Maria Janion, autorka wielu dzieł poświęconych polskiej kulturze romantycznej, w książce Do Europy - tak, ale razem z naszymi umarłymi - zbiorze szkiców i wywiadów - skupiła się na procesie rozpadu dotychczasowego kulturowego paradygmatu. Odzyskanie niepodległości przez Polskę w roku 1989 i transformacja ustrojowa stały się przyczyną głębokich zmian, których obserwację umożliwia autorce znajomość historii idei, literatury i wyobraźni. Janion przenikliwie i bezkompromisowo odsłania ciemne strony polskiego dziedzictwa. Odwaga stawiania najtrudniejszych pytań o współczesną polską tożsamość sprawiły, że książka jest szeroko dyskutowana i uznana za jedną z najważniejszych propozycji intelektualnych ostatnich lat.
Tytułowi "nasi umarli" to przede wszystkim Żydzi. Książka Janion, jako dzieło historyka literatury, ma niezwykły klimat. Jest próbą zapoczątkowania pracy żałoby nad utraconą żydowską częścią kultury Polski. Zdaniem autorki pracy tej nie można już dłużej odkładać na później.
Literature historian, literature critic, famous feminist. A professor at The Institute of Literary Research of the Polish Academy of Sciences specialising in romanticism.
Człowiek (po pierwszej fascynacji) uciekał od romantyzmu i dopiero dzięki temu zbiorowi tekstów zrozumiał, że myślenie romantyczne wzięło Polskę w swoje szpony na dobre dwa wieki i pomimo postulowanego przez Janion schyłku paradygmatu romantycznego jego symbole i mity są wciąż żywe. Waga tej książki polega właśnie na uświadomieniu sobie symboliczno-romantycznego stylu kultury w naszej historii a następnie zmierzeniu się z owocami, które wyrosły na tym gruncie. Warto przeczytać, żeby przejrzeć się w lustrze i odszukać źródeł dręczącej nas tragedii, ironii, cierpiętnictwa, zamknięcia na to, co z zewnątrz i nienawiści do innego
Wybitny zbiór esejów, który przerasta mnie wiele razy. Ale to nic, mam zrobione notatki, a poza tym liczę na to, że coś też zapisałam na hard drive i będzie tam sobie pracowało.
Jestem na kolanach przed Marią Janion, wiele jej myśli będzie mi towarzyszyć, ale chyba najbardziej zapamiętam (bo to mnie zaskoczyło) to, jak widzi romantyzm jako potrzebny, konieczny fundament polskiej kultury. I wyobrażam sobie jak mówi do Gombrowicza i Miłosza (chociaż ja wiem, że MJ jest na kolanach przed nimi!) „I co, chłopcy? Drwicie z romantyków? Trochę to banalne!”
I chyba bez posłowia byłoby lepiej. No tak nie za dobrze jest zejść z wysokiego C u Janion do tekstów typu „to jakby palić marihuanę, ale się nie zaciągać”. A wokół same parafrazy.