Jump to ratings and reviews
Rate this book

Luonto

Rate this book
Podczas trzęsienia ziemi siedemnastoletnia Chloris zostaje uratowana przez monstrualne ptaszysko. Orzeł jest Homanilem - dwudziestoletnim chłopakiem o imieniu Gratus. Zabiera dziewczynę do Luonto - osady, będącej odpowiednikiem biblijnej arki. Homanile żyją pod ludzką postacią, lecz gdy do głosu dochodzą silne emocje, ulegają przemianie w zwierzęta.

Między Chloris a Gratusem rodzi się zakazane uczucie. Jaką misję mają do spełnienia Homanile? Czy związek człowieczej dziewczyny z Homanilem ma szansę na przetrwanie?

Koniec świata nadchodzi. Żywioły pragną zemsty.
A może nic nie jest takie, jakim się wydaje...

Wolisz poznać gorzką prawdę czy upajać się słodkim kłamstwem?

400 pages, Paperback

First published April 26, 2017

3 people are currently reading
85 people want to read

About the author

Melissa Darwood

23 books48 followers
Polska pisarka powieści dla kobiet i młodzieży, pisząca pod pseudonimem literackim. Pochodzi z niewielkiej, leśnej miejscowości w środkowej Polsce. Jest absolwentką IX Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi. Obroniła magisterium z Zarządzania i Marketingu Uniwersytetu Łódzkiego oraz Pedagogiki Uniwersytetu Jana Kochanowskiego. Jej debiutancka powieść Larista została wydana w 2013 r. W 2016 ukazała się kolejna książka Pryncypium. Współpracowała m.in. z wydawnictwami: Zielona Sowa, Wydawnictwo NieZwykłe, Wydawnictwo Filia, Wydawnictwo Kobiece. Od 2017 r. publikuje swoją twórczość na Wattpadzie. W 2020 roku założyła własne wydawnictwo pod nazwą Melissa Darwood.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
44 (25%)
4 stars
52 (29%)
3 stars
42 (23%)
2 stars
25 (14%)
1 star
13 (7%)
Displaying 1 - 29 of 29 reviews
Profile Image for Book.Teti.
290 reviews124 followers
February 2, 2018
description Czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo niszczymy naszą matkę Ziemię? Większość z nas tak, ale czy coś z tym robimy? Nie. I myślę, że to jest największy problem współczesnego świata. Czerpiemy mnóstwo zasobów, a od siebie dajemy tylko śmieci i zanieczyszczenia. Przecież nasz świat w przyszłości prawdopodobnie będzie wyglądać tragicznie. Liczba ludności nie maleje, a zapotrzebowanie rośnie.
Ja od zawsze byłam zwolenniczką natury. Staram się jak mogę segregować śmieci i nie wyrzucać papierów gdzie popadnie, ale co z tego? Ja jestem jedna, a świat duży i jak nie ja, to ktoś inny przyjdzie i wyrzuci papierek, czy butelkę w lesie. Ludzie, którzy masowo wydobywają ropę, jakieś gazy itd., przekupują ludzi od ochrony środowiska, no bo to przecież interes, i co z tego, że kiedyś to się odbije na nas wszystkich.
Nawet my ostatnio mamy aferę w Polsce - wycinają puszczę Białowieską. A czemu? Bo drzewa ponoć obumierają, ale to, że jest to nasza wina, to już nikt tego nie widzi.


Luonto to historia dziewczyny, która w czasie trzęsienia ziemi zostaje uratowana przez Homanila - pół ptaka, pół człowieka. I zostaje zabrana do Luonto, miejsca, gdzie Homanile żyją zgodnie z naturą i tworzą coś na podobieństwo Arki Noego.

Już od pierwszych stron książka niesamowicie wciąga. Do tej pory z polskich pisarzy, których książka porwała mnie już na wstępnie był Remigiusz Mróz, a tu nagle pojawia się powieść Melissy Darwood. Nie jest to książka, którą powinno się odkładać, moim zdaniem najlepiej jest ją przeczytać za jednym razem, a potem zabrać się za nią jeszcze raz, aby bardziej zgłębić mądrości, które niesie i to właśnie mam zamiar zrobić.

Bohaterowie są naprawdę ciekawi, nietuzinkowi i tajemniczy. Autorka ma bardzo fajny styl pisania, który sprawia, że od książki nie idzie się oderwać, jej dialogi i opisy są po prostu fascynujące i naprawdę chciałabym, żeby książka była dłuższa. Przeczytałam ją zbyt szybko, ale refleksja i kac po zakończeniu został. Samo zakończenie po prostu wbija w fotel i miałam ochotę krzyczeć "dlaczego!?", ale z drugiej strony myślę, że jest w sam raz, bo pogłębia to, co miała nam przekazać książka. Daje bardziej do myślenia.

