Apogeum II wojny światowej. Ludzie próbują odnaleźć się w świecie, w którym rządzi nazistowski terror, a życie ludzkie wydaje się kruche i niepewne. Czy w czasach zagłady uda się ocalić miłość i przyjaźń? Jak wiele można poświęcić i jak daleko trzeba przesunąć granice moralności, by walczyć z wrogiem? Akcje sabotażu, operacje wywiadowcze, brutalna działalność gestapo, zdrajcy i szmalcownicy, brawurowe ucieczki, a w tym wszystkim pojedynczy człowiek ze swoimi namiętnościami, wątpliwościami i słabościami, gdzie nic nie jest czarno-białe i oczywiste.
Właśc. Joanna Jakubczak – olsztynianka, absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.
Pasjonuje się literaturą biograficzną i grafiką, jest wolontariuszką Fundacji dla Rodaka, wspierającej Polaków na Wschodzie. Zadebiutowała w 2014 roku doskonale przyjętym Dziedzictwem von Becków. Od tego czasu wydała prawie czterdzieści bestsellerowych powieści, a czytelnicy pokochali je za doskonale odmalowane tło historyczne, wielowymiarowych bohaterów i dynamiczne fabuły. Mistrzyni sag rodzinnych, świetnie odnajduje się również w innych gatunkach, wplatając ich elementy do swoich powieści.
Wielokrotnie nominowana w plebiscycie portalu LubimyCzytać na najlepszą książkę roku, laureatka Wawrzynu – Literackiej Nagrody Warmii i Mazur za rok 2016.
Saga pochłonęła mnie całkowicie. Jestem pełna podziwu co do wiedzy historycznej autorki - przekonałam się o tej wiedzy również przy okazji czytania serii „Zanim nadejdzie jutro”. Choć saga jest fikcyjna i obyczajowa można z niej pomimo tego wyciągnąć ciekawe fakty historyczne. Zdecydowanie polecam i szybko sięgam po trzeci tom.
Drugi tom skończyłam wczoraj późno w nocy i dzisiaj przy kawie zaczęłam trzeci. To wprost nie do opisania, jak ta seria potrafi mnie zniewolić i sprawić, że wszystkie moje codziennie zajęcia albo schodzą na ostatni plan albo są podejmowane na "pół gwizdka" byle tylko je "odbębnić" i ponownie zasiąść do książki... Wsiąkłam na całego 🙈
Lata 1941-1942. Dzieje się dużo, akcja przenosi się z Warszawy w różne miejsca na polskiej prowincji, do Berlina i do Peenemünde na wyspie Uznam, do Moskwy, Lwowa, Kijowa i do Leningradu. Są sceny wstrząsające, romantyczne i wzruszające. Niektóre są nazbyt sentymentalne, niektóre okoliczności i odwołania do realiów historycznych nie grzeszą erudycyjną rzetelnością i wreszcie, wiele opisów scenerii i odczuć bohaterów jest przegadanych, wolałabym większą wstrzemięźliwość słowa. Ale kompozycja narracji oraz urozmaicony charakter przygód i kolei losów bohaterów w dużym stopniu niwelują te niedociągnięcia. Nade wszystko jednak przemawia do mnie filozofia dzieła Joanny Jax, przekaz nie tylko werbalizowany przez niektórych bohaterów, ale również demonstrowany ich postawą życiową, trudnymi decyzjami i wyborami, jakich dokonują.
Najpełniej realizuje bliskie mi widzenie świata moja ulubiona postać, Alicja Rosińska. To ona nie raz udowadnia, że „nie poświęciłaby miłości i przyjaźni w imię idei, czy nawet ojczyzny”. Co ciekawe, także z jednej strony komunistę Igora Łyszkina, z drugiej esesmana Waltera von Lossowa nachodzi czasami refleksja, że „gdzieś istniała granica walki o słuszną sprawę”. Nawet raczej nieciekawy, moim zdaniem, Julian Chełmicki podpisałby się pewnie pod tą myślą w związku z niektórymi decyzjami dowódców Podziemia. Nie stać go jednak na otwarty sprzeciw, gdy jego ukochana otrzymuje polecenie, aby dla dobra sprawy uwiodła oficera niemieckiego. Z dużą satysfakcją czytałam o reakcjach Alicji na tę propozycję. „To niech się sam z tym Szwabem prześpi, jak taki miłośnik ojczyzny jest”.
W jaki sposób krótko opisać II tom cyklu "Zemsta i przebaczenie"? Akcja nie zwalnia tempa, wydarzenia wojenne przeplatają się z epizodami miłosnymi, a najmodniejszymi słowami stają się: poszukiwania, tropy, poszlaki i sabotaż, nawet jeśli nie są wypowiadane na głos. Warto także zwrócić uwagę na rolę i znaczenie innego słowa; mam tutaj na myśli informację. Pożądana przez wielu - daje przewagę nad wrogiem, decyduje o życiu i śmierci, rozstrzyga o zwycięstwie i porażce.
Die Phantasie - fantazja: to jest to, co jednak odrobinę - w moim odczuciu - poniosło Autorkę. Cóż, lepiej jest mieć wybujałą fantazję niż nie mieć jej wcale. Przynajmniej nie wieje nudą.
Drugi tom rewelacyjnej powieści Joanny Jax. Początek książki był nieco nudnawy, ale druga cześć była rewelacyjna. Nietuzinkowe dzieje bohaterów zmuszają nas do refleksji nad ponadczasowymi wartościami jak przyjaźń i miłość... Historie tu opisane dobitnie pokazują jak sytuacje w których się znajdujemy mogą zmuszać nas do zachowań, o które nigdy byśmy siebie nie podejrzewali.
Seria wywołała u mnie mnóstwo różnych emocji, od smutku po wesołość, od radości po złość, ale nie znudziła ani trochę. Wbrew obawom sześć tomów zamiast przesytu, sprawiło, że mam ochotę na więcej. https://korcimnieczytanie.blogspot.co...
Wspaniala powiesc na tle historycznym.Niesamowicie dobrze napisana ksiazka.Lektura dla wszystkich....Czeka na mnie czesc trzecia...wiec ide juz zaczac ja czytac...
Nigdy nie spodziewałam się, że saga historyczno obyczajowa bez reszty mnie pochłonie. A jednak tak się stało. Książki czyta się jak gdyby oglądało się dobry serial, akcja nie zwalnia ani na chwilę, bohaterowie są interesujący, historie miłosne może lekko przerysowane jednak interesujące. Zabieram się za tom 3.
Przeczytałam w czerwcu 2019 Druga część wojennego romansu. Główni bohatetowie Alicja i Julian w końcu zostają parą i razem działają w ramach państwa podziemnego. Hanka znajduje córkę i przyjacółkę w osobie upośledzonej Ireny. Jest zakochana w Igorze Łyszkinie i rodzi jego syna. Akcja toczy się w 1941-42 roku.