Maria Skłodowska-Curie jakiej nie znacie. Magdalena Niedźwiedzka tchnęła życie w koturnowy zwykle obraz nieprzeciętnej Polki, której zdarzało się iść za głosem serca wbrew konwenansom.
Akcja powieści obejmuje lata 1911–1913; wcześniejsze losy wielkiej uczonej poznajemy z retrospekcji. Zaglądamy do rodzinnego domu Marii, obserwujemy jej relacje z bliskimi i kontakty z najtęższymi umysłami przełomu XIX i XX wieku – Pierre’em Curie, Paulem Langevinem i Albertem Einsteinem. Autorka, znana z dbałości o obyczajowe i historyczne smaczki, i tym razem nie zawiedzie czytelnika, ukazała bowiem skomplikowaną osobowość dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla na tle barwnego Paryża w czasach belle époque i Warszawy pod zaborami.
Jestem dogłębnie rozczarowana tą chałą. Liczyłam na fabularyzowaną biografię, dostałam tekst dla napalonych gimbusiar. Niestety nie poczułam "żaru w moich lędźwiach" i udało mi się oprzeć tej "omdlewającej rozkoszy". Żenada. Współczuje rodzinie Skłodowskiej, jeśli przypadkiem by to przeczytali.
Mogło być dobrze, ale nie było. Po pierwszym rozdziale można spodziewać się napisanej z rozmachem i odwagą opowieści, która wykreuje słynną uczoną niczym kobietę z krwi i kości. Niestety, całość staje się koszmarną kontynuacją pierwszego rozdziału. Wątek romansowy ciągnie się w nieskończoność, a zamiast wielkiej uczonej poznajemy rozchwianą emocjonalnie kobietę, która z uporem maniaka brnie w nieszczęśliwą relację z Paulem Langevinem. Po lekturze tej książki naprawdę się dziwię, że Maria Curie odkryła cokolwiek, bo mam wrażenie, że większość życia spędziła, płacząc i zawodząc nad swym nieszczęśliwym losem. Niby fajnie, niby dobrze zajrzeć i poznać ją od tej ludzkiej strony, ale tych emocjonalnych dramatów było zdecydowanie za wiele, a wykreowana przez autorkę postać Einsteina strasznie mnie drażniła. Polecam, jeśli ktoś zamierza oglądać film z Karoliną Gruszką, ale nie polecam, jeśli to ma być niezależnie przeczytana książka.
"Nigdy, mój drogi, nie pozwolono by sobie na zwrócenie się w ten sposób do mężczyzny. To jest właśnie wasza równość płci. Pokazano mi, gdzie moje miejsce, i dlatego właśnie mimo że się poważnie zastanawiałam nad tym, czy jechać pod odbiór nagrody, teraz nie mam najmniejszych wątpliwości. Odbiorę ją osobiście, ponieważ mi się należy. Nie jest żadnym dowodem życzliwości komitetu ani przypadkową wygraną chemików z fizykami, gdyż wówczas mogliby nagrodzić jakiegoś męskiego szowinistycznego chemika! Mam rację? Jestem lepsza od połowy mężczyzn i tego właśnie nie możecie ścierpieć. Informacje o moim życiu prywatnym nie widnieją w uzasadnieniu przyznania nagrody, nie widzę więc powodu, dla którego miałabym się chować przed ludźmi. Przeciwnie, niech zobaczą, z kim zadarli."
Pani Magdalena Niedźwiedzka stworzyła wyborny portret psychologiczny niebywałej kobiety. Czerpiąc z najwcześniejszych wydarzeń Skłodowskiej-Curie, a więc śmierci matki, rywalizacji z rodzeństwem czy nieszczęśliwej miłości, punktuje jej wady oraz trudny charakter w dorosłym wieku, kierując odbiorcę do wydarzeń, które stały u podstaw jej późniejszego zachowania.
Warto wspomnieć jak wspaniałe źródło informacji stanowi tło społeczne, cały czas obecne na kartach książki, ukazujące tamtejsze społeczeństwo, zwyczaje i nieustępujący patriarchat. Fabuła, mimo że oparta w dużej mierze na wątkach miłosnych, absolutnie nie nudzi i nie daje odczuć, że tak wiele wątków kręci się, tak naprawdę, wokół uczuć!
Nie jest to kolejna żenująca historia miłosna, to poruszająca, smutna, prawdziwa historia najpotężniejszej kobiety XX wieku, która w czasach męskiej dominacji, potrafiła z podniesioną głową kroczyć drogą wymarzonej kariery, często jednak potykając się na jednym słowie: KOCHAM.
Ciekawy i przyjemny sposób na zapoznanie się z życiorysem Marie Skłodowskiej Curie, niektóre fragmenty były zaskakujące, a po sprawdzeniu okazały się prawdziwe. Zastanawia mnie jednak jak dużo treści to fikcja i chociaż dużej części historii wielkiej noblistki nigdy nie poznamy to książka inspiruje do sięgnięcia po biografię madame Curie.
Dla mnie ciekawy sposób na poznanie życiorysu znanej osoby. Książka jest napisana lekkim językiem, więc czyta się ją szybko. Nie podoba mi się zgadywanie myśli, ale trudno bez tego byłoby napisać podobna powieść.