Jest to książka młodzieżowa, którą powinni przeczytać wszyscy w każdym wieku, bo jest mądra i doskonale nas uświadamia w tym, jak bardzo już zniszczyliśmy ziemię, ale też jak będziemy tak dalej robić, to przyszłość nie będzie za ciekawa. Autorka podaje mnóstwo świetnych przykładów i przerażających opisów.

Jedynie czego mogę się doczepić w tej historii, to wątek romantyczny, który rozwinął się zdecydowanie za mocno. Bohaterowie znają się tyle co nic, a zachowują się jakby to był 10-letni związek. No ale biorąc pod uwagę, że główny wątek tej książki to natura, a akcja naprawdę szybko pędzi, to nawet nie ma kiedy tam rozwijać ten wątek romantyczny.

Muszę koniecznie też wspomnieć o tym jak autorka potrafi nas zaskoczyć. Czytam sobie spokojnie książkę, a tu nagle bum! Zmiana, totalna zmiana całej akcji. Aż normalnie przez chwilę nie ogarniałam, co się właśnie stało.

Luonto jest to zdecydowanie powieść, którą powinien przeczytać każdy, ponieważ jest naprawdę wartościowa, pełna akcja i warta poznania. Jest to jedna z tych książek, które Was uświadomią i czegoś nauczą, a przy tym nie zanudzą. Zdecydowanie polecam. Mam zamiar przeczytać ją jeszcze nie raz!
Profile Image for hopeforbooks.
573 reviews207 followers
June 10, 2017
Z początku miałam mieszane uczucia do tej książki, ale ostatecznie wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. I głównie za przekaz ta ocena jest tak wysoka, bo mimo iż w trakcie czytania miałam trochę zastrzeżeń, to jednak nie jestem w stanie inaczej jej ocenić. "Luonto" jako całość jest naprawdę dobre i warto to przeczytać głównie ze względu na przekaz i ciekawie wykreowany świat. Wielkie brawa dla autorki za zakończenie, to było naprawdę dobre! Jestem pełna podziwu!
Profile Image for DomiCzytaPL.
682 reviews
August 19, 2017
Uważam tę apokaliptyczną powieść z gatunku "young adult" za kawał rewelacyjnej, młodzieżowej, i co najważniejsze polskiej literatury, której odbiorcy absolutnie nie powinni ograniczać się do nastolatków. Darwood stworzyła bowiem uniwersalną, pełnokrwistą, naładowaną mocnymi akcentami historię, która daje bardzo mocno do myślenia, nakazując zastanowienie nad rolą współczesnego człowieka w ekosystemie. Bo Matka Natura tylko do pewnego momentu przygląda się bezmyślnemu szabrowaniu jej zasobów przez człowieka. W pewnym momencie czara goryczy musi się przelać, a gatunek ludzki doprowadzić samego siebie do zagłady.

Chloris i Gratus - dziewczyna i chłopak z pozornie różnych światów, muszą połączyć siły, aby ocalić Ziemię przed kataklizmem. Czy im się to jednak uda? Czy negocjacje z czterema żywiołami okażą się owocne? Czy siła uczuć jest w stanie pokonać pierwotne prawa natury? Zakończenie "Luonto" udowadnia, że nigdy niczego nie można być pewnym. Gorąco polecam!
Profile Image for Monika.
93 reviews11 followers
May 30, 2017
3 gwiazdki za zwroty akcji, moc w przekazie i za mocne zakończenie

"A ty mi powiedziałeś, że to nie bajka o Kopciuszku. Że to historia o prawdziwym życiu."
Profile Image for beti_czyta.
321 reviews6 followers
January 13, 2020
Pierwsze i bardzo udane spotkanie z autorką .
Mimo że literatura młodzieżowa,a ja już do młodzieży raczej nie należę,to moim zdaniem może każdy sięgnąć .
Poruszony jest tu bardzo ważny temat ,zanieczyszczania środowiska.

