„Wycie w ciemności. Wilki i wilkołaki Europy” stanowi kontynuację tzw. „czarnej trylogii” zapoczątkowanej przez „W górach przeklętych. Wampiry Alp, Rudaw, Sudetów, Karpat i Bałkanów”. Bartłomiej Grzegorz Sala, historyk, etnolog i krajoznawca, opierając się na mitach, legendach i podaniach, sagach, romansach i dziełach hagiograficznych, autentycznych wydarzeniach, a w końcu klasyce literatury i kina grozy, nakreślił portret prawie sześćdziesięciu najciekawszych postaci przynależnych do wilczego i wilkołaczego rodu, jakie przemierzać miały przez epoki różne zakamarki Europy. Autor szczegółowo opisuje postać każdego wilka i wilkołaka, zaznacza przypisywane mu cechy i kreśli jego miejsce w kulturowych odniesieniach. Omawia też historyczne i kulturowe tło zapisanych opowieści, a nawet opisuje miejsca związane z konkretnymi postaciami. Dzięki temu książka stanowi kopalnię wiedzy, nie przestając być przygodą z najciekawszymi wilkami i wilkołakami Europy.
Bartłomiej Grzegorz Sala – urodzony w 1978 roku, z wykształcenia historyk i etnolog, z zamiłowania i zawodowo dodatkowo pisarz, publicysta, działacz społeczno-kulturalny, pilot wycieczek i organizator turystyki. Autor książek „Między Beskidem Śląskim a Bieszczadami. Śladami dawnych tradycji przez polskie Karpaty” (2012) „Legendy zamków karpackich” (2013), „Księga smoków polskich” (2014), „Wieś Beskidu Wyspowego wobec przemian gospodarczych. Zarys dziejów społeczno-ekonomicznych od zarania osadnictwa do początku XXI w.” (2014) i „Księga karpackich zbójników” (2015), współautor publikacji „Spotkanie kultur. Rękodzieło i rzemiosło pogranicza polsko-słowackiego” (2012) i „Ból pamięci” (2014), a także autor licznych artykułów o tematyce kulturalnej, historycznej, etnograficznej, regionalnej i krajoznawczej publikowanych m.in. na łamach „Beskidu”, „Buskiego Kwartalnika Edukacyjnego”, miesięcznika Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego „Co Słychać?”, „Dzikiego Życia", „Libertasu”, „Mówią Wieki”, „Pamiętnika Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego”, „Piosenki”, „Skarbów Podkarpackich”, „Wędrowca Świętokrzyskiego”, „Wędrownika”, „Wołyń Bliżej”. Członek Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, Małopolskiego Stowarzyszenia Pilotów Wycieczek, Towarzystwa Miłośników Historii i Zabytków Krakowa, Komitetu Opieki nad Kopcem Józefa Piłsudskiego, Komitetu Opieki nad Zabytkami Kultury Żydowskiej i Stowarzyszenia Pomocy Polakom na Wschodzie "Kresy".
Sala ma paskudną manierę przepisywania wikipedii. Nie rozumiem, czemu czuje kompulsywną potrzebę nabijania objętości książki informacjami o powierzchni Morza śródziemnego czy ukształtowaniu terenu w każdej mieścinie, którą wspomina, ale chyba nie zdaje sobie sprawy, jak strasznie to irytuje czytelnika. To nie jest książka, którą się czyta, ale którą się kartkuje. A szkoda, bo mogła być ciekawa. Jeszcze rozumiem historyczne wstępy przy opisywaniu niektórych przypadków wilczo-ludzkich relacji, przybliżające kulturowe tło danego okresu itd. Ale to też jest kiepsko napisane. Naprawdę miałam wrażenie, że czytam hasła z polskiej wikipedii. Polskiej. Kto czyta polską wiki, jeśli może tego uniknąć?
Doceniam zebranie wszystkich europejskich podań o wilkołakach w jedno kompendium. Od mitów greckich i skandynawskich po współczesne wilkołaki filmowe, Sala śledzi rozwój i powstanie wilkołaczego mitu, włącznie z wyjątkami z hagiografii. Przy okazji - znowu, tak samo jak w przypadku "W górach przeklętych" - widać, że Sala wykształcenia filmo- czy nawet medioznawczego nie ma i wszystko, co pisze o filmach, a co nie jest streszczeniem fabuły, woła o pomstę do nieba.
Ale też - znowu - niesamowicie ilustracje Justyny Sokołowskiej wynagradzają wszystko. Szczerze, chcę książki Sali dla ilustracji, a nie treści. Niepokojące, piękne, momentami makabryczne - takie są ilustracje Sokołowskiej. Z rozkoszą kupiłabym jej album, bo każdy rysunek może funkcjonować jako samodzielny obraz, a nie ilustracja tekstu. W zasadzie traktuję tekst Sali jako dodatek do ilustracji, bo one stanowią prawdziwą wartość książki.
