uwielbiam kreskę i idealne połączenie humoru i rozmyślań o życiu i muzyce.
„Mam nieodparte wrażenie, że rozumiem o czym była ta piosenka. Kiedy zaczął śpiewać, emocje w jego głosie były tak intensywne, że poczułam jak nogi zaczynają się pode mną uginać. Na szczęście był tam ktoś, kogo mogłam potrzymać za rękę. Ale on... stał na scenie zupełnie sam. Nie potrafię sobie wyobrazić, ile odwagi to wymagało.”
„Wczoraj, kiedy Mafuyu zaczął śpiewać, jego smutek był tak przytłaczający, że marzyłem tylko o tym, by zakryć uszy i nie słuchać o jego dawnej miłości. Jak to możliwe, że w tak wątłym ciele zmieściło się tyle samotności? Jeśli dojdzie do »następnego razu«... to ja chcę być tematem jego piosenki.“
„Tamtego dnia postanowiłem zapuszczać włosy... w nadziei, że kiedyś niebiosa przyjmą je w ofierze w zamian za jego miłość.”
„Kocham Cię, Uenoyama.”