Chloris trafia do Luonto ,osady gdzie jest czyste powietrze ,bez zanieczyszczeń ,coś na wzór arki Noego ...Ale czy ta osada istnieje naprawdę czy to tylko skutek działania narkotyku który został podany "wybranym" ….
Żywioły chcą przejąć władze nad ziemią ,jak to się skończy ?
Polecam :-)
Profile Image for Patrycja.
76 reviews
April 11, 2022
Miałam dac 3,5 starzzzzz, ale doszłam do wniosku, że bardzo szybko przeczytałam te książkę. Mimo błędu na początku "bród" XDDDD i nagłego przejścia na polską opisowke (średnio lubię, nie jestem fanką), to książka była naprawdę spk .
5 reviews
March 24, 2021
Przewrotna, wciągająca i zmuszająca do zarwania nocy.
Profile Image for Koralina.
149 reviews
December 11, 2025
Um… fantastyka, której fabuła dzieje się w Polsce to chyba nie mój konik. Ale zakończenia się nie spodziewałam, więc nie było aż tak źle
Profile Image for Wybredna Maruda.
510 reviews837 followers
May 13, 2017


Luonto jest jedną z tych książek, które albo pokochamy, albo znienawidzimy. Możemy pokochać ją za niesamowitą wyobraźnię autorki i za fakt, że zrobiła nam wodę z mózgu. Możemy ją znienawidzić, bo jest dziwna, trudna, spotykamy tam coś, czego do tej pory nie znaliśmy i musimy powoli zadomowić się w nowym świecie, poznać jego zasady. Potwierdza to rozstęp w ocenach, jakie pojawiają się w recenzjach tego tytułu. Do której grupy ja należę?

Melissa Darwood zaserwowała nam totalny mix gatunkowy. Zaczynamy młodzieżowo i fantastycznie. Jest dziewczyna, szykuje się jakaś apokalipsa, ale niespodziewanie ratuje ją chłopak zmieniający się w ptaka. Przenosi ją do cudownej krainy nazwanej Luonto. Przechodzimy do sfery przyrodniczej, ekologicznej i aż mamy ochotę rzucić jedzenie kurczaków i iść przykuć się do jakiegoś drzewa. Stwierdzamy, że mógłby to przeczytać kłusownik i dowiedzieć się, jak cierpią jego ofiary. Każdy z nas uświadamia sobie, jak bardzo jest uzależniony od technologii i jak wielką krzywdę, nawet nieświadomie, wyrządza naturze. A potem... Plot twist. Siedzimy, i patrzymy się w tekst. Czytamy raz jeszcze. I jeszcze raz. No nie. Nie. Niemożliwe. Ale jak?

Więcej szczegółów w najnowszym filmie:
VIDEO
Profile Image for MrBuk.
463 reviews
December 22, 2017
Zakończenie miażdżące, może i sami wcześniej się wykończymy ale na pewno będziemy próbować dosięgnąć gwiazd i zasiedlić inne światy - marzyciel, fantasta Ziemowit.
16 reviews1 follower
November 26, 2025
Wolisz poznać słodką prawdę czy wolisz upajać się słodkim kłamstwem?

🦌 Kiedy sięgnęłam po Luonto, nie byłam pewna, czego się spodziewać. Do tej pory Melissę Darwood kojarzyłam głównie z jej komediami romantycznymi, które zawsze poprawiały mi humor i zostały w moim sercu po dziś dzień (mimo że minęło już kilka miesięcy od ich przeczytania). Muszę to napisać - WOW. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie uwierzycie jak długo zbierałam szczękę z podłogi po przeczytaniu ostatnich linijek. Choć może wydawać się to nierealne, autorka idealnie odnalazła się także w klimatach romantasy.

🦌 Historia opowiada o siedemnastoletniej Chloris, która podczas trzęsienia ziemi zostaje uratowana przez ogromnego orła. Szybko okazuje się jednak, że nie jest to zwykły ptak - to Homanil, pół człowiek, pół zwierzę. Gratus, bo tak ma na imię, zabiera dziewczynę do Luonto, miejsca, w którym jego lud żyje w pełnej harmonii z naturą. Między bohaterami zaczyna rozwijać się zakazane uczucie, a ich relacja wielokrotnie zostaje wystawiona na próbę, gdy świat nieuchronnie zmierza ku katastrofie, a żywioły zdają się domagać zemsty. Brzmi intrygująco? Bo takie właśnie jest.

🦌 Wiecie, za co najbardziej cenię książki Melissy? Za to, że żadna z tych, które czytałam nie jest "suchą" historią. Każda niesie ze sobą przekaz, który zostaje z czytelnikiem na długo po jej skończeniu. W przypadku Luonto jest dokładnie tak samo, a nawet jeszcze mocniej. Potęguje to fakt, że wyraźnie czuć ogromną miłość autorki do natury. To nie tylko motyw przewodni. To klimat, który odczuwasz tak mocno, że masz wrażenie, że widzisz te krajobrazy, roślinność i zwierzęta. Już na początku czułam podobieństwo do filmu Avatar - surowy świat, życie w pełnym oddaleniu od cywilizacji.