Mam mieszane uczucia, bo nie ukrywając, gdyby ta książka byłaby z trzy razy krótsza, ale dużo bardziej merytoryczna - byłaby lepsza.
2/3 książki jest o podaniach i legendach, streszcza i analizując je (tak do XIX wieku), brzmi to w porządku, nie? Tylko szkoda, że większość tekstu to po prostu streszczenie ustroju danego państwa, albo że region słynie z ładnych widoków, albo dany władca był taki albo taki iii... Jest to tak bardzo "wikipedia, kopiuj, wklej" w dodatku nie na temat - gdyż wprowadzenie do mitu i tak obejmuje nowe szybkie streszczenie i późnej omówienie dlaczego tak wyglądał - nie ma to sensu. I tylko szarga nerwy.
Ostania 1/3 książki - XIX i XX wiek jest w końcu dobrze zrobiona. Serio, przyjemnie mi się czytało analiz i nawet jak pojawiła się "wikipedia moment" to był tak mały i nie istoty, że nawet nie drażnił. W dodatku wtedy czuć wiedzę autora i jego obycie w temacie. Dla tych ostatnich kilku stron nie żałuję, że udało mi się to przeczytać.
I tylko dla nich oraz pięknych ilustracji ta książka z krytycznego dna urosła do miana znośnej ✨
okej XD tutaj zdecydowanie polecieliśmy za daleko z dygresjami, które często nawet nie dawały kontekstu a były pierdoleniem dla samego pierdolenia ale mimo tego przyznać trzeba, że momenty gdy autor w końcu przechodzi do rzeczy są akurat bardzo ciekawe
„Jednak u podstaw niechęci ludzi do wilków leżało przede wszystkim postrzeganie ich jako niszczycieli oraz przeświadczenie o ich agresywnej naturze, potwierdzone przez przypadki ataków wściekłych wilków na ludzi, o których wieści trafiały do ludu znacznie częściej niż żywoty świętych. Wilki jako „mordercy trzód” i prześladowcy ludzi były tępione z całą bezwzględnością, zwłaszcza odkąd upadły trony mniej lub bardziej chroniących je władców. Zdarzały się naturalnie ataki wilków – nie tylko wściekłych – na ludzi. Zdarzały się również tak przerażające zjawiska, jak złowroga działalność bestii z Benais, Auxerrois, Gévaudan czy Sewennów, a nie tak głośnych – znacznie więcej. Jednak krwawe napady przedstawicieli Canis lupus na ludzi były zawsze marginesem, podczas gdy zapamiętałe tępienie wilków przez człowieka – zwłaszcza od czasów rewolucji francuskiej – raczej normą. W tym kontekście wszelkie opowieści o krwiożerczych wilkach stanowią przykład mylenia kata z ofiarą.
Bezwzględnie prześladowane w różnym czasie wilki wyginęły już w wielu krajach i regionach Europy, w innych są na granicy wyginięcia. O ile więc wilkołaki odnoszą w świecie popkultury sukces za sukcesem, o tyle wilki w świecie jak najbardziej realnym stały się bezbronnymi ofiarami ludzkiego okrucieństwa lub tylko krótkowzroczności. I gdyby dziś porzucono małego Romulusa, Remusa lub świętego Ailbhe, to chyba nie miałby już kto ich przygarnąć. I nie miałby kto obronić pośród leśnych ostępów Joanny de Vaudémont…”
Nie chciałabym stanąć z prawdziwym wilkiem oko w oko. Ogólnie nic do nich nie mam, ale jakoś tak niekoniecznie chciałabym się bardziej zaprzyjaźnić. Za to historie o wilkołakach – uwielbiam. Oglądanie filmów z tymi futrzastymi bestiami to moje guilty pleasure, widziałam zapewne większość, z takimi perełkami jak Strippers vs Werewolves (tak, trafiłam w naprawdę głębokie odmęty kinematografii) na czele.
Książka „Wycie w ciemności” moim zdaniem świetnie sprawdza się jako kompendium wiedzy na temat wilków i wilkołaków oraz narastających wokół nich mitów i legend. Znajdziecie tu poskładane chronologicznie wzmianki o najsłynniejszych przedstawicielach obydwu gatunków z dość rozbudowanym tłem historycznym – jak dla mnie zaleta, ale co kto lubi. 7/10
Standardowo - gwiazdka mniej za literówki. A generalnie przyznam szczerze, że męczyłam się czytając tą książkę - w dużej mierze, liczyłam na to że po przeczytaniu pierwszych paru rozdziałów (pełnych nawiązań do Petoi i jednego z moich podręczników ze studiów) czytanie "pójdzie z górki" zwłaszcza, że książkę polecił mi ś.p. Przyjaciel, a tom o wampirach pochłonęłam w ok 36h, to sądziłam, że będzie podobnie. Niestety nie było. Momentami strasznie mi się dłużyła. -------------- It's not a bad book about werewolves in Europe, but.... it has quite a lot of quotes from Petoia's and few others, so if you think about reading a book regarding werewolves I suggest you start from Petoia and then eventually move to this one.
