Czasami wszystko musi się zagmatwać, by los mógł wreszcie wskazać właściwe rozwiązanie.
Życie sióstr Niemirskich bardzo się skomplikowało – w miasteczku pojawił się ktoś, kto może zniszczyć mozolnie budowane szczęście. W dodatku rodzinnemu domowi zagraża niebezpieczeństwo – wielka turystyczna inwestycja, która ma powstać w pobliżu. Agatę, Danielę i Tosię czekają przełomowe decyzje. Czy postąpią właściwie? Czy czary codzienności zadziałają? Kto ostatecznie okaże się przyjacielem, a kto wrogiem? Agata i Daniela muszą uporać się też z własnymi uczuciami, zadać sobie kilka pytań i znaleźć na nie odpowiedzi. Kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje…
Pod wielką lipą w ogrodzie spełni się niejedno marzenie, wystarczy tylko zaczekać na odpowiedni moment i poprosić.
Niezmiernie klimatyczne zwieńczenie serii o trzech siostrach. Po emocjonującym i ogromnie dramatycznym zakończeniu tomu drugiego trudności wciąż piętrzą się na drodze sióstr. Przyrodnie rodzeństwo Tosi opracowuje plan, zakładający odebranie Agacie praw do opieki nad najmłodszą siostrą, aby ochronić swój majątek. Żona burmistrza zaś niezmordowanie dąży do zrealizowania projektu ogromnej turystycznej inwestycji, której niewygodnym elementem, wymagającym likwidacji, jest dom sióstr. Kobieta nie szczędzi więc środków, by zmusić Agatę do wyprowadzki i sprzedaży działki. Siostry jednak nie są na placu boju same – nowi, serdeczni przyjaciele okazują wsparcie. Może więc wciąż istnieje szansa na zadomowienie się w Zmysłowie na stałe? Ostatnia część sagi dała mi dokładnie to, czego oczekiwałam – a nawet więcej! Wszystkie wątki znajdują satysfakcjonujące rozwiązanie, nic nie jest wymuszone, czy za bardzo pośpieszne, postaci nie tracą swojej indywidualności… Ba! U pani Krawczyk nawet koty mają swój indywidualizm! Wydaje mi się, że znalazłam wreszcie ulubioną polską autorkę! Nawet na tak długo wyczekiwany wątek romantyczny w końcu przyszedł czas! Dostaliśmy nawet więcej, niż przewidywaliśmy – zgryźliwa i wiecznie niezadowolona Magda znajduje u sióstr wsparcie i schronienie w niezmiernie trudnej sytuacji, a przy okazji spotyka pewnego ekologa! Do dialogów między tą dwójką nie można się nie uśmiechnąć! Również Jakub znajduje powoli drogę do serca Danieli, klaruje się też sytuacja między Piotrem a Agatą. Niezmiernie podoba mi się w tej serii to, że brak w niej patetycznych i lekko śmiesznych deklaracji i sztucznych, wymuszonych dialogów (a muszę, niestety, powiedzieć, że spotykałam się z takimi w polskiej literaturze kobiecej aż nazbyt często…). Nawet negatywne dla tej historii postaci nie są przesadzone w swojej kreacji! Wszystko tu jest naturalne i najzwyczajniej w świecie… prawdziwe. Kolejny powód, dla którego tak bardzo pokochałam tę autorkę. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki nie do końca pozytywni bohaterowie znajdują w końcu właściwą drogę i podejmują prawdziwe próby, by zacząć żyć w zgodzie ze sobą oraz z innymi ludźmi, zasłużyć na ich serdeczność. Nawet Tomasz, który przybył do Zmysłowa w jednym tylko celu – odebraniu siostrom Niemirskim praw do majątku po ojcu, za wszelką cenę – odkrywa, co tak naprawdę jest w życiu ważne i wydaje się, że autentycznie stara się postępować inaczej, niż dotychczas. Również te wątki wydają się w pełni naturalne i realne, za co, rzecz jasna, należą się kolejne brawa dla autorki! Poszukując kolejnej książki, odkryłam, że historia sióstr Niemirskich posiada swego rodzaju świąteczny epilog! Już nie mogę się doczekać, by po niego sięgnąć!