🦌 Jeśli chodzi o fabułę - dawno nie byłam tyle razy zaskakiwana. Kiedy byłam pewna, w jakim kierunku zmierza ta historia, okazywało się, że kompletnie się mylę. Autorka z niezwykłą lekkością wywracała moje przypuszczenia do góry nogami, sprawiając, że działo się coś, czego nawet nie brałam pod uwagę. Momentami czułam się jak Chloris, stawiająca stopę na nieznanym terenie - niby sądzi, że zna drogę, ale za każdym zakrętem czeka coś nowego. Bohaterowie są jednocześnie zwyczajni i niezwykli. Melissa potrafi stworzyć postaci, które nie są przesłodzone ani przerysowane. Mają wątpliwości, rysy na idealnej powierzchni i podejmują decyzje, które nie zawsze są łatwe czy oczywiste. Ta ludzka niedoskonałość sprawia, że ich losy tak mocno wciągają.

🦌 Chociaż książka została napisana kilka lat temu, jej przekaz dziś jest bardziej aktualny niż kiedykolwiek. Luonto wyraźnie ukazuje, jak lekkomyślnie ludzie traktują dobro Matki Natury. Zanieczyszczamy środowisko, niszczymy ekosystemy i nie zastanawiamy się nad konsekwencjami. Nie zdajemy sobie sprawy, że wszystko wraca do nas jak bumerang. Wzrost zachorowań na nowotwory czy choroby cywilizacyjne zrzucamy na "takie czasy", tymczasem problem leży du��o głębiej. Elektrownie, przetworzone jedzenie, chemia, którą oddychamy - to zmory dzisiejszych czasów. Luonto nie tylko porusza, ale i otwiera oczy.

🦌 Jestem niesamowicie wzruszona, że mogłam zrecenzować ten tytuł. Książka jest dojrzała, przemyślana, a jednocześnie na tyle lekka, że trafi do każdego czytelnika, bez względu na wiek. Autorka, choć porusza trudne tematy, robi to z ogromnym wyczuciem.

🦌 Teraz z jeszcze większą ekscytacją wkroczę w świat Tryjonu - bo, jeśli nie wiecie, nowe wydanie mieści dwie całkiem odrębne historie, dlatego na moim profilu pojawią się także dwie recenzje. Jeśli Luonto potrafiło mnie tak zaskoczyć, aż boję się pomyśleć, czym autorka zaskoczy mnie tym razem.

Dziękuję.
Profile Image for Angelic.
527 reviews8 followers
January 10, 2022
„Luonto” Melissy Darwood w pierwszym wydaniu zakupiłam latem za 5 zł na jednej z tych książkowych wyprzedaży pod wielkimi namiotami (zapewne wiecie o co mi chodzi). Zasugerowałam się okładką, która była świetna i szybkim zerknięciem do internetu na oceny z lubimyczytac. I w ten sposób kilka lat później, wzięłam ją wreszcie do ręki.

Chloris to 17-latka, która znajduje się w epicentrum trzęsienia ziemi, a kiedy już prawie ma zniknąć w rozpadlinie, ratuje ją ogromny orzeł, który jest homanilem. Pół człowiek i pół zwierzę o imieniu Gratus dostał nakaz od Matki Natury, aby przetransportować nastolatkę do Luonto, malowniczej krainy, która istnieje, aby chronić wszystkie gatunki zwierząt przed nadchodzącą katastrofą ekologiczną, która ma zniszczyć ludzkość.

„Chłopak wzruszył ramionami i uniósł lekko kąciki ust. Miała ochotę przybić mu piątkę. Pięścią. W tę jego piękniutką twarz.”

Książka jest pisana w trzeciej osobie czasu przeszłego i można ją roboczo podzielić na dwie części. W pierwszej poznajemy Luonto oraz nawiązuje się trudna więź między Gratusem, a Chloris. Chłopak ma tzw. partnerkę, która również przemienia się w orła i w tej właśnie formie mają przedłużyć gatunek. Podczas narady, w której pojawia się starszyzna, tzw. Plenum, okazuje się, że istnieje zdjęcie, na którym Chloris i Gratus całują się, więc nikt nie wierzy w ich historię z ingerencją Matki Natury. Ponadto nagle pojawia się królowa, aby przybliżyć dziewczynie jej znaczenie w nadchodzących wydarzeniach. Poznajemy pobieżnie dość dużo postaci, których historia nie jest w ostatecznym rachunku zakończona. Mówię dla przykładu o historii dwóch sióstr półwilczyc. Starsza stała się partnerką Iwona, w celu przedłużenia gatunku, mimo że to Iwon i Jaśmina (młodsza siostra) darzą się uczuciem.