nie sądzę że była to strata czasu ale dla ludzi sięgających po nią żeby poczytać o tytułowych "wilkach i wiłkołakach..." to może ich to aż tak dużo nie znaleźć pod grubą warstwą kontekstów które tak naprawde nie są potrzebne być przytoczone w takich detalach
Ta książka byłaby naprawdę super, gdyby nie to, że autor chciał chyba zawrzeć w niej absolutnie wszystko, co wie, niezależnie od tego, czy ma to związek z tematem.
Zacznijmy od plusów: Sala ma bardzo fajny, "gawędziarski" styl, i tam, gdzie rzeczywiście trzyma się tego, o czym "Wycie w ciemności" być powinno, czyta się to szybko, lekko i z dużą przyjemnością. Widać dużą wiedzę historyczną autora, a chronologiczny sposób ułożenia haseł - od antyku do nowożytności - sprawia, że nic się nie miesza i ułatwia ogarnięcie tematu. Całość jest pięknie wydana - ilustracje Justyny Sokołowskiej są absolutnie fantastyczne, i choćby dla nich warto tę książkę mieć na półce. Warto zwrócić też uwagę na dbałość o detale - czerwony kolor przypisów, bardzo przyjemne dla oka rozwiązanie z numerami stron. W zasadzie jedyną rzeczą, do której można się przyczepić jeśli chodzi o wygląd książki, to strasznie wąskie marginesy, przez co wydaje się, że tekst nie ma jak "oddychać", ale to już naprawdę szczegół i wynik mojego zboczenia zawodowego.
Problem polega jednak głównie na tym, że połowę zawartości "Wycia w ciemności" należałoby zwyczajnie wyrzucić. Bardzo widać tu, że autor jest zafascynowany historią - w "Wyciu" zawarto masę długich fragmentów opisujących dzieje regionów, których dotyczą konkretne legendy - tylko jaki związek ma pozostałe paręset lat wydarzeń i bitew z tym konkretnym podaniem? Żeby np. dotrzeć do związku św. Patryka z wilkołactwem, przebrnąć musimy przez cztery strony poświęcone historii Wysp Brytyjskich, potem życiu świętego ogółem, żeby nareszcie dojść do sedna. Niestety wygląda to w ten sposób w przypadku KAŻDEGO hasła i każdego opisywanego przypadku. Poza notkami historycznymi wyglądającymi trochę, jakby autor miał niespełnione ambicje zostania encyklopedystą, znajdziemy sporo fragmentów, których nie powstydziłyby się przewodniki turystyczne - np. opis zabytków Wilna. Osobną kwestią są momenty, w których Sala opisuje filmy powstałe na podstawie podań - od razu widać, że na tym dosyć boleśnie się nie zna, a już naprawdę oszczędzić mógł czytelnikom np. swojego zachwytu nad nagą Monicą Belucci w "Braterstwie Wilków", czy komentarza odnośnie tego, że film jest "zbyt ideologiczny", bo szlachetnymi bohaterami okazują się ateista i politeista (sic!).
Podsumowując - gdyby wyciąć niepotrzebne fragmenty, "Wycie w ciemności" byłoby świetnym i dobrze napisanym źródłem wiedzy na temat wszelakich podań i historii odnośnie wilków i wilkołaków w Europie. Niestety w obecnej postaci czytelnik niezainteresowany czytaniem haseł z Wikipedii połowę zawartości będzie musiał zwyczajnie przekartkować i ominąć.
Jak większość pozycji z katalogu Wydawnictwa Bosz, jest to przepięknie wydana książka. Typografia, skład i oszczędne w środkach, ale bardzo sugestywne ilustracje to niestety jej największe atuty. O treści trudno mówić, bo chaotyczny tekst właściwie nie tworzy żadnej, merytorycznej ani kompozycyjnej całości. Autor zebrał po prostu z różnych źródeł wzmianki o wilkach i wilkołakach i ułożył je w kolejności chronologicznej. Jestem bardzo rozczarowana, zwłaszcza porównując tę pozycję do sąsiadującej z nią na półeczce książki o wampirach.
Wycie w ciemności to propozycja godna polecenia wszystkim miłośnikom starych, mrocznych legend i podań oraz osobom zainteresowanym wizerunkiem jednego z kluczowych stworzeń fantastyki i ludowego folkloru.