta się go całkiem przyjemnie, ale nie wnosi zbyt wiele, zwłaszcza jeśli coś się już na temat Szwecji wie. Być może gdybym nie zakładała, że sięgam po reportaż, inaczej bym go oceniła?
Zabrakło mi zanurzenia się nieco głębiej, pod te wszystkie ogólniki i luźne historie - historie, których z pewnością przemiło słuchałoby się podczas podróżniczego spotkania z autorką, ale które nie do końca uzasadniają dla mnie lekturę tych 250 stron.
Bardzo dobry reportaż, trochę zmienił się mój stereotypowy obraz Szwedów dzięki tej lekturze. Dużo się dowiedziałem, w wielu przypadkach się zaskoczyłem i się przekonałem, że choć kraj bliski, który uważam, za ponury, szary i gdzie każdy jest stonowany i zdystansowany tak naprawdę jest tylko moim wyobrażeniem Skandynawii. Dzięki tej książce może w końcu kupię te bilety do Malmo i chociaż w tym stopniu sam doświadczę pewnych rzeczy na własnej skórze związanych z tym, o czym mówiła ta książka!
Całkiem sympatyczny zbiór ciekawostek o kraju bliskim, ale niezbyt dobrze znanym. Widać sympatię autorki do szwedzkiej kultury, ale też dystans - momentami uroczo sobie drwi. Bardzo fajnie napisane. Zwiedzałabym.
4,5/5 Teraz mam ochotę pojechać do Szwecji🥺 O ile momentami styl pisania bywał monotonny, to treść bogata w intrygujące ciekawostki i śliczne zdjęcia wynagradza te kilka ciągnących się jak flaki z olejem stron. Doceniam w szczególności ciekawostki lingwistyczne, ale także nietypowe podejście do tematu pełne poczucia humoru i braku wstydu przed ukazaniem niektórych wyjątkowych aspektów życia w Szwecji. Kocham pijane łosie.