„- Po co mi to mówisz, skoro i tak nigdy nie będziemy razem? (..)
- A po co oddychasz, skoro i tak kiedyś umrzesz?”

Po pierwszej części urwanej w miejscu, wchodzi część druga gdzie zaserwowane są pewne odpowiedzi, natomiast mocno nie podobało mi się jak bardzo przyspieszona i pofragmentowana jest dalsza historia. Odpowiedzi, które otrzymujemy są nie do końca satysfakcjonujące w moim odczuciu. Mamy dwa dość mocne plot twisty, niespodziewane jako że kręcimy się w kółko, nie wiedząc w co wierzyć. Zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało, bo znowu, uważam, że było zbyt przyspieszone. Książka nie ucierpiałaby na kilkudziesięciu dodatkowych stronach, chociażby skupienia się na innych relacjach i pogłębienia obecnych. Mogę polecić osobom, które lubią ekologię, zdrowy tryb życia i zero waste, a także szybkie książki z wątkiem romantycznym.

https://angeliconpoint.blogspot.com/
Profile Image for books_with_natalii.
76 reviews5 followers
November 10, 2025
Przyznam szczerze, że ta książka była dla mnie jedną wielką niewiadomą. Nie byłam przekonana, czego mogę się spodziewać, a ostatecznie i tak treść nieźle mnie zaskoczyła. I to raczej pozytywnie.
🌿Poznajemy tu Chloris, dziewczynę z miasta. Z niełatwym życiem, samotną i zbuntowaną. W trakcie pobytu u ciotki w leśniczówce sfrustrowana udaje się na spacer. Wtedy ziemia rozstępuje się pod nią, a dziewczyna trafia do innego świata - Luonto.
🌿Nie wszystko jest jednak takie jakie się wydaje. Autorka doskonale przeplata rzeczywistość z fikcją. W pewnym momencie nie mialam już pojęcia, w co wierzyć. Książka zaskakuje swoją treścią, zwrotami akcji i nietypową tematyką, zwiazaną właśnie z ekologią. Na początku obawiałam się, że mi się to nie spodoba, okazało się jednak, że wszystko tu pasowało. Swoją drogą mam wrażenie, że jest to trochę taka mieszanka, elementów fantasy, romansu i dystopii
🌿Bohaterowie byli w porządku. No właśnie, cały koncept, choć momentami dziwny, niespotykany, naprawdę przypadł mi do gustu. Ale nawet jeśli polubiłam postacie, to za bardzo się z nimi nie związałam. Podobnie było z wątkiem romantycznym. Był bardzo przyjemny, ale nie zaangażowałam się w niego wystarczająco. Domyślam się, że zadziało się tak przez długość książki. Historia liczy sobie ponad trzysta stron, ale czcionka jest dość spora, przez co swoją drogą czyta się to bardzo szybko
🌿Podoba mi się wyraźne przesłanie, które niesie za sobą ta książka. Mimo powagi pewnych poruszanych tematów, nie zabrakło tu też humoru. Co do zakończenia, dla mnie nie zawsze musi to być happy end. I tutaj też się nie zawiodłam, mimo że w epilogu autorka zasiewa ziarnko nadziei na inną przyszłość. Czytanie tej pozycji było ciekawym doświadczeniem i myślę, że jeśli szukacie czegoś nieszablonowego i lubicie tematy związane z naturą, to będzie to dla Was idealna pozycja.
[Współpraca recenzencka z Wydawnictwem Melissa Darwood]
234 reviews1 follower
January 20, 2021
Dzięki uprzejmości @melissadarwood oraz @subiektywnieoksiazkach miałam możliwość przeczytać “Luonto”, a dokładniej wznowienie tej książki. Bardzo dziękuję ❤️

I muszę tutaj przyznać, że troszkę się zdziwiłam tą pozycją. Ale od początku...

Podczas trzęsienia Ziemi Chloris zostaje uratowana przez wielkiego ptaka. Jak się później okazuje jest nim Gratus. Jest on Homanilem, taki półczłowiek, półzwierzę. Większość czasu jest w postaci człowieka ale pod wpływem silnych emocji zmienia się w zwierzę. Gratus przenosi dziewczynę do tytułowego Luonto, w którym żyje się według praw natury. Jak to zwykle była między młodymi pojawia się pewne uczucie. Ale co z tego wyniknie? Czy uda się pokonać granicę jakie powstają między człowiekiem a homanilem?

