La biographie d'un des plus célèbres dictateurs de l'Afrique, "roi du Zaïre".
Pendant trente-deux ans (1965-1997), Mobutu régna d'une main de fer sur le Congo/Zaïre. Une dictature souvent féroce alliant les crimes de sang, la corruption matérielle et morale, et le pillage éhonté des richesses nationales. L'Histoire porte sur Mobutu un verdict accablant. L'homme à la toque de Léopard n'était pourtant pas un vulgaire tyran : cet ami de l'Occident a joué, pendant la guerre froide, un rôle stratégique de premier plan, promouvant son pays en " rempart du communisme " en Afrique. Arrivé au pouvoir dans le sillage d'une guerre civile impitoyable, il n'eut de cesse de maintenir l'unité, souvent menacée, du Congo/Zaïre, immense puzzle ethnique aux quelque quatre cent tribus. Mais il voulut faire plus : doter son peuple d'une conscience nationale en exaltant son identité, ses racines et ses traditions. Ce fut le recours à " l'authenticité ", une opération singulière, et qui se voulait salubre, de désaliénation mentale. Cette révolution culturelle s'accompagna, jusqu'à l'extravagance, d'une glorification du " Guide suprême ". Les aléas de l'économie mondiale aggravés par une gestion catastrophique de l'Etat plongèrent le peuple zaïrois dans la misère et obligèrent Mobutu à " démocratiser " à regret son régime. Il se cramponna longtemps à son trône. La maladie et une invasion étrangère le contraignirent de fuir pitoyablement son pays, avant de mourir en exil,. C'était il y a juste vingt ans.
"Jeśli kradniecie, nie kradnijcie dużo za jednym razem, w przeciwnym razie zostaniecie aresztowani. Kradnijcie plasterek, po plasterku"
Tymi słowami Mobutu podsumuję jego biografię oraz szerzej dzieje Konga. Biedny to kraj, który wpierw wyzyskiwany przez Belgów, potem był okradany przez własną wierchuszkę.
Dzieje kolonializmu i postkolonializmu są zatrważające, a ucieleśnia je historia tego, który mając wszystkie przymioty ku temu by być wielkim, wolał być despotą i chytrą babą z Radomia w jednym.
Oby Afryka wyrwała się z zaklętego kręgu Uroborosa.
Bardzo dobra biografia dyktatora. Pełna dat, miejsc i nazwisk prowadzonych chronologicznie, bez chaosu i przestoi. Jeden minus to brak mapy, bo Kongo to ogromne państwo i która bardzo by się przydała, bo po dojściu do władzy Mobutu zmieniają się nazwy miast i regionów. Drugi to brak jakiś zdjęć z czasów dyktatury. A trzeci to brak podsumowania działań Mobutu, jego wpływu na państwo, świat, politykę. Dwa, trzy zadania na koniec to trochę mało.
Jedna z najlepszych biografii polityków, jakie miałam okazje przeczytać. Dogłębna i kompleksowa analiza człowieka, który przez lata trzymał w garści Kongo - jedno z najbogatszych w zasoby naturalne państw świata, które być może, gdyby nie lata wyzysku kolonialnego i ze strony dyktatora oraz jego najbliższego otoczenia, mogłoby dołączyć do grona najpotężniejszych państw kontynentu afrykańskiego.
Jean-Pierre Langellier skrupulatnie przedstawia życiorys Josepha-Desiree Mobutu (lub też Mobutu Sese Seko), poczynając od perypetii najmłodszych lat, przez jego karierę dziennikarską (i bliskie relacje z ówczesną rodzącą się dopiero klasą polityczną Konga), burzliwy okres po uzyskaniu przez Kongo niepodległości, aż do pełni władzy. Poza historią samego Mobutu, autor rysuje również przejmujący obraz samego państwa kongijskiego, a także prezentuje szerokie spojrzenie na ówczesną sytuację międzynarodową i jej znaczenie dla wydarzeń, które miały miejsce w tym różnorodnym afrykańskim kraju.
Personalnie - duży plus za interesujące przedstawienie wpływu belgijskiego kolonializmu na politykę i gospodarkę niepodległego Konga, a także relacje bilateralne między dawną kolonią i jej metropolią.