7/10 (pominęłam drugie opowiadanie, bo co mnie obchodzi jakiś Flakon zainteresownay piłką nożną) mózg boli (przedawkowałam lekturę), ale większość była lepsza niż wygląda
Szczególnie "Malarz" i miniatury "Przyjdzie nieboszczka". Praga
Warszawa napełnia mnie po lekturze olbrzymim szacunkiem, niepokojem i pragnieniem do udania się do klubokawiarni Kicia Kocia.