Tak jak wspomniałam wcześniej, książka ta bardzo mnie zdziwiła. Myślałam, że to będzie typowy romans. A tutaj pojawiają się elementy fantastyki. Gdy myślałam, że już wszystko będzie pięknie i ładnie, autorka zrobiła wielkie bum i szlak wszystko trafiło. Zadawałam sobie pytania z bohaterką, ale jak to? To wszystko co wcześniej się wydarzyło nie było prawdą? Przecież to niemożliwe.

Oprócz pojawiającego się wątku miłosnego mamy poruszony ważny temat jakim jest ochrona środowiska, dbanie o naturę i to jak wobec niej postępujemy. “Luonto” świetnie pokazuje jak nie dbamy o to co mamy dzięki naturze, jak się o nią nie troszczymy. A czy to naprawdę tak dużo segregować śmieci, nie wywalać ich gdzie popadnie. Idąc na spacer do lasu, można się przerazić co w nim można znaleźć, ale przecież pełna butelka wody czy batonik zajmuje więcej miejsca niż puste opakowania. Nie są ciężkie i można spokojnie zabrać je do domu a nie zostawiać w lesie.

Jestem pozytywnie zaskoczona “Luonto”. Po pierwsze tym, że pojawiają się tutaj elementy fantastyki, poruszone są ważne tematy. A przede wszystkim byłam naprawdę ciekawa co będzie dalej i jak to się skończy. Uważam, że warto przeczytać i naprawdę polecam ☺️
151 reviews1 follower
November 7, 2025
Luonto

Historia opowiada o Chloris, nastolatce która po buntowniczym życiu w mieście, zostaje wysłana do ciotki. Jej posób życia jest daleki od oczekiwań Chloris. W domu brakuje internetu, zasięg jest słaby i nie ma co myśleć o centrum handlowym. Posesje otacza las i natura. Dziewczyna jest zła, i gdy pewnego dnia wychodzi z domu, dzieje się coś czego nikt nie przewidział.
W świecie w którym Natura dawała ludzkości wiele ostrzeżeń, a te zostawały pomijane, zaczyna się dziać niedobrze. Świat się buntuje, nadchodzi kataklizm, a Luonto jest jedynym miejscem, które przetrwa.

Tego się nie spodziewałam! Luonto brałam za romantasy i co do tego miałam racje, ale nie spodziewałam się takiej tematyki. Sposób w jaki Melissa stworzyła świat, to coś niesamowitego. Czytając nie myślałam tylko o romansie, ale książka dała mi do myślenia również w tematach przyziemnych, codzienności która spotyka każdego z nas. Dokładniej chodzi mi o ochronę środowiska czy wymieranie różnych gatunków zwierząt, wszystko to jest naszą codziennością na którą, pochłonięci codziennością, często nie zwracamy uwagi. Książka cudownie wplata te tematy, pokazując niebezpieczeństwo w sposób fikcyjny i może bardziej przystępny. Mi osobiście cudownie czytało się tę książkę. Mimo cięższej tematyki ekologicznej, świat Luonto był wspaniały, sama chciała bym się tam znaleźć i cieszyć oczy jego pięknem, do tego postacie, ich zmiany, charaktery czy zmagania z problemami, to coś co mnie przyciągało. Szczerze mówiąc to aż brakuje mi słów, bo książka wzbudziła we mnie tyle cudownych emocji, że jeszcze wszystkie we mnie buzują. Polecam sięgnąć.
Profile Image for Green_Gravity.
209 reviews4 followers
October 18, 2025
Tu nic nie jest takim, jakie się wydaje.

Życie Chloris nie należy do najprzyjemniejszych.
Dziewczyna odczuwa ogromną pustkę, spowodowaną brakiem rodzicielskiej miłości.
Wydaje się jej, że nikt najzwyczajniej w świecie jej nie kocha.
Postanawia uciec.
Nagle, czuje że leśna droga, którą podąża zaczyna rozstępować się pod jej nogami.
Gdy już godzi się z niechybną śmiercią i spada w otchłań, a życie jej ratuje przeogromny ptak.
Jakby tego było mało, po wylądowaniu ptak powraca do swej ludzkiej postaci - młodego chłopaka o imieniu Gratus, który zabiera ją do krainy Homanilów - Luonto, gdzie żyje się w zgodzie z Matką Naturą.
Chloris nie wierzy w to, co ją spotkało, a mało tego okazuje się, że płynie w niej krew samej Matki. Matki Natury.
Dokładniej mówiąc, jest nimfą, którą właśnie czeka przeistoczenie.
Jakby tego było mało, wzbudza ona w Gratusie coś, czego zdecydowanie nie powinna.
Ale nagle…
Chloris budzi się w szpitalu.
Czy Luonto było snem? Czy wszystkie spotkane tam osoby żyją na prawdę?
Dlaczego Chloris nie jest w stanie zrozumieć co się stało, gdzie jest i co się stało ze wszystkim, co właśnie poznała i pokochała?
I dlaczego wszyscy nazywają ją Laurą?!

