Długo wyczekiwana powieść opisująca Warszawę w roku 2033. Podobnie jak w innych miastach ratunkiem dla części mieszkańców okazało się metro. Ale teraz nieoczekiwany kryzys zagraża postapokaliptycznemu status quo. Czy społeczność warszawskiego metra zdoła go przetrwać?
Jako Warszawiak, gdzie rozgrywa się akcja tej książki, jest ona ciekawa pod kątem samego opisanego świata, ale ma swoje dwie spore wady. Pierwsza to jak prostacko potraktowano postacie drugoplanowe - na stacji Politechnika była uczelnia więc są na niej prawie tylko i wyłącznie nerdy, a na Wawrzyszewie sami kibole bo stadion. Więc postacie nie są tu zbyt ciekawe. A druga ogromna wada to późniejsza akcja z laboratorium której nie będę spoilerować, ale była ona po prostu tak absurdalna że zupełnie wybiła mnie z klimatu serii. Nie byłoby to takim problemem gdyby nie fakt że skupia się na niej duża część książki, więc cały ten czas myślałem nad tym jak głupi jest ten wątek fabularny.
Z polskich powieści bardziej pociągnęła mnie ta Krakowska, tą polecałbym tylko