O wow!
Co to była za powieść!
Szczerze? Czegoś takiego się tutaj w ogóle nie spodziewałam!
Książka ma niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie, polecam każdemu, aby ją przeczytać i przemyśleć sobie kilka kwestii.
Jeśli chodzi o samą fabułę - tu nic nie jest takim, jakie się wydaje.
To jaki książka ma plot twist i zakończenie zaskoczy nie jednego.
Bardzo fajnie spędziłam czas czytając tę Powieść.
Profile Image for MrsBookBook.
470 reviews6 followers
October 2, 2019
Nastoletnia Chloris została wysłana na wakacje do Cioci na wieś, ale tam jest odcięta od Internetu i żyje praktycznie na od ludzi. Rodzice za bardzo się nią nie interesują są fizykami a imię Chloris dostała na część pierwiastka. Podczas spaceru dziewczyny po lesie dochodzi do trzęsienia ziemi. Gdy Chloris już myśli, że za chwilę zginie, ratuje ją homanil. Jest nim dwudziestoletni Gratus, który zabiera dziewczynę do Luonto.

Luonto jest to wioska znajdująca się poza Ziemią, lecz nie maja tam wstępu ludzie. Homanile potrafią z człowieka zmienić się w zwierzę. Gratus jest orłem. W Luonto Żyje się w zgodzie z naturą.

Nie spodziewałam się czegoś takiego po tej książce. Niby fantastyka a jednak porusza taką część tematu jak dbanie o środowisko. Autorka pokazała nam przykłady jak ludzie, jak my zanieczyszczamy to środowisko, już nie mówię tylko o wyrzuceniu śmieci czy nawet ich tam nie segregowaniu. Tu chodzi o coś więcej, tu chodzi o to, w jaki sposób są traktowane zwierzęta, które później są przeznaczone na mięso, o to jak dbamy o roślinność a raczej jak nie dbamy o tą roślinność.

Książka napisana jest rewelacyjnie. Historia nie mówi tylko i wyłącznie o dbaniu o otoczenie, ale również jest Wątek miłosny i wiele zaskoczeń. Autorka ukazuje wszystko w taki sposób, że nie sposób przerwać czytanie. Po przeczytaniu książki bardzo ciężko będzie przejść obojętnie obok tematu, który porusza. Gorąco polecam.

Profile Image for Iza Borkowska.
9 reviews
November 23, 2025
Uważacie się za osoby proekologiczne?

„Luonto” współpraca reklamowa z @melissadarwood ukazuje nam brutalną wizję co może się stać jeśli ludzie się nie opamiętają.

Książka z gatunku romantasy, która niesie za sobą ważne przesłanie. Choć uważam, że jest skierowana do młodszego czytelnika (ale tak 18+) to każdy dorosły powinien ją przeczytać i przewartościować swoje życie.

Autorka traktuje o tym co mogłoby się wydarzyć, gdyby Matka Natura się zbuntowała. Pomiędzy tym wpleciony wątek romantyczny, ale on jest tylko tłem- ważnym, ale jednak tłem. Na główny plan cały czas wysuwa się natura.

Powieść napisana w fajny sposób, trafiający do czytelnika i zmuszający do refleksji. Jednak chyba za szybko się skończyła jak dla mnie. Chciałabym poczytać więcej o uczuciach bohaterów . Niektóre wątki mogłyby być bardziej rozwinięte.

Powieść jest wydana przepięknie- twarda oprawa i barwione brzegi😍 łączy się w jedność z „Tryjon ”, za który już niedługo się zabieram.

#luonto # melissadarwood #współpracareklamowa #mojaopiniaoksiążce #kochamczytac #romantasy #bookstagram #polskibookstagram #czytaniejwstfajne #czytaniejestsexy
Profile Image for Daria Kwiecinska.
77 reviews2 followers
August 6, 2023
Na ogół nie czytam książek polskich autorów, ale tutaj wyszło to zupełnie przypadkowo. Akcja na początku zaczyna się dość szybko. Trzęsienie ziemi i BUM, Chloris znajduje się w Luonto uratowana przez Gratusa (niejakiego Oktawiana Kasnera). Do prawie połowy powieści wiodą, że się tak wyrażę sielankowe życie. Pomoc w wiosce i dużo spędzanego wspólnie czasu. Jednak to było do pewnego momentu, gdy Jaśmina i Peonia zemdlały.
Na początku myślałam, że coś źle przeczytałam albo kilka stron wypadło z książki, bo to co tam się stało przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Trzy dni chodziłam i tłukłam się książką po głowie, no bo halo? Tak być nie może.
Nie pamiętam kiedy książka mnie tak zszokowała swoim rozwojem wydarzeń (no może gdy Clary dowiedziała się, że Jace jest jej "bratem"...), ale to po prostu było niesamowite.
Za brak mojej ukochanej narracji pierwszoosobowej daję 9, ale książka spokojnie mogłaby się stać bestsellerem, bo porusza bardzo drażliwe tematy nadmiernej eksploatacji przyrody, która rzekomo się zaczyna mścić.
6 reviews
October 14, 2017
Główną bohaterką jest 17-letnia Chloris. W czasie kiedy jest u swojej cioci na wsi i przechadza się po lesie następuje trzęsienie ziemi. Przed dziewczyną rozstępuje się ziemia. Kiedy nastolatka wpada do przepaści, nagle ratuje ją czyjaś wyciągnięta ręka. Okazuje się, że jest to Gratus, który jest Homanilem, czyli pół zwierzęciem, a pół człowiekiem. Nagle dziewczyna przenosi się do krainy, której mieszkańcy nie korzystają z technologii i współczesnych wynalazków, miejsce to, za to nadrabia nieziemskimi krajobrazami pięknych lasów i łąk. Jednak nie wszystko jest takie kolorowe na jakie wygląda. "Wolisz gorzkie kłamstwo czy słodką prawdę?" - przeczytaj "LUONTO" i przekonaj się sam
Profile Image for Aleksandra Pilch.
401 reviews11 followers
August 19, 2018
"Luonto" sięgnęłoby granic przyzwoitości, gdyby nie pierwsza połowa książki. Jestem za tym, by uświadamiać ludzi, jak wielkimi syfami są na tej planecie, naprawdę! Jednak sama postać Chloris, będącej uosobieniem nieświadomości, to jednak dla mnie, jako marudzącego czytelnika, za dużo. Charakter dziewczyny, przypominający buntującą się 12-latkę... Bardzo ciężko się to czytało, wręcz za ciężko.
Profile Image for Venneya.
17 reviews1 follower
January 18, 2023
Szczerze? Nie wiem, co o niej sądzić… Jakby jej przekaz rozumiem. I zgodzę się z tym, że my, ludzie, powinniśmy żyć w zgodzie z naturą, aby nie obróciła się ona przeciwko nam.
Pierwsza połowa bardzo mi się podobała i ten wykreowany świat, Luonto, ale druga… na początku miałam takie: „wtf?! Co tu się właśnie odwaliło?”. Poszło to trochę w złym kierunku niestety, a szkoda ://
Profile Image for lucy.
34 reviews
June 18, 2017
jestem pod wrażeniem. cudowne opisy przyrody i nie tylko
autorka poruszyła poważne tematy, o których dużo się nie mówi
+ nieoczekiwany zwrot akcji w środku książki, z czymś tak świetnym jeszcze się nie spotkałam
Profile Image for Camille.
124 reviews3 followers
February 4, 2018
Łał! Tyle mogę wydusić po przeczytaniu tej książki. Na początku myślatam, że to będzie kolejna książka o magicznej krainie, a tu taka niespodzianka! Od dawna książka nie wywołała u mnie tyłu emocji!
Polecam!
Profile Image for Blueberry_cake13.
328 reviews4 followers
July 25, 2023
Była okej, jednak czegoś mi w niej brakowało. Świat przedstawiony jak najbardziej na plus, ale szybko utworzone relacje nie za bardzo do uwierzenia. W dorobku pani Darwood powiedziałabym, że średnia książka z dobrym przekazem.
Profile Image for Hotarubi .
193 reviews
October 30, 2025
4,25⭐️ Ta autorka naprawdę mnie zaskoczyła i chyba zabiorę się za inne jej książki. A co do tej również bardzo mi się podobała i naprawdę momentami mnie zaskoczyła, również poruszyła ważne tematy i ogólnie jestem na tak.
Profile Image for Julia.
132 reviews13 followers
October 12, 2020
Książka z ważnym przesłaniem, jednak jej fabuła była mocno średnia
Displaying 1 - 29 of 29 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.